Witam, mam na imię Łukasz i szukam pomocy, odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Pół roku temu poznałem wspaniałą dziewczynę. Obaj byliśmy po długich związkach. Moja nowa miłość nawet była zaręczona lecz poprzedni jej facet ją zdradził i w ten sposób wszystko przekreślił. Na początku układało nam się bardzo dobrze, miłość kwita. Dzięki niej znowu czułem się wyjątkowym facetem i odzyskałem spokój po swoim poprzednim związku, który był dla mnie bardzo toksyczny. Niestety miałem bardzo stresującą pracę z której ostatecznie zrezygnowałem, lecz powodowało ona jak sobie wypiłem jakieś niedomówienia i dziwne sytuację. Bardzo szybko się ona wycofywała po takich akcjach. Niestety była również inny powód mojego zachowania, lecz nigdy nie chciałem o nim mówić. Mieszkałem z rodzicami, którzy mieli poważne problemy finansowe, przez co było bardzo nerwowo w domu i na wszystkich się to odbijało. Pojechaliśmy wspólnie na wspaniałe wakacje, lecz jak wróciliśmy z jakiegoś tam powodu rozpoczęliśmy rozmawiać o jej byłym związku. Bardzo się o to pokłóciliśmy. Najbardziej poszło o to, że nie rozumiem dlaczego nadal trzyma pierścionek zaręczynowy w domu i nie chce mu go oddać. Niestety sytuacja w domu była coraz gorsza i w jej osobie szukałem oazy spokoju, zacząłem więcej dzwonić i marudzić, zaczęła ją ta cała sytuacja męczyć, aż doszło do takiego dnia że się bardzo pokłóciliśmy, zaczęła mi krzyczeć, że mam wyjść, strasznie spanikowała, próbowałem ją przytulić, ale jeszcze bardziej się nakręcała. Aż doszło do tego, że jak próbowałem ją przytulić zaczęła mnie odpychać, a ja cały czas próbowałem ją uspokoić lecz nic to nie pomogło. Powiedziała mi, że nie chce ze mna rozmawiać i z nami koniec. W pewnym momencie nie czułem z jej strony wsparcia i o to się w głownej mierze kłóciliśmy. Jak uważacie jest szansa, że przekonam ją do tego żebyśmy wrócili do siebie. Wyprowadziłem się od swoich rodziców, mam nową pracę i układam sobie życie na nowo.
Proszę was o pomoc, jak ją odzyskać. Bardzo ją kocham i strasznie mi na niej zależy. Pozdrawiam.