Witam forumowiczów postaram się streścić jak najlepiej .
Mianowicie jestem od 2 miesiecy w zwiazku na odległość i nie wiem czy dobrze odbieram zachowanie mojej dziewczyny przejdzmy do sedna sprawy. Wydaje mi sie ze okazalem jej za bardzo ze mi na niej zalezy i jak bardzo mi jej brakuje dodam ze pierwszy raz w zyciu czuje cos takiego do dziewczyny a nie wiem czy ona nie zaczela tracic zainteresowania moja osoba z powodu okazywania moich uczuc.Poznalem wspaniala dziewczyne na wakacjach. Po 3 tygodniach od przyjazdu z wakacji przyjechala do mnie na 3 tygodnie co wiele dla mnie znaczylo bo dzieli nas 1200 km . Spedzilismy 3 tygodnie naprawde dalem jej do zrozumienia ze jest dla mnie wszystkim . Po powrocie tak jakby stracila zainteresowanie ale nie dokonca , pierwsza pisze sms np. gdy sie obudzi pisze ze wstala i co u mnie , sama pyta sie czy wchodze na skype , pyta sie co u mnie gdy jestem w pracy , rozmawiamy codziennie do poznej nocy , duzo smsujemy ale nie wiem dlaczego ale mam wrazenie ze to nie jest to samo co przed przyjazdem . Nie czuje tego zainteresowania co wczesniej i wydaje mi sie ze za bardzo zrozumiala ze jestem juz jej ... Chcialbym to jakos odkrecic bo wiem ze zrobilem blad wylewajac z siebie tone uczuc odrazu ale nie wiem jak to zrobic jak sprawic zeby zaczela sie interesowac i starac . Dodam ze kilka miesiecy temu zakonczyla 4 letni zwiazek na odleglosc . Gdy pytam ja co do mnie czuje mowi ze duzo ale nie potrafi tego okreslic gdy zapytalem czy milosc odpisala ze jeszcze nie ale czuje sie przy mnie dobrze .
Pomozcie prosze bo nie wiem co mam robic a nie chce pozniej zalowac zlej decyzji .
Z gory dzieki i przepraszam za ortografie
Obawiam sie ze jestem tylko tan na chwile dopoki nie znajdzie kogos na moje miejsce ale moge sie mylic bo rezygnuje z wyjsciami do znajomych wczesniej z imprez wraca piszac smsa ze ciagnie ja do mnie. Moze to byc jakas manipulacja albo jakies gierki ?