Witam.
Jestem nowa chociaż podczytywałam trochę forum. Mam problem i nie umiem sobie poradzić a jeszcze trochę i będę miała jakąś depresje? nie wiem czy macie ochote poczytać bo wyjdzie z tego opowiadanie spore? ale musze się wygadać? jeśli ktoś ma ochote to będę wdzieczna za jakies rady?
otóż mam męża ? razem od 11 lat, małżeństwem od 3, 4-letniego synka. Wszystko się jakoś układało, kulało? wydawało mi się że jest ok, ale? no właśnie? postaram się jakoś w miarę logiczne opowiedzieć?
Poznaliśmy będąc nastolatkami jeszcze, wiadomo że pierwsze miesiące wspaniałe? ja zaczęłam studia, wtedy jeszcze chłopak rok starszy zmagał się dalej w liceum dla dorosłych bo z normalnego go wyrzucono, nie zdał bo koledzy ważniejsi byli? pomagałam się uczyć, zdał egzaminy, ja w tym czasie swoje na studiach? przyszło że miał zdawać maturę, ale nie udało się? zwlekał z podchodzeniem kolejny raz, zawsze coś wymyślił aż w końcu stwierdził że matura mu do niczego nie potrzebna, zdawać nie będzie?
W między czasie sfera intymna trochę podupadła? nie wiem co się ze mna stało, ale nie miałam kompletnie ochoty, ale się mimo wszystko starałam dla chłopaka, ale zaczęły się lekkie pretensje, że mało, że nie daje sobie intymnych zdjęć robić (jako jedyna na świecie) ? jestem osobą wstydliwą niestety, pewne rzeczy tym bardziej że to mój pierwszy partner dalej mnie wstydziły? zaczęły się pretensje, że np nie daję mu pisze dosłownie ?lizać cycków? tak sobie, a ja mam w tym czasie oglądać sobie cokolwiek w tv? pretensje że jestem mało seksowna, że leże jak kłoda? zaczęłam się zmieniać, chciałam dla niego, żeby jemu było dobrze, ale cokolwiek nie zmieniłam, przemogłam się to po czasie znów były pretensje bo coś mu nie pasowało?
Zmarł jego tata, ciężki okres ale jakoś przetrwaliśmy? zamieszkaliśmy razem, pieniądze dawała jego mama a ja chociaż to co miałam ze stażu? Skończyłam studia, w między czasie znalazłam pracę (wcześniej dwa razy na stażu) a partner nic, siedział w domu?. Podobno szukał pracy ale kiepsko mu szlo? w sferze intymnej dalej co chwile jakies pretensje? do tego on lubiący sobie pospać i do 14, nie sprzątał siedziąc w domu, nie gotował, na obiady chodziliśmy do jego mamy no bo jest sama a dla siebie samej gotować nie będzie przecież? mijał czas, mój facet spędzał czas na wychodzeniu z kolegami, graniu na komputerze, spaniu? nigdy nie kontrolowałam, nie dzoniłam, wychodził i wracał gdzie chciał? a ja do pracy, jak chodziłam to mu szykowałam śniadanie (nie raz pretensje były że np. położyłam mu ogórka i chleb się mokry zrobił), w weekend śniadanie do łóżka, leżał ile się dało a ja jestem typem że wstanie, zacznie coś robić, nie umiem usiedzieć w miejscu? on dalej szukał pracy nie wysyłając nawet cv?
Zaczęły się pretensje, że kupiłam sobie cos do ubrania, że jemu się to nie podoba, że on woli jasne spodnie a ja kupiłam ciemnie, ze nie nosze spódniczek, że nosze stanik pod bluzką a bez super u dziewczyn wygląda, że w domu nie nosze dresów itp? ok, dla niego kupiłam dresy ale po czasie znów zle, bo on by chciał żebym nosiła krótkie spodenki? jak kupiłam wrocił do dresów, pretensje, że w domu nie chodze w samym staniku, jak zaczęłam to wtedy stwierdził, ze on by chciał zebym chodziła znow w samej bluzce bez stanika? wiecznie mu cos z ubiorem nie pasowało?
Dalej nie wiem czemu nie miałam zupełnie ochoty na seks? on kąpał się co kilka dni, spał i chodził w tej samej koszulce, nie mył zębów, weszła mu ropa? ale starałam się jak mogłam, żeby seks był? no ale chyba nie musze pisać ze co jakiś czas i tak było źle bo za mało? no ale zaszłam w ciążę i? poroniłam? chciałam się starać ale usłyszałam czy jak już urodzę to czy też tak często będziemy uprawiać seks? powiedziałam, że tak? zgodził się.. miał w między czasie szukać pracy. Zaszłam w ciąże, on znalazł pracę na 3 miesiące i później siedział ze mna w domu bo ciążą zagrożona do końca? obiecał ze jak się syn urodzi będzie już pracował? g z tego wyszlo? w czasie ciąży zakaz seksu na co usłyszłam ze on przecież może i mam inaczej go zapsokojać, po porodzie to samo, bo on może nie ważne że ja nie, bo mocno krwawiłam, małe dziecko?
W miedzy czasie ślub za który zapłaciły m nasze mamy bo ja tylko pracowałam, nie było stać a każdy nalegał? on siedział w domu, a do dziecka przychodziła jego mama? taki lajcik miał, ?szukał? pracy wg niego? zaczęły się kary za brak seksu, musiałam sama wszystko zaczynać bo wg niego to kobieta powinna, jak nie było seksu czy czegokolwiek przez więcej niż 3 dni wygadało to tak: ?kochanie, pokochamy się? Nie mam ochoty. A mogę jutro spytać? Możesz ale nie wiem czy będę miał?? upokorzenie takie ze jak o tym pomysle to mi się płakać chce? oczywiście pretensje o seks, ze go nie uwodze całymi dniami a powinnam jako kobieta?
Dziecko poszło do przedszkola, odbierała sie babcia a on w domu siedział zamiast zająć sie synem i przychodził do niej dopiero na obiad... na spacery chodzilam i chodze sama bo on sie zawsze źle czuje...
Pretensje o to że kupuje cokolwiek a nie mamy pieniędzy, dalej nie praciwał, pomagala jego i moja mama, wg niego powinny skoro nie mamy kasy? a jemu tak wygodnie, bo kasa jakos była? generalnie mamy wspólnych znajomych, większość faceci, zresztą zawsze miałam lepszy kontakt z nimi niż z kobietami? gadałam z jedym, normalnie jak z każdym innym, tak samo jakby był koło mnie mąż, ale facet wysłał sms?a ze się zakochał? maż miał manie sprawdzania mi komórki, kto pisze, dzwoni? przeczytal i tego, powiedział ze go zdradziłam? na nic się zdało moje tłumaczenie ze nie, ze ja nic nie napisałam, ze nie dawałam sygnalow.. on wiedział swoje, ja przepraszałam, kilka miesięcy ale dalej mnie traktowal tak ze to ja wysłałam tego smsa?
Dalej nie pracował, potrafił mi na gg w pracy pisać ze schudł przeze mnie bo mu sniadania nie zrobiłam czy kolacji? w ogole to hipochodryk, wszystkie choroby świata miał, oglądał się codziennie w lustrze czy mu cos nowego nie wyszło, kazał wąchać czy dalej ma ropę w zębie, musiałam na zdjęciach szukac czy aby na pewno ten pieprzyk miał już 2 lata temu bo to może być rak skóry, on zawsze bardziej chory, ja 39 goraczki ale on ma 37 wiec mam latac wokół niego? no więc wyzywał mnie w pracy ze czegoś w seksie nie ma, ze np. szef mi za małą premie dał, a on w tym czasie dalej siedział w domu?
Przysłowiowe okulary spadły mi w zeszłym roku, kiedy zrobił mi awanture ze chce kupić wazon za 40zł? tydzień się nie odzywał, wcześniej wyzewając mnie od najgorszych bo wazony oglądałam? zaczęłam dostrzegać ze mnie szanuje? jak okulary spadły to doznałam sozku z kim zyje? dziecko 3 lata, ojciec w domu bez pracy, z ciaglymi pretensjami, ze za duzo wydaje, ze nie uwodze, nie ubieram się jak on chce kary za brak seksu?
Z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej? wiecznie mnie wyzywa, ciagle dowala chamskie teskty? az w lutym usłyszałam, ze on już nie chce ze mna seksu bo się już nic nei zmieni? normalnie jakby mnie ktoś dźgnął nożem? ja się zmieniałam dla niego o 180 stopni? siedział na portalach erotycznych, bo podobno ode mnie nie dostawła tego co chciał, spaczyło mu się chyba wyobrażenie o bliskości? od tego lutego nie ma seksu, maż zwala wine na mnie bo wg niego powinnam przemyslec co mi powiedział i się zmienić bo on ma prawo mi powiedzieć co go boli nieważny w jaki sposób? stał się chamski, ostatnio usłyszałam ze mam sobie wszytsko podciać bo i tak nie będę niczego potrzebować i isc do klasztoru? i wg niego to nie jest chamskie tylko to był zart? wczoraj się poklocilismy po raz enty, bo dopiero dostał prace (nie jego marzen)? ale wyzywał mnie ze musial jechać pociągiem bo gonil psa żeby go odprowadzić do mamy (tak, mamy psa i go zaprowadza do niej codziennie bo mu się nie chce z nim wychodzić)?. Wkurzyłam się, znow nie on winny, wiec napisałam ze mam go dość? miał się wyprowadzić ale zrezygnował, za wszystko wini mnie, powiedziałam ze nie chce z nim seksu po takim traktowaniu to stwierdził ze mnie zdradzi bo on sobie nie pozwoli do końca zycia być bez seksu? i ze jak będę chciała to mam się odezwac?
A ja? mam ochote się spakować, zabrać synka i się wyprowadzić? bo już nie mam sily?