netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

30 odpowiedzi4 412 wyświetleńzałożony przez swierza1@tlen.pl, 24.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Witam Was Kochane,

Mam na imię Magda i mam 19 lat, zaczynam we wrześniu klasę maturalną moje życie stanęło na głowie..
Ten rok jest dla mnie wyjątkowo pechowy. Moi rodzice nie byli idealnym małżeństwem ale jak to w małżeństwie..
Kłótnia leżała zawsze leżała o dziwo po stronie mamy. Ja jestem/byłam córeczką tatusia wdałam się w jego charakter i wierzyłam mimo wszystko jemu z mama kłóciłam się częściej co nie znaczyło ze miałam z nią zły kontakt. Święta spędzony były w bardzo rodzinnym klimacie, niestety zaraz po świętach zaczęły się kłótnie rodziców trwały one nadzwyczaj długo. Na początku lutego wyjechałam na praktyki do Włoch na miesiąc, w trakcie nich pisałam z ojcem, żalił mi się ze nie rozmawia z mama, mijają się w mieszkaniu i śpi w moim pokoju. Nie umiałam się skupić na pracy, wieczorami płakałam.. przyjechałam do domu i mama była w opłakanym stanie miała depresje, dom był zaniedbany.. Przyznaję że źle się zachowałam zaczynając od doprowadzenia jej do porządku, nie odzywałyśmy się dobre 3 tygodnie. Wtedy szkoda było mi ojca, chciałam wtedy pomoc tylko jemu. 3 tyg przed świętami wielkanocnymi podczas kłótni rodziców tata zaczął się pakować powiedział ze idzie do babci. I tak było..Tak przynajmniej to wyglądało. Codziennie chodziłam do niego,donosiłam resztę rzeczy,lekarstwa itd. Tym czasem za mamę się wzięłam, częściej z nią rozmawiałam, doradzałam lepsze kosmetyki pomagałam jej więcej itd. miałam wszystko tak pod kontrolą żeby mój brat się nie martwił.W czerwcu zaraz po rozdaniu wyjechałam do pracy na wakacje do Czech, w drugim tygodniu pobytu dowiedziałam się ze ojciec od roku ma kochankę.. świat mi się zawalił.. ona ma 25 lat.. Okazało się ze za każdym razem kiedy ktoś mi lub mamie mówił że z kimś go widzieli to on zaprzeczał kłamał.. a przecież miałam z nim taki dobry kontakt... obiecał ze mnie nigdy nie skrzywdzi.. do tego mama załamała się, nie potrafię pozbierać się sama a tu muszę pomóc mamie.. a co z ojcem? boję się spotkania.. mam jeszcze chłopaka ale on ma idealne życie i nie potrafi mi pomóc bo nigdy w życiu nie widział kłótni bliskich na oczy, sam jest bezproblemowy i unika jakichkolwiek kłótni..Co mam zrobić..

2

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

trochę chore jest to, że dzieci cierpią przez błędy rodziców. rozumiem, ze Twoj brat jest młodszy ?
niestety nie mozesz zrobić nic. to są sprawy między nimi. jedynie mozesz wspierać mamę jak tylko potrafisz. a z tatą.. pewnie masz ogromny żal do niego, ale nie zrywaj z nim kontaktu.

3

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Według mnie nie powinnaś w to ingerować. Twoi rodzice to dorośli ludzie, nie możesz robić za mediatora. Możesz wesprzeć matkę, to oczywiste, ale staraj się nie opowiadać się po jednej stronie.
Jeśli chcesz, powiedz ojcu, iż jesteś zawiedziona jego postępowaniem, a właściwie tym, że cię okłamywał, bo przecież nie odsądziłabyś go od czci i wiary. Jego decyzje mogą ci się nie podobać, ale musisz je zaakceptować.

4 Ostatnio edytowany przez swierza1@tlen.pl (2013-08-24 21:17:58)

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Tylko ciężko jest nie ingerować gdy mama raz ciągle pytać co u ojca a raz zakazuje mi się z jego cala rodzina spotykać,
kolejną rzeczą jest że wszystkie listy wszystkie pytania wszystkie wiadomości idą przeze mnie
I tak, mój brat jest młodszy.

5

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Po prostu nie zgadzaj się. Kategorycznie. Jesteś dorosła. Nie pozwól się wciągnąć w te gierki. Powiedz, że jest poczta, telefony, maile, nic nie będziesz przekazywać. Nie powinnaś się też podporządkowywać zmiennym decyzjom matki, bądź w tym bardzo stanowcza. Rodzina ojca jest twoją rodziną, nie możesz być gnębiona.
Jeśli twoja matka będzie zła na ciebie, będzie próbowała cię naciskać, wymuszać coś, będzie to świadczyło żle tylko i wyłącznie o niej.
Nie poddawaj się.
I nie daj się wykorzystywać.

6

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

A co zrobić z bolem spowodowanym przez ojca? jak pogodzić się z tym ze ma inna o 6 lat ode mnie starszą skoro brzydze się nim nie umialabym na niego spojzec  a za razem nie chce go stracic? jak poradzic sobie z ta całą sytuacją skoro jestem przez rodzicow w nia wplatana mimo woli..

7

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Proponuję ci powiedzieć ojcu prawdę o tym, co czujesz. O akceptacji myślałam w nieco innym wymiarze - jeśli czegoś nie możemy zmienić, musimy się z tym pogodzić. Jeśli chcesz ograniczyć stosunki z ojcem, zrób to. I powiedz mu, dlaczego. Niech wie, że to dzieje się z jego winy, a nie dlatego, że np. matka cię zmanipulowała.

Proponuję ci też, byś podczas rozmowy z ojcem oświadczyła stanowczo (nie pozwalaj na dyskusje i argumenty!), że będziesz się z nim widywać tylko i wyłącznie bez obecności partnerki, a także zabroń poruszania tematów z nią związanych. Masz do tego pełne prawo.
Wiadomo, że twoje słowa nie spowodują rozstania z kochanką, dlatego musisz się z tym pogodzić, nigdy nie jest tak, że kiedy mówisz "nie" problem znika. Ale masz prawo kontaktować się z ojcem bez "dobrodziejstwa inwentarza" w postaci kochanki. A to właśnie on musi zaakceptować. Postaw warunki! Bezdyskusyjnie!

8

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Ja bym ojcu nigdy nie wybaczyła... nie dlatego, że znalazł kochankę tylko dlatego, iż cały czas kłamał

9

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...
swierza1@tlen.pl napisał/a:

A co zrobić z bolem spowodowanym przez ojca? jak pogodzić się z tym ze ma inna o 6 lat ode mnie starszą skoro brzydze się nim nie umialabym na niego spojzec  a za razem nie chce go stracic? jak poradzic sobie z ta całą sytuacją skoro jestem przez rodzicow w nia wplatana mimo woli..

Ja prawdę mówiąc nie wiem co bym zrobiła, powinnaś bardziej skupić się na matce, to ona jest ofiarą, powinnaś jej powiedzieć że wiesz o jego kochance. 
A z ojcem porozmawiaj w cztery oczy albo rozwód albo odejdzie od kochanki, najlepiej powiedz mu że tobie to się nie podoba.

10 Ostatnio edytowany przez swierza1@tlen.pl (2013-08-25 19:36:55)

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Matka wie o kochance dlatego tez jest wrogo nastawiona w stosunku do mnie i brata ze my tez ja zostawimy..
ale wszystko ma swoje granice i macie racje ze nie może mną manipulować tylko dlatego ze chce odizolować nas od ojca, tylko to jest dziwna sytuacja i ciężko mi się w tym odnaleźć stało się to tak szybko ze nie nadążam.Chcę dobra dla każdego dla obojga rodziców i brata ale pytanie czy mi to wszystko odpowiada. W dalszym ciągu jestem za granicą w pracy i w środę dopiero wracam do domu. Nie spotkałam się z mama oko w oko i nie rozmawiałam jeszcze o tej zdradzie ojca, tak samo nie widziałam się z ojcem. Bardzo się boję powrotu, mam bardzo wrażliwy charakter i wszystko bardzo przeżywam. Chłopak mnie ciągle wspiera ale to nie zmienia nic. Minęło 1,5 miesiąca odkąd się dowiedzieliśmy że ojciec ma inna, a boli tak samo. Myślę że w najbliższym czasie gdy nie dam rady sobie z ta sytuacją, skorzystam z pomocy psychologa. Myślicie że to dobry pomysł? Korzystała któraś z jego porad?

11

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Ps. Rodzice są w trakcie rozwodu więc nie mogę postawić mu ultimatum.

12

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Jeśli uważasz, że to potrzebne, idź do psychologa, ale przypuszczam, że kiedy wrócisz, spojrzysz na to z innej perspektywy. Teraz nerwy biorą górę. Nie rozmawiałaś jeszcze właściwie z ojcem, może uda ci się z nim dojść do porozumienia.

Bądź stanowcza także w stosunku do matki, podkreśl, że nie opowiadasz się po żadnej ze stron, oboje są twoimi rodzicami, tak szczerze mówiąc, twoja matka zabraniając tobie i bratu kontaktów z ojcem łamie prawo, oczywiście włściwie to mam na myśli twojego brata, bo ty jesteś pełnoletnia.

Co do ultimatum - nie ma znaczenia, czy rodzice są w trakcie rozwodu. To prosta sprawa, po prostu mówisz, że ojciec może robić co chce, to jego życie, ale nie chcesz bezpośrednich spotkań z tą kobietą. Trudno to nazwać ultimatum, masz do tego prawo, ojciec nie może cię do tego zmuszać. Spotkania z ojcem to nie spotkania z kochanką, masz prawo do intymności w relacjach z ojcem. Obca kobieta będzie ku temu przeszkodą, szczególnie, iż nie czujesz do niej sympatii (delikatnie mąwiąc). Twierdziłaś, że jesteś bliska ojcu, więc raczej cię zrozumie. Jeśli będzie naciskał na to, byś tę kobietę poznała, powiedz, że teraz nie chcesz, że być może to przyjdzie z czasem, ale teraz nie czujesz się na siłach.

13

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

a co zrobić gdy oburzenie matki na moją neutralność będzie wplatało się w życie codzienne? wiem że kłótnia nie pomoże. Boję się jej reakcji. Sama postępuje trochę egoistycznie w tej sytuacji i jest to bardzo przytłaczające, aczkolwiek nie reaguje a wręcz oburza się gdy jej to mowie. Boję się.. zyję w strachu że pomiędzy rodzicami dojdzie do kontaktu i znów będzie wszystko od nowa, że będę musiała znów ją pocieszać , znosić jej rozdarcie, jej złość. A z drugiej strony ją rozumiem. wiem że to się będzie ciągneło, jak znaleźć sposób żeby się z tym uporac..

14 Ostatnio edytowany przez Aloe (2013-08-26 10:10:01)

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...
annasweet napisał/a:

Według mnie nie powinnaś w to ingerować. Twoi rodzice to dorośli ludzie, nie możesz robić za mediatora. Możesz wesprzeć matkę, to oczywiste, ale staraj się nie opowiadać się po jednej stronie.
Jeśli chcesz, powiedz ojcu, iż jesteś zawiedziona jego postępowaniem, a właściwie tym, że cię okłamywał, bo przecież nie odsądziłabyś go od czci i wiary. Jego decyzje mogą ci się nie podobać, ale musisz je zaakceptować.

Zgadzam się z tym, weź sobie wypowiedz annasweet do serca smile

Musisz zacząć żyć własnym życiem, mamę wspierać psychicznie, rozmawiać, na trudne tematy mówić "oj mamo przestań, już to przerabiałyśmy, zacznijmy żyć normalnie, jak córka z mamą" wiem, że to ciężkie słowa. Sama wychowałam się z rodzicami alkoholikami, codzienne kłótnie do 4 rano - moi rodzice od roku nie piją (jak na 20 lat picia dobrze im idzie). Wszystko może się zmienić, głowa do góry!!

15

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Nie musisz brać sobie reakcji matki do serca. Jeśli nie będziesz miała ochoty na pocieszanie i wysłuchiwanie, odetnij się od tego, nawet za cenę oglądania wielce obrażonej matki. Po prostu staraj się pomagać w codziennych czynnościach, głównie bratu.
Awantura rodziców to nie katastrofa, bylebyś się w nią nie dała wciągnąć. W takim przypadku radzę iść do swojego pokoju, a nawet, jeśli to możliwe, zamknąć się na klucz.
Poza tym pocieszanie to inne słowa, niż szkalowanie ojca, Pocieszaj matkę mówiąc, że ma jeszcze dużo życia przed sobą, nowe możliwości, rozwód to nie koniec życia. Mówienie obraźliwie o ojcu nie jest pocieszaniem, tylko dolewaniem oliwy do ognia, zaostrzaniem i tak napiętej już sytuacji.

16

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Naprawdę zmotywowałyście mnie i podniosłyście na duchu. Teraz bardziej boję się spotkania z Ojcem. Ale sądzę że mimo wszystko nie jestem gotowa by się z nim wgl spotkać. Muszę najpierw ustabilizować sytuację w domu. Szczerze mówiąc to wgl nie wiem jak będzie wyglądać nasz kontakt. Bardzo mnie zranił, ale otworzyło mi to oczy i teraz wiem że każdy ma dwie twarze.. Moje jedyne wsparcie to chłopak, mimo że się stara to mało. Stałam się nieufna w stosunku do ludzi, nie uważam tego na dzień dzisiejszy za wadę. Pogubiłam się ale jestem dobrej nadziei , mimo że się boję.

17

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

To może nie jest tak, że twój ojciec ma dwie twarze. Z twoich wpisów wynika, że małżeństwo rodziców nie należało do idealnych. Pisałaś o ich kłótniach, że niby "jak to w małżeństwie", ale być może problemy były większe, niż tobie się wydawało? Efekt twoich wypowiedzi jest taki: tata absolutnie zły, winny wszystkiemu, matka sfrustrowana, biedna, chociaż manipulantka... Pewnie, że zdrada to coś bardzo złego, podłego, ale być może twój ojciec widział to nieco inaczej, znalazł coś, czego nie miał w małżeństwie? To go oczywiście nie usprawiedliwia, bynajmniej, jednak trzeba brać pod uwagę inne aspekty.
Mam wrażenie, że jesteś bardziej zła na ojca o to, że ukrył przed tobą fakty, niż skrzywdzona jego odejściem od matki. Przemyśl to, zastanów się, o co masz do niego pretensje, powiedz mu o tym, posłuchaj, co odpowie. Wtedy możesz stawiać następne kroki. Przed rozmową wzbraniaj się z całej siły przed wydawaniem ocen.

18

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

pewnie twoja mama wiedziała o kochance swierza...
pewnie ukrywała to przed tobą i bratem, bo miała nadzieję, że twój tata sie opamięta i zostanie z wami
może dawała mu szansę
może walczyła o waszą rodzinę

zobacz, wieszałas na niej psy, 'stawiałaś ją do pionu" - a ona nie zdradziła ci tego, co wiedziała, albo co podejrzewała ze strony waszego ojca
to dobrze o niej świadczy

teraz oczywiste jest, że jest emocjonalnie rozdarta
fakt, że zabrania wam kontaktu z rodziną ojca może wynikac z jej złości - czy nie podejrzewasz czasem, że może babcia wiedziała o kochance taty (mieszkał tam...) i go kryła???
pewnie wszystko ma swoje przyczyny
emocje twojej mamy są uzasadnione
szanuj jej, ale oczywiście nie pozwól jej na podejmowanie decyzji za ciebie..
ty tez masz emocje i masz do nich prawo
ojciec powinien wiedzieć, że czujesz się zdradzona i oszukana przez niego - że nie spodziewałaś się po nim, że będzie nieuczciwy i będzie miał kochankę...
powiedz mu, że to zachwiało twoją wiara w związki i masz prawo być teraz rozząlona
dziewczyny mają rację, że masz prawo odmówić kontaktów z kochanką
mogłaby być, kurna twoją starsza siostra... brrrrr
opiekuj się bratem

teraz mama jest w totalnym dołku
a wy macie siebie - tylko ty i on rozumiecie, co czujecie

powodzenia
szanuj swoje uczucia i swoje potrzeby
nie daj soba manipulowac

moja koleżanka mówi - jak nie wiesz co zrobić, położ się na podłodze, wycisz i posłuchaj serca.. ono odpowie ci najlepsze rozwiazanie.

19

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...
annasweet napisał/a:

To może nie jest tak, że twój ojciec ma dwie twarze. Z twoich wpisów wynika, że małżeństwo rodziców nie należało do idealnych. Pisałaś o ich kłótniach, że niby "jak to w małżeństwie", ale być może problemy były większe, niż tobie się wydawało? Efekt twoich wypowiedzi jest taki: tata absolutnie zły, winny wszystkiemu, matka sfrustrowana, biedna, chociaż manipulantka... Pewnie, że zdrada to coś bardzo złego, podłego, ale być może twój ojciec widział to nieco inaczej, znalazł coś, czego nie miał w małżeństwie? To go oczywiście nie usprawiedliwia, bynajmniej, jednak trzeba brać pod uwagę inne aspekty.
Mam wrażenie, że jesteś bardziej zła na ojca o to, że ukrył przed tobą fakty, niż skrzywdzona jego odejściem od matki. Przemyśl to, zastanów się, o co masz do niego pretensje, powiedz mu o tym, posłuchaj, co odpowie. Wtedy możesz stawiać następne kroki. Przed rozmową wzbraniaj się z całej siły przed wydawaniem ocen.

no ale ma dwie twarze
ma

przez rok ukrywał kochankę
wyobrażasz sobie, jak trzeba umieć kłamać, zorganizować sobie zycie, znaleźć alibii i pamiętac wszystkie kłamstwa??

niektórych to kręci...
dziewczyna ma 25 lat
gościu ma pewnie koło 40
znalazł sobie córunię do bzykania i tyle

20

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

End_aluzja, To nie jest tak, że facet ma kochankę i już jest skazany na ogień piekielny! Zauważ może, że piszemy z córką tego mężczyzny, nie z jego żoną! Od kiedy to romans ojca ma całkowicie przekreślać kontakty z córką? No? Od kiedy?
Relacje rodziców inna sprawa, związek emocjonalny z rodzicami - inna.

Być może jako zdradzona widzisz nader wypaczony obraz tejże matki, jako nieledwie cierpiętnicy, pragnącej do końca swych dni być kapłanką domowego ogniska, a tu... Według ciebie wiedziała, wciąż czekała, podsycana nadzieją, gaszona lękiem, chroniąca dzieci przed obnażeniem potwornej prawdy...
Ja uważam, że to nieprawda. Poczytaj sobie posty swierzej dokładnie, spójrz na mamusię sceptycznie, teraz jest manipulantką, egoistką. Naprawdę twierdzisz, że z cudownej, kochającej kobiety zrobiła się taka osoba? A może ona też ma dwie twarze, co?

A tak w ramach dygresji: nie wszyscy ludzie zdradzający współmałżonków zasługują tylko na wykluczenie ze społeczeństwa! Nie można ich szmacić na dzień dobry, bywa różnie, przyczyny są różne, to też bywają ludzie którzy kochają, pomagają, rozumieją. Może na bok stereotypy?
Człowiek, który zdradza, też może być skrzywdzony!!!
Kłamać każdy potrafi jeśli trzeba. Bywają ludzie ciężko chorzy, którzy latami ukrywają chorobę, kłamią, by nie krzywdzić bliskich. Czy ich też trzeba deprecjonować, ponieważ nauczyli się kłamać jak z nut?
Bynajmniej nie porównuję chorego ze zdradzającym, chcę tylko wytłumaczyć, że umiejętność kłamstwa to nie żadna wada.

21

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Mama nie wiedziała o kochance.. dowiedziałam się dzień po tym jak ona się dowiedziała (przypominam jestem w pracy za granica). I tak ojciec ma 40 lat..

Moje zdanie to rozbicie małżeństwa BYŁO po obu stronach. Mama wzbudzała kłótnie a tata ich nie ratował..Ale czy mógł to być jego podstęp żeby to tak rozegrać ze matka jest winna ze ona się kłóci i on tego nie zniesie i się wyprowadza..
Biedny bo mieszka u babci pracuje i kase daje mamie a sam nie ma ( do czasu bo juz nie daje). A po czasie wyszło szydło z worka
tatuś ma kobietkę od ROKU..
Więc powiedz mi jak w tej sytuacji mam widzieć winę matki.
On to sobie ładnie rozplanował żeby w naszych oczach wyjść na dobre, dużo rozmawiał o tym ze ma dość życia z matka i chce odejść. Rozumieliśmy go, nie jesteśmy już dziećmi(brat ma 17 lat).
Dlatego to taki ciężki cios, że ja mu wierzyłam, wierzyłam że to mamy wina, pożyczałam mu pieniądze kupowałam mu drobiazgi, wspierałam. Przed moim wyjazdem do pracy poszliśmy do restauracji i rozmawialiśmy 3 h i jeszcze wtedy mu mówiłam że nie wybaczyłabym mu jakby w tej sytuacji miał kogoś..
Tylko wyjechałam..Tyle wystarczyło i już w drugim tygodniu pobytu się dowiedziałam..
Byłam zła na mamę że doprowadziła do tego że ojciec się wyprowadził.. Dziś jestem zła na ojca że zrobił ze mnie kretynkę i kłamał w oczy..
Czasem sobie myślałam jak ktoś z boku-nie jak córka/rodzina tak po prostu, że może on się zakochał i jest z nią szczęśliwy i nie chce żebyśmy się odwrócili od niego bo uczucie do niej sprawiło że ``zgłupiał,poczuł się młody,lepszy``. Sama jestem zakochana już 3 lata i wiem jak to jest..
Ale to myślenie wcale nie sprawia ze to go usprawiedliwia.. Przecież ona go żuci.. jest młoda.!!
Im więcej myślę tym bardziej się gubię.

22

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Powiem tak całkowicie zgadzam się z annasweet, podpisuję się dwiema rękami. To naprawdę dobre rady. Ojciec to ojciec. Przykre jest tylko, że Twoja matka nie rozumie jaka jest granica pomiędzy sprawami ich małżeństwa, a sprawami Twoimi z ojcem.

Masz prawo być "egoistyczna", a Twoja matka nie ma prawa wymagać od Ciebie konkretnych zachowań.

23

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Nie ma prawa masz racje..
Muszę być neutralna w ich zachowaniach, zachciankach nikt mnie nie może ustawić pod siebie to jasne.. boli mnie to ze ja nie potrafię patrzeć jak mama jest nieszczęśliwa i zagubiona.. Czuję się winna a nie powinnam.

24

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Przypuszczam, że ta twoja "wina" to fakt, że byłaś z ojcem związana emocjonalnie bardziej niż z matką. Ale na zdradę nie miałaś wpływu. Zapamiętaj to. Może dziś, pod wpływem emocji, wydaje ci się, że powinnaś lepiej oceniać matkę, trzymać wcześniej "jej stronę", ale to totalna bzdura.

Nie wiem, czy związek twojego ojca się rozpadnie, nie takie różnice wieku się zdarzają. Jednakowoż podejrzewam, iż twój tato pierwotnie traktował to jak przygodę, a później się zaangażował. Warto, by zadał sobie pytanie, czy ona też się zaangażowała.

Jak już powiedziałam, wyrzuć z siebie wszystkie swoje wątpliwości podczas spotkania z ojcem, jeśli potrzebujesz - płacz, nie bój się emocji. Jeśli nawet zawiedziesz się na ojcu (chociaz mam nadzieję, że tak nie będzie), przekazanie mu twojego punktu widzenia pomoże ci bardziej, niż jakakolwiek rozmowa z przyjaciółką, chłopakiem, matką...

Zrób wszystko ze swojej strony, by zmyć te ogromne rysy na waszych relacjach. A tym właśnie będzie szczera rozmowa, bez świadków, nie przez telefon, patrząc mu w oczy. A co zrobi ojciec?Okaże się.

25

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Potrzebuję czasu aby spojrzeć ojcu w oczy, boję się że przy pochopnym spotkaniu ulegnę wbrew swojej woli i na
wstępie mu wybaczę a chcę żeby zrozumiał że mnie zranił i jakimś procencie stracił.Gdy będę pewna a to wyjdzie samo z siebie że chce z nim porozmawiać spotkam się i powiem mu wszystko..
Poczułam ulgę czytając annasweet twojego posta. Tak jak całą noc nie mogłam z nerwów spać tak mi ulżyło. Jutro wracam do polski, i już wiem co w kolejności zrobię a bynajmniej co powinnam. Jestem ciut spokojna powrotu.
Choć sutuacja w domu może nabrać nie przewidywalnych obrotów.

26

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Akurat z dwoma twarzami się zgodzę, ostatnie dwa tygodnie były dla mnie koszmarne. Wierzę, że ludzie mają dwa oblicza, po tym co mi się przydarzyło już nie będę nigdy taka sama i zawsze będę na wszystkich inaczej patrzeć.
Dasz radę na pewno!
Głowa do góry!! Ulży Ci po rozmowie, zobaczysz <przytul>

27

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...
annasweet napisał/a:

End_aluzja, To nie jest tak, że facet ma kochankę i już jest skazany na ogień piekielny! Zauważ może, że piszemy z córką tego mężczyzny, nie z jego żoną! Od kiedy to romans ojca ma całkowicie przekreślać kontakty z córką? No? Od kiedy?
Relacje rodziców inna sprawa, związek emocjonalny z rodzicami - inna.

Być może jako zdradzona widzisz nader wypaczony obraz tejże matki, jako nieledwie cierpiętnicy, pragnącej do końca swych dni być kapłanką domowego ogniska, a tu... Według ciebie wiedziała, wciąż czekała, podsycana nadzieją, gaszona lękiem, chroniąca dzieci przed obnażeniem potwornej prawdy...
Ja uważam, że to nieprawda. Poczytaj sobie posty swierzej dokładnie, spójrz na mamusię sceptycznie, teraz jest manipulantką, egoistką. Naprawdę twierdzisz, że z cudownej, kochającej kobiety zrobiła się taka osoba? A może ona też ma dwie twarze, co?

A tak w ramach dygresji: nie wszyscy ludzie zdradzający współmałżonków zasługują tylko na wykluczenie ze społeczeństwa! Nie można ich szmacić na dzień dobry, bywa różnie, przyczyny są różne, to też bywają ludzie którzy kochają, pomagają, rozumieją. Może na bok stereotypy?
Człowiek, który zdradza, też może być skrzywdzony!!!
Kłamać każdy potrafi jeśli trzeba. Bywają ludzie ciężko chorzy, którzy latami ukrywają chorobę, kłamią, by nie krzywdzić bliskich. Czy ich też trzeba deprecjonować, ponieważ nauczyli się kłamać jak z nut?
Bynajmniej nie porównuję chorego ze zdradzającym, chcę tylko wytłumaczyć, że umiejętność kłamstwa to nie żadna wada.

Anna sweet. Ja tam uważam ze człowiek w każdym wieku moze sie zakochac rzucić rodzine i zacząć od nowa. Czemu nie.
Wcale nie zakładam ze małżeństwa są szczęśliwe a jak ktoś zdradza to głupi.
Małżeństwa są rożne. Ludzie są różni.
Autorka wątku ufala ojcu i go wspierała.
A ojciec ja oklamywal. Rok czasu. Dwanaście miesięcy. 365 dni nie znalazł w sobie cienia uczciwości i lojalności wobec córki. Wręcz przeciwnie. Odgrywał szopke ze jedyna winna jest matka....
To jest nie wnporzadku. I to świadczy o jego egoizmie i " dwoch twarzach"
Rozumiem swierza. I jej dylematy. Czym innym są emocje. Uczucia. Nowa kobieta. Rozpad związku i rodziny.
A czym innym jest tchorzostwo. Oszustwo. I kłamstwo. I manipulacja.

I rozumiem ze swierza musi ojca z piedwstalu zdjąć. Juz nie jest idealny. Juz nie jest lokalny wobec córki. Uznał ze ona nie zasługuje na prawdę i uczciwość. Wolał aby ona obciazala matkę byleby tylko lepiej mógł sie czuc sam ze sobą.
Dlatego tatuś--- stał sie ojcem.
A ona przestała być ukochana córeczka tatusia. A stała sie dorosła córka...

28

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Cześć. W sumie też zauważyłam że zachowujesz się jak rodzic twoich rodziców. Masz poczucie winy że oni się rozstali ?! O co tu chodzi?
Pozdrawiam.

29

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...
czasymira napisał/a:

Cześć. W sumie też zauważyłam że zachowujesz się jak rodzic twoich rodziców. Masz poczucie winy że oni się rozstali ?! O co tu chodzi?
Pozdrawiam.

Jaki rodzic rodziców? poczytaj sobie wcześniejsze posty bo nic nie pisałam o opiece nad rodzicami i dlaczego tak wywnioskowałaś?

30

Odp: Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Cześć. Ja ci coś tam doradziłam, ale to zostało skasowane, nie wiem czemu...albo tego nie puściłam w eter...w każdym razie....w każdym razie, po prostu chce coś napisać, dać jakiś znak, że Cię czytam i staram się altruistycznie Ciebie zrozumieć, twój problem. Napisałaś swój mail swierza1@tlen.pl w niku, co tym bardziej podkreśla fakt, by do Ciebie pisać i z tobą "rozmawiać", przy okazji dzięki temu nabieram dystansu do własnych problemów i spraw, które wyolbrzymiam albo za bardzo nad nimi marudzę, podczas gdy mogłabym robić wiele innych ciekawych rzeczy. Pozdrawiam

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moi rodzice nie są już razem - proszę o pomoc...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026