netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

125 odpowiedzi10 577 wyświetleńzałożony przez sandra2013, 17.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 126 ]

1

Temat: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Witam,
W tym tyg. została mamą przystawialam maluszka do piersi niestety nie ciagnie piersi...zaczelam sciagac pokarm bo z dnia na dzien go przybywa.W szpitalu rowniez polozne namawialy na proby karmienia piersią natomiast nie bede go glodzic powiedzialy ze na własne zyczenie maltretuje piers...przeciez to moj pokarm to chyba najwazniejsze...polozna  ktora przychodzi do domu na sile przykładala go do piersi darl sie w nieboglosy.Napiszcie co sadzicie na  temat sciagania pokarmu?

2

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

To Twoja decyzja.

3

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

pielęgniarki maja częściowo rację - warto przystawia maluszka cierpliwie i dać mu szansę nauczyć się ssać - to jest dobre zarówno dla dziecka jak i dla kondycji twoich piersi - być może jesteś teraz przemęczona i nie masz cierpliwości ale warto jeszcze raz przemysleć, czy nie zdecydowałaś się na odciąganie pokarmu zbyt pochopnie - noworodek je niewiele, ale za kilka tygodni, nie wspominając kilku miesięcy będziesz musiała odciągać po pół szklanki, nie kilkanaście kropli, jak teraz,

Próbuj przystawiać maluszka w trakcie odciągania, kiedy jest "w trybie jedzenia" a pierś jest już bardziej miękka i pokarm z niej płynie swobodnie - przy zbyt dużej ilości pokarmu w pierś staje się twarda i noworodkowi bardzo ciężko jest ssać - po odciągnięciu odrobiny jest mu znacznie łatwiej.

Poza tym może warto skonsultować się z jakimś lekarzem, czydzidziuś nie ma jakichś problemów ze zdrowiem, które utrudniają mu ssanie.

A może po prostu jest troszeczkę leniwy? wink daj mu szansę smile

4

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Posłuchaj mam 3 miesięczną córkę jak się urodziła i byłyśmy w szpitalu dokarmiali ją bebikiem, bo choć miałam nawał pokarmu to mała nie umiała złapać sutka i tez się darła,ale dostawiałam ją i w domku też upodobała sobie 1 pierś i zaciągnęła i ssie do dziś z niej to samo miałam z jej starszym bratem....z drugiej ściągałam i miałam zapas jak gdzieś jechałam.A Ty się nie stresuj przykładaj mimo to malucha, on musi się nauczyć ,w ostateczności karm z butli, ale swoim ściągniętym mleczkiem.Wytrwałości.....

5

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Wkurza mnie ta debilna tendencja do zmuszania matki by koniecznie karmiła piersią.Karmienie jest konieczne ale w taki sposób byście Ty i dziecko byli spokojni,zrelaksowania,cieszyli się bliskością niezależnie czy to przy piersi czy przy butelce.

Nie każda matka potrafi spokojnie próbować wciąż i wciąż nie widząc żadnych efektów.Ja też sciągałam pokarm bo moja córka nie potrafiła ssać.Moje piersią są w świetnej kondycji,córka (mimo,że po miesiącu zakończyłam karmienie jej swoim mlekiem) rozwija się świetnie,jest inteligentna i utalentowana:)

6

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Gojko, autorka szuka rady w sprawie swojego sposobu karmienia, więc może zamiast oskarżać innych o to, że na siłę zmuszają matki do karmienia piersią, spróbujesz pomóc?

Sandro, oczywiście możesz karmić swoim mleczkiem z butelki, ale warto żeby dziecko nauczyło się ssać pierś - ten rodzaj ssania wzmacnia mięśnie, które kiedyś będą brały udział w procesie mówienia. Z butelki pokarm wypływa szybciej, więc maluch nie musi tak się starać.
Przy okazji wizyty u lekarza/położnej zapytaj czy dziecko nie ma zaburzonego odruchu ssania. A może być i tak, że polubiło butelkę i piersi nie będzie chciało - jeśli się dobrze wprawisz ściąganie będzie coraz łatwiejsze, ale też dłuższe, bo im większe dziecko tym więcej zje.
Możesz też spróbować odciągnąć najpierw ok 1/4 szklanki, a potem spróbować przystawić, kiedy pokarm praktycznie sam wypływa z piersi.

Życzę powodzenia w karmieniu, butelką czy piersią - ważne że jesteś gotowa walczyć o swój pokarm smile

7

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
sandra2013 napisał/a:

W szpitalu rowniez polozne namawialy na proby karmienia piersią natomiast nie bede go glodzic powiedzialy ze na własne zyczenie maltretuje piers...przeciez to moj pokarm to chyba najwazniejsze...polozna  ktora przychodzi do domu na sile przykładala go do piersi darl sie w nieboglosy.
Napiszcie co sadzicie na  temat sciagania pokarmu?

Zagubiona
zagubiłaś się chyba w ogromie treści:)
Przeczytaj.proszę Cię to z wypowiedzi Sandry co zacytowałam.Ja nie oskarżam,ja potwierdzam fakt,że w szpitalu wymaga się od matki by bezwględnie karmiła dziecko własną piersią.
Autorka nie szuka rady- pyta czy źle jest karmić odciągniętym pokarmem.Ale Ty udzielasz rad jak karmić piersią,mimo,że ona wcale o to nie pyta:)

8

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Gojko nie zagubiłam się, stwierdzenie "przy butelce" nakierowało mnie na karmienie mm, stąd moja wypowiedź. Doradziłam co robić żeby jednak karmić z piersi, bo może się autorce jednak uda - wiadomo że to wygodniejsze.

9

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Zagubiona, nie, nie dla kazdej matki karmienie piersia jest wygodniejsze.

Autorko, nie bede Ci pisala, co powinnas zrobic. Napisze Ci tylko - sluchaj swojego instynktu!
Jesli czujesz, ze karmienie piersia nie jest dla Ciebie, zrezygnuj z niego. Nie ma nic gorszego, niz sfrustrowana mama. Dziecku sie to udziela!


Ja mojego synka (ma teraz 3 miesiace) karmie od samego poczatku mlekiem modyfikowanym. Stalo sie tak po czesci dlatego, iz po porodzie cierpialam na nadcisnienie i bralam leki, wiec nie wolno mi bylo go przystawiac. Polozne z wielka laska przynosily mi dla niego butelke. Gdy po tygodniu wypisali nas do domu, maly juz nie chcial ssac piersi. Troche odciagalam mojego pokarmu, ale bylo go za malo i pozostalismy przy mm.

10

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Karmienie mlekiem matki z piersi jest łatwiejsze niż podawanie go z butelki, czyż nie?

11 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-08-18 16:45:03)

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Ok - ja spojrzę na to z innej strony - samo karmienie pokarmem odciąganym nie jest oczywiście jakoś szczególnie gorsze od karmienia piersią ale... nie będę popierać i przyklaskiwać decyzji zaprzestania prób karmienia piersią w sytuacji kiedy kobieta przestaje karmić dla własnej wygody lub - kiedy ma problemy z karmieniem - bez konsultacji w poradni laktacyjnej. W każdym województwie jest przynajmniej jedna, a najczęściej nawet kilka poradni w rożnych miastach i w wielu szpitalach również są lekarze-specjaliści - więc jest to maksymalnie kilkadziesiąt km do przejechania - dla chcącego nic trudnego smile

Jeżeli dziecko ma naprawdę problemy ze ssaniem to też potrzebna jest wizyta u pediatry/neonatologa żeby wykluczyć wady anatomiczne w budowie jamy ustnej lub problemy neurologiczne ( położna dobrze robi, ze dziecko "na siłę" przystawia do piersi, bo w ten sposób tylko może sprawdzić naocznie czy dziecko faktycznie ma z ssaniem problemy i czy matka przystawia dziecko do piersi poprawnie - bo wbrew pozorom wiele matek NIE WIE w jaki sposób dziecko karmić ) a nie tak po prostu podejść do tematu "moje dziecko nie chce ssać". Ssanie to nie jest kwestia "chcenia" tylko instynktu - dziecko się z tym rodzi - i tak po prostu przejść nad tematem do porządku dziennego - "nie chce, to nie" ?

Jaka to jest odpowiedzialność za zdrowie dziecka?

Pozostaje jeszcze kwestia tego, że wiele matek zbyt szybko rezygnuje z odciągania pokarmu i po kilku tygodniach znowu dochodzi do wniosku, że mleko modyfikowane jest "wygodniejsze" - a to już jest czyste pójście na łatwiznę - nawet zatrzymanie produkcji pokarmu można ponownie indukować kilka tygodni a nawet miesięcy po porodzie.

Wygoda matki to jest akurat sprawa drugorzędna - a jest zdecydowana różnica w zaprzestaniu karmienia z wyraźnych POWODÓW  a pomiędzy robieniem tego dla własnej wygody.

Pomijając już sprawę, że mało która matka ma ochotę odciągać pokarm przez kilka miesięcy 2 czy 3 razy w nocy - a to własnie pokarm nocny jest najważniejszy i mleko dzienne nie w pełni go zastępuje.

Karmienie to nie jest jakaś fanaberia, tylko pewna odpowiedzialność - nawet jeżeli do najprzyjemniejszych elementów macierzynstwa nie należy to jednak nie trwa wiecznie - i naprawdę kilkumiesięczny rygor to nie jest najgorsze co może spotkać w związku z wychowaniem dziecka.

Najgorzej jednak poddać się i nawet nie próbować...

12

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
Iceni napisał/a:

Ok - ja spojrzę na to z innej strony - samo karmienie pokarmem odciąganym nie jest oczywiście jakoś szczególnie gorsze od karmienia piersią ale... nie będę popierać i przyklaskiwać decyzji zaprzestania prób karmienia piersią w sytuacji kiedy kobieta przestaje karmić dla własnej wygody lub - kiedy ma problemy z karmieniem - bez konsultacji w poradni laktacyjnej. W każdym województwie jest przynajmniej jedna, a najczęściej nawet kilka poradni w rożnych miastach i w wielu szpitalach również są lekarze-specjaliści - więc jest to maksymalnie kilkadziesiąt km do przejechania - dla chcącego nic trudnego smile

Jeżeli dziecko ma naprawdę problemy ze ssaniem to też potrzebna jest wizyta u pediatry/neonatologa żeby wykluczyć wady anatomiczne w budowie jamy ustnej a nie tak po prostu podejść do tematu "moje dziecko nie chce ssać". Ssanie to nie jest kwestia "chcenia" tylko instynktu - dziecko się z tym rodzi -i tak po prostu przejść nad tematem do porządku dziennego - "nie chce, to nie" ?

Jaka to jest odpowiedzialność za zdrowie dziecka?

Pozostaje jeszcze kwestia tego, że wiele matek zbyt szybko rezygnuje z odciągania pokarmu i po kilku tygodniach znowu dochodzi do wniosku, że mleko modyfikowane jest "wygodniejsze"

Wygoda matki to jest akurat sprawa drugorzędna - a jest zdecydowana różnica w zaprzestaniu karmienia z wyraźnych POWODÓW  a pomiędzy robieniem tego dla własnej wygody.

Pomijając już sprawe, że mało która matka ma ochotę odciągać pokarm przez kilka miesięcy 2 czy 3 razy w nocy - a to własnie pokarm nocny jest najważniejszy i mleko dzienne nie w pełni go zastępuje.

Zgadzam się w zupełności. Właśnie o to chodzi, przy ściąganiu łatwo o zmęczenie materiału, łatwiej i zdrowiej wyjąć pierś.

13

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
zagubiona_ napisał/a:

Karmienie mlekiem matki z piersi jest łatwiejsze niż podawanie go z butelki, czyż nie?

Nie.
Dla mnie było kłopotliwe.
Cycki na wierzchu, do tego zatory, potem cieknące mleko, obolałe brodawki, dziecko wisiało na piersi non stop.
A z butelki pilo bez marudzenia, bez płaczu. Nie musiałam ciągle chodzić w koszulach. Nie musiałam całego dnia spędzać w łóżku z non stop ciągnącym cycek ssakiem ;-) Butelka, 3 godziny spokoju.

Iceni - napisz od razu, ze popierasz nagonkę na matki, które nie karmią piersią.
Nieważne, ze dziecko nie chce pic mleka matki, tak? Ma to robić, bo tego wymaga społeczeństwo, ma być zmuszane, ma płakać, bo matka idealna daje tylko pierś? Moj syn nie chciał ssać piersi - tak, radziłam się specjalisty, ale nic to nie dało. Syn nie miał żadnego problemu z ssaniem czegokolwiek innego. Po prostu nie odpowiadała mu pierś i moje mleko. Miałam nie dawać mu wcale jeść "bo POWINNO być"?

14 Ostatnio edytowany przez zagubiona_ (2013-08-18 17:24:06)

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
Cynicznahipo napisał/a:
zagubiona_ napisał/a:

Karmienie mlekiem matki z piersi jest łatwiejsze niż podawanie go z butelki, czyż nie?

Nie.
Dla mnie było kłopotliwe.
Cycki na wierzchu, do tego zatory, potem cieknące mleko, obolałe brodawki, dziecko wisiało na piersi non stop.
A z butelki pilo bez marudzenia, bez płaczu. Nie musiałam ciągle chodzić w koszulach. Nie musiałam całego dnia spędzać w łóżku z non stop ciągnącym cycek ssakiem ;-) Butelka, 3 godziny spokoju.

Przykro mi to pisać, ale podobnie jak Ty nie będę miała oporów - taka postawa to hipokryzja. Sama oskarżasz kobietę w ciąży że ma dość chodzenia z brzuchem pisząc jej, że z dzieckiem łatwiej nie będzie - a Ty co? poddałaś się, bo Ci było źle że dziecko płacze i marudzi. Butelka i 3 godziny spokoju - może teraz sama siebie zapytasz czy trzeba było matką zostawać?

Tu są Twoje słowa z innego wątku: "Sorry za to, co napisze, ale... skoro Ty juz teraz masz dosc, a dziecko sie jeszcze nie urodzilo, to moze nie powinnas zostac matka, bo z dzieckiem latwo nie bedzie."

15 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-08-18 17:25:58)

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Cyniczna... a zwróciłaś uwagę może, że napisałam o RÓŻNICY pomiędzy zaprzestaniem karmienia z wyraźnych powodów a robienia tego bo tak wygodniej?

Iceni napisał/a:

Wygoda matki to jest akurat sprawa drugorzędna - a jest zdecydowana różnica w zaprzestaniu karmienia z wyraźnych POWODÓW  a pomiędzy robieniem tego dla własnej wygody.

Dla ciebie to jest atak? A może to ty jesteś przewrażliwiona na tym punkcie i doszukujesz się ataków nawet tam, gdzie ich nie ma? Hm?...
To jakieś utajone poczucie winy, czy taka zwyczajna nadwrażliwość na tym punkcie?

16

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
zagubiona_ napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
zagubiona_ napisał/a:

Karmienie mlekiem matki z piersi jest łatwiejsze niż podawanie go z butelki, czyż nie?

Nie.
Dla mnie było kłopotliwe.
Cycki na wierzchu, do tego zatory, potem cieknące mleko, obolałe brodawki, dziecko wisiało na piersi non stop.
A z butelki pilo bez marudzenia, bez płaczu. Nie musiałam ciągle chodzić w koszulach. Nie musiałam całego dnia spędzać w łóżku z non stop ciągnącym cycek ssakiem ;-) Butelka, 3 godziny spokoju.

Przykro mi to pisać, ale podobnie jak Ty nie będę miała oporów - taka postawa to hipokryzja. Sama oskarżasz kobietę w ciąży że ma dość chodzenia z brzuchem pisząc jej, że z dzieckiem łatwiej nie będzie - a Ty co? poddałaś się, bo Ci było źle że dziecko płacze i marudzi. Butelka i 3 godziny spokoju - może teraz sama siebie zapytasz czy trzeba było matką zostawać?

Tu są Twoje słowa z innego wątku: "Sorry za to, co napisze, ale... skoro Ty juz teraz masz dosc, a dziecko sie jeszcze nie urodzilo, to moze nie powinnas zostac matka, bo z dzieckiem latwo nie bedzie."

Ja widze podstawowa roznice miedzy jednym a drugim watkiem, Ty nie - trudno.
Ja nie przeszlam na MM z wygody - pisalam, co mnie spotkalo.
Nie mnie bylo zle, ze mi dziecko marudzilo - synek zanosil sie i plakal godzinami.
Moze Ty moglabys patrzec na placz Twojego dziecka i nic nie robic - ja nie.

P.S Wywlekanie tutaj sytuacji z innego watku jest po prostu swinstwem - nie znasz Joasi ani jej sytuacji. Zreszta, dziewczyny w tamtym watku przyznaly mi racje, a z Toba nikt sie nie zgodzil - to zabolalo, czy po prostu musisz sie mnie czepiac?

Iceni, nieee, nic z tych rzeczy... Po prostu zauwazylam pewna zaleznosc, ze niektore matki polki wychwalaja pod niebiosa karmienie piersia (co jestem w stanie zaakceptowac i NIC do tego nie mam), ale wieszaja tez psy na matkach, ktore piersia nie karmia, co jest juz totalnie nie do zaakceptowania. Myslalam, ze i w tym watku spotkam sie z czyms takim i zapalila mi sie czerwona lampka.

Ogolnie uwazam, ze w kwestii karmienia kazda matka powinna robic po swojemu. Ja pewnie bym karmila piersia, gdyby nie przeciwnosci.

17

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Ja zrezygnowałam z karmienia piersią po 2,5 tygodnia. Bo dziecko ciągle na piersi wisiało, spało max 15 minut. Dodatkowo miałam ten sam problem co Cyniczna - cały dzień w koszuli bo w nic się ubrać nie dało - wiadomo, za chwilę trzeba wyciągać cycka. Do tego ten obrzydliwy smród zjełczałego mleka unoszący się z wkładek laktacyjnych - które to wkładki - swoją drogą - szły mi jak zboże i szybko chyba bym na nich zbankrutowała (szybciej niż na kupnie mleka modyfikowanego) bo co 20 minut musiałam wymieniać.

Czy karmienie piersią wygodniejsze? Wygodniejsze może to, że faktycznie pierś mamy od razu gotową. Ale karmienie butelką jest super treningiem organizacji, który się przy dziecku przydaje.
Ja teraz, po 3 tygodniach, jestem już super wytrenowana. Mam podgrzewacz, w nim zawsze gotową jedną butelkę, do tego dyspenser mleka modyfikowanego, w którym mam idealnie odmierzone porcje.
Z chęcią umówię się z którąś z was i ze stoperem zmierzę czy wyciągnięcie cycka faktycznie trwa tak zdecydowanie krócej niż moje przygotowanie butelki wink

Natomiast przy butelce - mogę poprosić męża żeby nakarmił syna w nocy. Dzięki temu dłużej śpię - a to daje mi energię i dobre samopoczucie niezbędne przy całodziennej opiece nad dzieckiem.

I niech nikt mi nie wmawia, że dzieci karmione butelką są chorowite i mają wadliwy zgryz bo jeśli tak to ja ani chorowita nie jestem ni nigdy nie byłam a moje zęby są wyjątkowo wręcz równe. Na dodatek pierwszą dziurę miałam w wieku 18 lat.
TYLE!

18 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-08-18 18:49:35)

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
pennylane napisał/a:

Ja zrezygnowałam z karmienia piersią po 2,5 tygodnia. Bo dziecko ciągle na piersi wisiało

Właściwie nie wiem czy jest sens to komentować, bo chyba ten cytat wystarczy za całe podsumowanie smile

19

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
Iceni napisał/a:
pennylane napisał/a:

Ja zrezygnowałam z karmienia piersią po 2,5 tygodnia. Bo dziecko ciągle na piersi wisiało

Właściwie nie wiem czy jest sens to komentować, bo chyba ten cytat wystarczy za całe podsumowanie smile

Nie ma czego komentowac, miala swiete prawo podjac taka decyzje.

20

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Iceni, rozumiem, że siedzisz w mojej głowie i sercu i wiesz, że kocham swoje dziecko mniej niż ty. Pogratulować rozumowania przyczynowo - skutkowego.

Jesteś jedną z tych psychotycznych mamusiek, które uważają, ze lepiej żeby baba miała depresję poprodową i siedziała cały dzień w łóżku rycząc (tak jak ja podczas karmienia piersią) niż czuła się dobrze a karmiła mieszanką? Pozdrawiam Twoje myślenie.

I tak samo jak ty współczujesz mojemu dziecku tak jak współczuje Twojemu faszystowsko myślącej mamy.

21 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-08-18 19:15:07)

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

No jasne, bo najpierw sobie można ponarzekać ze dziecko u cycka wisi za długo a potem wyskoczyć z depresją. Depresja to choroba, a ty napisałaś, ze przestałaś karmić dziecko bo ci za długo u cycka wisiało, a nie, ponieważ miałaś depresję poporodowa. Bo chyba trzeba by na głowę upaść żeby przestać dziecko karmić piersią DLATEGO ze to długo trwa. Więc najpierw sama zastanów się co piszesz, a potem wyzywaj (z reszta ja cię od wyrodnych matek nie wyzywam, wiec się królewno pohamuj)

Masz nawet prawo przestać karmić żeby ci cycki nie obwisły albo przestać z dzieckiem z domu wychodzić, bo ubieranie też za długo trwa i dziecko płacze - ale nie oczekuj, ze inni będą to pochwalać.
Kazda decyzja jest TWOJĄ decyzja, ale nikt nie ma OBOWIĄZKU tych decyzji pochwalać - i również ja - nie muszę.
A czy ktoś czuje się dotknięty moim punktem widzenia - to już jego prywatna sprawa - zwłaszcza na forum, którego zasadą jest wymienianie opinii.

22

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Królewno sama się pohamuj albo naucz się poprawnie wyciągać wnioski z wypowiedzi.
Napisałam "dziecko non stop na piersi wisiało, spało max 15 minut". Jeśli byś się dopytała najpierw zamiast rzucać ironiczne "bez komentarza" to bym Ci powiedziała, że dziecko wisiało na piersi ponieważ było wiecznie nienajedzone. Nie mogło spokojnie spać, wybudzało się ciągle z głodu i przeraźliwie wyło.
Mnie wprowadzało to w taki nastrój, że miałam ochotę palnąć sobie w łeb a depresja poporodowa czy też generalne obniżenie nastroju do tego stopnia żeby mieć naprawdę niefajne myśli było tylko i wyłącznie kwestią czasu.

Możesz nie pochwalać czyichś decyzji ale POHAMUJ się z szydzącymi komentarzami to wtedy nie dostaniesz w odpowiedzi ostrych słów.
Bo nie pochwalanie - a szafowanie osądami - to dwie różne rzeczy.

23

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Cyniczna, ja tu czegoś nie rozumiem. Owszem, ja nie znam Joasi i jej sytuacji, ale jak się jedzie kobietę w ciąży że już teraz marudzi a co dopiero potem, to się nie jest zadowolonym że się posżło na łatwiznę odstawiając dziecko od piersi. Bo brałaś leki? I co z tego, pokazać Ci matki które odciagały i wylewały do zlewu, bo nie mogły dać dziecku a chciały podtrzymać laktację kiedy będzie można? Nie pisz tutaj że nie mogłaś, bo mogłaś. Wystarczyło chcieć, no ale dla dziecka się wysilać? Joasia nie może, Ty i owszem. Mnie nic nie zabolało, po prostu chciałam Ci pokazać że nie zawsze masz rację, bo chyba myślisz że jesteś nieomylna.

Co to za argumenty że cały dzień w koszuli, że dziecko na cycu wisiało - chciało się dziecka to trzeba się nim zaopiekować. Dla Was wyjściem było mm, a dla mnie walka o mleko. Ja swoim dzieciom MM nie podam, bo nie jest ono substytutem mleka matki. Nie jest, nie było i nie będzie.

Penny, ja chętnie stanę do rywalizacji, jak można myśleć że wyjęcie piersi zajmie więcej czasu niż przygotowanie butelki??

Ja nie jestem faszystowską matką, więc proszę nawet tak o mnie nie pisać. Narzekanie na karmienie piersią jest ok tak? A narzekanie na mm to już faszyzm?  Bez przesady..

24

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Iceni, podzielam zdanie Cynicznej i Penny. Każda matka ma prawo decydować jak chce karmić dziecko. Nie każda chce od rana do nocy paradować w piżamie z cyckiem na wierzchu. Stąd już tylko krok do depresji. Ale są też takie, którym karmienie piersią nie sprawia problemu,bo dziecko ładnie je. Nie rozumiem tych sporów. Ja też chciałam karmić piersią dłużej, ale mała nie umiała dobrze ssać. I co, miałam wg Ciebie patrzeć jak dziecko jest głodne? Chyba musiałabym nie mieć serca. Tyle w tym temacie.

25

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

No tak - przed chwila była depresja, teraz jeszcze brak pokarmu dochodzi  i dziecko jakieś przewrotne - u cycka wisi a głodne,  na dodatek problemy ze snem, bo wbrew noworodkowej naturze zamiast drzemać przy piersi to ryczy... normalnie sama rozpacz i macierzyńska gehenna...

Jak ktoś chce, to zawsze znajdzie powód żeby przestać...

( I dopiero teraz szydzę z tego, co piszesz wink )

26

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Iceni śmieszne są Twoje wypowiedzi. Komentujesz coś o czym nie masz pojęcia.

27

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
Edyta88 napisał/a:

Iceni, podzielam zdanie Cynicznej i Penny. Każda matka ma prawo decydować jak chce karmić dziecko. Nie każda chce od rana do nocy paradować w piżamie z cyckiem na wierzchu. Stąd już tylko krok do depresji. Ale są też takie, którym karmienie piersią nie sprawia problemu,bo dziecko ładnie je. Nie rozumiem tych sporów. Ja też chciałam karmić piersią dłużej, ale mała nie umiała dobrze ssać. I co, miałam wg Ciebie patrzeć jak dziecko jest głodne? Chyba musiałabym nie mieć serca. Tyle w tym temacie.

Ale czy ja im tego zabraniam? Nakazuję cokolwiek? Ja tylko krytykuję zbyt łatwe rezygnowanie - jeżeli którakolwiek kobieta w swoim mniemaniu zrobiła  wszystko by karmić i jej się po prostu nie udało to moje komentarze nie powinny jej W OGÓLE obchodzić, bo jej NIE DOTYCZĄ.

A jeżeli ktoś odbiera osobiście krytykę, która go NIE DOTYCZY, to już ma problem sam ze sobą - co mnie nie interesuje. Ja tylko wypowiadam własne zdanie (do którego mam prawo) na ten temat. Nikomu nic nie KAŻĘ, nikomu nie zabraniam i nikogo do niczego nie zmuszam.

Nie zmuszam tez nikogo do czytania moich komentarzy w których własne poglądy na różne sprawy prezentuję. smile

28

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Ciekawe ile jeszcze koleżanek z Waszego wątku tu zaprosicie.

Wam się wydaje, że każda matka, która karmi piersią i popiera ten sposób karmienia, miała łatwo, lekko i z górki prawda? Otóż nie moje drogie. Ja swoje karmienie okupiłam łzami, bo wróciłam na studia jak córka miała zaledwie 3 tygodnie. I jakoś nie nabawiłam się depresji z powodu ciągłego ściągania mleka w toalecie i wracania do domu w mokrych od mleka bluzkach. Nie zniechęciło też mnie zapalenie piersi. Dla dziecka byłam gotowa na wszystko. I dziękuję dzisiaj moim bliskim, którzy wtedy nie powiedzieli mi "daj sobie spokój, weź butelkę", ale trwali przy mnie wspierając mnie w mojej walce. I ja nie oceniam matek, które się poddają bo nie mogą karmić, a wiem że są takie. No ale jak ktoś pisze komuś że za mało się stara a sam odpuścił bo mu się nie chciało to o czym my rozmawiamy..

29

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Zagubiona dzielna byłaś, że wytrwałaś w karmieniu piersią, ale nie wszystkie mają tyle siły i nie nam to oceniać. Każdy postępuje wg własnego sumienia i nic nam do tego. Ale to wcale nie oznacza, że te, które karmią mm są gorszymi matkami. I zamknijmy tą dyskusję, bo na forum chora atmosfera się robi.

30

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
zagubiona_ napisał/a:

Cyniczna, ja tu czegoś nie rozumiem. Owszem, ja nie znam Joasi i jej sytuacji, ale jak się jedzie kobietę w ciąży że już teraz marudzi a co dopiero potem, to się nie jest zadowolonym że się posżło na łatwiznę odstawiając dziecko od piersi. Bo brałaś leki? I co z tego, pokazać Ci matki które odciagały i wylewały do zlewu, bo nie mogły dać dziecku a chciały podtrzymać laktację kiedy będzie można? Nie pisz tutaj że nie mogłaś, bo mogłaś. Wystarczyło chcieć, no ale dla dziecka się wysilać? Joasia nie może, Ty i owszem. Mnie nic nie zabolało, po prostu chciałam Ci pokazać że nie zawsze masz rację, bo chyba myślisz że jesteś nieomylna.

Co to za argumenty że cały dzień w koszuli, że dziecko na cycu wisiało - chciało się dziecka to trzeba się nim zaopiekować. Dla Was wyjściem było mm, a dla mnie walka o mleko. Ja swoim dzieciom MM nie podam, bo nie jest ono substytutem mleka matki. Nie jest, nie było i nie będzie.

Penny, ja chętnie stanę do rywalizacji, jak można myśleć że wyjęcie piersi zajmie więcej czasu niż przygotowanie butelki??

Ja nie jestem faszystowską matką, więc proszę nawet tak o mnie nie pisać. Narzekanie na karmienie piersią jest ok tak? A narzekanie na mm to już faszyzm?  Bez przesady..

Ten watek NIE DOTYCZY Joasi i jej historii. Ona drze sie na brzuch, bo dziecko nie chce sie urodzic, ja karmie mieszanka, bo nie chcialam, by moje dziecko bylo glodne. WIDZISZ ROZNICE, czy cos nie tak z Twoim wzrokiem? Proponuje wrocic do tematu TEGO watku.

Poczytaj sobie o lekach na nadcisnienie i o spustoszeniu, jakie robia w organizmie matki, jesli bierze sie je przed porodem jak i po porodzie. Ja bralam je rowniez po porodzie, dokladnie 8 tygodni.

Odciagalam i wylewalam mleko do zlewu. Robilam co moglam. Nie mam sobie NIC do zarzucenia, jesli chodzi o temat karmienia MOJEGO dziecka i nie bedzie mi zadna obca baba z forum wmawiala, ze nie stac mnie na poswiecenie dla mojego dziecka, bo GOWNO wiesz o mnie i moim zyciu.

Nie pozdrawiam.

31

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Proszę o kulturalną dyskusję w temacie, bez osobistych wycieczek

32

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

i ja się udzielę w tym watku,od razu dodam że nie zaprosiła mnie tu Cyniczna czy Penny smile
wątek ten śledzę od poczatku,dlatego że kiedys udzieliłam się w podobnym http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=28909
wyraziłam tam swoje zdanie na temat karmienia piersią i butelka
moje dzieci zostały wychowane praktycznie na butelce i jestem szcześliwa z tego powodu!
nie uwazam sie za hipokrytkę bo karmiłam sztucznym mlekiem
mogę się przyznać z czystym sumieniem że nie karmiłam piersią poniekąd z własnej wygody,nie krmiłam tez z innych powodów również zdrowotnych
powiem jeszcze dobitniej ,gdybym miała mieć kiedyś 3 dziecko to też bedzie na mleku modyfikowanym czy się to komuś podoba czy też nie
drogie mamusie karmiące piersią ,karmcie swoje dzieci tak,to wasze prawo
ale na Boga nie wieszajcie psów  na matkach karmących mlekiem sztucznym

33

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

W tej całej dyskusji wcale nie chodzi o sposób karmienia, ale o to jak się postrzega postępowanie własne a jak kogoś innego. Jeśli wymagamy od kogoś określonych zachowań to sami tak postępujmy!

34

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

A ja jestem bardzo ciekawa czy każda mama potępiająca te karmiące butelką do 18 roku życia będzie dziecku domowe zupy gotowała, szukała mięsa z wiejskich, potajemnych hodowli (żeby bez hormonów było) i wyciskała soczki z owoców z upraw ekologicznych? Bo przecież takie jedzenie jest zdrowsze od tego z hipermarketów, o pizzy nie wspominając...
Tak, mleko z piersi jest najzdrowsze. Co nie znaczy, że matka nie ma prawa podjąć decyzji o karmieniu odrobinę mniej zdrowym pokarmem czyli mlekiem modyfikowanym
Jeżeli kobieta z jakiś względów (choćby dla własnej wygody) nie chce karmić piersią to niech nie karmi. Uważam, że szczęśliwa matka ma większy wpływ na zdrowie dziecka niż naturalny pokarm.
Super, jeśli niektórym karmienie przychodzi łatwo i bezproblemowo. Jeśli pojawiają się problemy a kobieta ma chęć i siłę z nimi powalczyć - też super. Ale jeśli naturalne karmienie miałoby zamienić się w udrękę dla którejkolwiek ze stron - po co to? W imię jakiś idei, że "dobra matka powinna"?

Ściśle w temacie - nie widzę sensu długotrwałego odciągania pokarmu. Nie słyszałam wprawdzie teorii, żeby to piersi niszczyło, ale czemu ma to służyć? Osobiście podjęłabym próby nauczenia malucha (i siebie) przystawiania do piersi (w tym czasie odciągając pokarm), ale jeśli te próby nie przynoszą rezultatu - lepiej odpuścić sobie, nie męczyć siebie i dziecka.

35

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
zagubiona_ napisał/a:

W tej całej dyskusji wcale nie chodzi o sposób karmienia, ale o to jak się postrzega postępowanie własne a jak kogoś innego. Jeśli wymagamy od kogoś określonych zachowań to sami tak postępujmy!

Od nikogo nie wymagam karmienia butelka.
To tyle w AKTUALNYM TEMACIE.
Na INNE TEMATY wypowiadamy sie w INNYCH WATKACH.

P.S Koncze dyskusje z Toba, bo nie rozumiesz podstawowej roznicy miedzy dbaniem o brak stresu w ciazy, a karmieniem dziecka mlekiem modyfikowanym z braku innej mozliwosci.

P.S 2 Nie zycze sobie wiecej tekstow typu "nie stac Cie na poswiecenia dla Twojego dziecka". Moje dziecko nie cierpi wcale. Ma kochajaca mame, cudownego tate i zero stresow w domu. Zycze tego samego Twoim dzieciom ;-)

36

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
vinnga napisał/a:

A ja jestem bardzo ciekawa czy każda mama potępiająca te karmiące butelką do 18 roku życia będzie dziecku domowe zupy gotowała, szukała mięsa z wiejskich, potajemnych hodowli (żeby bez hormonów było) i wyciskała soczki z owoców z upraw ekologicznych? Bo przecież takie jedzenie jest zdrowsze od tego z hipermarketów, o pizzy nie wspominając...
Tak, mleko z piersi jest najzdrowsze. Co nie znaczy, że matka nie ma prawa podjąć decyzji o karmieniu odrobinę mniej zdrowym pokarmem czyli mlekiem modyfikowanym
Jeżeli kobieta z jakiś względów (choćby dla własnej wygody) nie chce karmić piersią to niech nie karmi. Uważam, że szczęśliwa matka ma większy wpływ na zdrowie dziecka niż naturalny pokarm.
Super, jeśli niektórym karmienie przychodzi łatwo i bezproblemowo. Jeśli pojawiają się problemy a kobieta ma chęć i siłę z nimi powalczyć - też super. Ale jeśli naturalne karmienie miałoby zamienić się w udrękę dla którejkolwiek ze stron - po co to? W imię jakiś idei, że "dobra matka powinna"?

Ściśle w temacie - nie widzę sensu długotrwałego odciągania pokarmu. Nie słyszałam wprawdzie teorii, żeby to piersi niszczyło, ale czemu ma to służyć? Osobiście podjęłabym próby nauczenia malucha (i siebie) przystawiania do piersi (w tym czasie odciągając pokarm), ale jeśli te próby nie przynoszą rezultatu - lepiej odpuścić sobie, nie męczyć siebie i dziecka.

Tak, ja będę gotowała moim dzieciom domowe zupy, ale nie widzę tu związku z karmieniem piersią. Nie kupuję mięsa z potajemnych hodowli i nie kupuję owoców z upraw ekologicznych, dlaczego jestem w ten sposób oceniana? Bo karmię piersią?
Każdy żywi swoje dzieci czym chce. Jedna mama daje MM, druga pierś. Jedna chipsy, druga surową marchewkę. Jedna słoiczki a druga ugotowaną zupkę. I nie o to chodzi co która z nas daje, bo to wolny kraj. Ja jestem zdania że kiedyś zobaczymy efekty swoich wyborów i tego przekonania się trzymam.

Po raz kolejny pytam: czemu krytykowanie karmienia piersią jest ok a krytykowanie karmienia butelką już nie?

37

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
Cynicznahipo napisał/a:
zagubiona_ napisał/a:

W tej całej dyskusji wcale nie chodzi o sposób karmienia, ale o to jak się postrzega postępowanie własne a jak kogoś innego. Jeśli wymagamy od kogoś określonych zachowań to sami tak postępujmy!

Od nikogo nie wymagam karmienia butelka.
To tyle w AKTUALNYM TEMACIE.
Na INNE TEMATY wypowiadamy sie w INNYCH WATKACH.

P.S Koncze dyskusje z Toba, bo nie rozumiesz podstawowej roznicy miedzy dbaniem o brak stresu w ciazy, a karmieniem dziecka mlekiem modyfikowanym z braku innej mozliwosci.

P.S 2 Nie zycze sobie wiecej tekstow typu "nie stac Cie na poswiecenia dla Twojego dziecka". Moje dziecko nie cierpi wcale. Ma kochajaca mame, cudownego tate i zero stresow w domu. Zycze tego samego Twoim dzieciom ;-)

Nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi, ale może rzeczywiście lepiej zakończyć TEN wątek.

38 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-08-18 21:58:04)

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Nie no, ja snie...
Pokaz mi chociaz jedna wypowiedz, ktora kogos namawia/zmusza do karmienia butelka. Chociaz jedna.
Prawie kazda dziewczyna napisala tutaj "karmcie piersia, jesli chcecie, ale nie jezdzijcie po kobietach, ktore karmia mm".

Gdzie tu krytyka?


Bardzo dobrze zrozumialam kolejne nawiazanie do historii Joasi. To Ty nie zrozumialas mojej ironii.

39

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Zagubiona, wskaż mi, proszę, fragment będący KRYTYKĄ karmienia piersią? Taki, że jakaś kobieta twierdzi, że ta, która karmi piersią postępuje niewłaściwie, jest leniwa, nie chce jej się butelki podgrzewać itp itd.? smile

Rozumiesz różnicę? Nikt nie krytykuje kobiet, które karmią piersią. Natomiast kobiety, które decydują się NIE karmić piersią są tu w kilku postach krytykowane.

Nigdzie w moim poście nie napisałam, że piszę o Tobie. Dlaczego więc piszesz, że jesteś oceniana? Powiedzenie o nożycach;)

40

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
vinnga napisał/a:

Zagubiona, wskaż mi, proszę, fragment będący KRYTYKĄ karmienia piersią? Taki, że jakaś kobieta twierdzi, że ta, która karmi piersią postępuje niewłaściwie, jest leniwa, nie chce jej się butelki podgrzewać itp itd.? smile

Rozumiesz różnicę? Nikt nie krytykuje kobiet, które karmią piersią. Natomiast kobiety, które decydują się NIE karmić piersią są tu w kilku postach krytykowane.

Nigdzie w moim poście nie napisałam, że piszę o Tobie. Dlaczego więc piszesz, że jesteś oceniana? Powiedzenie o nożycach;)

To o kim piszesz, skoro tylko dwie osoby "potępiają" tu karmienie butelką?

41

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Zagubiona - super, że poświęciłaś tak wiele dla dziecka - ale to, że ktoś do takich poświęceń nie jest chętny - bo zna siebie, swoją kondycję psychiczną i fizyczną i wie czym dla jego PSYCHIKI może się takie poświęcanie skończyć - nie oznacza, że jest od Ciebie gorszy.
Widzę, że lubujesz się trochę w stawianiu się w glorii i chwale na tle tych, którzy nie chcieli latać w bluzkach upapranych mlekiem.
Ale widzisz, ja jestem po prostu inna niż ty. Czy lepsza, czy gorsza - nie Tobie oceniać.

Kiedyś podobną dyskusję odbyłam z moim znajomym, który twierdził, ze jak ja mogłam zostawić faceta, którego kochałam bo pił za dużo. Przecież powinnam się poświęcić! Pomóc mu w walce z nałogiem! Otóż nie. Ja dbam o swoją kondycję psychiczną. Dzięki temu jestem w stanie normalnie funkcjonować. I też myśle, że dla mojego dziecka jest to dużo ważniejsze, że mam dla niego uśmiech zamiast łez znad wywalonego cycka.
I nie wmówisz mi, że tak nie jest. Bo swoje dziecko to ja znam najlepiej i to ja wiem co dla niego najlepsze.

42

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

"Jesteś jedną z tych psychotycznych mamusiek, które uważają, ze lepiej żeby baba miała depresję poprodową i siedziała cały dzień w łóżku rycząc (tak jak ja podczas karmienia piersią) niż czuła się dobrze a karmiła mieszanką? Pozdrawiam Twoje myślenie."

"I tak samo jak ty współczujesz mojemu dziecku tak jak współczuje Twojemu faszystowsko myślącej mamy."

Tak, to nie są teksty skierowane do mnie, ale padły w tym wątku do użytkowniczki popierającej karmienie piersią.

43

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
pennylane napisał/a:

Zagubiona - super, że poświęciłaś tak wiele dla dziecka - ale to, że ktoś do takich poświęceń nie jest chętny - bo zna siebie, swoją kondycję psychiczną i fizyczną i wie czym dla jego PSYCHIKI może się takie poświęcanie skończyć - nie oznacza, że jest od Ciebie gorszy.
Widzę, że lubujesz się trochę w stawianiu się w glorii i chwale na tle tych, którzy nie chcieli latać w bluzkach upapranych mlekiem.
Ale widzisz, ja jestem po prostu inna niż ty. Czy lepsza, czy gorsza - nie Tobie oceniać.

Kiedyś podobną dyskusję odbyłam z moim znajomym, który twierdził, ze jak ja mogłam zostawić faceta, którego kochałam bo pił za dużo. Przecież powinnam się poświęcić! Pomóc mu w walce z nałogiem! Otóż nie. Ja dbam o swoją kondycję psychiczną. Dzięki temu jestem w stanie normalnie funkcjonować. I też myśle, że dla mojego dziecka jest to dużo ważniejsze, że mam dla niego uśmiech zamiast łez znad wywalonego cycka.
I nie wmówisz mi, że tak nie jest. Bo swoje dziecko to ja znam najlepiej i to ja wiem co dla niego najlepsze.

otóż to Penny smile

44

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
pennylane napisał/a:

Zagubiona - super, że poświęciłaś tak wiele dla dziecka - ale to, że ktoś do takich poświęceń nie jest chętny - bo zna siebie, swoją kondycję psychiczną i fizyczną i wie czym dla jego PSYCHIKI może się takie poświęcanie skończyć - nie oznacza, że jest od Ciebie gorszy.
Widzę, że lubujesz się trochę w stawianiu się w glorii i chwale na tle tych, którzy nie chcieli latać w bluzkach upapranych mlekiem.
Ale widzisz, ja jestem po prostu inna niż ty. Czy lepsza, czy gorsza - nie Tobie oceniać.

Kiedyś podobną dyskusję odbyłam z moim znajomym, który twierdził, ze jak ja mogłam zostawić faceta, którego kochałam bo pił za dużo. Przecież powinnam się poświęcić! Pomóc mu w walce z nałogiem! Otóż nie. Ja dbam o swoją kondycję psychiczną. Dzięki temu jestem w stanie normalnie funkcjonować. I też myśle, że dla mojego dziecka jest to dużo ważniejsze, że mam dla niego uśmiech zamiast łez znad wywalonego cycka.
I nie wmówisz mi, że tak nie jest. Bo swoje dziecko to ja znam najlepiej i to ja wiem co dla niego najlepsze.

Dajcie sobie spokój, bo ten atak nie ma żadnego sensu. Ja się nie stawiam w żadnej glorii, chciałam tylko pokazać że można. A co Wy zrobicie to mnie średnio obchodzi, bo ja mam akurat dosyć na głowie żeby się jeszcze karmieniem Waszych dzieci przejmować.

45

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
Iceni napisał/a:

No tak - przed chwila była depresja, teraz jeszcze brak pokarmu dochodzi  i dziecko jakieś przewrotne - u cycka wisi a głodne,  na dodatek problemy ze snem, bo wbrew noworodkowej naturze zamiast drzemać przy piersi to ryczy... normalnie sama rozpacz i macierzyńska gehenna...

Jak ktoś chce, to zawsze znajdzie powód żeby przestać...

( I dopiero teraz szydzę z tego, co piszesz wink )

Starasz się być zabawna ale średnio Ci to wychodzi.
Uważasz, że to normalne, że noworodek w ogóle nie śpi tylko albo jest przy piersi albo wyje?
Jeśli tak to faktycznie "nie ma sensu komentować bo ten cytat wystarczy za cały komentarz".

46

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
zagubiona_ napisał/a:

"Jesteś jedną z tych psychotycznych mamusiek, które uważają, ze lepiej żeby baba miała depresję poprodową i siedziała cały dzień w łóżku rycząc (tak jak ja podczas karmienia piersią) niż czuła się dobrze a karmiła mieszanką? Pozdrawiam Twoje myślenie."

"I tak samo jak ty współczujesz mojemu dziecku tak jak współczuje Twojemu faszystowsko myślącej mamy."

Tak, to nie są teksty skierowane do mnie, ale padły w tym wątku do użytkowniczki popierającej karmienie piersią.

Zagubiona - oba te teksty nie krytykują kobiet karmiących piersią tak WE W OGÓLE tylko krytykujące myślenie, że lepsze jest karmienie piersią okupione płaczem i deprą niż zdecydowanie się na butelkę.
Czytanie ze zrozumieniem...

47

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
zagubiona_ napisał/a:
pennylane napisał/a:

Zagubiona - super, że poświęciłaś tak wiele dla dziecka - ale to, że ktoś do takich poświęceń nie jest chętny - bo zna siebie, swoją kondycję psychiczną i fizyczną i wie czym dla jego PSYCHIKI może się takie poświęcanie skończyć - nie oznacza, że jest od Ciebie gorszy.
Widzę, że lubujesz się trochę w stawianiu się w glorii i chwale na tle tych, którzy nie chcieli latać w bluzkach upapranych mlekiem.
Ale widzisz, ja jestem po prostu inna niż ty. Czy lepsza, czy gorsza - nie Tobie oceniać.

Kiedyś podobną dyskusję odbyłam z moim znajomym, który twierdził, ze jak ja mogłam zostawić faceta, którego kochałam bo pił za dużo. Przecież powinnam się poświęcić! Pomóc mu w walce z nałogiem! Otóż nie. Ja dbam o swoją kondycję psychiczną. Dzięki temu jestem w stanie normalnie funkcjonować. I też myśle, że dla mojego dziecka jest to dużo ważniejsze, że mam dla niego uśmiech zamiast łez znad wywalonego cycka.
I nie wmówisz mi, że tak nie jest. Bo swoje dziecko to ja znam najlepiej i to ja wiem co dla niego najlepsze.

Dajcie sobie spokój, bo ten atak nie ma żadnego sensu. Ja się nie stawiam w żadnej glorii, chciałam tylko pokazać że można. A co Wy zrobicie to mnie średnio obchodzi, bo ja mam akurat dosyć na głowie żeby się jeszcze karmieniem Waszych dzieci przejmować.

to co robisz wogóle na forum?

48

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
lena812 napisał/a:
zagubiona_ napisał/a:
pennylane napisał/a:

Zagubiona - super, że poświęciłaś tak wiele dla dziecka - ale to, że ktoś do takich poświęceń nie jest chętny - bo zna siebie, swoją kondycję psychiczną i fizyczną i wie czym dla jego PSYCHIKI może się takie poświęcanie skończyć - nie oznacza, że jest od Ciebie gorszy.
Widzę, że lubujesz się trochę w stawianiu się w glorii i chwale na tle tych, którzy nie chcieli latać w bluzkach upapranych mlekiem.
Ale widzisz, ja jestem po prostu inna niż ty. Czy lepsza, czy gorsza - nie Tobie oceniać.

Kiedyś podobną dyskusję odbyłam z moim znajomym, który twierdził, ze jak ja mogłam zostawić faceta, którego kochałam bo pił za dużo. Przecież powinnam się poświęcić! Pomóc mu w walce z nałogiem! Otóż nie. Ja dbam o swoją kondycję psychiczną. Dzięki temu jestem w stanie normalnie funkcjonować. I też myśle, że dla mojego dziecka jest to dużo ważniejsze, że mam dla niego uśmiech zamiast łez znad wywalonego cycka.
I nie wmówisz mi, że tak nie jest. Bo swoje dziecko to ja znam najlepiej i to ja wiem co dla niego najlepsze.

Dajcie sobie spokój, bo ten atak nie ma żadnego sensu. Ja się nie stawiam w żadnej glorii, chciałam tylko pokazać że można. A co Wy zrobicie to mnie średnio obchodzi, bo ja mam akurat dosyć na głowie żeby się jeszcze karmieniem Waszych dzieci przejmować.

to co robisz wogóle na forum?

Naprawdę Cię to obchodzi?

49

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
pennylane napisał/a:
zagubiona_ napisał/a:

"Jesteś jedną z tych psychotycznych mamusiek, które uważają, ze lepiej żeby baba miała depresję poprodową i siedziała cały dzień w łóżku rycząc (tak jak ja podczas karmienia piersią) niż czuła się dobrze a karmiła mieszanką? Pozdrawiam Twoje myślenie."

"I tak samo jak ty współczujesz mojemu dziecku tak jak współczuje Twojemu faszystowsko myślącej mamy."

Tak, to nie są teksty skierowane do mnie, ale padły w tym wątku do użytkowniczki popierającej karmienie piersią.

Zagubiona - oba te teksty nie krytykują kobiet karmiących piersią tak WE W OGÓLE tylko krytykujące myślenie, że lepsze jest karmienie piersią okupione płaczem i deprą niż zdecydowanie się na butelkę.
Czytanie ze zrozumieniem...

Tak, zwłaszcza to o psychotycznych mamuśkach i faszystowsko myślącej mamie. Zaraz napiszesz że w ogóle nikogo i niczego nie krytykujesz.

50

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Zagubiona nie obchodzi mnie,ale wyzej napisałaś że masz za duzo na głowie,wiec po co się zajmujesz pierdołami typu karmienie mojego dziecka?

51

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Dziewczyno - przeczytaj jeszcze raz "czy jesteś JEDNĄ Z TYCH PSYCHOTYCZNYCH MAMUSIEK" - czy tutaj obrażam osobę, do której piszę czy bliżej niezidentyfikowaną grupę? Jak myślisz?

52

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
zagubiona_ napisał/a:

"Jesteś jedną z tych psychotycznych mamusiek, które uważają, ze lepiej żeby baba miała depresję poprodową i siedziała cały dzień w łóżku rycząc (tak jak ja podczas karmienia piersią) niż czuła się dobrze a karmiła mieszanką? Pozdrawiam Twoje myślenie."

"I tak samo jak ty współczujesz mojemu dziecku tak jak współczuje Twojemu faszystowsko myślącej mamy."

Tak, to nie są teksty skierowane do mnie, ale padły w tym wątku do użytkowniczki popierającej karmienie piersią.

To nie jest krytyka karmienia piersią. Ani matek, które karmią piersią. To jest krytyka krytyki karmienia mlekiem modyfikowanym.

53

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
lena812 napisał/a:

Zagubiona nie obchodzi mnie,ale wyzej napisałaś że masz za duzo na głowie,wiec po co się zajmujesz pierdołami typu karmienie mojego dziecka?

Napisałam już że karmienie cudzych dzieci mnie nie obchodzi, czegoście się czepiły??

54

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
vinnga napisał/a:
zagubiona_ napisał/a:

"Jesteś jedną z tych psychotycznych mamusiek, które uważają, ze lepiej żeby baba miała depresję poprodową i siedziała cały dzień w łóżku rycząc (tak jak ja podczas karmienia piersią) niż czuła się dobrze a karmiła mieszanką? Pozdrawiam Twoje myślenie."

"I tak samo jak ty współczujesz mojemu dziecku tak jak współczuje Twojemu faszystowsko myślącej mamy."

Tak, to nie są teksty skierowane do mnie, ale padły w tym wątku do użytkowniczki popierającej karmienie piersią.

To nie jest krytyka karmienia piersią. Ani matek, które karmią piersią. To jest krytyka krytyki karmienia mlekiem modyfikowanym.

HAHA!! Muszę to sobie zapisać! I zapamiętać żeby już nigdy nie krytykować karmienia butelką, bo to ja będę tą złą, a ci co mnie skrytykują będą tylko "krytykować moją krytykę".. boskie!

55

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Zagubiona - a czy ktoś faktycznie Ci tutaj odpowiedział, że jesteś głupia/zła/leniwa bo karmisz piersią? Nie. Wręcz przeciwnie. Nawet ja napisałam, że super, że miałaś energię by to robić.
Ty jakoś nie umiesz się odwdzięczyć i napisać "super, że podjęłyście według was najlepszą decyzję dla waszych dzieci".

56

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
pennylane napisał/a:

Zagubiona - a czy ktoś faktycznie Ci tutaj odpowiedział, że jesteś głupia/zła/leniwa bo karmisz piersią? Nie. Wręcz przeciwnie. Nawet ja napisałam, że super, że miałaś energię by to robić.
Ty jakoś nie umiesz się odwdzięczyć i napisać "super, że podjęłyście według was najlepszą decyzję dla waszych dzieci".

Ja mogę napisać "super że Wasze dzieci nie są głodne a Wy jesteście zadowolone" Nie uważam tego za najlepszą decyzję, bo MM nie jest substytutem mleka matki. Ale skoro DLA WAS to najlepsza decyzja to nie mnie ją oceniać.

57 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-08-18 22:33:16)

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

czy żadna z matek karmiących piersią nie moze zrozumieć tych karmiacych MM?
czy tak ciezko zrozumiec ze szczesliwa mama to szczęsliwe dziecko?

zagubiona to super ze przy 3 dzieci z tym ostatnim przy piersi byłaś w stanie ogarnąć swoją gromadkę i dom
ja mam tylko 2 i nie byłam w stanie,bo moje drugie dziecko przez pierwsze dni wisiało na okragło na cycu,a niestety starsze musialam wyprawić do szkoły,ugotowac mu obiad pomijając ogarniecie domu,bo w bałaganie mozna pewnien czas zyć
przejście na mm było dla mnie wygodą
i jak juz napisałam w innym watku,bedę wspierała a  nie krytykowała matki karmiące butelką
jeszcze zapytam czy zdrowe jest karmienie samą piersią np rocznego dziecka? bo niestety zdarzają sie takie dzieci co nic oprócz cyca jeść nie chcą
chyba nie powiesz że to jest w porzadku

58

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
zagubiona_ napisał/a:
pennylane napisał/a:

Zagubiona - a czy ktoś faktycznie Ci tutaj odpowiedział, że jesteś głupia/zła/leniwa bo karmisz piersią? Nie. Wręcz przeciwnie. Nawet ja napisałam, że super, że miałaś energię by to robić.
Ty jakoś nie umiesz się odwdzięczyć i napisać "super, że podjęłyście według was najlepszą decyzję dla waszych dzieci".

Ja mogę napisać "super że Wasze dzieci nie są głodne a Wy jesteście zadowolone" Nie uważam tego za najlepszą decyzję, bo MM nie jest substytutem mleka matki. Ale skoro DLA WAS to najlepsza decyzja to nie mnie ją oceniać.

I gdybyś tak napisała od razu to nie byłoby całej tej dziwnej dyskusji...

59

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Ssanie piersi , podobnie jak poród naturalny to KONIECZNE etapy w rozwoju dziecka.Tylko ważne przyczyny medyczne powinny decydować o cesarskim cięciu i sztucznym karmieniu.Dziecko , które nie potrafii ssać na bank ma jakieś problemy neurologiczne, bądz anatomiczne, które wyjdą przy nauce mówienia.A wtedy będzie ciut późno.Jest metoda Castillo -Moralesa, jest system wspomagający karmienie Medeli, są poradnie laktacyjne.Dziecko, które nie potrafii ssać MA PROBLEM.
A jeszcze większy problem mają mamuśki, które brzydzi naturalny poród, smród mleka, odkryte cycki, zapalenia piersi i tym podobne atrakcje.Dla mnie nie dorosły do macierzyństwa, bo macierzyństwo to umiejętność poświęcenia się dla dziecka.
Chodziłam z odkrytymi cyckami, karmiłam w miejscach publicznych, przeżyłam zapalenie piersi.
Mleko modyfikowane , akurat dla mojego dziecka byłoby TRUCIZNĄ, która zniszczyłaby mu przewód pokarmowy.U noworodka trudno wykryć alergię, a mleko nawet to hipoalergiczne potrafi strasznie uczulać.Alternatywą dla karmienia jest wtedy mleko sojowe - śmierdzące ohydztwo, którym dzieciaki plują dalej niż widzą.Które też czasem uczula.
Nie uczula tylko jedno - pokarm matki, która się prawidłowo odżywia.

60

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
lena812 napisał/a:

czy żadna z matek karmiących piersią nie moze zrozumieć tych karmiacych MM?
czy tak ciezko zrozumiec ze szczesliwa mama to szczęsliwe dziecko?

zagubiona to super ze przy 3 dzieci z tym ostatnim przy piersi byłaś w stanie ogarnąć swoją gromadkę i dom
ja mam tylko 2 i nie byłam w stanie,bo moje drugie dziecko przez pierwsze dni wisiało na okragło na cycu,a niestety starsze musialam wyprawić do szkoły,ugotowac mu obiad pomijając ogarniecie domu,bo w bałaganie mozna pewnien czas zyć
przejście na mm było dla mnie wygodą
i jak juz napisałam w innym watku,bedę wspierała a  nie krytykowała matki karmiące butelką
jeszcze zapytam czy zdrowe jest karmienie samą piersią np rocznego dziecka? bo niestety zdarzają sie takie dzieci co nic oprócz cyca jeść nie chcą
chyba nie powiesz że to jest w porzadku

Wiesz, są roczne dzieci które na kolację jedzą frytki a na śniadanie danonki, są pięciolatki które nie wiedzą jak smakuje jabłko.. rodzice popełniają wiele błędów żywieniowych, ale teraz to ja już się boję napisać czy taki sposób jest zły czy dobry. Każdy zawsze będzie bronił swoich poglądów. Ja osobiście nie widziałam/nie słyszałam o rocznym dziecku które je tylko z piersi, ale jeśli są takie to winą nie jest samo karmienie piersią ile złe postępowanie rodziców w kwestii prowadzania nowych pokarmów do diety dziecka.

61

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
vinnga napisał/a:
zagubiona_ napisał/a:
pennylane napisał/a:

Zagubiona - a czy ktoś faktycznie Ci tutaj odpowiedział, że jesteś głupia/zła/leniwa bo karmisz piersią? Nie. Wręcz przeciwnie. Nawet ja napisałam, że super, że miałaś energię by to robić.
Ty jakoś nie umiesz się odwdzięczyć i napisać "super, że podjęłyście według was najlepszą decyzję dla waszych dzieci".

Ja mogę napisać "super że Wasze dzieci nie są głodne a Wy jesteście zadowolone" Nie uważam tego za najlepszą decyzję, bo MM nie jest substytutem mleka matki. Ale skoro DLA WAS to najlepsza decyzja to nie mnie ją oceniać.

I gdybyś tak napisała od razu to nie byłoby całej tej dziwnej dyskusji...

Ja poszłam na kompromis, ale nie musiałam. Jestem osobą ugodową i moim jedynym celem nie jest obrażanie innych czy ich krytykowanie. A dyskusja nie zrodziła się z tego, że ja czegoś nie napisałam. Czy ja nie mam prawa wyrazić swoich poglądów?

62

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Asterko,
1. współczesne mleko modyfikowane różni się składem od tego sprzed kilkunastu lat
2. przyczyną trudności w karmieniu piersią bywa nie tylko brak umiejętności ssania u dziecka. Znacznie częściej zdarza się, że przeszkodą jest budowa brodawek sutkowych matki lub np. mała ilość pokarmu...
3. macierzyństwo to nie jest umiejętność poświęcenia się dla dziecka. W każdym razie nie tam, gdzie nie jest to konieczne. Poświęcanie w imię jakiś niepisanych idei uważam raczej za męczeństwo niż macierzyństwo.
Macierzyństwo dla mnie to dołożenie wszelkich starań, żeby wychować zdrowego fizycznie i psychicznie człowieka (nie dotyczy oczywiście dzieci, które urodziły się chore). Matce z postawą męczennicy trudno będzie wychować dziecko zdrowe psychicznie.

63

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
vinnga napisał/a:

1. współczesne mleko modyfikowane różni się składem od tego sprzed kilkunastu lat

Mimo to nadal nie jest odpowiednikiem mleka matki. Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać smile

64

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Zagubiona, nie jest ścisłym odpowiednikiem. Ale zwróć uwagę, że współcześnie mleko matki, do którego przenikają wszelkie świństwa z codziennej żywności też nie jest tak idealne, za jakie uchodzi. Na dobrą sprawę przez cały czas karmienia piersią matka powinna wprowadzić sobie niesamowity rygor w kwestii odżywiania (wyłącznie naprawdę zdrowe produkty) a nie słyszałam o takiej, która by to zrobiła.

65

Odp: czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?
vinnga napisał/a:

Zagubiona, nie jest ścisłym odpowiednikiem. Ale zwróć uwagę, że współcześnie mleko matki, do którego przenikają wszelkie świństwa z codziennej żywności też nie jest tak idealne, za jakie uchodzi. Na dobrą sprawę przez cały czas karmienia piersią matka powinna wprowadzić sobie niesamowity rygor w kwestii odżywiania (wyłącznie naprawdę zdrowe produkty) a nie słyszałam o takiej, która by to zrobiła.

Wystarczy nie jeść produktów faszerowanych chemią i sztucznymi barwnikami, a to nie jest aż takie trudne.
Owszem, obecne mleko jest inne niż kiedyś, no ale inne mamy też środowisko, w którym nasze dzieci kiedyś będą musiały funkcjonować.

Posty [ 1 do 65 z 126 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » czy ściąganie pokarmu jest naprawde zle?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026