netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Savoir vivre w związku

9 odpowiedzi5 742 wyświetleniazałożony przez Olinka, 15.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Savoir vivre w związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Savoir vivre w związku

Jak w praktyce wyglądają tradycyjne zasady dobrego wychowania w Waszych związkach?

Czy Wasz mężczyzna przepuszcza Was w drzwiach, odbiera z rąk ciężkie zakupy, podaje płaszcz, wykonuje cięższe prace tylko po to, aby Wam ulżyć? Czy słyszycie słowa ,,dziękuję? i ,,przepraszam? zawsze wtedy, gdy sytuacja tego wymaga?
Czy kiedy idziecie wspólnie na imprezę, to opiekuje się Wami, dba od samego początku do końca o poczucie komfortu i bezpieczeństwa, czy jednak zajmuje się przede wszystkim sobą? Czy w kawiarni/restauracji to mężczyzna składa zamówienie i pilnuje, aby wszystko było z nim w porządku, a Ty dostała kawę dokładnie taką, jakiej oczekiwałaś? 

Takich pytań mogłabym przytoczyć więcej, ale ogólnie chciałabym zapytać jak to jest ze ,,związkowym" savoir vivrem na co dzień?

2

Odp: Savoir vivre w związku

Moj maz nie podaje mi jedynie plaszcza a gdy wychodzimy np na dyskoteke uwaza na mnie z daleka bo wie , ze ja sama na siebie uwazam :-)

3 Ostatnio edytowany przez P&P (2013-09-15 18:28:57)

Odp: Savoir vivre w związku

Myślę, że to jest związane z dobrym wychowaniem W OGÓLE. Jak ktoś jest cham i prostak na codzień, to nie oczekujmy, że kobiecie zaraz drzwi otworzy albo przepuści w drzwiach.

Ja nie oczekuję jakiegoś szczególnego traktowania przez mojego faceta. Wystarczy mi, że zwraca się do mnie z szacunkiem, nosi ciężkie siaty i jest opiekuńczy. Natomiast kwestia odwrotna jest taka- nigdy w życiu, pod żadnym pozorem nie pozwoliłabym, żeby mój chłopak nosił moją torebkę, kiedy jest ciężka. Nawet gdyby ważyła tonę i miałabym ją za sobą ciorać po asfalcie. Dość często zauważam takie sytuacje na ulicy i mimo, że może jest to tam jakiś wyraz opiekuńczości, to dla mnie jest on nie do przyjęcia.

Sytuacja jest o tyle złożona, że nie wymagam odsuwania mi krzesła za każdym razem, kiedy chcę usiąść, ani otwierania drzwi samochodu. Potrafię się bez tych uprzejmości obejść i nie czuję się z tego powodu lekceważona. Za to przepuszczanie w drzwiach, odciążanie mnie w różnych czynnościach- super. Na wszelkiego rodzaju wyjściach, imprezach wiem, że zawsze ta druga osoba ma mnie na uwadze i sprawia, że czuję się bezpiecznie i dobrze.
I tak samo jest w odwrotnej sytuacji- bo mimo iż nie jestem szczególnie za równouprawnieniem- facetowi szacunek i opieka też się należy.

4

Odp: Savoir vivre w związku

P&P ma rację dla takiej niezalizanej kobiety jak ja nie wymaga się takich archaicznych zachowań.
Choć było by miło, to wszystko zależy już od partnera.

5

Odp: Savoir vivre w związku

Ja przepuszczam w drzwiach, ale jak jest ciemno to idę pierwszy(po co na jakimś nieznanym terenie ma się babka przewrócić?) co do zamawiania to zawsze jest kelner, ale jeśli nie to pół na pół, na imprezach mam oko na kobietę zawsze, wiadomo że się ufa itp, ale czy za rogiem nie kręci się jakiś podejrzany typ to nigdy nie wiadomo,
drzwi do auta sporadycznie otwieram, bo praktycznie żadna nie przechodzi próby testu --- otwiera się drzwi jej, ona siada i sobie czeka a nie pomyśli żeby klapnąć ręką i facetowi te drzwi otworzyć - tak to wygląda,
Wszystko co ciężkie - wózki czy kosze w markecie to wiadomo, tak samo jak problem jakiś techniczny albo usunięcie np.gryzonia itp to się robi. Też jak idę do kościoła to pod rękę, bo wiadomo, że kobiety to lubią, tak samo jak dbanie o nie w przypadku wyjścia gdzieś...

6

Odp: Savoir vivre w związku

I u mnie podobnie jak u P&P wink Nie wymagam traktowania jak księżniczka, ale też absolutnie nie czuję się zaniedbywana, czy coś. Mój ukochany zawsze przepuszcza mnie w drzwiach, nosi ciężkie rzeczy, ale na przykład jak idziemy na spacer, mnie jest zimno i on oferuje swoją kurtkę - nigdy nie przyjmuję. Niby czemu on ma marznąć dlatego, że ja się źle ubrałam? Zamówienia pilnuję sobie sama, nie mam pięciu lat żeby wszystko za mnie robić. Na imprezach się mną nie "opiekuje", bo z nianiek też wyrosłam, ale nie zostawia mnie i nie dba wyłącznie o swoją dobrą zabawę, bawimy się razem.
Tak... normalnie u nas jest, po prostu smile

7

Odp: Savoir vivre w związku

Ja wychodzę z założenia, że nawet kota można zagłaskać na śmierć, więc nadmiar uwagi i troski też nie jest wskazany, ale są sytuacje, w których lubię poczuć się kobietą, a przede wszystkim zwyczajnie lubię, kiedy mąż pokazuje mi, że jestem ważna - jak choćby to przepuszczanie w drzwiach czy pójście do kelnerki po lód, którego zapomniała dodać do napoju. Nigdy natomiast nie przyszło mi do głowy, że nie mogę sama otworzyć sobie drzwi samochodu czy powinnam stroić fochy, kiedy nie poda mi płaszcza albo kurtki. Owszem, gdy odbieramy nasze rzeczy z szatni, to zwykle robi to mąż, wówczas podając mi także moje okrycie.
Na imprezach jednak oczekuję, że jeśli facet idzie tam ze mną, to nie powinien upić się w sztok, bo wcale nie wydaje mi się fajne późniejsze odprowadzanie go (czytaj: ciągnięcie/targanie) do domu.

P&P napisał/a:

Natomiast kwestia odwrotna jest taka- nigdy w życiu, pod żadnym pozorem nie pozwoliłabym, żeby mój chłopak nosił moją torebkę, kiedy jest ciężka. Nawet gdyby ważyła tonę i miałabym ją za sobą ciorać po asfalcie. Dość często zauważam takie sytuacje na ulicy i mimo, że może jest to tam jakiś wyraz opiekuńczości, to dla mnie jest on nie do przyjęcia.

Mam podobnie - dla mnie też jest to nie do przyjęcia. Torebka nie bywa tak ciężka, aby kobieta nie mogła jej nosić sama, a jeśli mimo wszystko jest, to wypadałoby przejrzeć zawartość, a nie oczekiwać, że będzie to robił mężczyzna. Dla mnie wygląda to po prostu fatalnie i kompletnie niemęsko. Zresztą ogromnie dziwię się facetom, którzy się na to godzą.

8

Odp: Savoir vivre w związku

Moja sytuacja jest dość dziwna bo częściej to ja zachowuje sie tak jak On powinien.
Zawsze jestem szybciej przy drzwiach i to ja je otwieram. Kiedy wychodzimy z jakiejś kolacji/kina i wsiadamy do samochodu on wsiada pierwszy a kiedy widzi, że mnie nie ma jeszcze w środku (bo czekam na jego gest jak głupia) otwiera drzwi od środka i pyta się czy chciałam zmarznąć.
Oczywiście nie przeszkadza mi to, wystarcza mi jego miłość. Jednak sa rzeczy z którymi wszedłby mi głęboko w tyłek: nie pozwala mi zostawiać niedojedzonego obiadu, pilnuje żebym oddawała puste naczynie i na siłe wpychała w siebie resztki posiłku, kiedy łamie mi się paznokieć albo narzekam , że wypadają mi włosy pcha mnie do lekarza bo przecież moje zdrowie jest najważniejsze a ja tak się zaniedbuje. Kocham to i wiem, że bez Niego nie byłabym tak szczęśliwa!

9

Odp: Savoir vivre w związku
Olinka napisał/a:

Czy Wasz mężczyzna przepuszcza Was w drzwiach

Tak.

Olinka napisał/a:

odbiera z rąk ciężkie zakupy

Tak.

Olinka napisał/a:

podaje płaszcz

Czasem. Tylko dlatego ze wie ze nie przepadam. Ale czasami ja sie zgadzam na to zeby mezowska chec opieki zostala zaspokojona. smile

Olinka napisał/a:

wykonuje cięższe prace tylko po to, aby Wam ulżyć?

Tak.

Olinka napisał/a:

Czy słyszycie słowa ,,dziękuję? i ,,przepraszam? zawsze wtedy, gdy sytuacja tego wymaga?

Tak.
I nawzajem.

Olinka napisał/a:

Czy kiedy idziecie wspólnie na imprezę, to opiekuje się Wami, dba od samego początku do końca o poczucie komfortu i bezpieczeństwa

Tak.

Olinka napisał/a:

czy jednak zajmuje się przede wszystkim sobą?

Nie.
Nawzajem sie soba zajmujemy.

Olinka napisał/a:

Czy w kawiarni/restauracji to mężczyzna składa zamówienie i pilnuje, aby wszystko było z nim w porządku, a Ty dostała kawę dokładnie taką, jakiej oczekiwałaś?

Zamowienie sklada ten kto zaprasza.
Jak ja zapraszam to po konsultacji ja je skladam a jak on zaprasza to on sklada.

Olinka napisał/a:

Takich pytań mogłabym przytoczyć więcej, ale ogólnie chciałabym zapytać jak to jest ze ,,związkowym" savoir vivrem na co dzień?

Uwazam ze jest dobrze. smile

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Savoir vivre w związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026