Witam , na początku zaznaczę , że jestem mężczyzną i bardzo nurtuje mnie kilka rzeczy związanych z kobietami po gwałcie.Zacznę od historii z moją ,już, była dziewczyną.
Jestem jeszcze nastolatkiem , mam 18 lat podobnie jak ona.
Wszystko zaczęło się od tego, że poznaliśmy się w nowym liceum . Ona miała chłopaka , ale juz po paru tygodniach w nowej klasie iskrzyło między nami i w końcu przyszedł przełomowy moment, kiedy po jakimś niecałym miesiącu zdradziła go ze mną. Od wtedy zaczęliśmy się regularnie spotykać i zakochałem się na zabój. W końcu jakoś tak minął nam rok, lecz nigdy nie byliśmy razem , ona cały czas była ze swoim chłopakiem , lecz tak naprawdę była ze mną. Ale nie ujawnialiśmy się , byłem naiwny i wierzyłem jej w kłamstwa. Mówiła mi ,że nie umie ot tak go zostawić , sprawić mu przykrości. Mówiła, że zna go od dawna i tak naprawdę jest jej przyjacielem i są ze sobą dlatego, że tak było im po prostu najłatwiej. Cały czas się z nim spotykała, mówiła że chce być ze mna, że go nie kocha , wreszcie jakoś w te wakacje zerwała z nim. I między nami było momentalnie lepiej, do czasu. Pojechała na wakacje za granicę do włoch. Kiedy wróciła, zachowywała się jak gdyby nigdy nic , kochaliśmy się, żadnych zahamowań ani urazu. Po jakimś czasie coś się zmieniło. Była smutna, powiedziała mi że musi zrobić badania, nie chciała powiedzieć jakie. Wreszcie powiedziała, że na wakacjach zgwałcił ją jakiś pracownik hotelu, chyba arab. Tego samego dnia poszła na badania na wykrycie wirusa HIV. Owe badania załatwiła jej matka byłego chłopaka , który dowiedział się o tym wszystkim pierwszy. Wszystko to stało się jakoś 2 tygodnie po jej powrocie z wakacji. Wszystko było okej do dnia badań. Badania nic nie wykryły , wszystko okej, ale od tego dnia była chodziła załamana, smutna . Zmieniła humor z dnia na dzień. Jej mama nic nie wiedziała też do dnia badań. Powiedziała jej o tym mama jej byłego , bo ona sama nie umiała. Od wtedy wszystko było beznadziejnie, była załamana,smutna,zero humoru.Od wtedy również, z powrotem zaczęła się spotykać ze swoim byłym , tłumaczyła ,że boi się sama przebywać, kiedy ja byłem na każde jej zawołanie, codziennie przyjeżdżałem , jeśli tylko życzyła sobie tego , gadaliśmy codziennie przez telefon dopóki nie zasnęła,choć spotykaliśmy się mniej niż wcześniej. Nie lubiła mojego dotyku, bałem się ją dotykać,przytulać, lecz wcześniej zanim ktokolwiek wiedział nie miała żadnych zahamować przed niczym. Jakoś dwa tygodnie później , poszła ze swoim byłym na jakaś popijawę do jego znajomych. Mówiła, że jej mama namawiała ją żeby wyszła z domu i poszła tam. Jakoś miesiąc po całym gwałcie, pojechała z nim i znajomymi na 3 dni pod namioty. Wtedy już zakończyłem nasz "związek" . Później znowu ze swoim byłym poszła do klubu. Była to kóncówka sierpnia, a w połowie lipca wróciła z wakacji.
Bardzo mi zależy , na wypowiedzi kobiet które również przeszły przez podobną tragedię lub ktoś to wie , jak zachowują się kobiety po takich przejściach . Jako ,że cały czas mnie okłamywała , teraz przestałem wierzyć w to, że ten cały gwałt może być prawdą. Bardzo proszę o pomoc. Przepraszam za chaotyczną treść, ale bardzo dużo miałem myśli i cięzko mi je uporządkować. Dodam również ,że chodzi ona do psychologa.
Pozdrawiam!