Witam wszystkich , może zacznę od tego , że mam 22 lata i właściwie to mam tu pytanie również do panów
Otóż od 2 miesiecy spotykam sie z facetem , jest starszy ode mnie 6 lat
Spotykamy sie raz , dwa razy w tygodniu i codziennie piszemy ze sobą smsy i rozmawiamy na facebooku
Od jakiegos czasu , moze od 2 tygdodni on odzywa sie do mnie znacznie rzadziej... tzn . głównie mam tu na mysli czestotliwosc , kiedys to bylo 50 smsów dziennie, a w nich różne słodkie słówka ... dzis też są te słodkie słowka tylko, że juz nie z tą czestotliwoscia
wczoraj smsy były tylko 2 i rozmowa , dzis jest godzina 10 rano , a nie dostałam zadnego ... gdzie zawsze o 6 rano mialam juz 2 na telefonie ... brakuje mi tego ... ze rano wstaje i czytam
Niby nic sie nie zmieniło , ale ja zauwazam róznice i nie wiem z czego ona wynika
gdy sie spotykamy jest zawsze tak samo, emocje nie opadaja , a gdy sie nie widzimy to ... dostrzegam jakies zmiany i nie wiem czym one są spowodowane
Nie chce mu robic jakichkolwiek wyrzutow bo moze to moje chorre urojenia. Dlatego zwracam sie z pytaniem do was , co w tej sytuacji zrobic ?? oczywiscie ja sie pierwsza rzadko odzywam , przewaznie w ciagu dnia kiedy on sie nie odzywa wysle mu jakiegos buziaka , ale nic po za tym , nie chce sie narzucac , bo wydaje mi sie ze jesli on nie ma ochoty napiasac do mnie to ... ah nie wiem
Poradzcie cos ... bo szczerze mowiac to błaha sprawa, a jednak spedza mi sen z powiek ![]()
Podobne tematy
Skoro twierdzisz, że Ty prawie nigdy nie piszesz pierwsza to może on właśnie na to czeka?
Co Ci szkodzi, jak tylko się przebudzisz z rana napisz mu jakiegoś przyjemnego smsa na dzień dobry ; )
Nie miej za złe facetowi że teraz on oczekuje wzajemności. Zamiast ciągle oczekiwać adorowania i brać, sama spróbuj wnieść do związku nieco swojej inicjatywy.
No właśnie sie staram
sam stwierdził , ze go rozpieszczam , staram sie .. wszytsko w granicach zrowego rozsadku . Wysyłam smsy i mmsy
ale ja nie rozumiem dlaczego on nagle tak ucichł ?? przeciez wszystko bylo ok
wtedy zaczela sie praca , wiec rozumialam , ze bedzie mniej odzewu , choc i tak pisal tylko mniej , teraz praca sie skonczyla ta ciezsza a jego zachowanie ... pogarsza ![]()
Miałam tak samo.. Szczera rozmowa z partnerem wyjaśniła Mi wszystko i Tobie radzę tak samo. Pamiętaj, że faceci też czasem czekają aż same napiszemy coś pierwsze. Teraz jak mam wolną chwilę to napiszę i nie czekam nerwowo z telefonem w ręku aż odpisze. Oboje pracujemy i nie zawsze mamy czas na smsy. Kiedyś co rano był sms na dzień dobry i mogę Ci powiedzieć, że z czasem zrobiło się to przewidywalne i odpisywałam z automatu. Teraz nieoczekiwane smsy dają mi więcej radości niż codzienne, 'oklepane' np. Miłego dnia
Zresztą nie poruszamy przez smsy, wiadomości żadnych znaczących tematów, bo może faktycznie Mój facet ma rację mówiąc, że najbardziej lubi obserwować moją reakcję na to co mówi, a same emotikony tego nie wyrażą. Nie przejmuj się. Głowa do góry. Najważniejsze, że spotkania w cztery oczy są nadal 'emocjonujące' i odzywaj się do niego kiedy tylko poczujesz taką potrzebę, ale pamiętaj wszystko z głową. Szczęścia ![]()
To chcesz mieć smsowego słodziaka, czy normalnego faceta? Piszesz- 50 smsów dziennie, 2 na dzień dobry. Osobiście mój rekord to jakieś 10 na dzień, ale średnio 2-5 dziennie. A po co tyle smsów - nie lepiej porozmawiać, a już to spotkać?
Pewnie mu się znudziło pisać smsy, bo ileż można. Smsy są nudne w porównaniu z realem.
Zbieg okoliczności?
http://www.netkobiety.pl/t60341.html
ta bohaterka też ma 22 lata, nowego faceta starszego o 6 lat, z którym spotyka się od 2 miesięcy a on ostatnio mniej smsów jej wysyła...
Ah ta nasza kobieca duma
To jest blad czekac ciagle na pierwszy ruch faceta. Na poczatku ok, mozesz go przetestowac ale kiedy widzisz, ze chyba mu zalezy i z tego co piszesz (bo sie martwisz, ze juz tak czesto nie pisze) to chyba Tobie tez! Wiec dawaj tez od siebie zeby byla jakas rownowaga, zacznij robic to co czujesz
a wszystko pewnie bedzie toczyc sie lepiej...
Pozdrawiam!
Nie miej za złe facetowi że teraz on oczekuje wzajemności. Zamiast ciągle oczekiwać adorowania i brać, sama spróbuj wnieść do związku nieco swojej inicjatywy.
Era smsów i fejsbuka... jego mać:/
Litości, adoracja przez smsy???
Wzajemność?
To i związek rozumiem?
Masakra.
Przestał pisać, bo go znudziłas tymi smsami, albo sam się znudził.
Iiiiillee można??
Do obrzydzenia.
Nic nie można spokojnie zrobić, bo ciągle "pik, pik" sms, i pisanie o doopie maryny czy innych pierdołach, a ani krzty rozmowy w cztery oczy, dotyku, zapachu... Na czym tu związek budować??
Jeśli wasz związek (powiedzmy) bazuje tylko na smsach i fb, a spotkania w realu są baaardzo sporadyczne, to daruj to sobie od razu.
Oczywiście nie darujesz, bo kobiety (niektóre) takie są, że widzą, że to sensu nie ma, ale dalej brną, nie wiem, z nudów chyba.