Witam ! na początku opisze wam moja sytuacje ...mam wrażenie ze mój związek nie ma szans nie wiem co robić .Jestem z moim chłopakiem już dwa lata jednak już raz się rozstaliśmy (nie rozmawialiśmy jakieś pół roku ) potem wrócił chociaż wcześniej twierdził ze mnie nie kocha , przez 2 miesiące miał inna .Przed rozstaniem mieszkaliśmy jakies 10 miesięcy razem choc teraz wiem ze to nie był dobry pomysł,wkradła się monotonia ... ale jak do siebie wrociliśmy wszystko było wporządku do teraz
Pod koniec wakacji wrociliśmy z Holandii i zaczeło sie dziać coś niepokojącego
On twierdzi że nie wie czy mnie kocha ale raczej to idzie w złą stronę i mówi że nie czuje też tej miłości ode mnie .Jakim cudem jak ja cały czas go kocham .Wczoraj powiedział ze jestem piękna mądra inteligentna ze mu sie podobam jako kobieta ze mam fajny charakter i wgl ale nie ma tej iskry jak np mnie caluje ze nic w jego serduszku sie nie dzieje ze jak narazie do została nam tylko namiętność. Co robić powiedział ze potrzebuje dystansu ze powinniśmy sie spotykać raz w tygodniu ze moze to pomoże uwarza ze mamy siebie za dużo a tak nie powinno byc powinien być czas zeby zatęsknic ale jak on sobie to wyobraza przeciez chodzimy do tej samej szkoły .Pozatym twierdzi ze to mieszkanie razem i ten wyjazd do holandi to nie był dobry pomysł ze to powinno byc za jakies 5 lat nie teraz.Jednak takich decyzji nie cofniesz .On nie chce mnie zostawiać tak powiedział .Jak obudzić w nim ta iskierke miłości do mnie bo twierdzi ze gdzies ona tam jest tylko gdzie co robic ?
Podobne tematy
Witam ! na początku opisze wam moja sytuacje ...mam wrażenie ze mój związek nie ma szans nie wiem co robić .Jestem z moim chłopakiem już dwa lata jednak już raz się rozstaliśmy (nie rozmawialiśmy jakieś pół roku ) potem wrócił chociaż wcześniej twierdził ze mnie nie kocha , przez 2 miesiące miał inna .Przed rozstaniem mieszkaliśmy jakies 10 miesięcy razem choc teraz wiem ze to nie był dobry pomysł,wkradła się monotonia ... ale jak do siebie wrociliśmy wszystko było wporządku do teraz
Pod koniec wakacji wrociliśmy z Holandii i zaczeło sie dziać coś niepokojącego
On twierdzi że nie wie czy mnie kocha ale raczej to idzie w złą stronę i mówi że nie czuje też tej miłości ode mnie .Jakim cudem jak ja cały czas go kocham .Wczoraj powiedział ze jestem piękna mądra inteligentna ze mu sie podobam jako kobieta ze mam fajny charakter i wgl ale nie ma tej iskry jak np mnie caluje ze nic w jego serduszku sie nie dzieje ze jak narazie do została nam tylko namiętność. Co robić powiedział ze potrzebuje dystansu ze powinniśmy sie spotykać raz w tygodniu ze moze to pomoże uwarza ze mamy siebie za dużo a tak nie powinno byc powinien być czas zeby zatęsknic ale jak on sobie to wyobraza przeciez chodzimy do tej samej szkoły .Pozatym twierdzi ze to mieszkanie razem i ten wyjazd do holandi to nie był dobry pomysł ze to powinno byc za jakies 5 lat nie teraz.Jednak takich decyzji nie cofniesz .On nie chce mnie zostawiać tak powiedział .Jak obudzić w nim ta iskierke miłości do mnie bo twierdzi ze gdzies ona tam jest tylko gdzie co robic ?
Nie wiem czy to ta jesień wpływa na związki czy co;/, ale prawie, że to samo ja wczoraj uslyszałam od mojego chłopaka:/. Tylko, że my jesteśmy 5 lat razem.Ogólnie bardziej to skomplikowane. Ale czy nie uważasz, że jak chlopak mowi, że nie wie co czuje to czy nie jesteśmy juz na straconej pozycji?:(. Niby tu nie chce odchodzić ale chce ograniczyc kontakty, to i tak to już śmierdzi rozstaniem;/. bynajmniej ja tak myśle.
Oddalcie się od siebie, gdy się kogoś nie widzi dłuższy czas to albo się za nim zaczyna tęsknić i uczucie wraca, albo się trafia na kogoś innego i wtedy tęsknota ustępuje. Masz 50/50 szans, rozłąka to póki co chyba najlepsza opcja
Jako facet powiem tak dianus172 pirwszy rok czy dluzej zawsze jest najlepszy jescze nikt nkogo dobzre nie poznal wiec jest oinaczej ale pozniej z drugiej strony si ejuz wie cczy si echche z ta osoba byc czy nie i nie rozumiem jako facet swierdzenia twojego chlopaka ze trzeb asi eodsunac zby zatesnic czy jaks namietnosc wrocila zwiazek polega n atym ze dwie osoby maja ze soba zyc czyli mieskzac i widywac sie caly czas rano wieczorem w ciagu dni razem cos robic czyli musi byc cos takiego z echemy z ta osoba przebywac i jest nam z nia dobzre wiec wtedy nie ma mowy o jakis rozlakach nawet na tydzien. Niew iem ile macie lat dianus i storczyk ale moze poprostu minal ten poczatlkowy okres i jdnak stwierdzil ze to nie to albo jest mlody i nie wie co to zwiazek , chodz w drugim przypadku czyli storczyka90 dziwi mnei troche ze po 5 latach cos takiego mowic. Jak dla mnie bycie z kims juz 3 lata nawet oznacza ze ja chce byc z ta osoba a nie po 5 latach sie zastanawiac to tak jak by sam sobie zmarnowal ten czas bo mogl wczesniej sie zastanowic czy chce byc z toba i tyle. Chodz w mlodym wieku jest to bardziej czestrze jak widze mlodzi sie nie zastanawiaja czy minie 3 czy 5 lat zwiazku sa bo sa ze soba i nie myslka o pruyszlosi tylko co teraz.
Oddalcie się od siebie, gdy się kogoś nie widzi dłuższy czas to albo się za nim zaczyna tęsknić i uczucie wraca, albo się trafia na kogoś innego i wtedy tęsknota ustępuje. Masz 50/50 szans, rozłąka to póki co chyba najlepsza opcja
mam nadzieje że to coś da i ze to ta tesknota wróci
dziekuje za odpowiedz
Jako facet powiem tak dianus172 pirwszy rok czy dluzej zawsze jest najlepszy jescze nikt nkogo dobzre nie poznal wiec jest oinaczej ale pozniej z drugiej strony si ejuz wie cczy si echche z ta osoba byc czy nie i nie rozumiem jako facet swierdzenia twojego chlopaka ze trzeb asi eodsunac zby zatesnic czy jaks namietnosc wrocila zwiazek polega n atym ze dwie osoby maja ze soba zyc czyli mieskzac i widywac sie caly czas rano wieczorem w ciagu dni razem cos robic czyli musi byc cos takiego z echemy z ta osoba przebywac i jest nam z nia dobzre wiec wtedy nie ma mowy o jakis rozlakach nawet na tydzien. Niew iem ile macie lat dianus i storczyk ale moze poprostu minal ten poczatlkowy okres i jdnak stwierdzil ze to nie to albo jest mlody i nie wie co to zwiazek , chodz w drugim przypadku czyli storczyka90 dziwi mnei troche ze po 5 latach cos takiego mowic. Jak dla mnie bycie z kims juz 3 lata nawet oznacza ze ja chce byc z ta osoba a nie po 5 latach sie zastanawiac to tak jak by sam sobie zmarnowal ten czas bo mogl wczesniej sie zastanowic czy chce byc z toba i tyle. Chodz w mlodym wieku jest to bardziej czestrze jak widze mlodzi sie nie zastanawiaja czy minie 3 czy 5 lat zwiazku sa bo sa ze soba i nie myslka o pruyszlosi tylko co teraz.
czasem mam wrazenie ze nie dorosł ,bo wiem ze jeszcze trzy tyg temu było ok ,nie wiem co sie stało ale jak ostatnim razem nie bylismy przez jakis czas razem to praktycznie blagal o to czy moze wrocic czy nie moze nie mógł zaakceptować ze moze mnie miec ktos inny a teraz jest taki dziwny nie wiem moze poprostu dac mu wiecej pola do popisu nie sadzisz ? moze ja go jakos zablokowalam urazilam czy cos chodzi mi o to ze to ja planowalam ze cos zrobimy gdzies pojdziemy a to moze on powinien ?no juz nie wiem moze poprostu szukam usprawiedliwienia ![]()
Autorko , a po ile macie lat?Jakos nie doczytałam.
dianus172 napisał/a:Witam ! na początku opisze wam moja sytuacje ...mam wrażenie ze mój związek nie ma szans nie wiem co robić .Jestem z moim chłopakiem już dwa lata jednak już raz się rozstaliśmy (nie rozmawialiśmy jakieś pół roku ) potem wrócił chociaż wcześniej twierdził ze mnie nie kocha , przez 2 miesiące miał inna .Przed rozstaniem mieszkaliśmy jakies 10 miesięcy razem choc teraz wiem ze to nie był dobry pomysł,wkradła się monotonia ... ale jak do siebie wrociliśmy wszystko było wporządku do teraz
Pod koniec wakacji wrociliśmy z Holandii i zaczeło sie dziać coś niepokojącego
On twierdzi że nie wie czy mnie kocha ale raczej to idzie w złą stronę i mówi że nie czuje też tej miłości ode mnie .Jakim cudem jak ja cały czas go kocham .Wczoraj powiedział ze jestem piękna mądra inteligentna ze mu sie podobam jako kobieta ze mam fajny charakter i wgl ale nie ma tej iskry jak np mnie caluje ze nic w jego serduszku sie nie dzieje ze jak narazie do została nam tylko namiętność. Co robić powiedział ze potrzebuje dystansu ze powinniśmy sie spotykać raz w tygodniu ze moze to pomoże uwarza ze mamy siebie za dużo a tak nie powinno byc powinien być czas zeby zatęsknic ale jak on sobie to wyobraza przeciez chodzimy do tej samej szkoły .Pozatym twierdzi ze to mieszkanie razem i ten wyjazd do holandi to nie był dobry pomysł ze to powinno byc za jakies 5 lat nie teraz.Jednak takich decyzji nie cofniesz .On nie chce mnie zostawiać tak powiedział .Jak obudzić w nim ta iskierke miłości do mnie bo twierdzi ze gdzies ona tam jest tylko gdzie co robic ?
Nie wiem czy to ta jesień wpływa na związki czy co;/, ale prawie, że to samo ja wczoraj uslyszałam od mojego chłopaka:/. Tylko, że my jesteśmy 5 lat razem.Ogólnie bardziej to skomplikowane. Ale czy nie uważasz, że jak chlopak mowi, że nie wie co czuje to czy nie jesteśmy juz na straconej pozycji?:(. Niby tu nie chce odchodzić ale chce ograniczyc kontakty, to i tak to już śmierdzi rozstaniem;/. bynajmniej ja tak myśle.
ja mam nadzieje ze wszystko sie ułozy jeszcze jakos i ze te rozlaki nam pomoga
a jak to było u Ciebie przez te 5 lat skad takie decyzje Twojego faceta ?
Autorko , a po ile macie lat?Jakos nie doczytałam.
w przyszłym roku bedziemy miec po 20
dianus172 to nie prawda ze to on powinien cos tylko planowac ty tez mozesz ale to jest cos nie tak wsumie jak ktos zaczyna chciec sie mniej spotykac lub jakies przerwy robic