Witajcie, czy jest tu ktoś cierpiący na ortoreksję? A może któraś z Was nie zdaję sobie nawet z tego sprawy?
Ja tak, ale nie mogę z tym skończyć.
Zaczęło się niewinnie. Walczyłam z trądzikiem i dowiedziałam się o diecie Paleo. Pół roku na Paleo, marne rezultaty, zaczęłam więcej czytać o zdrowym odżywianiu i zrezygnowałam w końcu z mięsa (nafaszerowane jest hormonami i antybiotykami) i wielu innych produktów.
Rozpoczęłam surową dietę. Cerę miałam jak z obrazka, ale bardzo schudłam. Wprowadziłam więc dużą ilość orzechów. Efekt? Gorsza cera, problemy pokarmowe. W koncu natrafiłam na dietę 801010, czyli mało tłuszczu (ja w ogóle z niego zrezygnowałam) i białka, dużo węgli w postaci słodkich owoców typy banany, daktyle. Pycha! Full energii i mnóstwo słodkości. Niestety psychika w coraz gorszym stanie. Bałam się zjeść czegoś innego niż surowe owoce lub warzywa, a gdy zjadłam (bo bardzo chciałam przytyć) miałam straszne wyrzuty sumienia.
Teraz jestem na diecie chińskiej, tzn mogę jesc wszystko, ale powinnam unikać cukru, pszennych produktów. Mimo tego za każdym razem gdy chcę np wypić kakao czytam na dziesiątkach stron w internecie informacji czy mogę to zrobić, czy ono nie zaszkodzi. Wciąż myślę o jedzeniu i martwię się gdy zjem coś przetworzonego...
Podobne tematy
2 2013-10-12 11:48:20 Ostatnio edytowany przez słonecznik30 (2013-10-12 11:50:44)
Staram się zdrowo odżywiać,dbam o to co wrzucam do swojego żołądka,ale pomimo wszystko zdaję sobie sprawę,że chemia jest wszędzie - więcej wydychamy jej w powietrzu niż dostarczamy z pożywieniem.Moim skromnym zdaniem oprócz żywności przetworzonej czyli zupek w torebkach, gotowych dań w słoikach,czy też gotowych dań mrożonych,wszystko można zjadać z umiarem.Jedzenie powinno być przyjemnością.Może przekonaj się do takiego trybu życia:)Będzie trudno,ale powoli i do celu:)
Mam dokładnie to samo. Może aż tak restrykcyjnej diety nie miałam, ale idąc do sklepu czytałam i analizowałam skład każdego produktu, odrzucałam ten gdzie minimalnie tłuszczu było za dużo, lub dodatkiem były zagęszczacze typu guma guar, kstantanowa i inne świństwa w rezultacie jak odrzucicie wszystko co niezdrowie pozostanie Wam niewiele
W sklepie cięzko jest znaleźć coś zdrowego poza owocami i warzywami(czy faktycznie zdrowe? też się mówi wie o gmo...). Paranoja.
Zgadza się, paranoja! Nie zjem niczego, gdy o tym wcześniej dokładnie nie poczytam, a wiadomo ze do kazdego produktu można się przyczepić, ma wady i zalety. Gdy jednak przeczytam o nawet najmniejszej wadzie - nie zjem, nie kupię. To jest silniejsze ode mnie! :-(