netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy

11 odpowiedzi3 292 wyświetleniazałożony przez enamorada, 18.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy

Cześć wszystkim. Mam pewien problem ze sobą i bardzo odbija się to na moich relacjach z innymi, im jestem z kimś bliżej tym bardziej to widać. Totalne apogeum miało miejsce niedawno kiedy próbowałam z kimś być. Jakiś rok temu zaczęłam się z kimś spotykać, był moim pierwszym chłopakiem, zawsze czekałam na kogoś wyjątkowego i wydawało mi się że on jest taką wyjątkową osobą. Niestety lub stety nie jesteśmy już razem od kilku miesięcy a ja dalej nie mogę dojść do siebie (mimo że to ja zerwałam).

Rzecz w tym że okropnie dusiłam się w tym związku. Co prawda on się do tego w dużym stopniu przyczynił (ograniczaniem mnie, planowaniem mi życia, krytykowaniem i zazdrością). Jednak teraz kiedy emocje już opadły i wiele rzeczy sobie przemyślałam to widzę jak dużo ja sama źle robiłam. Bo nawet jeśli pod koniec czułam się jak w klatce, to sama pozwoliłam się w niej zamknąć. Moim priorytetem od samego początku chyba było utrzymać ten związek za wszelką cenę, być idealną dziewczyną (w moim życiu zawsze starałam się być idealną córką, uczennicą, przyjaciółką), nie robić żadnych problemów. On mi mówił że jego związki nigdy nie trwają długo, bo wszystkie dziewczyny które spotykał na swojej drodze były kłótliwe i miały ciężkie charaktery. I że ze mną będzie inaczej bo jestem taka spokojna. Tylko że jak zrozumiałam po tym całym związku (jak się okazało dość krótkim), moim problemem jest tłumienie emocji, stąd ten pozorny spokój. Wszystko maskuję i ukrywam w sobie, staram się grać ideał bez wad. Żeby było ciekawiej strasznie podporządkowuję się w relacjach. Bardzo łatwo mnie do czegoś przekonać samą logicznością argumentów, a ja (chyba to wynika z niepewności siebie) nawet nie potrafię stwierdzić jakie jest moje zdanie na dany temat i przede wszystkim czy danej rzeczy chcę czy nie. Nie cierpię kłótni, konfliktów unikam jak ognia, boję się agresji czyjejś a jeszcze bardziej swojej, zawsze wydawało mi się że złość jest zła i że nie powinnam się złościć. W efekcie przez jakiś czas moje relacje wyglądają tak że jest idealnie, zbyt idealnie, taka cisza przed burzą, a ja nawet nie zdając sobie sprawy gromadzę wszystko w sobie i zamieniam się powoli w wulkan, który nieuchronnie wybuchnie. A potem w pierwszej chwili po uwolnieniu się czuję ulgę, ale tak naprawdę bardzo cierpię. Teraz jestem w takim punkcie ze wciąż nie mogę odżałować rozpadu mojego związku. Z drugiej strony boję się co będzie dalej i czy zdołam kiedyś te mechanizmy zwalczyć.

Proszę poradźcie mi jak nauczyć się asertywności w związku, jak nie bać się sprzeciwiać, albo wyrażać swoją opinię. Bo ja się bardzo boję. Chyba najbardziej braku akceptacji i odrzucenia, dlatego nie umiem się otwierać i być sobą a zamiast tego gram ideał i tłumię emocje a potem jestem tak wykończona że zostaje mi tylko odejść i płakać nad niespełnionymi nadziejami, których druga strona nie była nawet świadoma (bo oczywiście wszystko ukrywam). Ot taka tragikomiczna historia mojej osobowości sad

2

Odp: Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy

Napisz nam coś o swoich relacjach z rodziną...

3

Odp: Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy

Jeśli chodzi o moją rodzinę to mam w miarę dobry kontakt z nimi i wiem że mogę zawsze na nich liczyć. No ale oczywiście nie było bez problemów... Mój tata ma problem alkoholowy (do którego się nie przyznaje), przez co były różne awantury i to głównie pamiętam z dzieciństwa jeśli chodzi o moich rodziców. Zawsze byłam bardzo zżyta z mamą, i wciąż tak jest, nasza wieź jest bardzo silna. Tacie próbuję wybaczyć i kocham go, poza tym wiem że to naprawdę dobry człowiek, a jego problem wynika pewnie z jakichś własnych jego kompleksów czy słabości. Ale fakt że niezbyt potrafię z nim rozmawiać. Mam brata, z którym mam bardzo dobry kontakt, co ciekawe mam wrażenie że on jest bardzo podobny do mnie (jeśli chodzi o problemy z relacjami itp.) tylko jeszcze bardziej skryty.
Próbowałam się zastanawiać już czy moje problemy mają związek z dzieciństwem i jedyne co mi przyszło do głowy to to że w czasie kłótni rodziców najczęściej byłam mediatorem między nimi i nauczyłam się bardzo dobrze łagodzić konflikty. I teraz chyba mi to zostało bo z moim chłopakiem tez znakomicie potrafiłam łagodzić konflikty ale bynajmniej nie rozwiązywać ich... Sama chyba nie daję sobie prawa żeby się czasem tak po prostu wściec bo uważam że to złe/tak się nie powinno/boję się tego lub że ta druga strona się odwróci ode mnie...

4

Odp: Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy

Uświadomienie sobie, że tak masz to pierwszy krok, żeby to zmienić.

Żyjemy w społeczeństwie, które wymaga, żeby dziewczynki były grzeczne i się dostosowały, więc to nie jest tak, że tylko Ty masz z tym problem. Mnóstwo kobiet zinternalizowało zasadę "nie robić problemów". Porównaj nawet przedstawienia kulturowe. Kiedy mężczyzna rozpoczyna konflikt to zwykle dlatego, że ma powód. Kłócąca się kobieta "ma PMS" albo "nie potrafi się opanować", po angielsku jest "bitch". Są to metody wymuszania posłuszeństwa kobiet. Zinternalizowane, powodują poczucie winy jeśli się do nich nie dostosowujesz.

Polecam Ci przede wszystkim czytanie i spotykanie się z silnymi kobietami, które nie podzielają tych wzorców.

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=564894363546183&set=a.417482861620668.81468.392570397445248&type=1&relevant_count=1

5

Odp: Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy

aksolotl dokładnie tak, "nie robić problemów" to moje drugie imię. Od dziecka spokojna, grzeczna, miła. Przerażające jak bardzo to wchłonęłam w siebie sad I to przekonanie że "tak trzeba", tak się "powinno"... A poczucie winy oczywiście też mam w nadmiarze. Jeżeli tylko jakimś cudem dojdzie do sprzeciwu, albo nawet jeśli poczuję że chcę czegoś innego niż druga strona to od razu się pojawia. Zresztą akurat w poczucie winy można mnie wpędzić w ekspresowym tempie z byle powodu. Coś czuję że długa droga przede mną.

6

Odp: Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy
enamorada napisał/a:

Jeśli chodzi o moją rodzinę to mam w miarę dobry kontakt z nimi i wiem że mogę zawsze na nich liczyć. No ale oczywiście nie było bez problemów... Mój tata ma problem alkoholowy (do którego się nie przyznaje), przez co były różne awantury i to głównie pamiętam z dzieciństwa jeśli chodzi o moich rodziców. Zawsze byłam bardzo zżyta z mamą, i wciąż tak jest, nasza wieź jest bardzo silna. Tacie próbuję wybaczyć i kocham go, poza tym wiem że to naprawdę dobry człowiek, a jego problem wynika pewnie z jakichś własnych jego kompleksów czy słabości. Ale fakt że niezbyt potrafię z nim rozmawiać. Mam brata, z którym mam bardzo dobry kontakt, co ciekawe mam wrażenie że on jest bardzo podobny do mnie (jeśli chodzi o problemy z relacjami itp.) tylko jeszcze bardziej skryty.
Próbowałam się zastanawiać już czy moje problemy mają związek z dzieciństwem i jedyne co mi przyszło do głowy to to że w czasie kłótni rodziców najczęściej byłam mediatorem między nimi i nauczyłam się bardzo dobrze łagodzić konflikty. I teraz chyba mi to zostało bo z moim chłopakiem tez znakomicie potrafiłam łagodzić konflikty ale bynajmniej nie rozwiązywać ich... Sama chyba nie daję sobie prawa żeby się czasem tak po prostu wściec bo uważam że to złe/tak się nie powinno/boję się tego lub że ta druga strona się odwróci ode mnie...

Poczytaj sobie o tzw. syndromie DDA czyli Dorosłych Dzieci z rodzin Alkoholików. Moim zdaniem to, o czym piszesz, czyli próba za wszelką cenę dostosowania się do oczekiwań, poczucie winy, nadmierne branie na siebie odpowiedzialności etc. to klasyczne symptomy. Na Twoim miejscu poszłabym do poradni po fachową diagnozę (na 99% będzie właśnie taka, aczkolwiek nie mogę być tego pewna po 3 postach) i potem na terapię DDA. Ten syndrom dotyczy dziesiątek jak nie setek tysięcy ludzi, większość ludzi go nie leczy nie zdając sobie sprawy, że takie zachowania to de facto nie ich osobowość, tylko coś nabytego. Sama się zdziwisz, jak zmieni się Twoje podejście do związków, do ludzi i przede wszystkim do siebie po terapii. smile

7

Odp: Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy

enamorada czytając Twoje posty, poczułam się tak jakbym czytała o sobie w efekcie mam teraz dość duży problem z moim mężczyzną który już opisałam na tym forum. Też zawsze brak mi swojej osobowości, często nie mam własnego zdania a jak już je mam to bardzo łatwo ktoś mnie może przekonać że tak nie jest. Staram się to zmienić ale jestem tym nawykiem duszenia w sobie wszystkiego tak przesiągnięta że przeraża mnie to jak ciężko się tego oduczyć. Narazie życie mnie nauczyło że jeśli sama się nie będe umiała uszanować to nawet naj bliższa osoba to sprytnie wykorzysta. życie jest okrutne ai jak nie umiałam wcześniej wyznaczyć własnych granic bo chciałam żeby zawsze wszyscy byli zadowoleni nawet kosztem mnie, to potem kóregoś dnia człowiek budzi się z ręką w nocniku.....

8

Odp: Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy

Niestety gagatku to prawda, że dzięki takim mechanizmom człowiek budzi się potem z ręką w nocniku. Ja w ten sposób "udusiłam się" już w 2 relacjach i musiałam w podobnym czasie obie przerwać bo już nie mogłam wytrzymać z nimi i z samą sobą (związek o którym pisałam i pewną bliską znajomość). Teraz od jakiegoś czasu wszystko staram się ogarnąć z dystansu. Nie wiem skąd u Ciebie wzięły się takie mechanizmy ale u mnie chyba tak jak pisała Vian wynikały z dzieciństwa (syndrom DDA). Jako dziecko bardzo się przejmowałam, że w domu nie dzieje się dobrze i starałam się to po swojemu naprawiać będąc "idealną". W szkole było w miarę łatwo - chodziło o to żeby jak najlepiej się uczyć, w domu stosunkowo też - być grzeczną i posłuszną, "pociechą rodziców". Ale w miarę dorastania zmieniło się moje otoczenie, poznałam nowych ludzi ale potrzeba bycia doskonałą pozostała. Tylko że czym jest ta doskonałość? Ja nie wiedziałam, więc nastawiałam się na dostosowywanie do wizji innych ludzi. Tylko że takie zachowanie po prostu mnie wyniszczyło. I teraz właśnie siedzę z tą przysłowiową ręką w nocniku bo jeśli całe życie nastawiasz czujniki na wyłapywanie sygnałów i życzeń od innych to nie potrafisz słyszeć siebie. I podobnie jak Ty napisałaś, nie wiem jakie jest moje zdanie (ba, zastanawiam się jaka w ogóle jest moja osobowość), a nawet jeśli jakieś mam to łatwo mi wperswadować że jest niewłaściwe (a przecież najważniejsze powinno być to, że jest po prostu moje). Dlatego rada od serca dla mnie samej i dla Ciebie: naprawdę nie warto zadowalać innych kosztem siebie, bo to się tak czy inaczej zemści. A że jest trudno te mechanizmy zmienić? Wiem, że jest bardzo trudno (bo strach, bo poczucie winy itp.) ale na pewno się da, musi się dać! smile

9

Odp: Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy

Ja się z tego wyleczyłam w wieku 15 lat.

10

Odp: Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy

Katarzynka a dzięki jakiemuś wydarzeniu? nagłemu zrozumieniu czegoś? Czy może pozytywny wpływ młodzieńczego buntu? wink

11

Odp: Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy

katarzynko82 moze znasz jakies metody wskazowki jak zmierzyc sie z tym problemem? cz stosowalas jakies metody? czy po prostu z tego wyroslas?

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Tłumienie emocji i podporządkowywanie się w relacjach - pomocy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026