Dwa miesiące temu rozstałam się z chłopakiem , tzn. spotykaliśmy się ze sobą ale swoim zachowaniem przypominaliśmy pare dwojga zakochanych ludzi . Gdy zaczęliśmy się spotykać wiedziałam że ma za sobą nie udany związek ( rozstał si z dziewczyną z 4 , 5 miesięcy od czasu naszego spotykania się ) ale brnęłam w to dalej , ponieważ myślałam że on o niej już w pewnym sensie zapomniał i że mogę mu zaufać także jego przekonaniom że on nie jest taki jak "każdy" że on poważnie myśli o życiu . Spotykaliśy się przez ten miesiąc na każdym kroku robił mi wielkie nadzieje na wspólną przyszłość okazywał to zarówno słowami jak i czynami aż gdy pojechał na delegacje wszystko się popsuło ... dzwonił do mnie czasami nawet mówił mi że coś dla mnie kupił lecz rzadko mi mówił że za mną tęskni ... i gdy przyjechał z tej delegacji zaczął mnie olewać rzadko do mnie pisał , dzwonił czy odpowiadał na moje smsy i po jego przyjeździe z delegacji do domu zerwał ze mną przez fb stwierdził że to jednak nie to że nic z tego nie będzie bo on kocha swoją byłą ... z początku bardzo to przeżywałam lecz po pewnym czasie mi przeszło teraz znów zaczynam o nim myśleć .
Podobne tematy
2 2013-08-25 20:00:19 Ostatnio edytowany przez 123Annie123 (2013-08-25 20:03:24)
I tak przez pewien czas będzie. Ale nie martw się. Nic nie może wiecznie trwać, nawet ta tęsknota. Głowa do góry. Wyjdź gdzieś z paczką znajomych. Zacznij biegać/pływać albo uprawiać jakikolwiek inny sport. Spotkasz jeszcze wielu mężczyzn i jeden z nich przykuje Twoją uwagę.
A najważniejsze - olej go! Nie był Ciebie wart. I pamiętaj, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi.
Jesteś teraz bogatsza o kolejne doświadczenie i może Ci się to przydać. Bądź dobrej myśli ![]()
Życzę szczęścia ![]()
3 2013-08-25 20:35:00 Ostatnio edytowany przez eljola (2013-08-25 20:36:46)
Miałam 16 lat gdy po raz pierwszy sie zakochałam. Wiedziałam że miął dziewczynę, nie dopytywałam czemu zerwali. Kiedyś poszliśmy potańczyć, była i ona, na chwilę mnie przeprosił i poszedł ze nią porozmawiać i tyle go widziałam. Nie było wtedy fb, nk, komórek ani e-maili, może na szczęście bo kto wie czy nie pytałabym tą drogą - dlaczego? Lizałam rany jeszcze dłuuugo. On wcale się z nią nie ożenił.
Widziałam go 2 lata temu, ale obleśny typ, jakie to szczęście że wtedy sobie poszedł. Zgadzam się z 123Anie123 nic nie trwa wiecznie smutek też ![]()
Skoro kocha swoja byla to czemu nie dasz mu swietego spokoju????znajdz sobie innego wolnego faceta........nie warto zawracac sobie glowy kims kto wprost postawil.sprawee jasno ze mysli o bylej.......!!!
Skoro kocha swoja byla to czemu nie dasz mu swietego spokoju????znajdz sobie innego wolnego faceta........nie warto zawracac sobie glowy kims kto wprost postawil.sprawee jasno ze mysli o bylej.......!!!
Sprawa jest całkiem inna , najpierw dokładnie przeczytaj a potem komentuj
Sama napisalas ze przez fb napisal ci ze koha byla. Wiec sobie daj spokoj
Sama napisalas ze przez fb napisal ci ze koha byla. Wiec sobie daj spokoj
Taa tylko że po tym jak mi to napisał nie uganiałam się już za nim tylko pisze przed tym jak mi to na fb napisał jak było więc czytaj uważniej
No dobrze ja to rozumiem dlatego napisalam Ci zebys sobie dala spokoj z nim...
to chyba nierozsądne wiązać się z facetem, który ma jeszcze niepoukładane w głowie po rozstaniu. nauczka na przyszłość dla ciebie i innych kobiet, szkoda tylko, że przez to teraz cierpisz. mój były ma następną kobietę, ale twierdzi, że dalej mnie kocha. nie wiem czemu ludzie tak sobie komplikują życie zamiast poczekać jak samo się poukłada
Zgadzam się z karina89. Jeśli on sam nie wie czego chce, to lepiej dać mu spokój. Zniknij z jego życia, daj mu czas, niech poukłada sobie swoje życie. Może właśnie jak nie będzie miał z Tobą kontaktu, to zatęskni i zrozumie, co miał i co stracił? A jeśli kocha byłą - trudno musi sobie sam z tym poradzić, Ty nie możesz godzić się na to aby być jakimś zastępstwem kiedy on tego potrzebuje. Swoją drogą dobrze, że facet był szczery z Tobą (lepiej późno niż wcale), a nie próbował mieć ciastko i zjeść ciastko. Pomyśl jak wtedy byś się czuła. Tak przynajmniej wiesz na czym stoisz.
To Twoje życie więc nie ma sensu się zamartwiać. Na pewno jak zobaczy, że się świetnie bawisz bez niego to jeszcze pożałuje tego.