Jestem z chłopakiem rok, teraz wyjeżdżam na wyjazd "służbowy" a on w tym czasie chce jechać z dwoma kolegami i trzema dziewczynami w góry, ale ich głównym celem jest odprężenie się co oznacza u nich leżenie nad wodą i picie piwa. Nie wiem co we mnie wstąpiło ale jak tylko powiedział że chce tam jechać obraziłam się i powiedziałam, że nie ma mowy. Nie mogę mu nawet podać argumentów, bo wstyd się przyznać, że jestem o niego ąż tak zazdrosna... Czy uważacie że przesadziłam czy jest w mojej złości troche racji?
Podobne tematy
Chyba swojemu facetowi po 5 latach związku też bym nie pozwoliła. Tylko,że u nas mój mi wszystkiego zabrania więc wychodzę z założenia,że skoro rezygnować z przyjemnosci to oboje. Poza tym przynajmniej u nas raczej takie wypady tylko razem,nie osobno
On też mi wiecznie zabraniał, wyjechałam w tym roku z dwoma koleżankami na dwa dni ale sam wręcz wypychał mnie żebym pojechałam bo akurat pracował i nie miał czasu się ze mną spotykać. O tym wypadzie jego kolegów mówił wcześniej ale na zasadzie 'oni jada...' a teraz nagle wyskoczył że on jedzie z nimi. Nie wiem co myśleć, gdyby to byli sami koledzy to może łatwiej bym to przełkneła.
To już wiesz sama najlepiej , czy zawiódł cie kiedyś może okłamywał , Czy mu ufasz w 100 % To jest właśnie to , że powiedział z koleżankami. Ale myślać że gdyby miał coś do ukrycia nie powiedziałby ci tego że będą tam też koleżanki ![]()
Ja też bym miała coś przeciwko, mimo że mojemu bardzo ufam.
Zacznijmy od tego, że byłabym w szoku, gdyby w ogóle wpadł na taki pomysł, ale nie podejrzewam go o to.
Nie może zorganizować takiego wyjazdu w czasie kiedy Ty też mogłabyś w nim uczestniczyć?
Ja rozumiem sami faceci chcą pobyć w swoim gronie. Ale z jakimiś koleżankami i beze mnie? Nie ma mowy.
Nie, nie ufam mu bo już na początku się na nim zawiodłam, potem niby wszystko było ok, ale dość często łapie się na tym, że to mi sie przypomina. Wiec jednak nie sfiksowałam do końca i wiekszość podziela moje zdanie na temat tego wyjazdu.
Postaw sprawe jasno,że jesteście w związku i wyjazd mozna zaplanować w momencie kiedy Ty takze będziesz mogła uczestniczyć w tym. Po to jest się w związku aby wiekszość rzeczy robić razem. Jeżeli mój by z takim pomysłem wypalił pewnie byłabym zszokowana i zaczęłabym się zastanawiać co jest nie halo. To jest sprawa indywidualna ale przynajmniej ja wychodze z założenia że sama sobie nie mogę ufać bo nie wiem co mi przyjdzie do glowy kiedys a co dopiero drugiej osobie
Porozmawiaj z nim na spokojnie bez obrazania i nerwow,a jeżeli dalej będzie się upierał to zastanów się czy odpowiadac Ci to będzie w dalszym ciągu.
oczywiście, bo z jakiej racji ma Ciebie nie być przy tym jak on upija się gdzieś w górach z jakimiś kobietami?
Wystarczy, że im nie ufasz, tzn. tym kobietom.
Uważam, że powinnaś mu spokojnie o tym powiedzieć, że masz coś przeciwko, a nawet wyraźnie pokazać. Akurat w takim przypadku nie jest to nieuzasadnione.
To jest sprawa indywidualna ale przynajmniej ja wychodze z założenia że sama sobie nie mogę ufać bo nie wiem co mi przyjdzie do glowy kiedys a co dopiero drugiej osobie
.
wychodzę z takiego samego założenia. Zwłaszcza jeśli ma się pojawić alkohol. Po co kusić los? Nie brakuje ludzi, którzy przez jakąś głupotę zburzyli coś bardzo dla nich ważnego i później żałowali tego do końca życia. Nie wiadomo jakie te kobiety mają intencje.
Jeśli traktuje ten związek poważnie to nie powinien.
No wiesz, koleżanki to tylko koleżanki, ale zastanawia mnie, że akurat jest 3 na 3
trzech facetow i trzy babki...
A czy jego znajomi też mają dziewczyny/chłopaków? Czy to single?
Związek to nie jest więzienie, każdy potrzebuje trochę swobody. Ty wyjechałaś ze znajomymi, a kiedy on chce, to robisz z tego problem. Powinnaś mu ufać. Skąd ten brak zaufania ?
Pamiętaj, że zazdrość w małych dawkach mówi nam, że komuś na nas zależy, ale w dużych jest zwyczajnie męcząca. Wyluzuj i daj mu więcej przestrzeni. Pamiętaj, że skoro z Tobą jest, to znaczy, że wybrał właśnie Ciebie i bądź pewna jego uczucia. Nie pozwalaj swojej zazdrości rządzić emocjami. Staraj się nie popadać w przesadę i kontrolować to uczucie.