Witam Drogie Panie,
Potrzebuję Waszego spojrzenia na sprawę, bo kto jak nie wy ? potraficie odczytać siebie i swoje zachowanie. ![]()
Otóż poznałem pewną dziewczynę. Została redaktorką portalu siatkarskiego, którego jestem właścicielem. Ona 18 ja 22 lata. Stało się jak stało ? zaczęliśmy pisać na Facebooku, I cóż. Jako, że nie jestem w te klocki "słabiakiem? szybko udało mi się jej zaimponować. Zamiast pytać o bzdury jak przecięty facet, który leci na urodę, od początku założyłem sobie za cel zbudowania z nią ogromnej więzi emocjonalnej. Pytałem o jej marzenia i tak dalej? Po dwóch miesiącach bardzo się do mnie przywiązała, stwierdziła, że mam to coś, że czuje się bezpieczna i tak dalej. Namawiała na spotkanie. Oczywiście starałem się być wyzwaniem, odmawiałem, no ale w końcu zgodziłem się.
PROBLEM POLEGA NA TYM, IŻ DZIELI NAS 400 KM. Już przed naszym spotkaniem rozważnie stwierdziliśmy, że jeśli spotkanie wyjdzie dobrze, to zrobimy sobie krzywdę, bo będzie nas ta odległość bolała. W każdym razie pojechałem.
Spotkanie przebiegło jak najbardziej na tak. Była bardzo zainteresowana, bawienie się włosami, biżuterią, humor. Po czasie leżała w ramionach, eskalowałem dotyk, jakieś tam pocałunki w głowie i tak dalej. Jedyne na co się nie zgodziłem, to pocałunek w usta. Strasznie ją wkurzało to, ze się jej tak opieram - podczas gdy, każdy by przecież w mojej sytuacji ją rozszarpał. Gubiła słowa i tak dalej ? no zdecydowane oznaki zainteresowania świadome jak i nieświadome i tak dalej. W każdym razie dalej w głowie siedziała jej ta odległość, siedząc przy mnie zastanawiała się co ma ze mną zrobić, co będzie najlepsze...
Wróciłem do domu, nie odezwałem się, po dniu zobaczyłem że na Fejsie zalajkowała jakiś cytat w stylu ?NIGDY NIE ZROZUMIEM SWOJEJ DECYZJI WOBEC CIEBIE, TO CHOLERENIE BOLI? . Wiedziałem o co chodzi, więc napisałem, - powiedziała, że CHYBA nie potrafi tak na odległość, że nie wie co robić? NIE ZGODZIŁEM SIĘ WIĘC NA ŻADNĄ PRZYJAŹŃ, POWIEDZIAŁEM, ŻE ZALEŻY MI NA NIEJ, ale szanuje tę decyzję i zerwałem kontakt ? tzn. nie rozmawiam z nią, ale na Fejsie postanowiłem ją zostawić, z tego względu, iż łatwiej mi będzie wzbudzić w niej emocje, bo chcę ją ?ODZYSKAĆ?. ![]()
NO I TERAZ KLUCZOWE FAKTY I MOJE PYTANIA.
Przez pierwsze 15 dni całkowita cisza, pokazywałem że dobrze się bawię, skupiłem się na sobie, biegam , trenuje, korzystam z lata w pełni. Po 20 dniach zaczęły się już notoryczne ?lajki? do tego co robię, następnie JEJ ZACZEPKA ? tzn. napisała mi wiadomość, że na stronie powtarza się nius (mogła sama go skasować) ? napisałem okej. dzięki i tyle?.
# PIERWSZE PYTANIE BRZMI: Czy to był ?przypadek?. Wydaje mi się, że to była przemyślana zagrywka z jej strony z tą wiadomością.
W każdym razie dalej nie mamy kontaktu? i nie tak dawno wrzuciła na Fejsa piosenkę, rap, którego nie słucha. Wymowny tytuł "CZAS JUŻ SIĘ POŻEGNAĆ? i generalnie cała zwrotka no słowo w słowo o nas i tej sytuacji. Analizując tekst ? chodzi o to, że bierze na siebie winę za to, że nie ma już mnie przy niej? że nie potrafi wyrazić tego w słowach co czuje...
# DRUGIE PYTANIE BRZMI? DROGIE PANIE? ROBICIE TO CELOWO? MAM TAKIE WRAŻENIE, WRĘCZ JESTEM PEWNY, ŻE TO PO TO, ABY SPRAWIĆ, ABY FACET MYŚLAŁ?
# TRZECIE PYTANIE? Czy dziewczyna, która byłaby NIEzaintersowana, bawiłaby się w taką grę z piosenką, czy zaczepką ? czy zwyczajnie olałaby faceta.
# CZWARTE PYTANIE ? Czy jest różnica pomiędzy odejściem kobiety z jakiegoś tam powodu konkretnego ? bo zdradził, bo zaczął być miły, bo stał się nieatrakcyjny, bo nie czujecie już nic do niego - od takiego odejścia ? impulsu (Wydaje mi się, że naprawdę ją ta decyzja boli i co więcej ? wydaje mi się, że nie spodziewała się takiego zachowania, iż przyjąłem jej decyzję w taki sposób. Wszyscy jej poprzedni adoratorzy prosili, błagali o szanse i tak dalej?
NO I NAJWAŻNIEJSZE!!! Jeśli odpowiecie już mi na te pytania. Gram zawodowo w siatkówkę, więc stwierdziłem, że pojadę do jej miejscowości zagrać turniej plażówki. Pomyślałem, że nic jej o tym nie powiem, po prostu napiszę o tym na fejsie. Czy to dobry pomysł? Czy to ją zaintryguje, czy przyjdzie? I tak dalej i tak dalej?
OCZYWIŚCIE DLA MNIE TA ODLEGŁOŚĆ NIE STANOWI PROBLEMU, JESTEM W STANIE JEŹDZIĆ DO NIEJ, A PO ROKU NAWET SIĘ PRZEPROWADZIĆ. GRUNT TO DOPROWADZIĆ DO DALSZEJ ROZMOWY :>
Wielkie dzięki za poświęcony czas! Piona!