Witajcie, nie wiem czy to dobre miejsce na ten temat, niestety nie chciałam tego wpychać w relacje między rodzinami, bo to raczej takie jakieś problemy tam są omawiane, tu raczej coś na zasadzie uzyskania porady dość klarownej.
Inaczej mówiąc.
Mój chłopak zaprosił mnie na święta do siebie. Poznam jego rodziców. Wymyślił też, że miałabym tam zanocować.
1. uważam za nie na miejscu nocowanie u niego przy pierwszej wizycie, chociaż jesteśmy oboje już prawie rok razem i mamy swoje lata.
2. nie wiem czy wypada iść wtedy z kwiatkiem? Jego mama uwielbia kwiaty bo ma piekny ogrod. Myslalam o kupnie jakiegos doniczkowego- czy to wypada? Czy to nie bedzie kicz?
3. Czy wypada bym ubrala sie elegancko ale w swoim stylu czy wiedziac, ze jego mama ma kompleks malych piersi, powinnam moze dekolt zmniejszyc do prawie zadnego? Przyznaje ze uwielbiam dekolty, bo nie mam sie czego wstydzic, ale za cholere nie wiem czy mam byc soba czy udawac grzeczna ulozona dziewuszke, ktora bedzie spac z jego synem po podaniu jej reki? ![]()
4. Czy wypada mi kupic tez cos jego ojcu? I bratu? Brat ma 30 lat
wiec zaden bachor, ale tez ja nie do konca wiem czy musze...ja jestem typem serca na dloni, stad moje wahania.
Prosze o porade, bo pragne zachowac sie odpowiednio, zaswiecic przykladem i naprawde nie popelnic bledu;/