Mieszkam z matką. Mam 24 lata. Ojciec od nas odszedł. Skończyłam jeden kierunek studiów. W październiku zaczynam piąty rok na drugim kierunku. Za rok mam zamiar składać papiery na doktorat. Pracuję, zarabiam trochę ponad 2000 zł miesięcznie. Nie mam faceta i w najbliższej przyszłości mieć nie będę. Nie jest mi źle z matką. Dzielimy się obowiązkami, rachunkami etc. Nie chciałabym jednak, żeby ta sytuacja trwała w nieskończoność. Kiedyś będę musiała się od niej wyprowadzić. Myślicie, że to już najwyższy czas? Co byście zrobiły na moim miejscu?
Podobne tematy
Mieszkam z matką. Mam 24 lata. Ojciec od nas odszedł. Skończyłam jeden kierunek studiów. W październiku zaczynam piąty rok na drugim kierunku. Za rok mam zamiar składać papiery na doktorat. Pracuję, zarabiam trochę ponad 2000 zł miesięcznie. Nie mam faceta i w najbliższej przyszłości mieć nie będę. Nie jest mi źle z matką. Dzielimy się obowiązkami, rachunkami etc. Nie chciałabym jednak, żeby ta sytuacja trwała w nieskończoność. Kiedyś będę musiała się od niej wyprowadzić. Myślicie, że to już najwyższy czas? Co byście zrobiły na moim miejscu?
Jak jest dobrze to dobrze:) Może pomyśl o kredycie, kup mieszkanie i wynajmij, za wynajem spłacaj raty. Jak się będziesz chciała wyprowadzić, będziesz miała swój kąt
Nie wiem jak u ciebie ze zdolnością kredytową ale ja bym tak chyba zrobiła ![]()
Bardzo dobry pomysł Joga
jestem również za.
Nie wiem, jak to by było z tym kredytem, bo jednak nie zarabiam zbyt dużo. myślałam, żeby nie zebrać znajomych i nie wynająć mieszkania. z czasem, jak znajdę jakąś stałą pracę, to kredyt będzie najlepszym rozwiązaniem. Obecnie pracuję na umowach o współpracę, o dzieło i zleceniach.
Jeśli dobrze mieszka Ci się z mamą, macie przyjazne relacje, to po co wyprowadzać się ze znajomymi ? Jeżeli czujesz, że to TEN moment w życiu, żeby się w pełni usamodzielnić, to wynajmij coś sama.
Jeśli jest ci dobrze, czyli nie czujesz presji wyprowadzania się, nie masz wrażenia, że się "dusisz" już i chcesz się ustabilizować, to po co się wyprowadzać... Może jak już skończysz studia (mgr), dostaniesz stałą pracę, będziesz wiedziała, co będziesz w życiu robić, to wtedy? ![]()
Ja też poważnie bym się jednak zastanowiła nad takim krokiem... Jeśli jest Ci dobrze z mamą, dogadujecie się, to po co to zmieniać? Co chcesz i komu w ten sposób udowodnić? Bo nie bardzo rozumiem w ogóle Twoje rozterki....
Masz 24 lata, studia, pracę. Jesteś niezależna, wolna. Nie wydaje mi się, aby w tym momencie miało to Ci w czymkolwiek pomóc.
mnie też nie było łatwo podjąć decyzję o wyprowadzce, no ale wiesz masz prawo do tego, żeby żyć własnym życiem. Może póki jeszcze z mamą mieszkasz to postaraj się zaoszczędzić, żeby ci potem było łatwiej wystartować, bo jednak mieszkanie samemu jest dość drogie. Doskonale o tym wiem
Nie polecam ze znajomymi. Zostań z mamą, póki jest dobrze. Ale też rozmawiaj z nią o wyprowadzce;.