Naciąganie napletka. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 69 ]

Temat: Naciąganie napletka.

Więc, mam 7 miesiecznego synka i nie wiem co robić, czy można czy nie można naciągać chłopcu napletek? Mój synek nie ma problemów z siusianiem i dziurka nie jest taka malutka ale skóra oczywiście nie schodzi.

Czytałam różne opinie na internecie  i wiele osób pisze, że lekarze kategorycznie odradzają naciągania napletka dopóki dziecko nie ma problemów z siusianiem. Niektórzy chłopcy mają stulejkę od urodzenia i że w okresie dojrzewania "same sobie problem naprawią".

Jak wy miałyście ze swoimi synkami? A może udac sie jednak na konsultacje lekarza? Nie chce by mój syn miał kiedyś problemy lub jakąś nieprzyjemną operacje.

Trzeba być podobnym, aby się zrozumieć i innym, aby się pokochać.

Synek Dominik: urodzony 5/01/2013 o 5:53
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Naciąganie napletka.

Zdecydowanie udać się na konsultację do lekarza. A najlepiej jego opinię skonsultować z jeszcze jednym smile
Ty nie masz przecież żadnego doświadczenia w tych sprawach. Nie jesteś w stanie ocenić jak bardzo stan Twojego synka odbiega od normy. Lekarz widział tysiące różnych siusiaków i może szybko ocenić czy to "się samo naprawi" czy konieczny jest zabieg. Dodam tylko, że taki zabieg jest rutynowy, szybki i praktycznie nie zdarzają się powikłania. I podobno lepiej robić go u małych dzieci.

3

Odp: Naciąganie napletka.

Ja też nie naciągałam, a jak potem trafiłam z 3-letnim synkiem do chirurga, bo wychodziła mu przepuklina w jądrze, to dostałam niezły OPR... było tam sporo chłopców ze stulejką i pani doktor powiedziała, że jak się za siusiaka nie wezmę to czeka nas to samo. Dlatego ja odciągam, ale tylko w kąpieli i to ciepłej, wtedy skóra łatwiej schodzi.

4

Odp: Naciąganie napletka.

Można  a nawet trzeba bo mogą mu się zrobić tzw mastki plamki białe pod i potem siusiak puchnie i dziecko to boli,detromecyną trzeba smarować.Normalnie przy kąpieli odciągaj myj i tak co dziennie.

Znów Ziemia Obiecana woła mnie
przystań, na której spotkam Cię
Słyszę Twój głos obietnica jeszcze drży
tą Ziemią Obiecaną jesteś Ty

5

Odp: Naciąganie napletka.

Tak zrobię, będe delikatnie stopniowo codziennie w kąpieli naciągać. Mimo, że boję się uszkodzić, bo naprawdę niewiele mu schodzi, ale przemywam też rumiankiem i utrzymuje czystość.

A do lekarza też się pójdę zapytać bo tak jak pisałam, nie chcę by miał problemy w przyszłości.

Trzeba być podobnym, aby się zrozumieć i innym, aby się pokochać.

Synek Dominik: urodzony 5/01/2013 o 5:53

6

Odp: Naciąganie napletka.

dobrze możesz to robić rumiankiem po trochę i coraz bardziej będzie mu się odsuwał,jak byłam z synem u urologa to tak mu odsunął skórkę,że aż krwią podeszło....

Znów Ziemia Obiecana woła mnie
przystań, na której spotkam Cię
Słyszę Twój głos obietnica jeszcze drży
tą Ziemią Obiecaną jesteś Ty

7

Odp: Naciąganie napletka.

ani razu nie naciągałam synowi napletka
w mojej rodzinie i rodzinie męża nie znam nikogo, kto to robił...

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

8

Odp: Naciąganie napletka.

Mój synek tez ma 7 miesięcy,nie naciągałam mu nigdy napletka ale  po przeczytaniu tego postu zastanawiam się czy rzeczywiście trzeba mu naciągać napletek czy zostawić go w spokoju?

9

Odp: Naciąganie napletka.

Przecież to nawet ze względu NA HIGIENĘ TAM KROPLE MOCZU RÓWNIEŻ SIĘ ZBIERAJĄ i faktycznie malec może mieć szereg problemów przez to, że się tego nie robi,wszak nie każdy, ale po co ryzykować mastki, stulejka zapalenia....mi położna przy wizycie domowej pokazała jak to robić , tak jakby  dziewczynkę umyć tylko na zewnątrz....

Znów Ziemia Obiecana woła mnie
przystań, na której spotkam Cię
Słyszę Twój głos obietnica jeszcze drży
tą Ziemią Obiecaną jesteś Ty

10

Odp: Naciąganie napletka.

Moja koleżanka mowiła mi, że jej znajomej synek miał problem i musiał mieć zabieg bo tak zarosło, że nie mógł siusiać.

U mojego szkraba nie jest źle, i przemywam ciągle i obserwuje. Jak będę mieć wizytę kontrolną to zapytam mojego lekarza rodzinnego co należy zrobić.

Tak jak pisałam wcześniej, opinie są różne.
Kobiety na internecie wypowiadały się również, że ich lekarza kategorycznie zabraniali naciągania napletka. Także nie wiem... Nie chcę sprawy zaniedbać.

Trzeba być podobnym, aby się zrozumieć i innym, aby się pokochać.

Synek Dominik: urodzony 5/01/2013 o 5:53

11

Odp: Naciąganie napletka.
Tulawiedźmula napisał/a:

Przecież to nawet ze względu NA HIGIENĘ TAM KROPLE MOCZU RÓWNIEŻ SIĘ ZBIERAJĄ i faktycznie malec może mieć szereg problemów przez to, że się tego nie robi,wszak nie każdy, ale po co ryzykować mastki, stulejka zapalenia....mi położna przy wizycie domowej pokazała jak to robić , tak jakby  dziewczynkę umyć tylko na zewnątrz....

Mi nikt nie pokazał i boję się, że robię to nie tak jak się należy i jeszcze go uszkodze heh.
nie mam nawet kogo dokładnie zapytać jak należy postępować. Obecnie otaczaja mnie mamusie samych córeczek big_smile

Trzeba być podobnym, aby się zrozumieć i innym, aby się pokochać.

Synek Dominik: urodzony 5/01/2013 o 5:53

12

Odp: Naciąganie napletka.

Pierwsze slysze, ze powinno sie robic cos takiego.

13

Odp: Naciąganie napletka.

Normalnie odsuń palcami skórkę jak najdalej się da przemyj wodą lub rumiankiem, potem samą czystą wodą i tak co dzień w kąpieli  , na pewno nie zrobisz mu krzywdy....

Znów Ziemia Obiecana woła mnie
przystań, na której spotkam Cię
Słyszę Twój głos obietnica jeszcze drży
tą Ziemią Obiecaną jesteś Ty

14

Odp: Naciąganie napletka.

Mówię wam ze w mojej rodzinie chłopców jest na peczki. Nikt tego nie robił. Dla mnie to tak jakbym dziewczynce robiła irygacje pochwy. No ludzie. Naturalnie zbudowany susiak z wrażliwa sluzowka chroniona skóra.
Jak dla mnie wyciąganie napletka w górę i w dół ma tylko i wyłącznie podtekst seksualny.
Freud by sie usmial. Próba dominacji kobiety nad mini mężczyzna.... Heheheh

Ostatnie to żart.
Moja wiedza jest taka ze dzieciaki maja stulejki. Albo nie. Maja zapalenia albo nie. Nie wierze ze naciąganie napletka ma sens. To jakaś stara Szkola jest.
Juz lepiej małego obrzezaj. Pozbedziesz sie problemu raz na zawsze.
Z drugiej strony uważam ze odslanianie napletka moze dodatkowo sprzyjać podraznieniom. Po cos ta natura napletki wymyśliła i niech oslaniaja to co maja...
Czy ty młoda matko lrzewrazliwiona nie jestes? Rumianek bez powodu? Rumianek ma właściwości przeciwzapalne i sciagajace. Mozesz mi nadmiernie sluzowke wysuszyc i bedzie zapalenie.

A jak czyscisz uszy malenstwa? Wiesz ze ryzyko zapalenia ucha jest duże?
A jaka ustna? Zapobieganie aftom i tak dalej??

Kochana. Ciesz sie z dzieciaka. Całuj. PrZytulaj. Bądź sCzesliwa.
Nie zamartwiaj sie nie szukaj problemów.

Dbaj i kochaj. Zdaj sie na instynkt.

Ja mam takie wrażenie ze media lekarze Uknuli spisek zeby pozbawiać młode matki wiary w siebie...
Witaminy k. Zagrożenia chorobami... Straszenie.
Mówienie--- nieważne ze jestes matka. Lekarz wie lepiej. Skonsultuj. Kup kolejna witamine.

Wielki rynek żyje z dzieci....

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

15

Odp: Naciąganie napletka.
End_aluzja napisał/a:

Mówię wam ze w mojej rodzinie chłopców jest na peczki. Nikt tego nie robił. Dla mnie to tak jakbym dziewczynce robiła irygacje pochwy. No ludzie. Naturalnie zbudowany susiak z wrażliwa sluzowka chroniona skóra.
Jak dla mnie wyciąganie napletka w górę i w dół ma tylko i wyłącznie podtekst seksualny.
Freud by sie usmial. Próba dominacji kobiety nad mini mężczyzna.... Heheheh

Ostatnie to żart.
Moja wiedza jest taka ze dzieciaki maja stulejki. Albo nie. Maja zapalenia albo nie. Nie wierze ze naciąganie napletka ma sens. To jakaś stara Szkola jest.
Juz lepiej małego obrzezaj. Pozbedziesz sie problemu raz na zawsze.
Z drugiej strony uważam ze odslanianie napletka moze dodatkowo sprzyjać podraznieniom. Po cos ta natura napletki wymyśliła i niech oslaniaja to co maja...
Czy ty młoda matko lrzewrazliwiona nie jestes? Rumianek bez powodu? Rumianek ma właściwości przeciwzapalne i sciagajace. Mozesz mi nadmiernie sluzowke wysuszyc i bedzie zapalenie.

A jak czyscisz uszy malenstwa? Wiesz ze ryzyko zapalenia ucha jest duże?
A jaka ustna? Zapobieganie aftom i tak dalej??

Kochana. Ciesz sie z dzieciaka. Całuj. PrZytulaj. Bądź sCzesliwa.
Nie zamartwiaj sie nie szukaj problemów.

Dbaj i kochaj. Zdaj sie na instynkt.

Ja mam takie wrażenie ze media lekarze Uknuli spisek zeby pozbawiać młode matki wiary w siebie...
Witaminy k. Zagrożenia chorobami... Straszenie.
Mówienie--- nieważne ze jestes matka. Lekarz wie lepiej. Skonsultuj. Kup kolejna witamine.

Wielki rynek żyje z dzieci....

Rany, dobrze, ze to napisalas, bo juz zdazylam ze 20 stron przeczytac o zbawiennym wplywie sciagania napletka...

16

Odp: Naciąganie napletka.
End_aluzja napisał/a:

Mówię wam ze w mojej rodzinie chłopców jest na peczki. Nikt tego nie robił. Dla mnie to tak jakbym dziewczynce robiła irygacje pochwy. No ludzie. Naturalnie zbudowany susiak z wrażliwa sluzowka chroniona skóra.
Jak dla mnie wyciąganie napletka w górę i w dół ma tylko i wyłącznie podtekst seksualny.
Freud by sie usmial. Próba dominacji kobiety nad mini mężczyzna.... Heheheh

Ostatnie to żart.
Moja wiedza jest taka ze dzieciaki maja stulejki. Albo nie. Maja zapalenia albo nie. Nie wierze ze naciąganie napletka ma sens. To jakaś stara Szkola jest.
Juz lepiej małego obrzezaj. Pozbedziesz sie problemu raz na zawsze.
Z drugiej strony uważam ze odslanianie napletka moze dodatkowo sprzyjać podraznieniom. Po cos ta natura napletki wymyśliła i niech oslaniaja to co maja...
Czy ty młoda matko lrzewrazliwiona nie jestes? Rumianek bez powodu? Rumianek ma właściwości przeciwzapalne i sciagajace. Mozesz mi nadmiernie sluzowke wysuszyc i bedzie zapalenie.

A jak czyscisz uszy malenstwa? Wiesz ze ryzyko zapalenia ucha jest duże?
A jaka ustna? Zapobieganie aftom i tak dalej??

Kochana. Ciesz sie z dzieciaka. Całuj. PrZytulaj. Bądź sCzesliwa.
Nie zamartwiaj sie nie szukaj problemów.

Dbaj i kochaj. Zdaj sie na instynkt.

Ja mam takie wrażenie ze media lekarze Uknuli spisek zeby pozbawiać młode matki wiary w siebie...
Witaminy k. Zagrożenia chorobami... Straszenie.
Mówienie--- nieważne ze jestes matka. Lekarz wie lepiej. Skonsultuj. Kup kolejna witamine.

Wielki rynek żyje z dzieci....

Ja może powtórzę że byłam z moim synem u chirurga, lekarza z dyplomem, który mnie opierniczył z góry na dół, że nie naciągam napletka. Komu mam ufać jeśli nie lekarzowi? Dziewczynie z forum? Przecież ja tego nie piszę po to, żeby jakaś mama robiła swojemu synowi krzywdę - byłam, widziałam, słyszałam i wiem co mówię. Poczekalnia była pełna, a tylko ja nie byłam w kolejce na zabieg, bo mój syn miał dopiero 3 lata - czekający chłopcy byli starsi i wychodzili z gabinetu z płaczem - ja wolałam tego uniknąć i tak jak powiedziała pani doktor, ściągam napletek. Moi synowie nie odczuwają z tego przyjemności seksualnej (co za bzdura!!!) bo robię to ze dwa razy w miesiącu - zsuwam napletek aż pojawi się żołądź prącia i tyle. To nie jest to samo co irygacja pochwy, bez przesady!

17

Odp: Naciąganie napletka.

Zagubiona, skoro to takie dobre dla dziecka, to czemu zaden pediatra nie wspominal, ze nalezy to robic?

18

Odp: Naciąganie napletka.
zagubiona_ napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

Mówię wam ze w mojej rodzinie chłopców jest na peczki. Nikt tego nie robił. Dla mnie to tak jakbym dziewczynce robiła irygacje pochwy. No ludzie. Naturalnie zbudowany susiak z wrażliwa sluzowka chroniona skóra.
Jak dla mnie wyciąganie napletka w górę i w dół ma tylko i wyłącznie podtekst seksualny.
Freud by sie usmial. Próba dominacji kobiety nad mini mężczyzna.... Heheheh

Ostatnie to żart.
Moja wiedza jest taka ze dzieciaki maja stulejki. Albo nie. Maja zapalenia albo nie. Nie wierze ze naciąganie napletka ma sens. To jakaś stara Szkola jest.
Juz lepiej małego obrzezaj. Pozbedziesz sie problemu raz na zawsze.
Z drugiej strony uważam ze odslanianie napletka moze dodatkowo sprzyjać podraznieniom. Po cos ta natura napletki wymyśliła i niech oslaniaja to co maja...
Czy ty młoda matko lrzewrazliwiona nie jestes? Rumianek bez powodu? Rumianek ma właściwości przeciwzapalne i sciagajace. Mozesz mi nadmiernie sluzowke wysuszyc i bedzie zapalenie.

A jak czyscisz uszy malenstwa? Wiesz ze ryzyko zapalenia ucha jest duże?
A jaka ustna? Zapobieganie aftom i tak dalej??

Kochana. Ciesz sie z dzieciaka. Całuj. PrZytulaj. Bądź sCzesliwa.
Nie zamartwiaj sie nie szukaj problemów.

Dbaj i kochaj. Zdaj sie na instynkt.

Ja mam takie wrażenie ze media lekarze Uknuli spisek zeby pozbawiać młode matki wiary w siebie...
Witaminy k. Zagrożenia chorobami... Straszenie.
Mówienie--- nieważne ze jestes matka. Lekarz wie lepiej. Skonsultuj. Kup kolejna witamine.

Wielki rynek żyje z dzieci....

Ja może powtórzę że byłam z moim synem u chirurga, lekarza z dyplomem, który mnie opierniczył z góry na dół, że nie naciągam napletka. Komu mam ufać jeśli nie lekarzowi? Dziewczynie z forum? Przecież ja tego nie piszę po to, żeby jakaś mama robiła swojemu synowi krzywdę - byłam, widziałam, słyszałam i wiem co mówię. Poczekalnia była pełna, a tylko ja nie byłam w kolejce na zabieg, bo mój syn miał dopiero 3 lata - czekający chłopcy byli starsi i wychodzili z gabinetu z płaczem - ja wolałam tego uniknąć i tak jak powiedziała pani doktor, ściągam napletek. Moi synowie nie odczuwają z tego przyjemności seksualnej (co za bzdura!!!) bo robię to ze dwa razy w miesiącu - zsuwam napletek aż pojawi się żołądź prącia i tyle. To nie jest to samo co irygacja pochwy, bez przesady!

no poparz a ja chodzac do lekarzy z synami od zadnego nie dostałam zgody na naciaganie napletka,nawet jak trafiłam do dobrego chiruga z podejrzeniem stulejki,lekarz obejrzał i powiedział że to zadna stulejka bo napletek ładnie sam sie naciagnał
nie naciaga sie niemowlakom bo własnie wtedy mozna dziecku krzywdę zrobić

19

Odp: Naciąganie napletka.
Cynicznahipo napisał/a:

Zagubiona, skoro to takie dobre dla dziecka, to czemu zaden pediatra nie wspominal, ze nalezy to robic?

Nie wiem, może dlatego że potem to już sprawa chirurga a nie pediatry? Podejrzewam, że ilu lekarzy tyle opinii, ale ja po tamtej wizycie odciągam, nie robię tego codziennie tylko jak pisałam ze dwa razy w miesiącu. Zresztą, nie chcę żeby znów były jakieś problemy na forum, więc niech każdy robi jak chce.

20

Odp: Naciąganie napletka.
lena812 napisał/a:
zagubiona_ napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

Mówię wam ze w mojej rodzinie chłopców jest na peczki. Nikt tego nie robił. Dla mnie to tak jakbym dziewczynce robiła irygacje pochwy. No ludzie. Naturalnie zbudowany susiak z wrażliwa sluzowka chroniona skóra.
Jak dla mnie wyciąganie napletka w górę i w dół ma tylko i wyłącznie podtekst seksualny.
Freud by sie usmial. Próba dominacji kobiety nad mini mężczyzna.... Heheheh

Ostatnie to żart.
Moja wiedza jest taka ze dzieciaki maja stulejki. Albo nie. Maja zapalenia albo nie. Nie wierze ze naciąganie napletka ma sens. To jakaś stara Szkola jest.
Juz lepiej małego obrzezaj. Pozbedziesz sie problemu raz na zawsze.
Z drugiej strony uważam ze odslanianie napletka moze dodatkowo sprzyjać podraznieniom. Po cos ta natura napletki wymyśliła i niech oslaniaja to co maja...
Czy ty młoda matko lrzewrazliwiona nie jestes? Rumianek bez powodu? Rumianek ma właściwości przeciwzapalne i sciagajace. Mozesz mi nadmiernie sluzowke wysuszyc i bedzie zapalenie.

A jak czyscisz uszy malenstwa? Wiesz ze ryzyko zapalenia ucha jest duże?
A jaka ustna? Zapobieganie aftom i tak dalej??

Kochana. Ciesz sie z dzieciaka. Całuj. PrZytulaj. Bądź sCzesliwa.
Nie zamartwiaj sie nie szukaj problemów.

Dbaj i kochaj. Zdaj sie na instynkt.

Ja mam takie wrażenie ze media lekarze Uknuli spisek zeby pozbawiać młode matki wiary w siebie...
Witaminy k. Zagrożenia chorobami... Straszenie.
Mówienie--- nieważne ze jestes matka. Lekarz wie lepiej. Skonsultuj. Kup kolejna witamine.

Wielki rynek żyje z dzieci....

Ja może powtórzę że byłam z moim synem u chirurga, lekarza z dyplomem, który mnie opierniczył z góry na dół, że nie naciągam napletka. Komu mam ufać jeśli nie lekarzowi? Dziewczynie z forum? Przecież ja tego nie piszę po to, żeby jakaś mama robiła swojemu synowi krzywdę - byłam, widziałam, słyszałam i wiem co mówię. Poczekalnia była pełna, a tylko ja nie byłam w kolejce na zabieg, bo mój syn miał dopiero 3 lata - czekający chłopcy byli starsi i wychodzili z gabinetu z płaczem - ja wolałam tego uniknąć i tak jak powiedziała pani doktor, ściągam napletek. Moi synowie nie odczuwają z tego przyjemności seksualnej (co za bzdura!!!) bo robię to ze dwa razy w miesiącu - zsuwam napletek aż pojawi się żołądź prącia i tyle. To nie jest to samo co irygacja pochwy, bez przesady!

no poparz a ja chodzac do lekarzy z synami od zadnego nie dostałam zgody na naciaganie napletka,nawet jak trafiłam do dobrego chiruga z podejrzeniem stulejki,lekarz obejrzał i powiedział że to zadna stulejka bo napletek ładnie sam sie naciagnał
nie naciaga sie niemowlakom bo własnie wtedy mozna dziecku krzywdę zrobić

tak, ja wiem, mój chirurg był gorszy i ja już zawsze będę ta zła. Ja mojemu synowi naciągam od urodzenia i jeszcze żyje, ale NICH KAŻDY ROBI JAK CHCE.

21

Odp: Naciąganie napletka.
zagubiona_ napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Zagubiona, skoro to takie dobre dla dziecka, to czemu zaden pediatra nie wspominal, ze nalezy to robic?

Nie wiem, może dlatego że potem to już sprawa chirurga a nie pediatry? Podejrzewam, że ilu lekarzy tyle opinii, ale ja po tamtej wizycie odciągam, nie robię tego codziennie tylko jak pisałam ze dwa razy w miesiącu. Zresztą, nie chcę żeby znów były jakieś problemy na forum, więc niech każdy robi jak chce.

Nie bedzie zadnych problemow. Pytam z ciekawosci, bo ja nigdy nie slyszalam, ze powinno sie to robic, a jak wiesz, mam synka i jego dobro lezy mi na sercu.

22

Odp: Naciąganie napletka.
Cynicznahipo napisał/a:
zagubiona_ napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Zagubiona, skoro to takie dobre dla dziecka, to czemu zaden pediatra nie wspominal, ze nalezy to robic?

Nie wiem, może dlatego że potem to już sprawa chirurga a nie pediatry? Podejrzewam, że ilu lekarzy tyle opinii, ale ja po tamtej wizycie odciągam, nie robię tego codziennie tylko jak pisałam ze dwa razy w miesiącu. Zresztą, nie chcę żeby znów były jakieś problemy na forum, więc niech każdy robi jak chce.

Nie bedzie zadnych problemow. Pytam z ciekawosci, bo ja nigdy nie slyszalam, ze powinno sie to robic, a jak wiesz, mam synka i jego dobro lezy mi na sercu.

Ja już się boję cokolwiek pisać smile Rozumiem, mi też leży na sercu dobro moich dzieci, tak jak każdej z mam.Ja też nigdy nie słyszałam o tym dopóki nie wyszedł ten chirurg, dlatego tego nie robiłam, a ona naciągnęła młodemu napletek aż odrobina krwi poleciała i mnie równo opieprzyła czemu syn nie miał odciąganego napletka i czy chcę za jakiś czas zjawić się na zabieg. Wyprowadziła mnie też z błędu, bo synowi NAGLE zaczęła wychodzić przepuklina w jądrze i myślałam, że to od upadku na drabinkach (w okolice krocza się uderzył) ale usłyszałam, że przepuklina to wada wrodzona i jeśli taką jest to warto poczekać i rzeczywiście, po pół roku samo zarosło.

23

Odp: Naciąganie napletka.

Nie boj sie pisac na forum - tu tak czesto jest, ze zdania sa podzielone, trzeba do tego przywyknac.
Ja sie blizej przyjze tej sprawie z napletkiem i skonsultuje to z pediatra - ufam mu.

24

Odp: Naciąganie napletka.

mój synek ma prawie 3latka.. i we wrześniu idziemy do chirurga z napletkiem właśnie.. bo mu skórka "nie schodzi".. pani doktor powiedziała, że teraz czeka nas kuracja sterydami..
jednak co lekarz to opinia.. niektórzy rodzinni mówili, że z napletkiem nie robi się nic do 3 rż, inni mówili,ze powinno się go ściągać przy każdym kąpaniu..
ja sama nie wiedziałam co robić.. i raz ściągałam raz nie.. i teraz właśnie dostaniemy maść na sterydach, żeby napletek się zsunął.. nie wiem dokładnie jak będzie wyglądało to leczenie..
jednak tekst, że "wyciąganie napletka w górę i w dół ma tylko i wyłącznie podtekst seksualny" to już jest mega śmieszny i niedorzeczny!

14.11.2010-moje małe szczęście!
8.01.2014, 8.12.2014 Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*]

25

Odp: Naciąganie napletka.
minia23 napisał/a:

mój synek ma prawie 3latka.. i we wrześniu idziemy do chirurga z napletkiem właśnie.. bo mu skórka "nie schodzi".. pani doktor powiedziała, że teraz czeka nas kuracja sterydami..
jednak co lekarz to opinia.. niektórzy rodzinni mówili, że z napletkiem nie robi się nic do 3 rż, inni mówili,ze powinno się go ściągać przy każdym kąpaniu..
ja sama nie wiedziałam co robić.. i raz ściągałam raz nie.. i teraz właśnie dostaniemy maść na sterydach, żeby napletek się zsunął.. nie wiem dokładnie jak będzie wyglądało to leczenie..
jednak tekst, że "wyciąganie napletka w górę i w dół ma tylko i wyłącznie podtekst seksualny" to już jest mega śmieszny i niedorzeczny!

Zgadzam się, tak samo moim zdaniem jest w kwestii migdałków - spora część lekarzy odradza operację, bo nie ma sensu męczyć dziecka i że i tak odrośnie.. Mój starszy syn jest już 2 lata po operacji migdałków i to była najlepsza decyzja w naszym życiu. Czasem trzeba posłuchać siebie, popytać nie jednego ale pięciu lekarzy i jakieś wyjście się znajdzie.

26

Odp: Naciąganie napletka.

tym bardziej, że ściąganie napletka przez lekarza do najprzyjemniejszych dla dziecka nie należy.. jedni traktują to jako zabieg ze znieczuleniem.. inni robią to na żywca.. syn mojej siostry.. mając kilkanaście miesięcy na rutynowej kontroli miał ściągany napletek.. na żywca.. dziecko zanosiło się z bólu.. krew leciała ciurkiem.. masakra jednym słowem yikes

14.11.2010-moje małe szczęście!
8.01.2014, 8.12.2014 Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*]

27

Odp: Naciąganie napletka.

Dlatego też ja robię to w miarę rzadko i tylko w bardzo ciepłej kąpieli, żeby synkom jak najmniej to dokuczało. Ja i tak robię to właśnie delikatnie, bo chirurg u którego byłam z synem zrobiła to tak jak piszesz, bez wyczucia, na siłę.

28

Odp: Naciąganie napletka.
minia23 napisał/a:

tym bardziej, że ściąganie napletka przez lekarza do najprzyjemniejszych dla dziecka nie należy.. jedni traktują to jako zabieg ze znieczuleniem.. inni robią to na żywca.. syn mojej siostry.. mając kilkanaście miesięcy na rutynowej kontroli miał ściągany napletek.. na żywca.. dziecko zanosiło się z bólu.. krew leciała ciurkiem.. masakra jednym słowem yikes

Rany, straszne!!!!!!! 
Chyba bym przywalila takiemu lekarzowi

29

Odp: Naciąganie napletka.

Dziewczyny. Troche dystansu. ProsZe ja was. Ja nie sadze ze ściąganie napletka dziecku ma znaczenie seksualne.

Ponieważ jestem dorosła i zadaje sie tylko z dorosłymi chłopcami to pojnformowalam was tylko ze mnie sie zdarzało "ściągać komuś napletek" tylko w wiadomym celu.
W tym kontekście to pisze. Do innych celów mi napletki nigdy nie służyły... Tylko do ściągania:D

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

30

Odp: Naciąganie napletka.

To trzeba robić koniecznie w ciepłej wodzie, poza tym End_aluzja ma rację, trochę dystansu to nie USA.
Niestety w USA matka która naciągnęła chłopcu napletka została pozwana przez sąsiada który przez przypadek o tym się dowiedział i od razu zakablował , zrobiono z niej pedofilkę...
USA to chore państwo.

Jestem wierna tak jak ty mi.

31

Odp: Naciąganie napletka.

Widzę, że temat się rozwinął smile
Ja chciałam sprostować, nie jestem nadopiekuńcza i broń Boże nie szukam na siłę problemu. Do tej pory uznawałam, że natura sama sobie poradzi i nie robiłam nic dopóki koleżanka mająca starszego synka zwróciła  mi uwagę na naciąganie napletka w celu uniknięcia zabiegu i lekarza sadysty który zrobi to na siłę i zada ból mojemu dziecku.

Do tej pory robiłam to tylko trzy razy i to bardzo delikatnie podczas kąpieli, nie na siłę. Nie zabolało go ani nic, w ogóle go to nie obeszło. Dlatego założyłam temat by doradzić się doświadczonych mam smile
Nie twierdzę również, że to nie jest "stare myślenie" i w ogóle naciąganie skórki nie powinno się wykonywać dopóki lekarz tego nie zaleci.

A wykąpałam go w rumianku by zapobiec infekcji (tak mi doradziła moja mama). I nie robie mu takiej kąpieli co dzień.

Opinie są bardzo podzielone i dalej nie wiem co robić big_smile
Tak czy siak póki co, mój mały nie ma problemu z siusianiem i stwierdziłam, że zostawie to tak jak jest. Jedynie co, co jakiś czas delikatnie skórkę odsunę by tylko dziurka nie zarosła (tylko żeby temu zapobiec). Nie będę naciagać tak żeby żołądź wyszedł. Poczekam i zobaczę jak to samo się rozwiąże.

A jesli chodzi o naciąganie napletka własnemu dziecku z podtekstem seksualnym żeby dominować nad "mini mężczyzną" jak to ktoś wyżej napisał to dla mnie JEST chore myślenie...
Ja jak i wiele matek kieruje się troską a nie chęcią dominacji.. Jak może coś takiego w ogóle przyjść do głowy. Nie ogarniam...

Trzeba być podobnym, aby się zrozumieć i innym, aby się pokochać.

Synek Dominik: urodzony 5/01/2013 o 5:53

32

Odp: Naciąganie napletka.
Villemoo napisał/a:

Widzę, że temat się rozwinął smile
Ja chciałam sprostować, nie jestem nadopiekuńcza i broń Boże nie szukam na siłę problemu. Do tej pory uznawałam, że natura sama sobie poradzi i nie robiłam nic dopóki koleżanka mająca starszego synka zwróciła  mi uwagę na naciąganie napletka w celu uniknięcia zabiegu i lekarza sadysty który zrobi to na siłę i zada ból mojemu dziecku.

Do tej pory robiłam to tylko trzy razy i to bardzo delikatnie podczas kąpieli, nie na siłę. Nie zabolało go ani nic, w ogóle go to nie obeszło. Dlatego założyłam temat by doradzić się doświadczonych mam smile
Nie twierdzę również, że to nie jest "stare myślenie" i w ogóle naciąganie skórki nie powinno się wykonywać dopóki lekarz tego nie zaleci.

A wykąpałam go w rumianku by zapobiec infekcji (tak mi doradziła moja mama). I nie robie mu takiej kąpieli co dzień.

Opinie są bardzo podzielone i dalej nie wiem co robić big_smile
Tak czy siak póki co, mój mały nie ma problemu z siusianiem i stwierdziłam, że zostawie to tak jak jest. Jedynie co, co jakiś czas delikatnie skórkę odsunę by tylko dziurka nie zarosła (tylko żeby temu zapobiec). Nie będę naciagać tak żeby żołądź wyszedł. Poczekam i zobaczę jak to samo się rozwiąże.

A jesli chodzi o naciąganie napletka własnemu dziecku z podtekstem seksualnym żeby dominować nad "mini mężczyzną" jak to ktoś wyżej napisał to dla mnie JEST chore myślenie...
Ja jak i wiele matek kieruje się troską a nie chęcią dominacji.. Jak może coś takiego w ogóle przyjść do głowy. Nie ogarniam...

Najlepiej będzie jeśli zdecydujesz się na to, co Ci podpowiada intuicja. Jeśli będzie ok będziesz zadowolona że dobrze wybrałaś, jeśli będzie źle będziesz winić tylko siebie. Każda z nas musi sama dokonać wyboru w oparciu o opinie lekarzy, rady innych mam i dostępną literaturę.

33

Odp: Naciąganie napletka.

Jakie zarastanie? Pierwsze słyszę ze dziurki w susiakach zarastaja...

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

34

Odp: Naciąganie napletka.

Naciąganie napletka u niemowlaka może właśnie prowadzić do stulejki albo mikro uszkodzeń skóry ponieważ - i to powie każdy chirurg bo to jest elementarna wiedza - u niewmoląt napletek jest przyrośnięty...
To "naciąganie napletka" które sugerują lekarze to lekkie oczyszczanie przy przewijaniu - ale naprawdę lekkie... bo więcej krzywdy można zrobić niż pożytku.

Nie wiem jak Tobie zagubiona położna to pokazywała - może właśnie było to tylko lekkie odsłonięcie dziurki aby lepiej umyć naokoło...

Kilka linków:
http://parenting.pl/portal/pielegnacja-napletka-u-niemowlat
"Pupę chłopca koniecznie trzeba myć od przodu do tyłu - najpierw pachwiny, prącie, a później okolice moszny w kierunku odbytu. Jeśli napletek niemowlaka jest zanieczyszczony kałem, należy go starannie oczyścić bez odciągania napletka niemowlaka na siłę; ważne, by zanieczyszczenia nie dostały się pod napletek do żołędzi, gdzie jest ujście cewki moczowej u chłopca."

"Napletek chłopca to fałd skórny na końcu prącia, który u niemowlaków jest fizjologicznie sklejony z żołędzią prącia. Pielęgnacja napletka niemowlaka sprowadza się do przestrzegania powyższych zasad przewijania chłopca. Ważne jest również dokładne umycie okolic narządów płciowych chłopca podczas kąpieli niemowlaka. Pamiętajmy: nie można na siłę odciągać napletka niemowlaka, gdyż grozi to powstaniem ran i blizn w tej okolicy, wystąpieniem stanu zapalnego i co najważniejsze, czynność ta jest bardzo bolesna dla malucha. Napletek dziecka po pewnym czasie odklei się sam, powinno to nastąpić zwykle do trzeciego roku życia. Podczas mycia napletka niemowlęcia można go jedynie ściągnąć do momentu ukazania się ujścia cewki moczowej (?dziurka? na końcu prącia niemowlaka). Czystość i higiena ujścia cewki moczowej u chłopca powinny być zachowane, by nie dopuścić do powstania zakażenia bakteryjnego narządów moczowo-płciowych chłopca.
"

http://e-naszedziecko.pl/526/sklejka-u-chlopcow/
"Sklejka u chłopców jest często mylona ze stulejką, która jest wadą wykrywaną u dzieci najczęściej tuż po urodzeniu. Stulejka utrudnia ściągnięcie napletka, który jest zwężony u ujścia narządu. Czasem pojawia się u dzieci starszych, a nawet u mężczyzn, u których zaobserwowano komplikacje cukrzycowe lub zapalenie żołędzi, cewki moczowej, napletka.

Sklejka to nic innego jak fizjologiczne sklejenie napletka występujące u małych chłopców. "

"Odpowiedź nie jest jednak do końca jednoznaczna, gdyż każdy lekarz sugeruje inne rozwiązanie problemu. Część lekarzy jest zdania, że w intymne części ciała u chłopców nie należy ingerować, a sklejka, czy stulejka jest całkiem naturalnym stanem u małych dzieci. Naciąganie powodować może mikrouszkodzenia delikatnej skóry, których następstwem są blizny, a nawet załupek,  dodatkowo utrudniający jego naciągnięcie. Załupek w niektórych przypadkach powodować może niedokrwienie i martwicę żołędzi.  Jeżeli nie dochodzi do stanów zapalnych, a napletek udaje się ściągnąć do połowy rodzice nie powinni się obawiać, gdyż pod wpływem powiększania swoich rozmiarów, oraz zaczynających się wzwodów siusiak samoistnie zacznie funkcjonować w prawidłowy sposób, do momentu ukończenia 4 roku życia. Jeżeli u noworodka, czy niemowlaka ujście cewki moczowej jest zauważalne, naciąganie jest zabiegiem zbytecznym, gdyż u większości małych chłopców napletek sklejony z żołędzią jest sprawą całkiem naturalną."

http://www.chirurgia.opole.pl/porady/niemowle.html
"U noworodka tuż po urodzeniu ujście napletka powinno być na tyle szerokie, aby można było uwidocznić ujście cewki moczowej.
Często jednak obserwuje się u dzieci w okresie noworodkowym i niemowlęcym na tyle wąskie ujście napletka, że niemożliwe jest uwidocznienie ujścia cewki moczowej. Ocenia się, że sytuacja taka ma miejsce nawet u 46% noworodków. Jeżeli nie stwierdza się trudności w oddawaniu moczu, to znaczy - dziecko oddaje mocz swobodnie, szerokim strumieniem, w trakcie mikcji nie napina się i nie płacze, a sam napletek w trakcie oddawania moczu nie uwypukla się balonowato, to mamy do czynienia ze zjawiskiem fizjologicznym. Postępowanie polega jedynie na delikatnym naciąganiu napletka podczas kąpieli, co powinno spowodować stopniowe poszerzenie jego ujścia. Nie może być ono zbyt forsowne, gdyż w takim wypadku może spowodować pękanie delikatnej w tym miejscu skóry, krwawienie i bliznowacenie, które może doprowadzić do powstania stulejki. Jeżeli do 12 miesiąca życia ujście napletka nie ulegnie poszerzeniu wskazana jest wizyta u lekarza. "

Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

35

Odp: Naciąganie napletka.
pennylane napisał/a:

Naciąganie napletka u niemowlaka może właśnie prowadzić do stulejki albo mikro uszkodzeń skóry ponieważ - i to powie każdy chirurg bo to jest elementarna wiedza - u niewmoląt napletek jest przyrośnięty...
To "naciąganie napletka" które sugerują lekarze to lekkie oczyszczanie przy przewijaniu - ale naprawdę lekkie... bo więcej krzywdy można zrobić niż pożytku.

Nie wiem jak Tobie zagubiona położna to pokazywała - może właśnie było to tylko lekkie odsłonięcie dziurki aby lepiej umyć naokoło...

Kilka linków:
http://parenting.pl/portal/pielegnacja-napletka-u-niemowlat
"Pupę chłopca koniecznie trzeba myć od przodu do tyłu - najpierw pachwiny, prącie, a później okolice moszny w kierunku odbytu. Jeśli napletek niemowlaka jest zanieczyszczony kałem, należy go starannie oczyścić bez odciągania napletka niemowlaka na siłę; ważne, by zanieczyszczenia nie dostały się pod napletek do żołędzi, gdzie jest ujście cewki moczowej u chłopca."

"Napletek chłopca to fałd skórny na końcu prącia, który u niemowlaków jest fizjologicznie sklejony z żołędzią prącia. Pielęgnacja napletka niemowlaka sprowadza się do przestrzegania powyższych zasad przewijania chłopca. Ważne jest również dokładne umycie okolic narządów płciowych chłopca podczas kąpieli niemowlaka. Pamiętajmy: nie można na siłę odciągać napletka niemowlaka, gdyż grozi to powstaniem ran i blizn w tej okolicy, wystąpieniem stanu zapalnego i co najważniejsze, czynność ta jest bardzo bolesna dla malucha. Napletek dziecka po pewnym czasie odklei się sam, powinno to nastąpić zwykle do trzeciego roku życia. Podczas mycia napletka niemowlęcia można go jedynie ściągnąć do momentu ukazania się ujścia cewki moczowej (?dziurka? na końcu prącia niemowlaka). Czystość i higiena ujścia cewki moczowej u chłopca powinny być zachowane, by nie dopuścić do powstania zakażenia bakteryjnego narządów moczowo-płciowych chłopca.
"

http://e-naszedziecko.pl/526/sklejka-u-chlopcow/
"Sklejka u chłopców jest często mylona ze stulejką, która jest wadą wykrywaną u dzieci najczęściej tuż po urodzeniu. Stulejka utrudnia ściągnięcie napletka, który jest zwężony u ujścia narządu. Czasem pojawia się u dzieci starszych, a nawet u mężczyzn, u których zaobserwowano komplikacje cukrzycowe lub zapalenie żołędzi, cewki moczowej, napletka.

Sklejka to nic innego jak fizjologiczne sklejenie napletka występujące u małych chłopców. "

"Odpowiedź nie jest jednak do końca jednoznaczna, gdyż każdy lekarz sugeruje inne rozwiązanie problemu. Część lekarzy jest zdania, że w intymne części ciała u chłopców nie należy ingerować, a sklejka, czy stulejka jest całkiem naturalnym stanem u małych dzieci. Naciąganie powodować może mikrouszkodzenia delikatnej skóry, których następstwem są blizny, a nawet załupek,  dodatkowo utrudniający jego naciągnięcie. Załupek w niektórych przypadkach powodować może niedokrwienie i martwicę żołędzi.  Jeżeli nie dochodzi do stanów zapalnych, a napletek udaje się ściągnąć do połowy rodzice nie powinni się obawiać, gdyż pod wpływem powiększania swoich rozmiarów, oraz zaczynających się wzwodów siusiak samoistnie zacznie funkcjonować w prawidłowy sposób, do momentu ukończenia 4 roku życia. Jeżeli u noworodka, czy niemowlaka ujście cewki moczowej jest zauważalne, naciąganie jest zabiegiem zbytecznym, gdyż u większości małych chłopców napletek sklejony z żołędzią jest sprawą całkiem naturalną."

http://www.chirurgia.opole.pl/porady/niemowle.html
"U noworodka tuż po urodzeniu ujście napletka powinno być na tyle szerokie, aby można było uwidocznić ujście cewki moczowej.
Często jednak obserwuje się u dzieci w okresie noworodkowym i niemowlęcym na tyle wąskie ujście napletka, że niemożliwe jest uwidocznienie ujścia cewki moczowej. Ocenia się, że sytuacja taka ma miejsce nawet u 46% noworodków. Jeżeli nie stwierdza się trudności w oddawaniu moczu, to znaczy - dziecko oddaje mocz swobodnie, szerokim strumieniem, w trakcie mikcji nie napina się i nie płacze, a sam napletek w trakcie oddawania moczu nie uwypukla się balonowato, to mamy do czynienia ze zjawiskiem fizjologicznym. Postępowanie polega jedynie na delikatnym naciąganiu napletka podczas kąpieli, co powinno spowodować stopniowe poszerzenie jego ujścia. Nie może być ono zbyt forsowne, gdyż w takim wypadku może spowodować pękanie delikatnej w tym miejscu skóry, krwawienie i bliznowacenie, które może doprowadzić do powstania stulejki. Jeżeli do 12 miesiąca życia ujście napletka nie ulegnie poszerzeniu wskazana jest wizyta u lekarza. "

Mi niczego żadna położna nie pokazywała, może powtórzę. Nie naciągałam starszemu synowi napletka. Trafiłam z nim jak miał 3 LATA na konsultację do chirurga dziecięcego bo w jądrze wychodziła mu przepuklina. Przy oglądaniu owej przepukliny pani doktor wzięła nagle w rękę siusiaka młodego i szybkim ruchem naciągnęła mu napletek aż pokazała się żołądź prącia, której - wiem, to głupie, myslałam że mali chłopcy nie mają tongue Zaraz pani doktor ten napletek zsunęła, synek jęknął z bólu i tyle, no i potem się zaczęło: dlaczego pani nie naciągała napletka, widzi pani jakie kolejki tu są, chce pani tu z synem na zabieg trafić? I takie tam, więc ok - wyszłam z gabinetu i od tego dnia naciągam moim synom napletek raz-dwa razy w miesiącu, w ciepłej kąpieli. I dziękuję za linki, ale mi ta jedna wizyta wystarczyła za wszystkie inne informacje smile Ja proponuję, żeby każda mama robiła co uważa, nie musi naciągać - ja naciągam i jeśli coś się stanie będę miała pretensje tylko do siebie. Póki co jest wszystko ok.

36 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2013-08-21 00:51:51)

Odp: Naciąganie napletka.

To ile lat maja teraz twoi synowie?

I wystarczyła ci opinia jednej zrzedliwej lekarki ktora na sile. Bez pytania ciebie o zdanie naciagnela napletek twojemu dziecku az jeknal z bólu???
Zabilabym. Albo odciągnela napletek. Na sile i na sucho.

Kiedy ja chodziłam z moim synem do lekarza. Lekarka mówiła. Pani syn ma x lat. Powinnam wykonać badanie dotyczące tego czy zeszły mu jądra. Czy wyraża pani zgodę na to badania? Wyglada ono tak i tak.
Jak byłam u endokrynologa było to samo. Lekarz nie tykal sie okolic intymnych dziecka bez poinformowania mnie jak wyglada badanie....

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

37

Odp: Naciąganie napletka.
End_aluzja napisał/a:

To ile lat maja teraz twoi synowie?

I wystarczyła ci opinia jednej zrzedliwej lekarki ktora na sile. Bez pytania ciebie o zdanie naciagnela napletek twojemu dziecku az jeknal z bólu???
Zabilabym. Albo odciągnela napletek. Na sile i na sucho.

Kiedy ja chodziłam z moim synem do lekarza. Lekarka mówiła. Pani syn ma x lat. Powinnam wykonać badanie dotyczące tego czy zeszły mu jądra. Czy wyraża pani zgodę na to badania? Wyglada ono tak i tak.
Jak byłam u endokrynologa było to samo. Lekarz nie tykal sie okolic intymnych dziecka bez poinformowania mnie jak wyglada badanie....

Starszy ma pięc lat i jego już proszę, żeby sam się mył w okolicach intymnych i żeby odciagał napletek, młodszy ma 2 lata.
Tak, wystarczyła mi opinia jednej lekarki połączona z pełną poczekalnią że nie było gdzie stanąć i chłopcami wychodzącymi z płaczem z zabiegu. Wolę żeby moi jęknęli z bólu niż płakali.
Może ja trafiam na złych lekarzy, ale nigdy i nigdzie nie słyszałam prośby o zgodę na cokolwiek, no może raz - podczas porodu zapytali mnie czy chcę lewatywę... w sumie jakoś nad tym nie ubolewam.

38 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-08-21 08:00:59)

Odp: Naciąganie napletka.
zagubiona_ napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

To ile lat maja teraz twoi synowie?

I wystarczyła ci opinia jednej zrzedliwej lekarki ktora na sile. Bez pytania ciebie o zdanie naciagnela napletek twojemu dziecku az jeknal z bólu???
Zabilabym. Albo odciągnela napletek. Na sile i na sucho.

Kiedy ja chodziłam z moim synem do lekarza. Lekarka mówiła. Pani syn ma x lat. Powinnam wykonać badanie dotyczące tego czy zeszły mu jądra. Czy wyraża pani zgodę na to badania? Wyglada ono tak i tak.
Jak byłam u endokrynologa było to samo. Lekarz nie tykal sie okolic intymnych dziecka bez poinformowania mnie jak wyglada badanie....

Starszy ma pięc lat i jego już proszę, żeby sam się mył w okolicach intymnych i żeby odciagał napletek, młodszy ma 2 lata.
Tak, wystarczyła mi opinia jednej lekarki połączona z pełną poczekalnią że nie było gdzie stanąć i chłopcami wychodzącymi z płaczem z zabiegu. Wolę żeby moi jęknęli z bólu niż płakali.
Może ja trafiam na złych lekarzy, ale nigdy i nigdzie nie słyszałam prośby o zgodę na cokolwiek, no może raz - podczas porodu zapytali mnie czy chcę lewatywę... w sumie jakoś nad tym nie ubolewam.

zagubiona bardzo dobra ta lekarka która zrobiła to rach ciach na sucho,nie ma co
kobieto mój mimo że miał podejrzenie stulejki najpierw został posmarowany specjalną maścia na siusiaku,odczekaliśmy 20 minut i dopiero wtedy chirurg naciagnął napletek,co obyło sie nawet bez zająkniecia dziecka

39

Odp: Naciąganie napletka.

dziewczyny! lekarz lekarzowi nie równy i matka matce też.. więc jeśli któraś uważa,że należy coś zrobić z tym napletkiem to niech robi.. każda działa według swojej intuicji.. i nic nam do tego...
więc nie rozumiem po co krytykujecie dziewczynę za to, że lekarz zrobił coś takiego dziecku na siłę.. czy ona o to prosiła?? ja też napisałam jak to wyglądało u mojej siostry.. zero przygotowania.. nie wiedziała, że coś takiego ma się wydarzyć..
a problemy z siusiakiem mogą być zarówno i od ściągania tego napletka jak i od tego, że się z nim nic nie robi.. więc i tak źle i tak nie dobrze..

14.11.2010-moje małe szczęście!
8.01.2014, 8.12.2014 Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*]

40

Odp: Naciąganie napletka.

no własnie czy prosiła żeby lekarz to zrobił na siłe?
a jakby dziecku wyrwała zeba na siłe bo sie lekarce nie podobał to też było by w porzadku?
moje dziecko było do tego przygotowane,malo posmarowane siusiaka mascią znieczulającą więc nie przezyło szoku
a jesli lekarze bedą postepować tak jak w przypadku Zagubionej no to zycze powodzenia
nie dziwmy sie potem ze jak dziecko wchodzi do gabinetu lekarza to wrzeszczy z przerażenia

41

Odp: Naciąganie napletka.

ale lena.. ona w ogóle nie była przygotowana na coś takiego.. ja wiem jak to wygląda.. niby lekarz ogląda siusiaka.. a za chwilę bach i napletek ściągnięty! tak było z moim bratankiem.. i to była trauma dla dziecka.. więc to raczej wina lekarzy a nie zagubionej, że zgodziła się na takie coś.. taką mamy chorą służbę zdrowia!

14.11.2010-moje małe szczęście!
8.01.2014, 8.12.2014 Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*]

42

Odp: Naciąganie napletka.
minia23 napisał/a:

ale lena.. ona w ogóle nie była przygotowana na coś takiego.. ja wiem jak to wygląda.. niby lekarz ogląda siusiaka.. a za chwilę bach i napletek ściągnięty! tak było z moim bratankiem.. i to była trauma dla dziecka.. więc to raczej wina lekarzy a nie zagubionej, że zgodziła się na takie coś.. taką mamy chorą służbę zdrowia!

Minia, bardzo dziękuję - u mnie było dokładnie tak jak napisałaś. Nie wiedziałam nic o napletku więc się nie spodziewałam że lekarka w ogóle weźmie siusiaka syna do ręki, i właśnie rach ciach i po sprawie, a ja zanim zdążyłam zareagować to już zostałam opieprzona i wstyd mi się zrobiło że nie dbam o dziecko. Uznałam, że to ona miała rację, bo zaniedbałam syna. Ja się o nic nie prosiłam, o niczym takim nie rozmawiałam - stało się i tyle.

I ja bardzo proszę, nie chcecie być oceniane w kwestii karmienia MM czy innych rzeczy dotyczących dzieci, postulujecie "niech każda matka robi co chce", więc dajcie mi spokój ok? Ja to robię, ale Was do tego nie zmuszam - mój wybór do którego mam prawo.

43

Odp: Naciąganie napletka.

Ja tu nie widzę oceniania żadnego Twojej osoby, tylko normalna dyskusje miedzy osobami, które maja odmienne poglądy.

Rozmawiałam z pediatra syna, powiedział, żeby absolutnie nic nie ruszać, wiec do tego zamierzam się dostosować.

44

Odp: Naciąganie napletka.

widzisz cyniczna.. Twój kazał nic nie ruszać.. a może się zdarzyć, że przypadkowo trafisz na innego lekarza i ten na Ciebie nawrzeszczy, że nic z tym siusiakiem nie robisz.. ja tak miałam.. bo nie zawsze szłam do swojego pediatry z małym i każdy lekarz móeił co innego.. bądź tu mądry..

14.11.2010-moje małe szczęście!
8.01.2014, 8.12.2014 Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*]

45

Odp: Naciąganie napletka.
minia23 napisał/a:

widzisz cyniczna.. Twój kazał nic nie ruszać.. a może się zdarzyć, że przypadkowo trafisz na innego lekarza i ten na Ciebie nawrzeszczy, że nic z tym siusiakiem nie robisz.. ja tak miałam.. bo nie zawsze szłam do swojego pediatry z małym i każdy lekarz móeił co innego.. bądź tu mądry..

Eee, nie, nie pozwalam obcym ludziom krzyczec na siebie. Gdyby zaczal, od razu bym wziela dziecko i wyszla.

46

Odp: Naciąganie napletka.
Cynicznahipo napisał/a:

Ja tu nie widzę oceniania żadnego Twojej osoby, tylko normalna dyskusje miedzy osobami, które maja odmienne poglądy.

Rozmawiałam z pediatra syna, powiedział, żeby absolutnie nic nie ruszać, wiec do tego zamierzam się dostosować.

Ja też nie widziałam oceniania niektórych dziewczyn w dyskusji o MM, a jednak byłam o to oskarżana tongue Teraz widzisz sama jak to jest.

47 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2013-08-21 13:01:24)

Odp: Naciąganie napletka.
Cynicznahipo napisał/a:
minia23 napisał/a:

widzisz cyniczna.. Twój kazał nic nie ruszać.. a może się zdarzyć, że przypadkowo trafisz na innego lekarza i ten na Ciebie nawrzeszczy, że nic z tym siusiakiem nie robisz.. ja tak miałam.. bo nie zawsze szłam do swojego pediatry z małym i każdy lekarz móeił co innego.. bądź tu mądry..

Eee, nie, nie pozwalam obcym ludziom krzyczec na siebie. Gdyby zaczal, od razu bym wziela dziecko i wyszla.

ja tez hipo

kiedys poszłam do lekarza z dzieckiem chorym, wymioty, jakaś jelitówka

lekarz zaczął z wysokiego tonu - dziecko sie może odwodnić! mam mu dawac pić, mam o niego dbać, co ja sobie wyobrażam.. rozumiecie? nawet nie zapytał mnie, co robie w tej sytuacji, jakie działania podjełam

przerwałam mu - powiedziałam, że to nie pierwsza taka sytuacja u dziecka, wiem, co to jest odwodnienie, regularnie podaję mu napoje. podaje gASTROLIT ŻEBY UZUPEŁNIĆ ELEKTROLITY i smekte. jesli dziecko wymiotuje każdą łyżeczką płynu - to na to już wpływu nie mam. dlatego proszę, żeby zdiagnozował stan mojego dziecka i okreslił, jakie działania mogę i powinnam podjąć, żeby powtrzymać skutki tej choroby.....

i się skończyło krzyczenie....

a w sytuacji zagubionej -po badaniu zapytałabym lekarkę, czy uzyskała moją zgodę na przeprowadzenie tego typu badania. że nie zyczę sobie, aby w taki sposób traktowała mnie i moje dziecko. to ja jestem jego matką i ja podejmuje decyzje wobec każdych czynności i działań, jakie wobec niego moga być podjęte...


może i mamy gównianych lekarzy, którym się wydaje, że moga wszystko
ale my im na to pozwalamy....

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

48

Odp: Naciąganie napletka.
zagubiona_ napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ja tu nie widzę oceniania żadnego Twojej osoby, tylko normalna dyskusje miedzy osobami, które maja odmienne poglądy.

Rozmawiałam z pediatra syna, powiedział, żeby absolutnie nic nie ruszać, wiec do tego zamierzam się dostosować.

Ja też nie widziałam oceniania niektórych dziewczyn w dyskusji o MM, a jednak byłam o to oskarżana tongue Teraz widzisz sama jak to jest.

Bylas oskarzana, poniewaz ocenialas. Proste. Nawet moderatorka zwrocila na to uwage.
Proponuje powrot do tematu watku.

49

Odp: Naciąganie napletka.
Cynicznahipo napisał/a:
minia23 napisał/a:

widzisz cyniczna.. Twój kazał nic nie ruszać.. a może się zdarzyć, że przypadkowo trafisz na innego lekarza i ten na Ciebie nawrzeszczy, że nic z tym siusiakiem nie robisz.. ja tak miałam.. bo nie zawsze szłam do swojego pediatry z małym i każdy lekarz móeił co innego.. bądź tu mądry..

Eee, nie, nie pozwalam obcym ludziom krzyczec na siebie. Gdyby zaczal, od razu bym wziela dziecko i wyszla.

wiesz, że nie o to mi chodziło wink

End_aluzja napisał/a:

a w sytuacji zagubionej -po badaniu zapytałabym lekarkę, czy uzyskała moją zgodę na przeprowadzenie tego typu badania. że nie zyczę sobie, aby w taki sposób traktowała mnie i moje dziecko. to ja jestem jego matką i ja podejmuje decyzje wobec każdych czynności i działań, jakie wobec niego moga być podjęte...

wydaje mi się, że byłabyś w nie mniejszym szoku niż dzieciątko.. ja na pewno zapomniałabym języka w gębie.. i w obecnej chwili najważniejsze byłoby dla mnie płaczące dziecko niż wykłócanie się z lekarzami..

14.11.2010-moje małe szczęście!
8.01.2014, 8.12.2014 Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*]

50

Odp: Naciąganie napletka.
Cynicznahipo napisał/a:
zagubiona_ napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ja tu nie widzę oceniania żadnego Twojej osoby, tylko normalna dyskusje miedzy osobami, które maja odmienne poglądy.

Rozmawiałam z pediatra syna, powiedział, żeby absolutnie nic nie ruszać, wiec do tego zamierzam się dostosować.

Ja też nie widziałam oceniania niektórych dziewczyn w dyskusji o MM, a jednak byłam o to oskarżana tongue Teraz widzisz sama jak to jest.

Bylas oskarzana, poniewaz ocenialas. Proste. Nawet moderatorka zwrocila na to uwage.
Proponuje powrot do tematu watku.

Nie chcę się znów wykłócać więc odpuszczam. Przypominam że moderatorka nie było osobą bezstornną.

51

Odp: Naciąganie napletka.
End_aluzja napisał/a:

a w sytuacji zagubionej -

Pogadamy kiedy znajdziesz się w mojej sytuacji.

52

Odp: Naciąganie napletka.

bywałam zagubiona, bywałam

nawet jezli w danym momencie człowiek jest pogubiony, nie wie co zrobić
to zawsze mozna ochłonać i wtedy zadziałać...

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

53

Odp: Naciąganie napletka.
End_aluzja napisał/a:

bywałam zagubiona, bywałam

nawet jezli w danym momencie człowiek jest pogubiony, nie wie co zrobić
to zawsze mozna ochłonać i wtedy zadziałać...

Nie było czasu na ochłonięcie, bo za drzwiami była kupa ludzi i trzeba było szybko wychodzić. Do tego w nosidełku miałam niespełna miesięcznego drugiego synka i musiałam uwagę dzelić na nich dwóch. Bolał mnie cycek, bo mnie przewiało i mleka miałam dużo, byłam załamana wizją kolejnej operacji, bo syn miał już konsultację u laryngologa w sprawie migdałków.. dużo się tego nazbierało, a ja wtedy nie miałam naprawdę siły myśleć jak odpyskować lekarce. Poczułam, że zawiodłam jako matka i jakiekolwiek wykłócanie się byłoby z mojej strony bezczelnością. Po ochłonięciu oczywiście miałam ochotę zadziałać, ale wtedy byłam już w domu..

54

Odp: Naciąganie napletka.

no jasne zagubiona, rozumiem

mineło od tego czasu.... 2 lata?? tak, pisałaś że mały miał trzy lata, teraz ma pięć

a TY PAMIĘTASZ to wszystko, tak, jakby było wczoraj... widzisz to?
zapamiętałaś i zapamiętasz tę sytuację
była jedną z gorszych, trudniejszych, traumatycznych

i dlatego tamta lekarka i ta przychodnia... to jest jedna wielka KATASTROFA

rozumiesz?
kobieta powinna uszanowac ciebie, twoje dzieci, mieć dośc czasu na przyjęcie ciebie, rozmowe z tobą...
taki jest ideał;))

ale oczywiście wiemy, że często relacje są diametralnie inne....

jak ja czekam na reformę służby zdrowia
na koszyk usług gwarantowanych
i dobrowolne ubezpieczenia na poszerzanie pakietów medycznych......

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

55

Odp: Naciąganie napletka.
zagubiona_ napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

bywałam zagubiona, bywałam

nawet jezli w danym momencie człowiek jest pogubiony, nie wie co zrobić
to zawsze mozna ochłonać i wtedy zadziałać...

Nie było czasu na ochłonięcie, bo za drzwiami była kupa ludzi i trzeba było szybko wychodzić. Do tego w nosidełku miałam niespełna miesięcznego drugiego synka i musiałam uwagę dzelić na nich dwóch. Bolał mnie cycek, bo mnie przewiało i mleka miałam dużo, byłam załamana wizją kolejnej operacji, bo syn miał już konsultację u laryngologa w sprawie migdałków.. dużo się tego nazbierało, a ja wtedy nie miałam naprawdę siły myśleć jak odpyskować lekarce. Poczułam, że zawiodłam jako matka i jakiekolwiek wykłócanie się byłoby z mojej strony bezczelnością. Po ochłonięciu oczywiście miałam ochotę zadziałać, ale wtedy byłam już w domu..

nie rozumiem po co się tłumaczysz.. było minęło.. czasu nie cofniesz.. często nie mamy siły na to by się z kimś wykłócać.. i na pewno nie zawiodłaś jako matka..

End-aluzja! Tobie pogratulować odwagi i wiecznej chęci o walczenie o siebie krzykiem.. ale jak to mówi moja mama "z wielką du**ą zmieścisz się wszedzie ale z wielką gębą już nie"..

14.11.2010-moje małe szczęście!
8.01.2014, 8.12.2014 Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*]

Posty [ 1 do 55 z 69 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018