Witam,mam problem.Mam 19 lat i jest z chłopaiem juz 4.rok. Mieszkamy razem,niestety ja nie potrafie poradzić sobie z uczuciami. Jestem okrąpną dziewczyną,zapomniałam jak to jest być szczęsliwą.Czuję sie strasznie niekochana i niedoceniona. Mieliśmy kryzysy,ale nigdy nie było tak zle.Jestem chorobliwie zazdrosna o wszystko, o to ze jak jestem w pracy to on presiaduje w domu z naszą wspołlokatorką, że się zachwyca innymi dziewczynami.Potrafi mi powiedziec prosto w twarz bez wzgledu czy jestesmy sami czy nie, że ciągnie go do innych.Czuję się strasznie niedoceniona.Nie można z nim rozmawiać,nie rozumie ze kompromis polega na dogadaniu sie obu stron. Strasznie irytuje mnie,że nie moge wybrać głupiego filmu czy wydać swoich pięniedzy na to co chce.jeszcze bardziej boli mnie, ze kiedy chciałaym odejsc on mnie nie zatrzyma. Wiem ,że z waszej strony to wygląda na głupotę i to nie ma sensu.Już wiele razy sie rozstawaliśmy, byli nawet inni w tych przerwach,ale mimo ze probowałam zapomniec przy pomocy osoby trzeciej ,nigdy mi się to nie udało.Jestem od Niego uzależniona,nie mog się spakować i wyjsc.Nie potrafię. Kiedy się kłocimy dochodzi do rękoczynów z obu stron, do wyzwisk.Nie umiem już sobie z tym radzić. Nie chcę mi się zyć.Jestem osobą bardzo uczuciową,i chciałabym tylko raz na jakis czas usłyszeć dobre słowo bądz poczuć się kochaną,a nie słuzącą.W domu też nigdy nie zaznałam miłości. DLatego jestem taka zła,taka okropna. Robię wyrzuty za inne dziewczyny. Nie umiem się zachowywac tak żeby to on chciał być. Na wszystko się zgadzam.Ciągle ustępuję i to zawsze ja proszę zeby został. Ju nie potrafię sobie z tym poradzić. Proszę doradzie jak mogę się zmienić,co robić?
Podobne tematy
Mam dokładnie taką samą sytuacje zmoim chlopakiem ale jestem z nim 3 lata, i też nie potrafię sobie z tym poradić. Dokładnie Cie rozumiem.
najgorsze ze on tak potrafi kłamać ze to ja w oczach innych zawsze wychodzę na najgorszą. on potrafi na moich oczach zalecac się do innych. Mam dosc juz
Rzućcie go bo z tego nic dobrego nie wyniknie, albo nie róbcie z siebie cierpiętnic bo nic z tego nie wyniknie i zainteresujcie się innym facetem, znajdźcie sobie kolegę wtedy poruszycie jego ego i może w ramach kompromisu zrezygnuje z oglądania się za innymi ![]()
5 2013-10-14 11:13:07 Ostatnio edytowany przez Doonna (2013-10-14 11:14:29)
Z takiego zwiazku juz nic nie bedzie, predzej czy pozniej i tak sie skonczy...
wiec cierpienie nie uniknione.
Lepiej predzej to skonczyc, podbuduje wlasne samopoczucie, ze sie mialo sile odejsc.
No i predzej bedziecie wolne na nowa milosc, ktora gdzies na was czeka ![]()
Nie czekajcie, az jakas inna ich zechce i poleca, bo bedziecie sie czuly jeszcze gorzej.
Badzcie silne, pokazcie na co was stac... dopiero wtedy im sie oczy otworza ![]()