Czesc! Dlugo zastanawialam sie czy napisac tutaj Wam to co teraz czuje, ale chcialabym uslyszec obiektywne opinie bo inaczej zwariuje.... Otoz. Mieszkamy od krotkiego czasu z narzeczonym u jego rodziny (mama, brat i jego zona oraz male dziecko), wynajmowalismy wczesniej mieszkanie, ale postanowilismy przeprowadzic sie do jego mamy, zeby troche zaoszczedzic, wiadomo jestesmy zareczeni ,wiec pora pomyslec powoli juz o slubie i wgl. Jednak strasznie nie mozemy sie ostatnio dogadac z jego bratem i bratowa ;/ MASAKRA mowie Wam. Jeszcze jego mama staje po ich stronie. Wiadomo w Polsce sie niczego nie dorobimy, dlatego trzeba oszczedzac na kazdy sposob. Nie wiem co mamy zrobic, sytuacja jest na tyle nie znosna w tym domu, ze nie da sie wytrzymac. Z narzeczonym dlugo gadamy, zastanawiamy sie co robic. Bo niby pojsc na wynajem, to znowu kilkaset zloty pojdzie w bloto, wtedy to juz wgl nie zaoszczedzimy na nic. Czy mieszkac tu w tej chorej sytuacji? Ogolnie to pytam Was jakie macie zdanie na temat tego. Czy mieszkac tu i powoli oszczedzac, ale na MAXA SIE DENERWOWAC KAZDEGO DNIA.....? Nie bede sie bardzo rozpisywac w tej kwestii ale uwierzcie mi ze naprawde ciezko tu wytrzymac:( Czy poprostu isc na wynajem ?
Co byscie zrobili?
Podobne tematy
iść na wynajem,lepiej zyć skromniej niż wiecznie drzeć z kimś koty
3 2013-10-11 12:54:22 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-10-11 13:02:16)
No ale o co konkretnie macie spory z bratem i bratową, w jakich tematach dogadać się nie potraficie?
Chodzi o rachunki? każde z was ma oddzielny pokój rozumiem tak? ale popieram powyższą rade Leny. Jakby mi się z kimś mało komfortowo mieszkało to wolałabym wynajem , niż dzień w dzień mieć nastrój spartolony . Cos musicie wybrać
W ogóle jak sobie nie wyobrażam mieszkania pod jednym dachem z tyloma osobami (ja ,mąż , jego rodzeństwo, rodzice, dzieci),szanuje swoja prywatność i przestrzeń, to ale to ja i na szczęście nigdy w takiej sytuacji się nie znalazłam, lecz jestem pewna ,ze wynajem wchodziłby wtedy w rachubę. Zwykłą standardową kawalerkę od tysiaka można już znaleźć
Ja doczytałam, ze celowo się sprowadziliście do matki ,aby zaoszczędzić, no ale zapewne tez tam się do opłat dokładacie, a bycie na osobnym jest wg mnie bardzie korzystniejsze choćby dla własnego samopoczucia ,ponieważ nikt ci nie wciska nosa w nie swoje sprawy i nie ma ścin z domownikami
Wynajmowac!
Co Ty byś zrobiła, gdyby ktoś kłócił się pod Twoim dachem z ludźmi których lubisz, kibicujesz im, popierasz. Jakim cudem ta reszta żyje ze sobą zgodnie, a wy z resztą nie?
Wy chcecie zaoszczędzic, a co ma z tego reszta?
Nie wiem co mamy zrobic, sytuacja jest na tyle nie znosna w tym domu, ze nie da sie wytrzymac. Z narzeczonym dlugo gadamy, zastanawiamy sie co robic. Bo niby pojsc na wynajem, to znowu kilkaset zloty pojdzie w bloto, wtedy to juz wgl nie zaoszczedzimy na nic.
Kilkaset złotych to nie jest dużo za święty spokój
Zamiast się tutaj rozpisywać zacznij szukać mieszkania.
Co do reszty twojej wypowiedzi to zgadzam się z Chaber
Matka zawsze stanie po stronie dzieci a nie twojej bo ty jesteś dla niej obca.
Kurcze ja w ogóle nie rozumiem co to za moda, jestem narzeczoną i zamieszkam z chłopakiem i jego rodzicami/matką. Chcecie mieszkać razem mieszkajcie na swoim, nie stać was, randkujcie i szukajcie lepszej pracy żeby się odbić finansowo, proste jak konstrukcja cepa!
Kurcze ja w ogóle nie rozumiem co to za moda, jestem narzeczoną i zamieszkam z chłopakiem i jego rodzicami/matką. Chcecie mieszkać razem mieszkajcie na swoim, nie stać was, randkujcie i szukajcie lepszej pracy żeby się odbić finansowo, proste jak konstrukcja cepa!
Ja tez tej mody nie rozumiem.
Ja sie nie pytam Was za jaka moda jestescie czy tez nie. Poprostu zadalam konkretne pytanie i oczekuje Konkretnej odpowiedzi. Tyle. Nie interesuje mnie opinia na moj temat
A jesli chcecie sie wypowiadac na ten oto temat to wcale nie piszcie
Szkoda czasu... Na przyszlosc dokladnie czytac posty.
Pozdrawiam ![]()
nic gorszego niż niewychowana małolata.
9 2013-10-11 18:47:51 Ostatnio edytowany przez Joga (2013-10-11 18:48:22)
Ja sie nie pytam Was za jaka moda jestescie czy tez nie. Poprostu zadalam konkretne pytanie i oczekuje Konkretnej odpowiedzi. Tyle. Nie interesuje mnie opinia na moj temat smile A jesli chcecie sie wypowiadac na ten oto temat to wcale nie piszcie wink Szkoda czasu... Na przyszlosc dokladnie czytac posty.
Pozdrawiam smile
Tak jest Przepani! Nie będziemy się wypowiadać w temacie bo mówimy rzeczy niewygodne.
eee tam! nokiaaa marudzisz!
Fajna jest, dobrze rozumiem teściową ![]()
I traf tu człowieku na taką synową. Przyjdzie taka pod cudzy dach, zaoszczędzi na wynajmie i skłóci całą rodzinę.
Wypowiedziała się chaber - ta " nieoszczędna", ale umiejąca czytac, niestety nieznosząca cwanych leni.
Ano właśnie nic dodać nic ująć.... Wszystko napisałyście
drogie Panie
Pozdrawiam Was
A Autorce życzę więcej pokory,bo tak za daleko nie zajdzie....
No ale to jej wybór...............................................................
Ależ Ty dziewczyno jesteś skomplikowana,zrub coś ze sobą bo daleko nie zajdziesz.
Za bardzo jesteś ustawiona, autorko, na branie.
Wynajmijcie mieszkanie i żyjcie na własną rękę.