Witajcie. Mam 39 lat i urodziłam się z nieuleczlną chorobą, bo moja matka paliła będąc w ciąży 2 paczki Carmenów.
Skoczyłam studia wzorowo, ale nigdy nie byłam dla nich dosc dobra.
Do tej pory wtrącają się w każdy aspekt mojego zycia.
Bili mnie aż do wieku 29 lat. Uciekłam z ich miasta, bo nie mogłam znieść ciągłych wyzwisk.
Teraz gnębią mnie telefonicznie.
Ja już nie mogę tego znieść :(((
Ja chyba zerwę z nimi kontakty. Ile można tej przemocy :((((
Mam nerwicę lękową a w każdym moim związku byłam bita.
Jestem wrakiem człowieka. Proszę napiszcie mi coś.
Wczoraj Ojciec powiedział mi, że mam nadzieję, że zdechnę w samotności we własnym mieszkaniu i żeby dac im klucze od mieszkania, żeby mogli wynieść zwłoki.
Jak można coś takiego mówić do jedynej córki, jak można być tak okrutnym :((((
1 2013-09-27 11:21:19 Ostatnio edytowany przez nightwatcher (2013-09-27 11:36:19)
Podobne tematy
Jesteś osobą dorosłą. Dorosłej osobie rodzice nie są potrzebni, może bez nich żyć. Dziecko przez kilka lat nie przeżyje bez opieki osób dorosłych, ale dorosły? Owszem, miło jest, gdy kontakty między dorosłym dzieckiem a jego rodzicami są dobre, przyjacielskie. Po co jednak utrzymywać kontakt, gdy stosują przemoc?
Kiedyś natrafiłam na kapitalne zdanie:
Nikt nie może sprawić byś poczuł się gorszy bez twojego przyzwolenia.
Nie jesteś bezbronną do czasu, gdy nie wmówisz tego sobie. Nie jesteś bezbronną. Możesz nie pozwolić na ingerencję w Twe życie. Możesz nagrywać to, co mówią do Ciebie i zgłosić sprawę na policję. Możesz nie odbierać telefonów. Możesz uciąć wszelkie kontakty.
Życzę determinacji w walce o samą siebie.
Ja już nie mogę tego znieść
((
Ja chyba zerwę z nimi kontakty. Ile można tej przemocy(((
Najwyższy czas i pora...
Dziękuję za odpowiedzi. Niestety choroba, którą mam wymaga kosztownej rehabilitacji, nie stać mnie na nią.
Jestem od nich zalezna finansowo i wykorzystują to
(((
Możesz być zależna finansowo, ale nie psychicznie.
Chyba, że uległość jest warunkiem otrzymania kasy. Możesz jednak zastanowić się, w jaki inny sposób zdobyć potrzebne pieniądze. Możesz, nie musisz.
Nie tylko uległość ale i całkowite poddanstwo. Wyzywają mnie za każdym razem, gdy potrzebuję pieniędzy, do tego ja muszę ich za to przepraszac. Bez rehabilitacji grozi mi całkowite kalectwo. Mają mnie w garsci
((( Czasami nie chce mi się zyc.
Są różnego rodzaju fundacje, które zbierają pieniądze potrzebne innym na leczenie. Nie dalej jak we wczorajszej Gazecie Wyborczej (magazyn reporterów "Duży format") był artykuł na temat jednej z nich. Przeczytaj.
a może droga prawna, najpierw pozbierać dowody na to, ze Cię gnębią, zgłoszenie to odpowiednim władzom. Może uda się jakies "alimenty" od nich uzyskać. Nie znam się na tym, może ktoś kompetentny, znający niuanse prawne się wypowie.
9 2013-09-27 16:05:19 Ostatnio edytowany przez WhiskeyInTheJar (2013-09-27 16:05:52)
a może droga prawna, najpierw pozbierać dowody na to, ze Cię gnębią, zgłoszenie to odpowiednim władzom. Może uda się jakies "alimenty" od nich uzyskać. Nie znam się na tym, może ktoś kompetentny, znający niuanse prawne się wypowie.
Alimenty od rodziców należą się tylko do ukończenia 26 roku życia i tylko wtedy gdy osoba się uczy, studiuje itp. Jeśli autorka wątku ma studia ukończone to z punktu prawa ma zawód, więc może pracować. To że jest bezrobocie albo pensje sa komiczne to już inna strona medalu, ale w sądzie ich to nie interesuje. Nawet jeśli potrzebujesz rehabilitacji nie możesz uzyskać żadnych alimentów od rodziców. Jestem na bieżąco, bo sama się starałam o alimenty jak rodzice obcięli mi kasę gdy chciałam iść na magisterkę.
znam te kryteria odnośnie wieku i studiowania. Myślałam, że może coś ze względu na stan zdrowia?
Mnie się zdaje że autorka pisała coś o jakimś rodzaju niepełnosprawności,ale mogę się mylić.
12 2013-09-27 18:52:00 Ostatnio edytowany przez nightwatcher (2013-09-27 19:28:44)
Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi, psychicznie bardzo mi to pomogło.
Tak, choroba kręgosłupa. Zbyt mała, aby dostac rente, zbyt duża, żeby normalnie funkcjonować. Nie mogę też nigdy zajsc w ciąże, bo lekarz powiedział, ze mój kręgosłup tego nie wytrzyma. Nie mogę nic dzwigać i siedziec więcej niz 4 godz na dobę > zarabiam bardzo mało. Niewiele ponad wysokosc czynszu, rosną mi długi.
Gdy mają lepszy dzien obiecują pomoc w zapłacie za np. rachunek za prąd, pozniej się z tego wycofują w ostatnim momencie, gdy np. dostaję listy komornicze. Dodam również, że są bardzo bogaci. Moja dieta to ziemniaki z kapustą, bo czasem nie mam po prostu pieniędzy na jedzenie gdy np. opłacę internet (a muszę go mieć do wykonywanej pracy).
I tak w kółko. Ostatnio, gdy groziła mi operacja i nie mogłam 3 tyg chodzic i musiałam wykonac kosztowny rezonans musiałam ich błagać cały tydzien, płakać, urządzać sceny. W koncu zagroziłam po prostu samobójstwem.
Nigdy tez mnie nie przeprosili. Mówią, że jestem niewdzięczna tak obwiniać za to osobę, która mnie w koncu przeciez urodziła. Od matki raz usłyszałam, ze powinnam wylądować bezdomna na wózku inwalidzkim skoro jestem smierdzącym leniem, by pracować, a to wszystko, gdy lezałam przykuta do łózka, bo nie mogłam chodzic
((()
Twierdzili z drugiej strony, ze chorobę sobie wymyślam, a drugiego etatu nie biorę z lenistwa.
Ortopeda musiał mi napisać zaswiadczenie o stanie zdrowia.
Diagnoza: choroba shermana, pojawia się najczęściej u dzieci, których mamy paliły w ciąży powyżej 17 papierosów dziennie (moja paliła 40), mam też wrodzony niedosłuch.
Czasami żałuję, że mnie nie wyabortowała skoro chyba nienawidziła mnie jeszcze zanim się urodziłam.
Gdy zapisałam się na terapię DDD (bo mam zdiagnozowane równiez i to) - mało nie dostali szału.
Jakoś funkcjonuję na lekach, ale po każdym takim *miłym telefonie* od nich czasami zastanawiam się, czy nie zazyc po prostu całego opakowania leków na uspokojenie i nie zasnąc na zawsze...
Bicia mnie równiez się wypierają. Twierdza równiez, ze widocznie jestem chora psychicznie, ze wymyslam takie rzeczy i ze powinni mnie zamknąć w psychiatryku. Terapeuta powiedział, ze jestem normalna, tylko ze mam wszystkie objawy DDD.