Jak może mowić, że kocha a tak postępować? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 63 ]

1 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2013-10-10 17:46:45)

Temat: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Nie wiem za bardzo gdzie leży problem, ale zauważyłam, że mimo wielu rozmów z moim chłopakiem ciągle postępuje tak samo, organizuje czas jak jemu jest wygodnie nie patrzy na moje potrzeby, nawet jak mamy się spotkać ignoruje moje pomysły np. spędzania czasu poza domem, najlepiej jak jest domówka, trochę piwka, znajomi i potem połowę dnia odsypia. Tłumaczyłam mu, że można iść przecież na kompromis, ale mija trochę czasu a on nic. Ja się chyba za bardzo dostosowuje do niego. On nie spyta czy mi pasuje ten dzień, czy ja nie mam innych obowiązków, co ja chce robić ale oznajmia mi fakt.
Ostatnio mieliśmy spędzić wstępnie sobotę poza domem, po czym stwierdził, że ma inną opcję i przesunąć chce nasze spotkanie bo chce zobaczyć kolegów, mimo, że byliśmy umówieni. Nie spytał czy mi pasuje, co więcej oznajmił, że pójdziemy na domówkę do jego znajomych ale jak się wyklarują plany to mi jutro da znać, nie wcześniej. Teraz ja czuję się jak idiotka, nie szanuje mnie.
Większość weekendów tak wygląda, czekam na ostatnia chwilę aż on sobie poukłada plan, pytam o jakieś fajne wyjście a on nic, zawsze tylko kino albo dom i nic ciekawszego.
Zastanawiam się czy to ma sens wszystko, czuję się jak jedna z "opcji" w tym momencie, a mówi, że kocha wtedy jak troszkę się wycofuję lub po tym jak zrobił źle i go strofuje.

Co mam zrobić w takiej sytuacji?:(
Już ze dwa razy była podobna sytuacja, ale wtedy poszłam 'na jego' opcje. Teraz mam ochotę go totalnie olać, sama ułożyć sobie plany na sobotę na pewniaka a nie czekać. Bardzo proszę o odzew w moim temacie, naprawdę nie wiem jak postąpić aby wyjść z godnością z tego i pokazać, że też musi się dostosować, nie chce słuchać mimo wielu rozmów sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Twój facet nie wygląda mi na takiego, który potrafi sie dostosować. Z Twojego opisu widzę cholernego egoistę, dla którego najważniejszy jest jego czubek nosa.
Może za bardzo pokazujesz mu że Ci zależy i on poczuł się bardzo pewnie.
Jak sama zauważyłaś za bardzo się dostosowujesz. Pora to zmienić.
Zacznij planować weekendy i nie zmieniaj planów dla niego.
Jeśli mu na Tobie zależy, zacznie bardziej liczyć się z Twoim zdaniem.

3

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Przez to jego zachowanie odsuwam się emocjonalnie i czuję się źle.
On jeszcze nie wie jak z planem na sobotę a ja czekam aż da znać, ale dzwoniła do mnie koleżanka żeby iść na zakupy właśnie w sobotę i mam dość czekania i jego opcji siedzenia w domy czy domówkę.
Czy dobrą taktyką będzie oznajmienie, że sobotę zaplanowałam inaczej (bo on nie do końca wie) - niech idzie z kolegami w piątek, a jeśli chce jakoś miło spędzić czas ze mną to w niedziele mam wolne popołudnie?
Trochę się boję, że on mnie oleje potem... i żal mi tego czasu, bo cały tydzień się nie widzieliśmy sad

4

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Czemu ty żyjesz pod dyktando chłopaka? Wszystko jest jak on chce. Ja bym mu powiedziała, że mam plany na sobotę. Nie bądź na każde jego skinienie i na wszystko się nie zgadzaj. Jesteś jego dziewczyną i chyba czas mu o tym przypomnieć bo on widocznie zapomniał o tym i zapomniał też że on nie jest małym dzieckiem że musisz mu ulegać.

"Kiedy wierzysz w siebie, nie starasz się przekonać innych. Kiedy jesteś zadowolony z siebie, nie potrzebujesz aprobaty pozostałych." Lao Tze

5

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Po prostu powiedz, że masz już plany na sobotę i tyle smile nie tłumacz się i poczekaj, aż sam wyjdzie z jakąś inicjatywą spotkania. Tylko nie odwołuj już tego spotkania przypadkiem, jak tylko on powie, że jemu pasuje widziec się z Tobą w sobotę. Nie może przecież zachowywać się tak, jakby wpisywał spotkanie z Tobą w kalendarz. W końcu jesteście parą, a nie partnerami biznesowymi.

6

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Jako facet uważam,że on po prostu nie jest już Tobą specjalnie zainteresowany. Moim zdaniem czas się z chłopakiem rozstać i będzie po problemie. Skoro się umawia z Tobą a w ostatniej chwili ktoś da mu znać,że jest impreza i wasze wcześniej ugadane plany sa odwoływane to zwyczajnie ma wiele ważniejszych spraw od spędzenia weekendu z Tobą...

7

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Hmm... Michmo... Z grubej rury, bez owijania w bawełne, troche niedelikatnie, ale trafiłeś w sedno prawdopodobnie smile

8 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2013-10-12 01:01:02)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Chyba faktycznie trafiliście w sedno sprawy...
Otóż faktycznie poszedł z kolegami na męskie spotkanie, nasze wstępne plany legły w gruzach. Ja zaplanowałam sobie weekend z kumpelą i mu to oznajmiłam i że idę w sob wieczorem do pubu ze znajomymi, on stwierdził, że jego znajomi organizują domówkę i on nie chce iść ze mną do tego pubu bo tam jest beznadziejnie i lepiej będzie u jego znajomych, że mam swoich tam zabrać neutral Po chwili stwierdził, że ok mam to potwierdzić że będziemy tam jak ja chce tam iść to on tam pójdzie. Co więcej miałam nocować u niego w sob i z rozmowy wyszło, że mamy iść tam razem. Nie naciskałam, nie zmuszałam.
Dzisiaj mi oznajmił, że dopiero w sobotę sie dokładnie umówimy i zaznaczył, że on nie pójdzie tam i woli iść do swoich znajomych, co więcej że on nie wie czy mam przyjeżdzać i ogólnie nie był mi w stanie potwierdzić czy mam nocować u niego i w ogóle przyjeżdżać wczesniej przed rzekomym wyjściem. SPytałam kto tu decyduje czy jego znajomi czy to my rozmawiamy i jesteśmy parą to mamy tak osobo iść? Trochę dziwne... a on mi odpowiedział, że z tymi znajomymi MOŻE wpadnie tam do nas... neutral
Generalnie poczułam się znieważona, jak piąte koło u wozu i popłakałam się z tego wszystkiego po rozmowie...
Zmienił trzy razy zdanie, olał z kolegami, teraz nie wiem na czym stoję nadal, jutro nie wiem jak się umawiamy, tzn. czy mam przyjeżdzać czy nie itd.
Mając ostatnie resztki godności napisałam mu teraz smsma, że nie będe do niego przyjeżdząć i nocować też nie będę, że jak chce może ze swoimi znajomymi spędzić czas a je nie będę zamieszania wprowadzać. Po czym odpisał (będąc na domówce z kumplami) ironicznie, że miło mu że nie będę nocować u niego (a może nie ironicznie...) ale on nie powiedział, że nie chce abym nie nocowała i że jutro się zdzwonimy i że ma nadzieję, że się dogadamy.
Ja tylko odpisałam, że ja już plany mam i może z nimi wpaść, będzie wesoło.
Nie wiem teraz co mam zrobić, tzn. wiem, że muszę być konsekwentna, ale boję się, że będzie maglował i chciał abym przyjechala, została itp. albo że rzeczywiście tam nie wpadnie...
Proszę powiedzcie jakie następne kroki mam przedsięzwiąć? Olać go w tą sobotę i tak czy siak wrócić do siebie choćby coś tam prosił? Czuję, że powinnam tak zrobić... nie wiem, ale czuję się bardzo bardzo źle...

9

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

I jak tam wygląda cała sytuacja?? smile

10 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-10-14 21:44:24)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Powiedz że możesz zacząć flirtować z jego znajomymi wtedy zmieni zdanie big_smile

Jestem wierna tak jak ty mi.

11

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Perełko smile

Sytuacja wygląda następująco, Twój chłopak tak Cię traktuję, ponieważ TAK się dałaś traktować przez długi czas i tego go nauczyłaś, że Twoje zdanie się nie liczy. Ponieważ przyzwyczaiłaś go do tego, że jestes na każde jego zawołanie, na każdy telefon, że spokojnie może Ci powiedziec o swoich planach w ostatniej chwili, tak Cię traktuje, a nie inaczej.

Są dwa rozwiązania tego problemu.

1. Rozstać się i nie popełniać błędu uległości w kolejnym związku.
2. Pokazać, że masz swoje życie i swoje plany.

Punkt pierwszy wiadomo jak wykonać smile

Co do punktu drugiego, zacznij myśleć o sobie. Zacznij organizować SOBIE życie. Umawiaj się z koleżankami, znajomymi, planuj wypady dla SIEBIE, zakupy, kino, zapisz się na kurs, cokolwiek. I pod ŻADNYM pozorem nie zmieniaj swoich planów dla niego. TWÓJ plan to Święty plan.
Nie dzwoń i nie pytaj co robi i jakie ma plany, bo Ty chciałabyś sobie coś zaplanować, nie. PLANUJ sama i nie zważaj na niego. Oznajmiaj - tak jak on. Jak chcesz iść do pubu to idź, nie patrz na niego. Nie uzależniaj się od niego.

12

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
Teo napisał/a:

Perełko smile

Sytuacja wygląda następująco, Twój chłopak tak Cię traktuję, ponieważ TAK się dałaś traktować przez długi czas i tego go nauczyłaś, że Twoje zdanie się nie liczy. Ponieważ przyzwyczaiłaś go do tego, że jestes na każde jego zawołanie, na każdy telefon, że spokojnie może Ci powiedziec o swoich planach w ostatniej chwili, tak Cię traktuje, a nie inaczej.

Są dwa rozwiązania tego problemu.

1. Rozstać się i nie popełniać błędu uległości w kolejnym związku.
2. Pokazać, że masz swoje życie i swoje plany.

Punkt pierwszy wiadomo jak wykonać smile

Co do punktu drugiego, zacznij myśleć o sobie. Zacznij organizować SOBIE życie. Umawiaj się z koleżankami, znajomymi, planuj wypady dla SIEBIE, zakupy, kino, zapisz się na kurs, cokolwiek. I pod ŻADNYM pozorem nie zmieniaj swoich planów dla niego. TWÓJ plan to Święty plan.
Nie dzwoń i nie pytaj co robi i jakie ma plany, bo Ty chciałabyś sobie coś zaplanować, nie. PLANUJ sama i nie zważaj na niego. Oznajmiaj - tak jak on. Jak chcesz iść do pubu to idź, nie patrz na niego. Nie uzależniaj się od niego.

Dzięki Teo, narazie wykorzystam punkt drugi wink
Tak tez zaczęłam robić, ale nie będzie łatwo... Planów już nie zmieniam dla niego, choć początkowo tak robiłam. Był zdziwiony ale chyba jeszcze nie jest przekonany do tej mojej postawy.
Już nie pytam kiedy ma czas i jaki plany ale właśnie zaczęłam mu oznajmiać kiedy ja mam czas i ochotę wyjść. Jak on nie wie, albo nie chce od razu sama planuję sobie czas i nie spotykam się z nim. Narazie poskutkowało ale na krótką chwilę. Zobaczymy za jakiś czas.

13

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
eljola napisał/a:

Twój facet nie wygląda mi na takiego, który potrafi sie dostosować. Z Twojego opisu widzę cholernego egoistę, dla którego najważniejszy jest jego czubek nosa.
Może za bardzo pokazujesz mu że Ci zależy i on poczuł się bardzo pewnie.
Jak sama zauważyłaś za bardzo się dostosowujesz. Pora to zmienić.
Zacznij planować weekendy i nie zmieniaj planów dla niego.
Jeśli mu na Tobie zależy, zacznie bardziej liczyć się z Twoim zdaniem.

Teo napisał/a:

zacznij myśleć o sobie. Zacznij organizować SOBIE życie. Umawiaj się z koleżankami, znajomymi, planuj wypady dla SIEBIE, zakupy, kino, zapisz się na kurs, cokolwiek. I pod ŻADNYM pozorem nie zmieniaj swoich planów dla niego. TWÓJ plan to Święty plan.
Nie dzwoń i nie pytaj co robi i jakie ma plany, bo Ty chciałabyś sobie coś zaplanować, nie. PLANUJ sama i nie zważaj na niego. Oznajmiaj - tak jak on. Jak chcesz iść do pubu to idź, nie patrz na niego. Nie uzależniaj się od niego.

Chciałam wrócić do tematu, otóż zastosowałam to wszystko co mówicie była zmiana ale nie za wielka i na krótki czas, od miesiąca znowu się psuje, tzn. wszystko musi być po jego myśli, co ja zaproponuję to nie, wyjście ze znajomymi moimi jedno było bo mu pasowało miał wolny weekend inne odpadły bo albo dziwnym trafem nie miał czasu albo znowu chciał się gnieść u mnie, no specjalnie chętny nie był, a ja znowu w domu zostawałam bo nie chciałam iść sama...
Wycieczki i fajne spędzanie czasu odpadło (czyli nie dom i imprezy), zorganizował wycieczkę ale tragiczną w ten mróz, jakaś dalsza wyprawa odpada bo kasa, benzyna i za zimno. Super, po prawie połtorej roku bycia razem nie ma możliwości zorganizować czegoś fajnego swojej kobiecie, masakara.
Wg mnie obraca kota ogonem, że jeździć to będziemy latem, teraz nie, że wycieczki i to wszystko to nie jest najważniejsze w życiu a my nie mieszkamy razem to nie ma kiedy to zorganizować, a ja mu na to, jak ktoś CHCE to nie jest problem pojechać na półdniową wycieczkę, już nie przesadzaj. I ogólnie powiedziałam, że on nic się nie zmienia po ostatniej rozmowie, co ja zaproponuję to nie, basen, wypad gdzieś, sauna nie, fajne wspomnienia nie, a ja to kocham! Że nic mu nie pasuje a ja robię jakoś bez problemu to co on chce - zakupy, kino, rower, nawet oglądam jego programy motoryzacyjne i co? Jakoś umiem.
On twierdzi, że ja chcę ciągle więcej i więcej i nie jestem zadowolona i mówię mu szczerze, że tak bo nie stara się. I powiedziałam spokojnie, na luzie, z taką obojętnością, że rozważam rozstanie z nim, ale muszę jeszcze to przemyśleć bo jest wiele rzeczy, które mi nie pasują i inaczej wyobrażam sobie mojego partnera. A on, że ja przesadzam trochę, że nie jest tak źle i czy ja chcę być sama, że szukam jakiegoś ideału bla bla. Nawet trochę wyglądało jakby się przejął ale chyba mi niedowierza do końca jeszcze. Teraz sama sobie wyjeżdżam na weekend z przyjaciółmi (co jest prawdą) ale jest jakiś obojętny na to... Nie pytam się co robi, jak spędzamy weekend, sama go sobie planuję (choć trochę mi ciężko). Wczoraj sam z siebie przyszedł i mi internet naprawił, bo wyraziłam zgodę, teraz mu powiedziałam, że jest jeszcze jedna rzecz do naprawienia i jak w weekend znajdzie czas czy mi to naprawi, to wygląda na to, że ok.

Jak się teraz zachować dziewczyny? TRochę mi ciężko, bo jestem w takim zawieszeniu i nie wiem czy dobrze postępuje...?

14

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Przede wszystkim - nie pytaj co masz robić, rób co czujesz intuicyjnie.
Najważniejsze w tym momencie jest to - co czujesz do niego, jak się czujesz w danej chwili - w zwiazku z  zaistniałą sytuacją. Nie planuj co zrobic, co powiedziec do niego - to nic dobrego;)
Moim zdaniem jeśli faktycznie przeszkadza Ci, że On nie jest taki jak bys chciala - w sensie ze nie potraficie sie dogadac w tak prostych sprawach, jak organizacja czasu i spotkan, to w tym zwiazku chyba nie ma juz czego ratowac. BEZ urazy ale facet który już od dłuzszego czasu od Swojej Kobiety woli kumpli, a zamiast wyjsc nawet na spacer czy na ten basen woli jak to nazwałaś "tłamszenie w domu" to coś tu nie gra.
PRzez chwilę pomyslalam ze on jest z Toba bo tak mu wygodnie, pokaze się z Toba - ze ma dziewczynę, pójdziecie do łóżka, to w czymś mu pomożesz. Chłopak ma same przyjemnosci bo z Toba jest ale ma tez mnostwo czasu dla siebie...  Niby jestescie ale z jego punktu widzenia dziwny to układ jest...

Wafelek - żyj dla siebie, jeśli przez chwile czasami nawet pomyslałaś ze nie chcesz z nim byc, to mi sie wydaje ze najlepszym wyjsciem z sytuacji bedzie pozegnanie sie. Pomijajac fakt ze za kazdym razem to Ty musisz sie dostosowywac pod jego dyktando.

Tego zwiazki na przytrzymanie - sa bez sensu wink

15 Ostatnio edytowany przez Laura86 (2014-01-16 21:07:39)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
Wafelek napisał/a:

Nie wiem za bardzo gdzie leży problem, ale zauważyłam, że mimo wielu rozmów z moim chłopakiem ciągle postępuje tak samo, organizuje czas jak jemu jest wygodnie nie patrzy na moje potrzeby, nawet jak mamy się spotkać ignoruje moje pomysły np. spędzania czasu poza domem, najlepiej jak jest domówka, trochę piwka, znajomi i potem połowę dnia odsypia. Tłumaczyłam mu, że można iść przecież na kompromis, ale mija trochę czasu a on nic. Ja się chyba za bardzo dostosowuje do niego. On nie spyta czy mi pasuje ten dzień, czy ja nie mam innych obowiązków, co ja chce robić ale oznajmia mi fakt.
Ostatnio mieliśmy spędzić wstępnie sobotę poza domem, po czym stwierdził, że ma inną opcję i przesunąć chce nasze spotkanie bo chce zobaczyć kolegów, mimo, że byliśmy umówieni. Nie spytał czy mi pasuje, co więcej oznajmił, że pójdziemy na domówkę do jego znajomych ale jak się wyklarują plany to mi jutro da znać, nie wcześniej. Teraz ja czuję się jak idiotka, nie szanuje mnie.
Większość weekendów tak wygląda, czekam na ostatnia chwilę aż on sobie poukłada plan, pytam o jakieś fajne wyjście a on nic, zawsze tylko kino albo dom i nic ciekawszego.
Zastanawiam się czy to ma sens wszystko, czuję się jak jedna z "opcji" w tym momencie, a mówi, że kocha wtedy jak troszkę się wycofuję lub po tym jak zrobił źle i go strofuje.

Co mam zrobić w takiej sytuacji?:(
Już ze dwa razy była podobna sytuacja, ale wtedy poszłam 'na jego' opcje. Teraz mam ochotę go totalnie olać, sama ułożyć sobie plany na sobotę na pewniaka a nie czekać. Bardzo proszę o odzew w moim temacie, naprawdę nie wiem jak postąpić aby wyjść z godnością z tego i pokazać, że też musi się dostosować, nie chce słuchać mimo wielu rozmów sad

z całym szacunkiem, ale tutaj nie ma mowy o żadnym kompromisie... Po prostu nie liczy się z twoim zdaniem. Powinnaś postawić sprawę jasno, że albo ma na uwadze także twoje plany i wspólnie organizujecie czas albo powiedz mu do widzenia i tyle. Związek pod dyktando nie ma przyszłości..

16

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

I myslisz ze bedzie lepiej ??!!?!?!chyba nie .pan i wladca mysli ze przy nim swiat sie kreci .wez nastepny weekend zaplanuj ty a jak paniczowi sie nie spodoba to oznajmij ze ty juz masz plan i nie ustepuj.NIE BEDZIE LEPIEJ!!!

GDYBYM MIAŁA UMRZEC JUTRO ,NIE ZAŁOWAŁABYM NICZEGO CO ZROBIŁAM DO TEJ PORY....

17 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-16 21:24:15)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
sweet.dream napisał/a:

Przede wszystkim - nie pytaj co masz robić, rób co czujesz intuicyjnie.
Najważniejsze w tym momencie jest to - co czujesz do niego, jak się czujesz w danej chwili - w zwiazku z  zaistniałą sytuacją. Nie planuj co zrobic, co powiedziec do niego - to nic dobrego;)
Moim zdaniem jeśli faktycznie przeszkadza Ci, że On nie jest taki jak bys chciala - w sensie ze nie potraficie sie dogadac w tak prostych sprawach, jak organizacja czasu i spotkan, to w tym zwiazku chyba nie ma juz czego ratowac. BEZ urazy ale facet który już od dłuzszego czasu od Swojej Kobiety woli kumpli, a zamiast wyjsc nawet na spacer czy na ten basen woli jak to nazwałaś "tłamszenie w domu" to coś tu nie gra.
PRzez chwilę pomyslalam ze on jest z Toba bo tak mu wygodnie, pokaze się z Toba - ze ma dziewczynę, pójdziecie do łóżka, to w czymś mu pomożesz. Chłopak ma same przyjemnosci bo z Toba jest ale ma tez mnostwo czasu dla siebie...  Niby jestescie ale z jego punktu widzenia dziwny to układ jest...

Wafelek - żyj dla siebie, jeśli przez chwile czasami nawet pomyslałaś ze nie chcesz z nim byc, to mi sie wydaje ze najlepszym wyjsciem z sytuacji bedzie pozegnanie sie. Pomijajac fakt ze za kazdym razem to Ty musisz sie dostosowywac pod jego dyktando.

Tego zwiazki na przytrzymanie - sa bez sensu wink

Sweet dream dokładnie tak też myślę teraz, on mi mydli oczy wycieczkami w lato, jak w tamtym roku mówił, że w tym pojedziemy na wakacje a teraz już w styczniu mi oznajmia, że ma swoje plany i wydatki i wakacje nie są potrzebne bo są bardziej przyziemne rzeczy do zrealizowania sad
Tu nie chodzi o pieniądze, ale nawet nie zaproponował innej opcji! A ja mam tak męczącą pracę i on o tym doskonale wie!
On mi nic nie daje w tym związku w sensie fajnych przeżyć, wspomnień. Nawet komputera nie chce mu się sformatować żebyśmy w Wormsy pograli, bo mówi, że po pracy żal mu tego czasu na to, którego nie jest wiele i nie ma kiedy neutral  na nic nie da się go namówić, nie dba o mnie. Najgorsze jest to, że na moje argumenty obraca kota ogonem.

myszka50 napisał/a:

I myslisz ze bedzie lepiej ??!!?!?!chyba nie .pan i wladca mysli ze przy nim swiat sie kreci .wez nastepny weekend zaplanuj ty a jak paniczowi sie nie spodoba to oznajmij ze ty juz masz plan i nie ustepuj.NIE BEDZIE LEPIEJ!!!

Dokładnie, teraz już zaplanowałam weekend z przyjaciółką i nawet nie będę dopytywać czy mi naprawi w weekend to co szwankuje...
Narazie rozważam rozstanie, i chcę odpocząć od niego. Zobaczyć czy w przeciągu tego czasu zainteresuje się, coś zrobi sam od siebie oprócz przyłażenia do mnie. Na cuda nie liczę, ale na konkretne cięcie nie jestem jeszcze w pełni gotowa neutral

18

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
Wafelek napisał/a:
sweet.dream napisał/a:

Przede wszystkim - nie pytaj co masz robić, rób co czujesz intuicyjnie.
Najważniejsze w tym momencie jest to - co czujesz do niego, jak się czujesz w danej chwili - w zwiazku z  zaistniałą sytuacją. Nie planuj co zrobic, co powiedziec do niego - to nic dobrego;)
Moim zdaniem jeśli faktycznie przeszkadza Ci, że On nie jest taki jak bys chciala - w sensie ze nie potraficie sie dogadac w tak prostych sprawach, jak organizacja czasu i spotkan, to w tym zwiazku chyba nie ma juz czego ratowac. BEZ urazy ale facet który już od dłuzszego czasu od Swojej Kobiety woli kumpli, a zamiast wyjsc nawet na spacer czy na ten basen woli jak to nazwałaś "tłamszenie w domu" to coś tu nie gra.
PRzez chwilę pomyslalam ze on jest z Toba bo tak mu wygodnie, pokaze się z Toba - ze ma dziewczynę, pójdziecie do łóżka, to w czymś mu pomożesz. Chłopak ma same przyjemnosci bo z Toba jest ale ma tez mnostwo czasu dla siebie...  Niby jestescie ale z jego punktu widzenia dziwny to układ jest...

Wafelek - żyj dla siebie, jeśli przez chwile czasami nawet pomyslałaś ze nie chcesz z nim byc, to mi sie wydaje ze najlepszym wyjsciem z sytuacji bedzie pozegnanie sie. Pomijajac fakt ze za kazdym razem to Ty musisz sie dostosowywac pod jego dyktando.

Tego zwiazki na przytrzymanie - sa bez sensu wink

Sweet dream dokładnie tak też myślę teraz, on mi mydli oczy wycieczkami w lato, jak w tamtym roku mówił, że w tym pojedziemy na wakacje a teraz już w styczniu mi oznajmia, że ma swoje plany i wydatki i wakacje nie są potrzebne bo są bardziej przyziemne rzeczy do zrealizowania sad
Tu nie chodzi o pieniądze, ale nawet nie zaproponował innej opcji! A ja mam tak męczącą pracę i on o tym doskonale wie!
On mi nic nie daje w tym związku w sensie fajnych przeżyć, wspomnień. Nawet komputera nie chce mu się sformatować żebyśmy w Wormsy pograli, bo mówi, że po pracy żal mu tego czasu na to, którego nie jest wiele i nie ma kiedy neutral  na nic nie da się go namówić, nie dba o mnie. Najgorsze jest to, że na moje argumenty obraca kota ogonem.

myszka50 napisał/a:

I myslisz ze bedzie lepiej ??!!?!?!chyba nie .pan i wladca mysli ze przy nim swiat sie kreci .wez nastepny weekend zaplanuj ty a jak paniczowi sie nie spodoba to oznajmij ze ty juz masz plan i nie ustepuj.NIE BEDZIE LEPIEJ!!!

Dokładnie, teraz już zaplanowałam weekend z przyjaciółką i nawet nie będę dopytywać czy mi naprawi w weekend to co szwankuje...
Narazie rozważam rozstanie, i chcę odpocząć od niego. Zobaczyć czy w przeciągu tego czasu zainteresuje się, coś zrobi sam od siebie oprócz przyłażenia do mnie. Na cuda nie liczę, ale na konkretne cięcie nie jestem jeszcze w pełni gotowa neutral

powiem ci szczerze ze ciezko mi sobie wyobrazic twoja przyszlosc z nim .nie chce protokowac

GDYBYM MIAŁA UMRZEC JUTRO ,NIE ZAŁOWAŁABYM NICZEGO CO ZROBIŁAM DO TEJ PORY....

19

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

No niestety, już przestaję się łudzić, że się zmieni. Myślałam, że ludzie pracują nad sobą jak chcą zbudować coś fajnego, ale nie on.
Jest zapatrzony w siebie, egoista i samolub.
Właśnie wydzwania i już widzę, że on czuje, że nie do końca jest coś tak chyba. Martwi się jakoś wyjątkowo i jest taki charakterystycznie miły jak się odsuwam od niego. A jak usłyszał, że w sobotę wieczorem wybywam z kumpelą to jego pytanie zabrzmiało "a co ze mną? Przecież w sobotę nie pracuję." na to moja odpowiedź: "no co, i tak będziesz siedział w domu big_smile  ja muszę przemyśleć sobie parę spraw i wyluzować się". Na co on mi odpowiedział, że chyba nie chce zerwać i kolejne dwa lata być sama i szukać nowego(zanim go poznałam tyle byłam sama...), ja obróciłam w żart jego słowa mówiąc, że ma złe podejście i jak jego poznałam na imprezie, to aż taki problem poznać kogoś to chyba nie jest.
Problem polega na tym, że nie zamierzam cały czas grać w kotka i myszkę, jak jestem niedostępna to on się mobilizuje. Tak nie powinno być...

20 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2014-01-16 22:07:06)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

;-(

GDYBYM MIAŁA UMRZEC JUTRO ,NIE ZAŁOWAŁABYM NICZEGO CO ZROBIŁAM DO TEJ PORY....

21

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Zastanawiam się z czego wynikają takie zachowania facetów/ludzi. To charakter czy z domu wynosi się takie wzorce traktowania kobiet... neutral

22

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
Wafelek napisał/a:

Zastanawiam się z czego wynikają takie zachowania facetów/ludzi. To charakter czy z domu wynosi się takie wzorce traktowania kobiet... neutral

Nie daj sie schrupac .powiedz jemu ze ty tez masz swoje potrzeby.jest cos takiego jak KOMPROMIS ktorego on nie zna .potem moze byc ci ciezko miec pozycje .nie mowie zeby tu byl ktos gora .ale nie badz wiecznie na dole.

GDYBYM MIAŁA UMRZEC JUTRO ,NIE ZAŁOWAŁABYM NICZEGO CO ZROBIŁAM DO TEJ PORY....

23

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

To jest charakter wiesz wink  ale też dużo zalezy w jaki sposób na poczatku zwiazku  kobieta sie okresli tzn. na co pozwoli, czy jest na kazde zawolanie.
A czlowieka nie zmienisz niestety wink to zbyt dlugi i monotonny proces - a bedac z kims trzeba go akceptowac a nie zmieniac wink
Ja sie dziwie ze Ty te 1,5 roku wytrzymałaś w TAKIM zwiazku - medal dla Ciebie ! wink

24

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

On chciałby dominować widzę. Ja jedynaczka i on też...
Teraz muszę odpocząć od niego trochę. Nie wiem co będzie dalej. Ja już przestaje wierzyć, że się uda, tyle łez wylałam po tym jak usłyszałam, że nie myśli narazie o wspólnym zamieszkaniu ani że na chwilę obecną nie ma konkretnych planów przez najbliższe dwa, trzy lata wobec mnie... Wzięłam sobie też do serca, że ignoruje moje potrzeby fajnego spędzania czasu. A dlaczego mam z tego rezygnować? Jak nie chce ze mną spędzać tak czasu to co mam z nim robić, zanudzić się na śmierć? Przykro...

25 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-16 22:27:07)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
sweet.dream napisał/a:

To jest charakter wiesz wink  ale też dużo zalezy w jaki sposób na poczatku zwiazku  kobieta sie okresli tzn. na co pozwoli, czy jest na kazde zawolanie.

Ja mam charakter trochę takiego małego zagubionego dziecka w związku, ale jednocześnie nie lubię jak ktoś mi każe robić coś pod jego dyktando i jak on chce. To fakt, może i tak postępowałam ale były w międzyczasie rozmowy i nic nie dawały. Zachowaniem niektóre rzeczy wyprostowałam ale to strasznie długo trwało jakoś. Dopiero jak mówię, że rozważam rozstanie to on się bardziej ogarnia... Jest bardzo uparty i nie chce nad sobą pracować, mówi, że on nie widzi problemu i że to mi jest źle w tym związku, zrzuca całość jakby na mnie, tego też mam dość.

26

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Wiesz mam za sobą zwiazek z kims egoistycznym .. Była to wielka miłość, plany na przyszlosc, w niedalekiej przyszlosci slub- bo bylismy zareczeni.. W sumie to wszystko we mnie nadal trwa bo we wrzesniu sie zeszlismy - wątek "bezmyslność".. Ale tu nie o tym...
Wiedz jedno jeśli chociaz jedna osoba w zwiazku jest eggoista w wiekszym stopniu to poprostu zwiazek nie ma prawa sie udac.. U mnie to tez ja mialam ustepowac, bo on to czy tamto, bo u niego w domu to to, bo on ma firmy to bedziemy musieli mieszkac z jego rodzicami...  Zawsze liczyło się co on chciał, ja w tym wszystkim bylam tylko dodatkiem...  A teraz jakbym Ciebie widziała - obwinia mnie za rozpad zwiazku, ze taak mnie kochał, zapomniec nie moze... Nie wybielam siebie, bo wiem ze czasem tez zle zrobilam - ale nie mozna wszystkiego na 2 osobe zrzucac....

27

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
Wafelek napisał/a:
sweet.dream napisał/a:

To jest charakter wiesz wink  ale też dużo zalezy w jaki sposób na poczatku zwiazku  kobieta sie okresli tzn. na co pozwoli, czy jest na kazde zawolanie.

Ja mam charakter trochę takiego małego zagubionego dziecka w związku, ale jednocześnie nie lubię jak ktoś mi każe robić coś pod jego dyktando i jak on chce. To fakt, może i tak postępowałam ale były w międzyczasie rozmowy i nic nie dawały. Zachowaniem niektóre rzeczy wyprostowałam ale to strasznie długo trwało jakoś. Dopiero jak mówię, że rozważam rozstanie to on się bardziej ogarnia... Jest bardzo uparty i nie chce nad sobą pracować, mówi, że on nie widzi problemu i że to mi jest źle w tym związku, zrzuca całość jakby na mnie, tego też mam dość.

Ja bym z nim porozmawiala i chyba to zakonczyla .chyba ze ktos lubi jak druga osoba nad nia dominuje.szmat czasu wytrzymalas a on kubi kazdy weekend w towarzystwe i piwkowaniu .mozna od czasu do czasu ale nie popadac w rutyne .

GDYBYM MIAŁA UMRZEC JUTRO ,NIE ZAŁOWAŁABYM NICZEGO CO ZROBIŁAM DO TEJ PORY....

28 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-16 22:38:36)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Sweet dream zalinkujesz mi ten temat, o którym mówisz?
Wiesz co jest najgorsze, że gdyby nie jego egoizm i skupianie się na sobie to byłby naprawdę fajny chłopak... tego mi cholernie szkoda.
Najgorsze jest to, że on tego nawet nie dostrzega mimo tego, co ja mówię do niego i argumentuję sad

Dlatego teraz jak coś chce to robię to z przyjaciółmi, wszyscy uważają, że moje pomysły są super, ale on praktycznie zawsze jest na nie hmm
Tylko, że co to za sens 90% robić samej...

29 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-16 22:43:07)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
myszka50 napisał/a:

Ja bym z nim porozmawiala i chyba to zakonczyla .chyba ze ktos lubi jak druga osoba nad nia dominuje.szmat czasu wytrzymalas a on kubi kazdy weekend w towarzystwe i piwkowaniu .mozna od czasu do czasu ale nie popadac w rutyne .

To się zmieniło właśnie, już tak nie piwkuje i ogólnie więcej weekendów spędza ze mną, ale jakość spędzonego czasu jest niefajna sad

30

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
Wafelek napisał/a:
myszka50 napisał/a:

Ja bym z nim porozmawiala i chyba to zakonczyla .chyba ze ktos lubi jak druga osoba nad nia dominuje.szmat czasu wytrzymalas a on kubi kazdy weekend w towarzystwe i piwkowaniu .mozna od czasu do czasu ale nie popadac w rutyne .

To się zmieniło właśnie, już tak nie piwkuje i ogólnie więcej weekendów spędza ze mną, ale jakość spędzonego czasu jest niefajna sad

Bo brakuje mu towarzystwa?
Daj mu odpoczac i ty odpocznij .pokaz mu ze ty tez masz potrzeby .
Jak pojdzie w inna strone ?!?!?-no coz !!

GDYBYM MIAŁA UMRZEC JUTRO ,NIE ZAŁOWAŁABYM NICZEGO CO ZROBIŁAM DO TEJ PORY....

31 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-16 22:51:24)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
myszka50 napisał/a:

Bo brakuje mu towarzystwa?
Daj mu odpoczac i ty odpocznij .pokaz mu ze ty tez masz potrzeby .
Jak pojdzie w inna strone ?!?!?-no coz !!

Może i tak, hmmm... wszyscy najbliżsi koledzy w ferworze organizowania swoich ślubów zapewne, więc zajęci, nie ma tak czasu na piwko może.

Dzięki myszko smile właśnie tak też robię teraz, kontakt mamy, nie zrywam ale odpoczywam od niego.

P.S: Może ja pierwsza pójdę w inną stronę big_smile

32

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

To ja też poproszę medal, wytrzymałam 4 lata w podobnym związku, tylko akurat nie było w pakiecie kumpli. Ja byłam kumplem. Sama jestem sobie winna, bo na początku nie określiłam granicy i zawsze dostosowywałam się do niego. On organizował wycieczki, a kiedy ja wychodziłam z inicjatywą, moje pomysły traktował śmiechem. Wyjazd do jakiegoś miasta na weekend ? on nie lubi łazić po mieście... wyjazd na jakiś koncert ? po co ma jechać skoro zna tylko dwa kawałki zespołu. A ja ? mi wszystko pasowało, byle coś robić, nie siedzieć w miejscu, byle z nim. Z czasem wycofałam się, nie chciałam nic proponować, bo zawsze kończyło się tak samo, nie tylko w kwestii wyjazdów. W 3 roku pełna mobilizacja z jego strony kiedy powiedziałam , że wyjeżdżam z koleżankami na weekend. Milutki, kochany się robił i pretensje: a ja jak mam spędzić weekend ? Podczas rozstaniowych dyskusji (więcej w moim wątku ) powiedział: po prostu pasowało mi, że byłaś... Boli mnie to do tej pory. Na szczęście szybko poznałam kogoś innego, więc jakoś dałam radę. Jednak rozżalenie zostaje. Korzystał z mojego towarzystwa przez 4 lata. Nie mieszkaliśmy razem, bo on ciągle miał jakieś wątpliwości. Kiedy wracałam w niedzielę przedpołudniem do swojego domu on miał focha, że go zostawiam tak wcześnie.  Po tym jak się dowiedział, że poznałam kogoś stwierdził, że pomimo tego, że nie mówił, że mnie kochał to tak było. Namieszał tym mi znowu w głowie. Siła przyzwyczajenia ? Piękne chwile też były nie mogę o nich zapominać. Prawda jest taka, że od dłuższego czasu myśląc o przyszłości z nim widziałam czarną dziurę. Nadal to przeżywam, ale wiem że tak musiało się to skończyć.

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

33 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2014-01-16 23:05:39)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
Wafelek napisał/a:
sweet.dream napisał/a:

To jest charakter wiesz wink  ale też dużo zalezy w jaki sposób na poczatku zwiazku  kobieta sie okresli tzn. na co pozwoli, czy jest na kazde zawolanie.

Ja mam charakter trochę takiego małego zagubionego dziecka w związku, ale jednocześnie nie lubię jak ktoś mi każe robić coś pod jego dyktando i jak on chce. To fakt, może i tak postępowałam ale były w międzyczasie rozmowy i nic nie dawały. Zachowaniem niektóre rzeczy wyprostowałam ale to strasznie długo trwało jakoś. Dopiero jak mówię, że rozważam rozstanie to on się bardziej ogarnia... Jest bardzo uparty i nie chce nad sobą pracować, mówi, że on nie widzi problemu i że to mi jest źle w tym związku, zrzuca całość jakby na mnie, tego też mam dość.

Ja też byłam takim dzieciątkiem, małą dziewczynką. Kiedy zaczęłam stawiać na swoim, stwierdził, że się zmieniłam i tęskni za tą małą dziewczynką jaką byłam na początku związku. Istotne jest chyba też to, że kiedy się pytałam co jest ważne dla niego w związku on odpowiadał, że wystarczy, żeby jedno rządziło - czyli on  i będzie ok. Sama widzisz na związek partnerski nie było szans.

A wiesz co on teraz robi ? Zamiast popracować nad sobą, zgłębia wiedzę jak bajerować laski smile Sam mi się przyznał.

Opisując to tutaj i wyrzucając żale czuję się lepiej...

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

34

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
dafne123 napisał/a:

Wyjazd do jakiegoś miasta na weekend ? on nie lubi łazić po mieście... wyjazd na jakiś koncert ? po co ma jechać skoro zna tylko dwa kawałki zespołu. A ja ? mi wszystko pasowało, byle coś robić, nie siedzieć w miejscu, byle z nim. Z czasem wycofałam się, nie chciałam nic proponować, bo zawsze kończyło się tak samo, nie tylko w kwestii wyjazdów. W 3 roku pełna mobilizacja z jego strony kiedy powiedziałam , że wyjeżdżam z koleżankami na weekend. Milutki, kochany się robił i pretensje: a ja jak mam spędzić weekend ? Podczas rozstaniowych dyskusji (więcej w moim wątku ) powiedział: po prostu pasowało mi, że byłaś... Boli mnie to do tej pory. Prawda jest taka, że od dłuższego czasu myśląc o przyszłości z nim widziałam czarną dziurę. Nadal to przeżywam, ale wiem że tak musiało się to skończyć.

O żesz... 99% się zgadza, tylko, że mój podczas rozmów rozstaniowych mówi, że mi ciągle mało i że jak mi nie pasuje to mam sobie poszukać kogoś innego. Powiedziałam, że rozważę jego radę. Ja też mam teraz etap wycofywania się. I tez widzę podobną reakcję jak Ty opisujesz, dżizas... neutral

i też widzę coraz bardziej czarną dziurę jeśli idzie o jakieś przyszłościowe plany...

35 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2014-01-16 23:12:02)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

jak mi nie pasuje to mam sobie poszukać kogoś innego
Ten tekst słyszałam wiele razy... pod koniec zaczęłam sama go stosować.
A jak z przepraszaniem ? Zauważyłaś problem ?? Miał ogromny problem, żeby powiedzieć przepraszam i przyznać się do błędu. Mogła być ewidentnie jego wina, a i tak za nic się nie przyznał. Ucinał temat szybko.

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

36

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
dafne123 napisał/a:

Ja też byłam takim dzieciątkiem, małą dziewczynką. Kiedy zaczęłam stawiać na swoim, stwierdził, że się zmieniłam i tęskni za tą małą dziewczynką jaką byłam na początku związku. Istotne jest chyba też to, że kiedy się pytałam co jest ważne dla niego w związku on odpowiadał, że wystarczy, żeby jedno rządziło - czyli on  i będzie ok. Sama widzisz na związek partnerski nie było szans.

A wiesz co on teraz robi ? Zamiast popracować nad sobą, zgłębia wiedzę jak bajerować laski smile Sam mi się przyznał.

Opisując to tutaj i wyrzucając żale czuję się lepiej...

Nieeeee, podaj pierwszą literę imienia big_smile

Mój też ma manię takiej małej dziewczynki, jemu chyba to się bardzo podoba neutral Ja jak się stawiam to na bardzo krótko więc chyba nie traktuje tego zbyt poważnie, ale odkąd przestałam tak emocjonalnie podchodzić i zdystansowała się trochę i w taki sposób mówię o rozstaniu (i olewam go) to to działa. Ale taka gra nie ma sensu, bo to nie o to chodzi!

37

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
Wafelek napisał/a:
dafne123 napisał/a:

Ja też byłam takim dzieciątkiem, małą dziewczynką. Kiedy zaczęłam stawiać na swoim, stwierdził, że się zmieniłam i tęskni za tą małą dziewczynką jaką byłam na początku związku. Istotne jest chyba też to, że kiedy się pytałam co jest ważne dla niego w związku on odpowiadał, że wystarczy, żeby jedno rządziło - czyli on  i będzie ok. Sama widzisz na związek partnerski nie było szans.

A wiesz co on teraz robi ? Zamiast popracować nad sobą, zgłębia wiedzę jak bajerować laski smile Sam mi się przyznał.

Opisując to tutaj i wyrzucając żale czuję się lepiej...

Nieeeee, podaj pierwszą literę imienia big_smile

Mój też ma manię takiej małej dziewczynki, jemu chyba to się bardzo podoba neutral Ja jak się stawiam to na bardzo krótko więc chyba nie traktuje tego zbyt poważnie, ale odkąd przestałam tak emocjonalnie podchodzić i zdystansowała się trochę i w taki sposób mówię o rozstaniu (i olewam go) to to działa. Ale taka gra nie ma sensu, bo to nie o to chodzi!

Kochana Piotruś Pan on się nazywa smile syndrom Piotrusia Pana... masz a ja miałam do czynienia z egzemplarzami ksiązkowymi smile

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

38 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-16 23:16:38)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
dafne123 napisał/a:

jak mi nie pasuje to mam sobie poszukać kogoś innego
Ten tekst słyszałam wiele razy... pod koniec zaczęłam sama go stosować.
A jak z przepraszaniem ? Zauważyłaś problem ??

Haha, dafne Ty mnie rozumiesz jak nikt inny! A ja Ciebie!

Chooolerny problem, jak mu mówię, że powinien przeprosić to dopiero przeprasza ale nie sam z siebie i nie od razu.
Ogólnie to ja jestem emocjonalna i ja jestem winna bo wszczynam kłótnię i nerwową atmosferę, on jest kryształowy haha!

Jak tylko reaguję bez emocji i spokojnie to bardziej działa, no ale tak jak mówię, nie o to chodzi.

Jest na takiego sposób dobry jakiś?

39

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
Wafelek napisał/a:
dafne123 napisał/a:

jak mi nie pasuje to mam sobie poszukać kogoś innego
Ten tekst słyszałam wiele razy... pod koniec zaczęłam sama go stosować.
A jak z przepraszaniem ? Zauważyłaś problem ??

Haha, dafne Ty mnie rozumiesz jak nikt inny! A ja Ciebie!

Chooolerny problem, jak mu mówię, że powinien przeprosić to dopiero przeprasza ale nie sam z siebie i nie od razu.
Ogólnie to ja jestem emocjonalna i ja jestem winna bo wszczynam kłótnię i nerwową atmosferę, on jest kryształowy haha!

Jak tylko reaguję bez emocji i spokojnie to bardziej działa, no ale tak jak mówię, nie o to chodzi.

Zaraz się popłaczę chyba ze szczęścia.... ja też jestem emocjonalna, bo skorpion, ale prawda jest taka, że to on we mnie te emocje burzył. Do tego jeszcze stoicki spokój. Zrobił ze mnie zazdrośnicę i małego nerwusa smile

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

40 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-16 23:21:41)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Skorpion, ja się boję skorpionów trochę , ja jestem bliźnięta, ale mam dużo z raka prędzej smile
Haha mój tez ze mnie taką zrobił haha :d

Myślisz, że jest jakiś sposób na takiego?

41

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Mój nowy facet powiedział, że byłam jego ( exa ) Toffikiem, wołał a ja leciałam big_smile Teraz mimo, że się śmieję, jest mi strasznie ciężko. Od Piotrusia Pana nie jest tak łatwo odejść, kiedy już podejmiesz decyzję on wystawi armię, żeby Cię zatrzymać. Mój były miał jeszcze jeden duży feler, bardzo dużo grał w mmo.

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

42 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-16 23:27:26)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Hmmm, mój np. przesyłał mi słodkie zdjęcia raz i mówił co mogłabym stracić i takie tam.
Ale mi się wydaje, że jakbym odeszła to on właśnie od tego momentu już nigdy by się nie odezwał, tzn. poczułby się urażony, bo on nie wierzy teraz, że ja mogę odejść, tak myślę...

p.s. co to mmo?

43

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
Wafelek napisał/a:

Skorpion, ja się boję skorpionów trochę , ja jestem bliźnięta, ale mam dużo z raka prędzej smile
Haha mój tez ze mnie taką zrobił haha :d

Myślisz, że jest jakiś sposób na takiego?

Wiesz co, teraz gdybym weszła drugi raz w taki związek wiedziałabym jak się zachowywać, byłabym stanowcza. Czytałam książkę o syndromie Piotrusia Pana, poszukaj w necie, nie pamiętam nazwiska autora. Piotruś Pan zatrzymuje się podobno emocjonalnie w wieku 15 lat. Jemu trzeba dużo tłumaczyć, na spokojnie jakbyś rozmawiała z dzieckiem. Tylko czy chcesz tego ?? Nie masz również gwarancji, że za jakiś czas nie poszuka kolejnej małej Wendy. Bo do tej pory byłaś Wendy. smile Jednak kiedyś Wendy dorośnie, a on będzie szukał kolejnej beztroskiej towarzyszki zabaw i podróży.

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

44

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
Wafelek napisał/a:
dafne123 napisał/a:

jak mi nie pasuje to mam sobie poszukać kogoś innego
Ten tekst słyszałam wiele razy... pod koniec zaczęłam sama go stosować.
A jak z przepraszaniem ? Zauważyłaś problem ??

Haha, dafne Ty mnie rozumiesz jak nikt inny! A ja Ciebie!

Chooolerny problem, jak mu mówię, że powinien przeprosić to dopiero przeprasza ale nie sam z siebie i nie od razu.
Ogólnie to ja jestem emocjonalna i ja jestem winna bo wszczynam kłótnię i nerwową atmosferę, on jest kryształowy haha!

Jak tylko reaguję bez emocji i spokojnie to bardziej działa, no ale tak jak mówię, nie o to chodzi.

Jest na takiego sposób dobry jakiś?

Poszukac innego ,normalnego oni naprawde chodza po ziemi .powodzenia dziewczyny.garbate nie jestescie ,laski jak trzeba ,cale zycie przed wami ,wiec?!?!?!wazne ze kumacie o co loto!!!

GDYBYM MIAŁA UMRZEC JUTRO ,NIE ZAŁOWAŁABYM NICZEGO CO ZROBIŁAM DO TEJ PORY....

45

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
Wafelek napisał/a:

p.s. co to mmo?

to gry online... sądzę, że miał niskie poczucie wartości ( mimo, że zachowywał się zupełnie odwrotnie ) i poprawiał sobie morale zdobywając jakie osiągnięcia w grach

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

46

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
myszka50 napisał/a:
Wafelek napisał/a:
dafne123 napisał/a:

jak mi nie pasuje to mam sobie poszukać kogoś innego
Ten tekst słyszałam wiele razy... pod koniec zaczęłam sama go stosować.
A jak z przepraszaniem ? Zauważyłaś problem ??

Haha, dafne Ty mnie rozumiesz jak nikt inny! A ja Ciebie!

Chooolerny problem, jak mu mówię, że powinien przeprosić to dopiero przeprasza ale nie sam z siebie i nie od razu.
Ogólnie to ja jestem emocjonalna i ja jestem winna bo wszczynam kłótnię i nerwową atmosferę, on jest kryształowy haha!

Jak tylko reaguję bez emocji i spokojnie to bardziej działa, no ale tak jak mówię, nie o to chodzi.

Jest na takiego sposób dobry jakiś?

Poszukac innego ,normalnego oni naprawde chodza po ziemi .powodzenia dziewczyny.garbate nie jestescie ,laski jak trzeba ,cale zycie przed wami ,wiec?!?!?!wazne ze kumacie o co loto!!!

Myszko ja już znalazłam smile I to było dla mnie jak jakieś naukowe odkrycie, wielkie WOW, że są tak fajni faceci.

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

47

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
dafne123 napisał/a:

Wiesz co, teraz gdybym weszła drugi raz w taki związek wiedziałabym jak się zachowywać, byłabym stanowcza. Czytałam książkę o syndromie Piotrusia Pana, poszukaj w necie, nie pamiętam nazwiska autora. Piotruś Pan zatrzymuje się podobno emocjonalnie w wieku 15 lat. Jemu trzeba dużo tłumaczyć, na spokojnie jakbyś rozmawiała z dzieckiem. Tylko czy chcesz tego ?? Nie masz również gwarancji, że za jakiś czas nie poszuka kolejnej małej Wendy. Bo do tej pory byłaś Wendy. smile Jednak kiedyś Wendy dorośnie, a on będzie szukał kolejnej beztroskiej towarzyszki zabaw i podróży.

Tylko tu nie idzie o to, żeby kogoś uczyć, wychowywać, zmieniać. Ja nie jestem psychologiem i nie chcę być. Sama jestem czasem zagubiona i potrzebuję wsparcia. Poza tym nie mam podejścia do dzieci tongue

To nie jest człowiek do założenia rodziny ani wychowywania dzieci , tak mi się zdaje...
W wieku 29 lat on nie myśli o zamieszkaniu wspólnie, o rodzinie już w ogóle na razie nic sad

48

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Wafelek ta wizja czarnej dziury nie zniknie, będziesz trwać w zawieszeniu, ja miałam ogromne szczęście, że poznałam Obecnego po 3 tygodniach od rozstania. Tak masz rację, może się obrazić. Ale czy chcesz żyć z takim dużym dzieckiem ?? Pisałam Ci, że mój były teraz uczy się jak bajerować laski. Gdzie w tym wszystkim jesteś Ty ??????

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

49 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-16 23:41:47)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
myszka50 napisał/a:

Poszukac innego ,normalnego oni naprawde chodza po ziemi .powodzenia dziewczyny.garbate nie jestescie ,laski jak trzeba ,cale zycie przed wami ,wiec?!?!?!wazne ze kumacie o co loto!!!

Super myszko big_smile

dafne napisał/a:

to gry online... sądzę, że miał niskie poczucie wartości ( mimo, że zachowywał się zupełnie odwrotnie ) i poprawiał sobie morale zdobywając jakie osiągnięcia w grach.

Kurza twarz, mój też tak ma! Zachowuje się jakby niewiadomo co a też gra w grę online ostatnio big_smile

O to samo go pytałam ostatnio, to powiedział, że przesadzam i przecież spotykamy się. Ja teraz właśnie jestem w zawieszeniu. Ogólnie to bardzo boję się być sama... i będę się musiała doczepiać znowu do znajomych, którzy są w parach już... albo łazić po imprezach żeby poznać kogoś hmm tak to widzę jakoś.

50

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
Wafelek napisał/a:
dafne123 napisał/a:

Wiesz co, teraz gdybym weszła drugi raz w taki związek wiedziałabym jak się zachowywać, byłabym stanowcza. Czytałam książkę o syndromie Piotrusia Pana, poszukaj w necie, nie pamiętam nazwiska autora. Piotruś Pan zatrzymuje się podobno emocjonalnie w wieku 15 lat. Jemu trzeba dużo tłumaczyć, na spokojnie jakbyś rozmawiała z dzieckiem. Tylko czy chcesz tego ?? Nie masz również gwarancji, że za jakiś czas nie poszuka kolejnej małej Wendy. Bo do tej pory byłaś Wendy. smile Jednak kiedyś Wendy dorośnie, a on będzie szukał kolejnej beztroskiej towarzyszki zabaw i podróży.

Tylko tu nie idzie o to, żeby kogoś uczyć, wychowywać, zmieniać. Ja nie jestem psychologiem i nie chcę być. Sama jestem czasem zagubiona i potrzebuję wsparcia. Poza tym nie mam podejścia do dzieci tongue

To nie jest człowiek do założenia rodziny ani wychowywania dzieci , tak mi się zdaje...
W wieku 29 lat on nie myśli o zamieszkaniu wspólnie, o rodzinie już w ogóle na razie nic sad

I nie będzie o tym myślał... mój P.P. kończy w tym roku 32 lata. I powiedział, że nie nadaje się na ojca. Mieszka z rodzicami. Ja mam swój dom, ale nie chciał ze mną zamieszkać. Ja się bawiłam w psychologa, znam przyczynę pochodzenia jego syndromu, obserwowałam jego rodzinę, jego zachowanie, ja wszystko wiem, ale co mi z tej wiedzy ?  Ja tez jestem zagubiona, a teraz jeszcze bardziej. Przez to wszystko zaniedbałam swój rozwój swoje zainteresowania.

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

51 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2014-01-16 23:48:50)

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Słuchaj Wafelek ja już uciekam spać jak chcesz to napisz na priv, możemy pogadać na gg jakbyś chciała. Służę radą i dobrym słowem smile


Jeszcze tylko Ci napiszę, że mojego obecnego Supermana poznałam dzięki EX. Po rozstaniu kazał mi założyć konto na sympatii, żebym o nim zapomniała smile Ale  później oczywiście miał do mnie wielkie pretensje o to, że tak szybko sobie kogoś znalazłam. wink

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

52

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Wafelek bo mysza cie zchrupie .masz taki odbior swojego faceta .tyle negatywow .PO CO CI TAKI KTOS KTO CI NIE ODPOWIADA !!!pomysl .masz jedno zycie .uloz je sobie tak zebys mogla powiedziec bylo zajefajnie i przezylam je godnie .a bron cie Boze nie zamieszkuj  z nim

GDYBYM MIAŁA UMRZEC JUTRO ,NIE ZAŁOWAŁABYM NICZEGO CO ZROBIŁAM DO TEJ PORY....

53

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

I jaką diagnozę postawiłaś, skąd ten jego syndrom?

Ja też się cofam jakby przy moim...

Podasz mi Twoje gg?

54

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
dafne123 napisał/a:
myszka50 napisał/a:
Wafelek napisał/a:

Haha, dafne Ty mnie rozumiesz jak nikt inny! A ja Ciebie!

Chooolerny problem, jak mu mówię, że powinien przeprosić to dopiero przeprasza ale nie sam z siebie i nie od razu.
Ogólnie to ja jestem emocjonalna i ja jestem winna bo wszczynam kłótnię i nerwową atmosferę, on jest kryształowy haha!

Jak tylko reaguję bez emocji i spokojnie to bardziej działa, no ale tak jak mówię, nie o to chodzi.

Jest na takiego sposób dobry jakiś?

Poszukac innego ,normalnego oni naprawde chodza po ziemi .powodzenia dziewczyny.garbate nie jestescie ,laski jak trzeba ,cale zycie przed wami ,wiec?!?!?!wazne ze kumacie o co loto!!!

Myszko ja już znalazłam smile I to było dla mnie jak jakieś naukowe odkrycie, wielkie WOW, że są tak fajni faceci.

Sa tacy fajni .teraz sa fajniejsi bo ja mojego 30 lat temu znalazlam

GDYBYM MIAŁA UMRZEC JUTRO ,NIE ZAŁOWAŁABYM NICZEGO CO ZROBIŁAM DO TEJ PORY....

55

Odp: Jak może mowić, że kocha a tak postępować?
myszka50 napisał/a:

Wafelek bo mysza cie zchrupie .masz taki odbior swojego faceta .tyle negatywow .PO CO CI TAKI KTOS KTO CI NIE ODPOWIADA !!!pomysl .masz jedno zycie .uloz je sobie tak zebys mogla powiedziec bylo zajefajnie i przezylam je godnie .a bron cie Boze nie zamieszkuj  z nim

Mysza ale Ty jesteś śmieszna big_smile taka prawdziwa mysza big_smile

Przetrawiam problem...

Posty [ 1 do 55 z 63 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak może mowić, że kocha a tak postępować?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018