netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Savoir-vivre flirtu

36 odpowiedzi3 112 wyświetleńzałożony przez listonoszka, 14.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Savoir-vivre flirtu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1 Ostatnio edytowany przez listonoszka (2014-12-14 21:22:39)

Temat: Savoir-vivre flirtu

Niedawno poznany mężczyzna (pracujemy w tej samej branży) okazuje mi w kontaktach dużo zainteresowania i w końcu proponuje spotkanie. Mam dać mu znać jeśli mam ochotę.

Kilka dni później piszę sympatycznego maila nawiązując do propozycji spotkania.

Facet nie odpowiada. Już 5 dni.

Mail oznacza brak zainteresowania - to jasne. Ale dlaczego facet nie może poświęcić minuty na wymówienie się brakiem czasu czy czymś podobnym? Różnica ogromna, bo wtedy mogłabym mail zarchiwizować i zapomnieć. A tak czuję się jakbym napisała coś nieodpowiedniego, zastanawiam się czy niewinny żart na początku maila można było opacznie zrozumieć albo czy to ja jego propozycję spotkania błędnie zrozumiałam. Albo czy mój mail był zbyt bezpośredni, albo czy zbyt sztywny. Albo czy on jest jednak żonaty, chociaż obrączki nie nosi.

To jak powiedzieć komuś: nie jesteś wart moich 60 sekund.

Jak można tak się zachowywać? Nie wyobrażam sobie, żeby samemu coś takiego zrobić, chyba, że byłaby to osoba, która naprawdę zaszła mi za skórę.

Spotkać i tak się już z nim nie chcę. Jestem jednak zła, że wydawałoby się wykształcony, kulturalny, dorosły człowiek tak się zachowuje.

PS. Wersję, że internet mu padł albo miał wypadek albo wyjechał na Malediwy a tam nie ma internetu można wykluczyć.

2

Odp: Savoir-vivre flirtu

a masz pewność że odczytał?

3 Ostatnio edytowany przez listonoszka (2014-12-14 21:36:50)

Odp: Savoir-vivre flirtu
pitagoras napisał/a:

a masz pewność że odczytał?

Nie. Ale on ma pracę biurową i w internecie spędza większość dnia. Nawet poza pracą bez przerwy sprawdza komórkę, czy nic ważnego nie przyszło.

Nie chodzi o to, że mi na nim jakoś niewiadomo jak zależy, wkurzam się tylko, że straciłam na niego tyle czasu, bo jednak jak ktoś z tobą dość mocno flirtuje i składa propozycję spotkania to zaczynasz o nim myśleć. Dlaczego po prostu nie napisze głupiej wymówki skoro najwidoczniej nie był już - 3 dni po swojej propozycji - mną zainteresowany?

4

Odp: Savoir-vivre flirtu

Też mi się wydaję że nie odczytał. smile

Poza tym, przecież widzicie się w biurze na codzień, tak? Jak on reaguje, jak się zachowuje? Jak ty się zachowujesz? Jeśli jesteś w zupełności pewna, że nie masz ochoty z nim wychodzić, możesz mu powiedzieć (jak spotkasz) że jeśli odczytał tamtego maila, to niech go zignoruje, bo cośtam.

5

Odp: Savoir-vivre flirtu

Czy wysłałaś mu maila na prywatny adres, czy na biurowy?

6 Ostatnio edytowany przez listonoszka (2014-12-14 22:48:27)

Odp: Savoir-vivre flirtu
noname12_34 napisał/a:

Też mi się wydaję że nie odczytał. smile

Poza tym, przecież widzicie się w biurze na codzień, tak? Jak on reaguje, jak się zachowuje? Jak ty się zachowujesz? Jeśli jesteś w zupełności pewna, że nie masz ochoty z nim wychodzić, możesz mu powiedzieć (jak spotkasz) że jeśli odczytał tamtego maila, to niech go zignoruje, bo cośtam.

Nie, nie widzimy się. Pracujemy w tej samej branży, zajmujemy się tą samą tematyką, ale nie w tej samej firmie. Gdybyśmy się widywali w ogóle bym do niego nie pisała tylko odpowiedziała przy najbliższym spotkaniu.

Mnie się wydaję, że

1) albo kogoś ma i przestraszył się sam swojego nieprzemyślanego flirtu ze mną albo

2) jest trochę nieśmiały i przestraszył się swojego zdecydowanego flirtu oraz mojej pozytywnej odpowiedzi

3) przemyślał to i przestraszył go fakt, że kiedy ostatnio rozmawialiśmy szukałam pracy i nie byłam w związku z tym pewna, czy w ogóle zostanę w mieście. Pracę znalazłam - zadzwoniono do mnie z pozytywną odpowiedzią następnego dnia po naszym spotkaniu. Więc zostaję w mieście, ale on tego nie wie.

Staram się o tym w ogóle nie myśleć, ale wiecie jak to jest, jak człowiek stara się o czymś nie myśleć. Wkurzające strasznie. Co za pacan.

7

Odp: Savoir-vivre flirtu
Iceni napisał/a:

Czy wysłałaś mu maila na prywatny adres, czy na biurowy?

Biurowy - dał mi swoją wizytówkę, na której był tylko adres biurowy.

8

Odp: Savoir-vivre flirtu

No to jak na biurowy, to jest opcja, że przeoczył jeżeli dużo maili dostaje. Albo w natłoku spraw przeczytał i zapomniał - co akurat za dobrze nie świadczy o jego zainteresowaniu.

Czy jego zachowanie zmieniło się od czasu wysłania maila?

9

Odp: Savoir-vivre flirtu
Iceni napisał/a:

Czy jego zachowanie zmieniło się od czasu wysłania maila?

Tak jak piszę, nie mamy ze sobą kontaktu. Poznaliśmy się na spędzie branżowym, ale poza tym nie znamy się i nie widujemy się.

10

Odp: Savoir-vivre flirtu

Tak sobie siedzę i myślę, czy jest jakiś głupszy sposób umówienia się na randkę niż mail i nic nie przychodzi mi do głowy...
No bo nawet napisanie sprejem na murze ''Zenek, umów się ze mną!!!'' ma w sobie przynajmniej jakiś element fantazji...
Zamiast boczyć się na faceta, proponuję wyciągnąć wnioski na przyszłość i zainwestować w kontakty bezpośrednie.

11 Ostatnio edytowany przez listonoszka (2014-12-14 22:59:49)

Odp: Savoir-vivre flirtu
pitagoras napisał/a:

Tak sobie siedzę i myślę, czy jest jakiś głupszy sposób umówienia się na randkę niż mail i nic nie przychodzi mi do głowy...
No bo nawet napisanie sprejem na murze ''Zenek, umów się ze mną!!!'' ma w sobie przynajmniej jakiś element fantazji...
Zamiast boczyć się na faceta, proponuję wyciągnąć wnioski na przyszłość i zainwestować w kontakty bezpośrednie.

Ty się dobrze czujesz?

Dla większości młodych ludzi telefon i mail to normalne narzędzia komunikacji. Wszyscy moi znajomi sprawdzają maila kilka razy dziennie. Nie pamiętam kiedy ostatnio zaproszono mnie na randkę przez telefon. Przez maila jak najbardziej. Chyba, że mieszkasz w dziurze, w której wiesz, że i tak na siebie wpadniecie. Ale w kilkumilionowym mieście pisanie na murze ma raczej nikłe szanse powodzenia.

12

Odp: Savoir-vivre flirtu

Telefon tak. Ale przez maila to chyba tylko z księgowym big_smile

Na tej wizytówce był tylko mail? Telefonu nie było?

13 Ostatnio edytowany przez listonoszka (2014-12-14 23:03:40)

Odp: Savoir-vivre flirtu
Iceni napisał/a:

Telefon tak. Ale przez maila to chyba tylko z księgowym big_smile

Na tej wizytówce był tylko mail? Telefonu nie było?

To kwestia środowiska. W moim umawiasz się przez maila. Ze znajomymi oraz na randki. Każdy ma smartfona, więc to przecież jak sms, tylko lepiej, bo można więcej napisać.

Przez telefon? Znaczy późnym wieczorem? Bo przecież każdy pracuje do tej 19-20, a potem często wychodzi? Telefonem przeszkadzasz, maila czyta się jak się ma chwilę.

Na wizyt. był telefon. Ale napisałam już maila, więc nie będę już dzwoniła.

14

Odp: Savoir-vivre flirtu
listonoszka napisał/a:

[
Ty się dobrze czujesz?

Dla większości młodych ludzi telefon i mail to normalne narzędzia komunikacji. .

Ja się świetnie czuję, w odróżnieniu od Ciebie:
zobacz w jakie gówniane położenie się wpędziłaś: nie wiesz o co chodzi i co byś teraz nie zrobiła w celu wyjaśnienia, to wyjdzie kijowo.
Telefon- owszem, tylko nie sms, bo znów ryzykujesz powtórkę.Brak odpowiedzi i co?
A gadka na żywo wymusza jasną odpowiedź.W prawo lub w lewo, ale zawsze wiadomo co jest grane.

15 Ostatnio edytowany przez listonoszka (2014-12-14 23:10:59)

Odp: Savoir-vivre flirtu
pitagoras napisał/a:
listonoszka napisał/a:

[
Ty się dobrze czujesz?

Dla większości młodych ludzi telefon i mail to normalne narzędzia komunikacji. .

Ja się świetnie czuję, w odróżnieniu od Ciebie:
zobacz w jakie gówniane położenie się wpędziłaś: nie wiesz o co chodzi i co byś teraz nie zrobiła w celu wyjaśnienia, to wyjdzie kijowo.
Telefon- owszem, tylko nie sms, bo znów ryzykujesz powtórkę.Brak odpowiedzi i co?
A gadka na żywo wymusza jasną odpowiedź.W prawo lub w lewo, ale zawsze wiadomo co jest grane.

Jaka gadka na żywo? Śledzić mam go czy co? Pod jego biurem czekać, żeby w końcu na niego wpaść i uzyskać jasną odpowiedź?

Nie znam nikogo, kto by dzwonił z propozycją pierwszej randki. Dzwonienie to coś bardziej intymnego, dla przyjaciół, rodziny, partnera. Pierwsza propozycja spotkania idzie mailem - tylko takie otrzymuję i tylko takie wysyłam.

Oczywiście, nie jest to najlepsze medium, z powodów, o których piszesz, ale tak się robi, więc się dostosowuję. Pomijając, że w normalnym biurowym życiu łatwiej odebrać maila niż telefon. Na maila można odpowiedzieć nawet na zebraniu, wcisnąć coś na szybko w smartfona. Telefon to wyższa szkoła jazdy i ciężko zadzwonić tak, żeby nie przeszkadzać.

16

Odp: Savoir-vivre flirtu

Mail służbowy może mieć opcję filtrowania spamu...
I Twój e-mail mógł wylądować w folderze "spam" bez jego interwencji.
Czasem technika bywa dla nas zgubna smile

17 Ostatnio edytowany przez listonoszka (2014-12-14 23:28:48)

Odp: Savoir-vivre flirtu
bbasia napisał/a:

Mail służbowy może mieć opcję filtrowania spamu...
I Twój e-mail mógł wylądować w folderze "spam" bez jego interwencji.
Czasem technika bywa dla nas zgubna smile

Wydaje mi się, że takie rzeczy praktycznie się nie zdarzają.

Czasami odkrywam jakiś newsletter w spamie, ale mail skierowany do jednego nadawcy - jeszcze mi się nie zdarzyło.

Zwłaszcza, że w mailu nie używałam słów SeX, Penis enlargement, ani make her scream for more.

18

Odp: Savoir-vivre flirtu

W życiu nie przeglądam folderu "spam"... wink

19

Odp: Savoir-vivre flirtu

Ja często znajduję ważny dla mnie mail, na który czekam długo, w spamie. Dlatego regularnie sprawdzam ten folder.

20

Odp: Savoir-vivre flirtu
noname12_34 napisał/a:

Ja często znajduję ważny dla mnie mail, na który czekam długo, w spamie. Dlatego regularnie sprawdzam ten folder.

Poważnie? A gdzie masz konto jeśli mogę spytać? Hotmail? Coś podobnego?

To co ja teraz mam zrobić?

Z jednej strony, prawdopodobieństwo, że nie dostał maila jest minimalne. Moją wizytówkę też ma, więc mógłby zadzwonić. Z drugiej, bardzo mało prawdopodobne, ale może jednak maila nie przeczytał.

21

Odp: Savoir-vivre flirtu
listonoszka napisał/a:
noname12_34 napisał/a:

Ja często znajduję ważny dla mnie mail, na który czekam długo, w spamie. Dlatego regularnie sprawdzam ten folder.

Poważnie? A gdzie masz konto jeśli mogę spytać? Hotmail? Coś podobnego?

To co ja teraz mam zrobić?

Z jednej strony, prawdopodobieństwo, że nie dostał maila jest minimalne. Moją wizytówkę też ma, więc mógłby zadzwonić. Z drugiej, bardzo mało prawdopodobne, ale może jednak maila nie przeczytał.

Dzisus... kobieto.
Poszukaj jakiegos aktualnego dowcipu i mu wyslij na dole dopisujac "podaj dalej, zeby sie tydzien milo zaczal"

I masz z glowy - mail mu sie odswiezy i wskoczy na gore, a tobie trudno zarzucic, ze jestes nachalna.

Jezeli to mail firmowy to raczej trudno, zeby trafil do spamu.

22 Ostatnio edytowany przez listonoszka (2014-12-15 00:20:53)

Odp: Savoir-vivre flirtu
Iceni napisał/a:

Dzisus... kobieto.
Poszukaj jakiegos aktualnego dowcipu i mu wyslij na dole dopisujac "podaj dalej, zeby sie tydzien milo zaczal"

I masz z glowy - mail mu sie odswiezy i wskoczy na gore, a tobie trudno zarzucic, ze jestes nachalna.

Jezeli to mail firmowy to raczej trudno, zeby trafil do spamu.

Nie, odpuszczę sobie. Nie będę za nim biegała i znowu czekała jak kretynka na odpowiedź na drugiego maila. Szkoda, że nie wyszło. Kiedyś wyjdzie.

W sumie, jak się poznaliśmy zachowywał się trochę jak dziwak i faktycznie nim jest, skoro bał się/ nie miał na tyle taktu, żeby odpowiedzieć na prostego maila. Z takim facetem i tak nie chciałabym się spotykać.

23

Odp: Savoir-vivre flirtu

Tupnij nózką i się obraź na ten wstętny męski gatunek bo koleś nie odpisał na MAILA. A opisujesz się jako poważny pracownik biurowy. Jezcze nie jeden nie odpisze, spokojna głowa.

24 Ostatnio edytowany przez listonoszka (2014-12-15 00:50:24)

Odp: Savoir-vivre flirtu
Max901 napisał/a:

Tupnij nózką i się obraź na ten wstętny męski gatunek bo koleś nie odpisał na MAILA. A opisujesz się jako poważny pracownik biurowy. Jezcze nie jeden nie odpisze, spokojna głowa.

Ale co ci dolega? Czytania ze zrozumieniem w gimnazjum nie uczą? Nigdzie nie pisałam o męskim "gatunku", tylko o jednym konkretnym mężczyźnie.

Inni zawsze odpisywali, stąd moje wątpliwości w tym przypadku.

25

Odp: Savoir-vivre flirtu

A mnie się zdarzyło - kolega mi wysyłał coś tam ze swojego firmowego i wrzuciło wiadomość do spamu.

Ja też uważam, że mail to jest słaby pomysł. Wolę takie sprawy załatwiać na żywo i od razu wiedzieć co jest grane. Ja jestem niecierpliwa, nienawidzę czekać na coś, na czym mi zależy.

Jak facet dał Ci swój numer, to sądzę, że dopuszcza fakt, że możesz tego numeru użyć i zadzwonić do niego, nie uważam, że to coś osobistego. Jak chcę coś się od kogoś dowiedzieć, to dzwonię i tyle. Do mnie nierzadko faceci dzwonili jak się chcieli umówić. Co w tym osobistego. To tylko telefon przecież.

26 Ostatnio edytowany przez listonoszka (2014-12-15 01:29:07)

Odp: Savoir-vivre flirtu
WitchQueen napisał/a:

A mnie się zdarzyło - kolega mi wysyłał coś tam ze swojego firmowego i wrzuciło wiadomość do spamu.

Ja też uważam, że mail to jest słaby pomysł. Wolę takie sprawy załatwiać na żywo i od razu wiedzieć co jest grane. Ja jestem niecierpliwa, nienawidzę czekać na coś, na czym mi zależy.

Jak facet dał Ci swój numer, to sądzę, że dopuszcza fakt, że możesz tego numeru użyć i zadzwonić do niego, nie uważam, że to coś osobistego. Jak chcę coś się od kogoś dowiedzieć, to dzwonię i tyle. Do mnie nierzadko faceci dzwonili jak się chcieli umówić. Co w tym osobistego. To tylko telefon przecież.

Ale ja nie chcę się niczego dowiedzieć. Gdyby to był kolega z pracy albo profesor, który nie odpowiada, nie zastanawiałabym się ani chwili, w końcu zależy mi, żeby skończyć projekt/ dostać zaliczenie czy cokolwiek. W tym przypadku zależałoby mi na poznaniu tego mężczyzny lepiej, ale tylko gdyby on również był tym poznaniem zainteresowany.

Poza tym, umówmy się, jak facet powtarza dwukrotnie, że mam się odezwać jeśli chcę się spotkać a potem przez 5 dni nie odpowiada na mojego maila, to po prostu jest dla mnie kiepskim materiałem na partnera. Bo nie mam 18 lat, żeby szukać kogoś na teraz, jestem też za stara, żeby próbować kogoś wychowywać. On jest >30. Szukam faceta, który już teraz nadaje się na partnera - poważnego faceta. A od poważnego faceta oczekuję, że wie czego chce i nie zmienia zdania jak chorągiewka na wietrze. Jestem tylko zaskoczona, bo rozmawialiśmy kilkakrotnie i wydawał się bardzo sympatyczny, z dużym taktem i wyczuciem. Cóż, im starsza jesteś tym trudniej spotkać kogoś sensownego.

27

Odp: Savoir-vivre flirtu

No jak to? Chcesz się dowiedzieć, czy Cię olał, czy tylko nie odebrał wiadomości. Ja bym o to zapytała wprost żeby się nie musieć nad tym dłużej zastanawiać. Jak nie możesz go zapytać na żywo, to zamiast zakładać, że ma Cię gdzieś zwyczajnie zadzwoń. No chyba, że wolisz olać sprawę, jak wyjdzie, że nie odebrał, to sam się odezwie. Mnie by się po prostu czekać nie chciało.

28 Ostatnio edytowany przez listonoszka (2014-12-15 02:14:03)

Odp: Savoir-vivre flirtu
WitchQueen napisał/a:

Mnie by się po prostu czekać nie chciało.

Staram się nie czekać. Jak widać kiepsko mi to wychodzi.

Jestem wkurzona, bo jego flirt był bardzo bezpośredni: droczenie się, przytulanie w żartach. Zauroczenie wydawało się obustronne. I teraz wyszło, że facet lubi po prostu taką rozrywkę, a odpowiedzieć na normalnego maila to już nie łaska: brak czasu albo ochoty. Albo brak mojego ciała blisko, więc nie ma już motywacji, żeby się wysilać. Jestem tak wk*ona tym zachowaniem, że wolę trzymać się z dala od maila i telefonu, bo nie ręczę, że mu nie wygarnę.

Ja niczego od niego nie chciałam, za nim zaczął facet był mi obojętny. Ale oczekuję, że dorosły człowiek wie czego chce.

29 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2014-12-15 02:35:27)

Odp: Savoir-vivre flirtu
pitagoras napisał/a:
listonoszka napisał/a:

[
Ty się dobrze czujesz?

Dla większości młodych ludzi telefon i mail to normalne narzędzia komunikacji. .

Ja się świetnie czuję, w odróżnieniu od Ciebie:
zobacz w jakie gówniane położenie się wpędziłaś: nie wiesz o co chodzi i co byś teraz nie zrobiła w celu wyjaśnienia, to wyjdzie kijowo.
Telefon- owszem, tylko nie sms, bo znów ryzykujesz powtórkę.Brak odpowiedzi i co?
A gadka na żywo wymusza jasną odpowiedź.W prawo lub w lewo, ale zawsze wiadomo co jest grane.

W korpo to normalka ;p a pracownikom po miesiącu już odbija i nie widzą świata zewnętrznego poza firmą ;p

do autorki: zdziwiłabyś się co trafia do spamu... do mnie np. niedawno trafiło tam zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną (mail firmowy-kancelaryjny), sama mam pocztę studencką swojego uniwersytetu, ale działającą na gmailu, więc wydawać by się mogło, że takie sytuacje nie powinny mieć miejsca (a jednak). Na twoim miejscu bym skorzystała z rady, aby przy najbliższej okazji poinformować, że co do tamtego maila, to już nieaktualne. Albo zapytać wprost. Osobiście uważam, że nie ma nic bardziej wypranego z emocji niż wiadomość mailowa - tym bardziej zaproszenie na randkę. To już facebook jest lepszy, bo przynajmniej masz tam informację, czy rozmówca wiadomość wyświetlił.

I podobnie jak inni nie rozumiem, dlaczego nie wolno dzwonić na telefon. Wszak wynaleziono go do komunikacji głosowej. Bell się w grobie przewraca, że współcześni młodzi ludzie są tak zaślepieni pieniędzmi i karierą, że szkoda im czasu, aby kogoś usłyszeć. Przecież łatwiej wysłać ukradkiem maila/smsa podczas korpozebrania, prawda autorko?

30

Odp: Savoir-vivre flirtu

Niestety osiągnięcie pełnoletności w ogóle nie sprawia, że ludzie zaczynają wiedzieć czego chcą. Nawet na stare lata dalej nie wiedzą i zachowują się jak dzieci. Nic na to nie można poradzić, co najwyżej unikać tych bardziej niestabilnych emocjonalnie.

31

Odp: Savoir-vivre flirtu
WitchQueen napisał/a:

Niestety osiągnięcie pełnoletności w ogóle nie sprawia, że ludzie zaczynają wiedzieć czego chcą. Nawet na stare lata dalej nie wiedzą i zachowują się jak dzieci. Nic na to nie można poradzić, co najwyżej unikać tych bardziej niestabilnych emocjonalnie.

Osiągnięcie pełnoletności nie, ale jednak typowy 30latek jest dojrzalszy niż typowy 20latek. A niestabilności na pierwszy rzut oka nie da się zauważyć.

Może w ogóle nie widział od kogo ten mail, w końcu starał się robić ta takiego towarzyskiego, znającego pół miasta, może nie skojarzył mojego nazwiska, chociaż przecież dostał moją wizytówkę.

32

Odp: Savoir-vivre flirtu

Listonoszka

Facet Ci nie odpisał, bo nie chce się z Tobą spotkać..
Nie ma co kombinować i dorabiać teorii o niedochodzącym mailu..
Daj sobie spokój i zajmij się nowa robotą, bo Cię jeszcze wyleją ;-)

33

Odp: Savoir-vivre flirtu
takata napisał/a:

Listonoszka

Facet Ci nie odpisał, bo nie chce się z Tobą spotkać..
Nie ma co kombinować i dorabiać teorii o niedochodzącym mailu..
Daj sobie spokój i zajmij się nowa robotą, bo Cię jeszcze wyleją ;-)

Spoko, nowa robota dopiero od stycznia wink Gdybym już pracowała nie miałabym czasu, żeby się tak wk*iać, a przynajmniej, żeby przelewać to wk*anie na forum.

34

Odp: Savoir-vivre flirtu
listonoszka napisał/a:
bbasia napisał/a:

Mail służbowy może mieć opcję filtrowania spamu...
I Twój e-mail mógł wylądować w folderze "spam" bez jego interwencji.
Czasem technika bywa dla nas zgubna smile

Wydaje mi się, że takie rzeczy praktycznie się nie zdarzają.

Huehuehuehue XD taka młoda pokoleniowo korpo-biurwa, a nie wie, że połowa rzeczy do spamy trafia z automatu i to regularnie, wszystko jedno, skąd wysłane XD

Ale masz rozkminy, ale problemy, jeeesssu! Pozazdrościć XD Maila wysłałaś i nie odpisał i teraz du*a, bo nie wiadomo co zrobić big_smile Każda normalna kobieta, która nie jest przesiąknięta korpo- debilizmami i cosmopolitanem (gazetą, choć drinkami też) zwyczajnie by zadzwoniła z zapytaniem co słychać i że wysłałaś mu maila z propozycją spotkania, ale chyba go nie dostał, bo nic nie odpowiada.
Czy wykonanie telefony to naprawdę taki karkołomny wyczyn?

35

Odp: Savoir-vivre flirtu

Pozwolę sobie przypomnieć, że zbędne ironizowanie nie jest na naszym forum mile widziane, dlatego bardzo proszę o powstrzymanie się od wypowiedzi, których myślą przewodnią jest obrażenie Autorki.
Z pozdrowieniami, Olinka

36

Odp: Savoir-vivre flirtu

Ustnie mu powiedz, że Ci przykor, że nie odpowiada na twoje maile.

Kultura wymaga, aby odpowiedzieć na maila chociaż "OK", albo "NIE". W przeciwnym wypadku jest na zasadzie "Mówił dziad do obrazu, a obraz do niego ani razu".

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Savoir-vivre flirtu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026