Tylko u kobiet sie zgadza że jak jest ładna , bogata itp to moze miec kazdego !!!! Facet może wygladac jak kazimodo(nie wiem jak to sie pisze )
byc bogaty i miec super fury a i tak moze miec zerowe powodzenie . Ja pomino że zawsze miałęm pieniądze , samochód itp do tego byłem wysportowany , lekko zbudowany , kaloryfer i te sprawy (teraz raczej juz chudzinka ze mnie
) i bez abs . pomimo ze skonczyłem studia , czytam ksiązki, itp za cholere nie potrafie znalesc dziewczyny . Wiec nie lubie jak ludzie pisza sterotypowo ma kase to ma laske itp . Gówno pawda jesli nie umiesz rozmawiac z kobietami to chocbys był ze złota dupa zbita tak przynajmniej w moim przypadku , pozdrawiam ![]()
Podobne tematy
Tylko u kobiet sie zgadza że jak jest ładna , bogata itp to moze miec kazdego !!!! ....
Mylisz się.
no to przynajmniej wiekszosc
pisze to daltego ze teraz to modne mówic ze dziewczyna poleciała bo ma samochód itp (to obraża dziewczyny !!!) dziewczymy nigdy nie patrzą materialnie chyba ze jest kó..... , ale kobieta jest z natury która patrzy na uczucia !!! a jak nawt pokocha jakiegos chama , dupka itp to znaczy ze on ją dobrze zmanipulował
pisze to daltego ze teraz to modne mówic ze dziewczyna poleciała bo ma samochód itp (to obraża dziewczyny !!!).....
To blachara, nie dziewczyna. Z kim Ty się zadajesz - oto jest pytanie.
pisze to daltego ze teraz to modne mówic ze dziewczyna poleciała bo ma samochód itp (to obraża dziewczyny !!!) dziewczymy nigdy nie patrzą materialnie chyba ze jest kó..... , ale kobieta jest z natury która patrzy na uczucia !!! a jak nawt pokocha jakiegos chama , dupka itp to znaczy ze on ją dobrze zmanipulował
Ale o co Ci właściwie chodzi? Może nie możesz znaleźć dziewczyny, bo chodzi o Twój charakter i pieniądze ani samochód nie mają tu nic do rzeczy. Też mam pieniądze i samochód, a faceci mnie podrywają z zupełnie innych powodów.
mi chodzi o to własnie ze co za głupie gadanie ze dziewczyny leca na samochód itp jak jej sie chłopak nie spodoba itp to i tak nie bedzie chiała miec z nim nic wspólnego . Mówie włąsnie ze kobiety nigdy nie leca na kase jak im sie chłopak nie spodoba z charakteru itp , pieniądze oznaczaja dla niej ze jest zaradna i ze jej dziecko bedzie miało za co sie wyzywic ubrac itp. Widzieliscie kiedys zeby babka była z kims tylko dla pieniedzy bo ja nie , chyba ze jak mówiłem prostytutka, nawet jak wiąze sie z jakims 60 latkiem to daltego ze go kocha i tyle wiem co mówie , pozdrawiam:)
8 2013-08-18 01:53:27 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-18 13:57:06)
Tylko u kobiet sie zgadza że jak jest ładna , bogata itp to moze miec kazdego !!!!
To wg Ciebie ładny i bogaty nie może przebierać w "chętnych" kobietach
??
Facet może wygladac jak kazimodo(nie wiem jak to sie pisze )
byc bogaty i miec super fury a i tak moze miec zerowe powodzenie .
Zaczynam wątpić w Twoje wykształcenie Maksiu
. Ten Kazimodo (czyli po sprawdzeniu w Googlu: Quasimodo
), był potwornie brzydkim i podobno niebyt rozgarniętym faciem
.
Jak strzelasz takie gafy w obecności dam, to nie dziwię się, że traktują Cię z rezerwą
.
Ja pomino że zawsze miałęm pieniądze , samochód
Widzę, że się rozwijasz
. W swoim wcześniejszym wątku/ofercie matrymonialnej
przedstawiałeś się tylko jako: spokojny, ułożony, skończyłem studia i ponoć jestem dość przystojny tak mi mowią kobiety .
do tego byłem wysportowany , lekko zbudowany , kaloryfer i te sprawy (teraz raczej juz chudzinka ze mnie
) i bez abs
A nie prościej było skopiować tekst kabaretu POTEM: Jestem piękny i mam wspaniałe mięśnie
?
http://www.youtube.com/watch?v=xAwqMFVaA-o
pomimo ze skonczyłem studia
Tak z ciekawości pozwolę sobie zapytać: jakie, bo pomimo 174-rech postów w Twoim poprzednim wątku, jeszcze nam tego nie zdradziłeś
. Myślę, że czas studiów, to dobry temat na ciekawe opowieści
(innymi słowy zainteresowanie sobą kobiety
).
czytam ksiązki
Znowu bezczelnie zapytam: jakie?
Podejrzewam, że większość obecnych tutaj osób, może godzinami snuć fascynujące opowieści, na bazie przeczytanych książek. Takie opowieści jak najbardziej pomagają zwrócić na siebie uwagę kobiety
.
za cholere nie potrafie znalesc dziewczyny
Ten tekst znamy już dobrze
. Chyba za często, go używasz
.
Wiec nie lubie jak ludzie pisza sterotypowo ma kase to ma laske itp.
Z tego, co ja wiem, to mężczyzna przy kasie raczej musi odganiać od siebie zainteresowane (jego kasą
) laski, niż tracić czas na poszukiwanie takowej.
No, chyba, że naiwnie wierzy, że na samą kasę poleci porządna dziewczyna
.
Gówno pawda jesli nie umiesz rozmawiac z kobietami to chocbys był ze złota dupa zbita tak przynajmniej w moim przypadku
To może zacznij czytać inne książki, uzupełnij swoją wiedzę w dziedzinach tak prostackich jak dzwonnik z Notre-Dame i najważniejsze: przenieś swoją uwagę z siebie na te kobiety.
Z tego, co wiem, kobiety lubią być w centrum naszego zainteresowania. Właściwie, to One chcą być całym naszym światem
.
Ty nie rozumiesz tego świata i dlatego nie chcą z Tobą rozmawiać
.
Poczytaj babskie gazety, liźnij trochę poezji i zwróć WRESZCIE uwagę, na to, co te kobiety na prawdę interesuje.
Zapewniam Cię w imieniu tu obecnych, że nie jest to tekst: za cholere nie potrafie znalesc dziewczyny.
Ps. Znam mena, który stracił dziewictwo dopiero po trzydziestce. Zawsze miał problemy z kobietami podobne do Twoich. Myślę, że wynikały z abstrakcyjnych oczekiwań wobec kobiet. Jego wybranka miała być: piękna (dopuszczalna wyłącznie uroda modelki z pierwszych stron gazet
), inteligentna (doktorat mile widziany
), oczytana (o czym miałby biedak rozmawiać z kobietą, która nie przeczytała ? la recherche du temps perdu najlepiej w oryginale
), dobrze zarabiające (piątka na rękę to minimum do spokojnego życia
), z pozycją społeczną (od tego zależy, w jakim towarzystwie będą się obracali
), uwielbiająca i umiejąca doskonale gotować (przecież to psi obowiązek każdej kobiety
), dbająca o dom, który raczej powinna już mieć i oczywiście ZAKOCHANA W NIM BEZ PAMIĘCI.
Facet budzi się obecnie obok czegoś, czego przy najlepszych chęciach trudno nazwać kobietą. Przez pól roku nocowała u niego po imprezach, by wreszcie go rozprawiczyć
. Leje go w mordę za każdą próbę sprzeciwu i już dziesiąty rok żyje na jego koszt.
Więc uważaj Maksi na swoją przyszłość
.
a guzik prawda co piszesz one nie lecą na kase ale na goscian !!!! wbij to sobie do głowy bez urazy . Znam gooscia co nic prawie niema a ma mnóstwo lasek , wiec nie opowidaj bzdur !!!!! tak wygląd na kobiety nie działa tak jak intelekt , ja skonczyłem studia ale w cale nie jestem bystry i inteligetny , ksiązki to kryminały , stephen king , andzej sapkowski to nie kriminał ale też książka oczywiscie wiedzmin , oraz hobbit, władca pierścienie, życie pi, gra endera, blodnynka o marlyn monroe i ostatnio czytam życiorym alfreda hickoka nie pamietam jakto sie pisze:P. Nie wiem ale na kobiety działa tylko wygląd na chwile dodam ze na portALACH ze zdjeciami maiły bardzo wysokie oceny i dużo komentarzy ale co z tego jak i tak nie pomogło mi to w znalezeniu laski , pozdrawiam.
10 2013-08-18 13:44:39 Ostatnio edytowany przez Carpathia (2013-08-18 13:45:53)
Maxiu, z całym szacunkiem chłopaku, ale masz wyidealizowany kierunek spostrzegania kobiet- te cudowne, bezinteresowne, normalne (też się do nich zaliczam
), występują również obok tych, które właśnie lecą na kasę. Taka hierarchia też w społeczeństwie występuje, no i jej nijak nie zmienisz. Blachary ( bo o nich mowa) są, były i będą, zupełnie, jak najstarszy zawód świata. Nie usuniesz ich tylko i wyłącznie przez wypieranie ze swojej świadomości faktu ich istnienia. To,że dziewczyna jest z gościem bez kasy- Sha Tzun dla niej, bo w życiu kieruje się prawidłowymi wartościami. Widać,że jeszcze bardzo mało wiesz o życiu......
koledzy (pseudo) nieraz byli moimi kolegami bo ich woziłem i stawiałem piwo imprezy te sprawdy i mówili jak oni mnie lubią
ale laski nigdy odemnie nic nie chciały a na prostytutki nie chodze i nie pójde bo pewnie one by poleciały . Ja myśle że nie mam jakis feremonów i te sprawy , albo faktycznie za cholere nie umiem gadac z laskami , doradzisz czy bedziesz mnie wykpiwał:P??
a wiesz ze jak zaprosiłem laske na kolacje to ona nie chiała zebym za nią zapłacił jeszcze chiała mi oddac za paliwo oczywiscie nie przyjąłem ale potem juz wiecej sie nie odezwała . Goście leca na kase to prawda ale kobiety nigdy , chyba ze prostytutki ale to tez nie ich winna ze sa do tego zmuszane.
koledzy (pseudo) nieraz byli moimi kolegami bo ich woziłem i stawiałem piwo imprezy te sprawdy i mówili jak oni mnie lubią
ale laski nigdy odemnie nic nie chciały a na prostytutki nie chodze i nie pójde bo pewnie one by poleciały . Ja myśle że nie mam jakis feremonów i te sprawy , albo faktycznie za cholere nie umiem gadac z laskami , doradzisz czy bedziesz mnie wykpiwał:P??
Yyyyy.... w sensie to było do mnie? ![]()
Nikt nie kpi, tylko pisze, jak to wygląda, ze strony czytającego ![]()
A... no i na koniec, taka mała drobnostka,aczkolwiek znacząca- nie jestem mężczyzną ![]()
to było do yogiego czy jak mu tam:P
facet może miec 50 lat i wiecej i nie ma problemu z dziewcynami jak umie dobze z nimi gadac , znam przypadek ze gosc ma 55 lat i nie moze odgonic sie od młodszych ale nie dlatego że jest bogaty bo jest ale dlatego że umie gadac odpowiednio ,
facet może miec 50 lat i wiecej i nie ma problemu z dziewcynami jak umie dobze z nimi gadac , znam przypadek ze gosc ma 55 lat i nie moze odgonic sie od młodszych ale nie dlatego że jest bogaty bo jest ale dlatego że umie gadac odpowiednio ,
Taaa, a to ciekawe, bo co powiedziałbyś mężowi, zostawionemu i zdradzonemu przez żonę, który zarabiał najmniejszą krajową, owszem był inteligentny, ale nie na tyle inteligentny, by zatrzymać przy sobie żonę, która poleciała na luksusy i kasę? Bo nie na inteligencję, którą miała u boku męża. No ciekawa jestem.
to było do yogiego czy jak mu tam:P
Ten "jak mu tam" od początku próbuje Ci zwrócić uwagę, że zakładając takie wątki na tym konkretnym portalu robisz z siebie idiotę.
Tutaj jest mnóstwo samotnych wartościowych dziewczyn.
Chętnie poznają samotnego, stabilnego finansowo i umysłowo mężczyznę.
Ale te dziewczyny nie szukają użalającej się nad swym losem pierdoły, tylko mężczyzny.
Przestań podkreślać jaką jesteś ofiarą losu i zacznij dyskutować na poruszane na forum tematy. Wtedy znajdziesz dziewczynę myślącą podobnie do Ciebie. Napiszecie do siebie na priv i może coś z tego wyjdzie.
Nie wiem jak jeszcze prościej mogę Ci to napisać.
dobra niewazne , ale uwierz że wy kobiety bardzo czesto nie patrzycie na wiek
sama dobrze wiesz ze jak by cie taki facet nawet po 50 zbajerował to bys na niego poleciała nawet gdyby był biedny , pozatym u facetów tak jest że czest kobiety wolą dużo starszych itp nawet mówią że facet jest jak winno im starszy tym lepszy , tylko u kobiet sie to niezgadza .
Taaa, a to ciekawe, bo co powiedziałbyś mężowi, zostawionemu i zdradzonemu przez żonę, który zarabiał najmniejszą krajową, owszem był inteligentny, ale nie na tyle inteligentny, by zatrzymać przy sobie żonę, która poleciała na luksusy i kasę? Bo nie na inteligencję, którą miała u boku męża. No ciekawa jestem.
Bo to zła kobieta była
.
na priv nie ma sprawy , zapraszam .
21 2013-08-18 14:10:05 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-18 14:11:51)
kobiety wolą dużo starszych itp nawet mówią że facet jest jak winno im starszy tym lepszy , tylko u kobiet sie to niezgadza .
Ja tam wolę dojrzałe kobiety. Nadal obsługując w swoim sklepie matkę i córkę częściej spoglądam na tą matkę
.
Tak na marginesie, to nie pojmuję, jak można pracować w sklepie i nie poznać tam żadnej kobiety. Ty im psikasz w oczy jakimś gazem, żeby szybciej uciekały
?
życie jest jedno mam przejmowac laskami , głupie to !!! przedemną cała przyszłość , pozatym nieraz otarłem sie o śmierc a przynajmniej o kalectwo .
no widzisz nie potrafie , ![]()
ale kobiety czasami same są sobie wine samotności , szukaja nieodpowiednich albo każdego odrzucają:P
Ps. Znam mena, który stracił dziewictwo dopiero po trzydziestce. Zawsze miał problemy z kobietami podobne do Twoich. Myślę, że wynikały z abstrakcyjnych oczekiwań wobec kobiet. Jego wybranka miała być: piękna (dopuszczalna wyłącznie uroda modelki z pierwszych stron gazet ), inteligentna (doktorat mile widziany ), oczytana (o czym miałby biedak rozmawiać z kobietą, która nie przeczytała ? la recherche du temps perdu najlepiej w oryginale ), dobrze zarabiające (piątka na rękę to minimum do spokojnego życia ), z pozycją społeczną (od tego zależy, w jakim towarzystwie będą się obracali ), uwielbiająca i umiejąca doskonale gotować (przecież to psi obowiązek każdej kobiety ), dbająca o dom, który raczej powinna już mieć i oczywiście ZAKOCHANA W NIM BEZ PAMIĘCI.
Facet budzi się obecnie obok czegoś, czego przy najlepszych chęciach trudno nazwać kobietą. Przez pól roku nocowała u niego po imprezach, by wreszcie go rozprawiczyć . Leje go w mordę za każdą próbę sprzeciwu i już dziesiąty rok żyje na jego koszt.
Więc uważaj Maksi na swoją przyszłość .
Czyli co mam poślubic cyganke
moja dziewczyna nie musi byc piekna ba wole wnętrze itp doktoratu też nie musi miec nawet studiów nie musi miec byle była dobra kobietą:) Może zarabiać najniższą albo wogóle też mnie to nie obchodzi .
maxiu12345 napisał/a:facet może miec 50 lat i wiecej i nie ma problemu z dziewcynami jak umie dobze z nimi gadac , znam przypadek ze gosc ma 55 lat i nie moze odgonic sie od młodszych ale nie dlatego że jest bogaty bo jest ale dlatego że umie gadac odpowiednio ,
Taaa, a to ciekawe, bo co powiedziałbyś mężowi, zostawionemu i zdradzonemu przez żonę, który zarabiał najmniejszą krajową, owszem był inteligentny, ale nie na tyle inteligentny, by zatrzymać przy sobie żonę, która poleciała na luksusy i kasę? Bo nie na inteligencję, którą miała u boku męża. No ciekawa jestem.
Sorry Carpathia, ale zgłaszam zastrzeżenie do tego pogrubionego fragmentu Twojej wypowiedzi.
To jest zagadnienie, które wielu facetom "spędza sen z powiek", bo skoro babeczka związała się z facetem, przyjęła oświadczyny a następnie za tego jegomościa wyszła za mąż, to gość coś jednak dla niej znaczył. Poszła w tango, bo... i tu jest całe pole do popisu ![]()
Zatrzymanie partnera? Absurd dyktatury w partnerskim związku
Akt ślubu to nie cyrylica skazująca partnera na uwiązanie, a wzięcie odpowiedzialności i wywiązanie się ze składanej przysięgi potwierdzone uprzednim "scementowaniem" związku luźnego i narzeczeństwa. Zwykła dojrzałość intelektualna i emocjonalna, bo pójście w tango jednej czy drugiej strony praktycznie tylko w tych dwóch aspektach można rozpatrywać.
'
Maxiu12345 tak jak jest podział dziewczyn na blachary i kobiety tak też jest to w przypadku facetów, że są typami spod ciemnej gwiazdy albo Macho ![]()
I tak jak dla blachary nie znaczysz nic, bo zasobność portfela świeci pustkami, tak dla kobiety jest też ważny ten inny wyznacznik, którego Tobie również musi brakować. Bo co z tego, że potrafisz "brylować" w otoczeniu, skoro parafrazując jeden z utworów Dzemu "ładny frak masz Maxiu, ale kiepski byłby z Ciebie mąż". To nie portfel, nie fura, nie gadka a jeszcze "setka" innych spraw w tym się kryje. Jakich, to trudno powiedzieć, bo każdy facet to inaczej interpretuje a babeczka odbiera...
ksiązki to kryminały , stephen king , andzej sapkowski to nie kriminał ale też książka oczywiscie wiedzmin , oraz hobbit, władca pierścienie, życie pi, gra endera, blodnynka o marlyn monroe i ostatnio czytam życiorym alfreda hickoka nie pamietam jakto sie pisze:P.
Oj kłamczuszku... ![]()
Przede wszystkim czytając książki, paradoksalnie zdobywamy umiejętność poprawnego pisania, powiększamy zasób naszego słownictwa, przyswajamy nowe związki frazeologiczne, co z kolei pomaga nam w poprawnym formułowaniu wypowiedzi. Czytając Twoje posty, i widząc praktycznie w każdym słowie literówki, jak i błędy grubszego kalibru (to już jest hit tego wątku - przeczytać książkę, i nie pamiętać pisowni tytułu.
), śmiem wątpić w Twoje zamiłowanie do literatury.
Poza tym czytając książki rozwijamy naszą wyobraźnię, sferę uczuciową, poszerzamy swoją wiedzę, a w Twoim przypadku jest uwidoczniona jedynie zaściankowość.
ja skonczyłem studia ale w cale nie jestem bystry i inteligetny
Wiemy, wiemy.
:D:D
No, chyba, że naiwnie wierzy, że na samą kasę poleci porządna dziewczyna
Tu chyba pies pogrzebany..
Maxiu może po prostu z nie odpowiednim zapleczem w nie odpowiednie środowisko się pakujesz..
Kumple może zabierają cię tam gdzie w odwrotnym kierunku pokazuje twój" Bio-libido-kompas"
Ustaw sobie sam target w kierunku który ciebie interesuje nawet jeśli miał by to być burdel A CO! kto singlowi zabroni? A wyluzował byś się przy okazji.. A jak już wyluzowany będziesz sobie spokojnie żył,bez ostentacyjnej krępacji, to u twego boku szybciej znajdzie się (bo sama cię znajdzie) partnerka niż ci się wydaje.
Nie stresuj się tak ,powodzenia ![]()
mam dyslekcje , poztaym pisze na komórce i strasznie żle mi sie pisze !!!! wogóle pisze prawie po omacku. gadasz bzdury to tak jakby ogladac filmy o bondzie i sie nim stac co ma jedno z drugim ???? czytając wiedzmina nie znaczy że bede jak wiedzmin itp albo czytając romanse przyznam 2 , 3 przeczytałem wiecej sie nie tykam , bleeee , jakos nie potrafie podrywac tak jak oni w tych waszych książeczkach ,
30 2013-08-18 14:34:35 Ostatnio edytowany przez Nemezys (2013-08-18 14:36:44)
Dla mnie Twoje wypowiedzi brzmią tak: zawsze myślałeś, że dziewczyny lecą na kasę, samochód i kaloryfer na brzuchu, więc do tego dążyłeś. Po ukończeniu studiów, kupieniu super auta i noszeniu się z tym, że stać cię zabrać dziewczynę do najlepszej restauracji okazało się, że tego sznurka dziewczyn jakiego oczekiwałeś nie ma. I zakładasz takie wątki, żalisz się dlaczego tak jest.
Może warto "zainwestować" teraz w charakter, rozmowę z dziewczyną?
P.S. - poza tym, nie mogę się opanować, aby napisać, że styl Twoich wypowiedzi i pisania obniża poziom forum. A Ciebie samego ukazuje jako histeryka, marudę, niedorajdę.
mam isc do burdelu ??? spadaj:Pa wracając do książek bardzo lubiłem swgo czasu zemste , i czesto próboałem mówic do dzieczyzn jak w zemscie to sie na mnie dziwnie patrzyły itp a znałem ja na pamiec z olbrzymią ilością zwrotów . Przeczytałem mało książek pewnie razemm ze 20 wiec pewnie dlatego jescze nie umiem byc taki jak w książkach. ale czytam dopiero od 2 lat , bo w liceum jechałem na streszczeniach
na studiach przeczytałem 2, 3 może , dopiero teraz zaczynam czytac. Mam zamair zabrac sie teraz za ksiązke 50 twarzy greya wychwalana przez moją koleżnake (ona ma meża) i ostatni bastion stephena kinga
gadasz bzdury to tak jakby ogladac filmy o bondzie i sie nim stac co ma jedno z drugim ???? czytając wiedzmina nie znaczy że bede jak wiedzmin itp albo czytając romanse przyznam 2 , 3 przeczytałem wiecej sie nie tykam , bleeee , jakos nie potrafie podrywac tak jak oni w tych waszych książeczkach ,
A kto powiedział, że na muss trzeba podrywać książkowo, sztampowo i schematycznie? Wiesz do czego jest coś uniwersalnego, nawet w postaci książkowej?
Szkoła podrywu/uwodzenia to poniekąd wyciąganie kasy od naiwnych, bo tak jak pisze poprzedniczka o literaturze, tak bez podrywania możesz mieć to coś w sobie, na co babeczka się złapie i ją to zafascynuje w Tobie.
A póki co widzę w Tobie agresora a nie postawę taką, by znaleźć rozwiązanie dla Twojego problemu.
ja tylko pisze że nauczyłem sie że pieniedzmi napewno nie zdobedziesz dziewcyzny i to w sumie cieszy
Nie znasz mnie a masz mnie za takiego co mysli o kasie , gówno prawda bez urazy
działałem w wolontariacie , chodze po górach bo kocham przyrode , po tym jak chwaliłem sie dziewcyznom motorem miałem wypadek lekki ale jednak miałem żuciłem to w cholere
po tym wypadku tylko koledzy pytali sie jak sie czuje i wogóle , dziewczyny miały to w d...
a tak macie racje raz pożyzyłem dziewczynie(koleznaka) 1000 zł powiedziłą że odda nie oddała , amyślałem że coś do mnie czuje
. wiec dobrze że nie trafiłem na taka co by chiała odemnie kase bo bym puścił siebie i ojca z torbami znając moje dobre serce oraz kochliwe to tyle , ładną dzis pogode mamy i słonko przeszkadza w pisaniu ![]()
Bags
: Ty tutaj piszesz składnie i czytelnie
.
Dlaczego nie stosujesz tego stylu w naszej kawiarence?
wiec dobrze że nie trafiłem na taka co by chiała odemnie kase bo bym puścił siebie i ojca z torbami znając moje dobre serce oraz kochliwe to tyle , ładną dzis pogode mamy i słonko przeszkadza w pisaniu
Może poczekaj do zimy...
Jaka szkoła wyższa wypuściła by absolwenta z dorobkiem 20 książek?
Coś mi się wydaje że ty na etapie po-gimnazjalnym jesteś ,kasę masz, owszem bo mama kieszonkowe daje batony i internet . Załóż jeszcze z 20 wątków to sam dojdziesz do wniosku że masz jeszcze dużo czasu na podryw..
A tak na marginesie,
Jak my szybko dajemy się prowokować znudzonej przed netem gimbuseri..
może dlatego że nie pisze zazwyczaj na forum , tylko gadam na czatach a tam ludzie wogóle nie pisza gramatycznie , ale to tak na marginesie . Bede starał sie pisac poprawnie , przepraszam za swoje błede poprawie sie .
38 2013-08-18 14:53:35 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-18 14:54:47)
mam isc do burdelu
Z pewną inteligentną burdelmamą chadzałem czasem do teatru (klienci załatwiali jej wejściówki "nie do zdobycia"
), więc nie krytykuj tak bardzo tego przybytku
.
Przeczytałem mało książek pewnie razemm ze 20 wiec pewnie dlatego jescze nie umiem byc taki jak w książkach.
Gdybym przeczytał w całym swoim życiu 20 książek, to nie chwaliłbym się, że lubię czytać
.
Maksiu: czy jest coś, czym na prawdę możesz się szczycić? Bo na razie to "wyciągasz" same fakty Cię obciążające
.
A tak na marginesie,
Jak my szybko dajemy się prowokować znudzonej przed netem gimbuseri..
Ehh...
Przestałam rozumieć. Maxiu, powiedz - czego oczekujesz? Dziewczyny Cię zlewają, bo?
ja nie jestem po humanie tylko po rolniczej , a fakt dawniej nic nie czytałem , ale co to ma wspólnego myslisz że wszyscy tylko co czytają maja dziewczyny , ja miałem kolezanki i kolegów na studiach co nic nie czytali oprócz babskich gazet i sportowych, wiec chyba jednak od nich troche sie różnie inteligencją . Juz mówiłem mam dyslekcje itp . A proprp mam kolege doktorat teraz pracuje w pan i tez go dziewcyzny unikaja , co prawda miał juz jakies w swoim życiu ale teraz mówi że nic nie wychodzi tyle że on poświeca sie nauce wiec jemu dziewczna nie jest az tak potrzebna,
mam dyslekcje , poztaym pisze na komórce i strasznie żle mi sie pisze !!!! wogóle pisze prawie po omacku. gadasz bzdury to tak jakby ogladac filmy o bondzie i sie nim stac co ma jedno z drugim ???? czytając wiedzmina nie znaczy że bede jak wiedzmin itp albo czytając romanse przyznam 2 , 3 przeczytałem wiecej sie nie tykam , bleeee , jakos nie potrafie podrywac tak jak oni w tych waszych książeczkach ,
Dyslekcja - okej, zdarza się. Ale czy masz też dysortografię?
Czy pisząc wniosek do jakiegoś urzędu, też na końcu piszesz sprostowanie, że długopis był za miękki, guziki na klawiaturze za małe, i w ogóle jak to pisałeś, to zgasło światło?
Bardzo mnie zastanawia, jak Ty sobie na tych studiach poradziłeś, bo nawet na kierunkach ścisłych, jakoś z tym polskim trzeba sobie radzić.
Nigdzie nie wspomniałam, że masz się stać odzwierciedleniem bohatera książki, którą właśnie "czytasz". Próbowałam Ci jedynie uzmysłowić, że książki dostarczają życiową wiedzę - uświadamiają człowiekowi, że nie wszystko jest czarne lub białe. Tak samo jak są kobiety, dla których są ważniejsze wartości niż kasa, tak samo są kobiety, dla których gruby portfel gra pierwsze skrzypce - facet może być stary, gruby, brzydki, głupi, ślepy i głuchy na jedno ucho - jego zera na koncie wyglądają imponująco, i to im wystarczy. I to samo działa w drugą stronę. Pobudki są różne.
zlewaja mnie bo nie ejstem jak moi loledzy (byli koledzy) nie umiem byc samcem alfa czy jak to sie tam pisze:)
zlewaja mnie bo nie ejstem jak moi loledzy (byli koledzy) nie umiem byc samcem alfa czy jak to sie tam pisze:)
W mojej opinii nie umiesz być kobiecie partnerem.
Sorry Carpathia, ale zgłaszam zastrzeżenie do tego pogrubionego fragmentu Twojej wypowiedzi.
To jest zagadnienie, które wielu facetom "spędza sen z powiek", bo skoro babeczka związała się z facetem, przyjęła oświadczyny a następnie za tego jegomościa wyszła za mąż, to gość coś jednak dla niej znaczył. Poszła w tango, bo... i tu jest całe pole do popisu
Zatrzymanie partnera? Absurd dyktatury w partnerskim związku
Akt ślubu to nie cyrylica skazująca partnera na uwiązanie, a wzięcie odpowiedzialności i wywiązanie się ze składanej przysięgi potwierdzone uprzednim "scementowaniem" związku luźnego i narzeczeństwa. Zwykła dojrzałość intelektualna i emocjonalna, bo pójście w tango jednej czy drugiej strony praktycznie tylko w tych dwóch aspektach można rozpatrywać.
Mr. Bags
, zastrzeżenie przyjęte, rozpatrzone i sprostowane.
Nie wyraziłam w wystarczająco jasny sposób tego, co autor miał na myśli, czyt. ja ![]()
Mój post, przytoczony został, jako przykład w dyspucie, który miał na celu uświadomienie Maxiowi,że w przyrodzie występuje również zjawisko kobiet lecących na kasę- w co z resztą powątpiewał i stawał okoniem, w opozycji do tych, którzy ośmielili się mieć zdanie odmienne niż on.
Nie generalizuję i broń Boże nie uogólniam w jakikolwiek sposób.
Mam świadomość tego,że przyczyn rozpadu związku, jest równie dobrze tyle, co skwarek w filmowej kaszy ![]()
Swoje odniesienie oparłam na nieomal namacalnym przykładzie sąsiedzkiej historii.
Mąż- bardzo porządny człowiek, pracujący na 2 etaty, własne M4, utrzymujący żonkę, której rączki nie skalne były nigdy pracą cięższą, niż ta, która wiązała się z położeniem lakieru na jej pazury. Ciągłe zachcianki- dosłownie futro, coraz wymyślniejsze wyjazdy zagraniczne, postulaty połączone z tupaniem nóżkami nt. nowego auta. W sytuacji, gdy mąż nie mógł spełnić tego, co Waćpanna sobie zażyczyła, trach...spięcie pod zwojami rudej czupryny. Wymiana na lepszy, bogatszy model- w tym przypadku przyczyna stricte czysto finansowa.
Maxiu życie to nie bajka, niczym tolkienowska powieść, a kobiety, to nie zawsze piękne elfy, często wychodzi z nich pazerny ork....
Kobiety lubia jak facet nimi dowodzi , rozkazuje ale tez dba i umie doradzac w pewnym sprawach . Wydaje mi sei że wszytkie kobiety lubią w wiekszości tych macho , nie takich co bija je czy coś w tym guście ,ale pewnych siebie , zdecydowanych ale tez takich co daja im skrajne uczucia . Jednym słowem szukaja takiego co im da kwiatka i im tym kwiatkiem przyłoży.
Bags
: Ty tutaj piszesz składnie i czytelnie
.
Dlaczego nie stosujesz tego stylu w naszej kawiarence?
Wasza kawiarenka nie odbiega stylem od tego wątku. Tyle tylko, że tu Maxiu się uczy życia a w kafejce przy Waszych "stolikach" kultury życia i obycia w społeczeństwie. On tu jest trochę "zielony" a Wy mocno bojowi względem nowych klubowiczów o odmiennym podejściu do życia. Stąd i forma pisania tam jest inna, jak nie porównując na ul. Alternatywy 4. ![]()
47 2013-08-18 15:15:48 Ostatnio edytowany przez Nemezys (2013-08-18 15:17:57)
zlewaja mnie bo nie ejstem jak moi loledzy (byli koledzy) nie umiem byc samcem alfa czy jak to sie tam pisze:)
Arogancki, agresywny i chce dominować - najkrótsza definicja samca alfa. Myślisz, że kobiety chcą takich mężczyzn?
Kobiety lubią jak mężczyzna da im kwiatka i im tym kwiatkiem przyłoży? Hmm... może jestem dziwna, bo nie preferuje takich zachowań. Mój chłopak jeszcze dziwniejszy, bo jeszcze mnie kwiatkiem nie uderzył ![]()
P.S. - "ejstem", "loledzy" + brak polskich liter to nie jest dysleksja.
Swoje odniesienie oparłam na nieomal namacalnym przykładzie sąsiedzkiej historii.
Mąż- bardzo porządny człowiek, pracujący na 2 etaty, własne M4, utrzymujący żonkę, której rączki nie skalne były nigdy pracą cięższą, niż ta, która wiązała się z położeniem lakieru na jej pazury. Ciągłe zachcianki- dosłownie futro, coraz wymyślniejsze wyjazdy zagraniczne, postulaty połączone z tupaniem nóżkami nt. nowego auta. W sytuacji, gdy mąż nie mógł spełnić tego, co Waćpanna sobie zażyczyła, trach...spięcie pod zwojami rudej czupryny. Wymiana na lepszy, bogatszy model- w tym przypadku przyczyna stricte czysto finansowa.
Tutaj inteligencja i osobowość męża nie miały żadnego znaczenia
. Ta baba się znudziła. Syn kolegi pisał magisterkę z wątkiem: Dlaczego kobiety kochane, w szczęśliwych związkach zdradzają?. Pomagałem mu zbierać materiały operując na żywych przykładach. Do dzisiaj jestem przerażony egoizmem i głupotą takich kobiet. Zdradzały, bo... nudziło ich własne szczęście
.
Kobiety lubia jak facet nimi dowodzi , rozkazuje ale tez dba i umie doradzac w pewnym sprawach . Wydaje mi sei że wszytkie kobiety lubią w wiekszości tych macho , nie takich co bija je czy coś w tym guście ,ale pewnych siebie , zdecydowanych ale tez takich co daja im skrajne uczucia . Jednym słowem szukaja takiego co im da kwiatka i im tym kwiatkiem przyłoży.
Jakby jakiś gbur chciał mi rozkazywać i dowodzić, to roześmiałabym mu się w twarz, obróciła na pięcie i tyle by było jego panowania. ![]()
Chyba jestem facetem... ![]()
daltego niech przestana pie... feministki że kobiety sa dobre a faceci beee , tepe istoty z tych feministek:P
Carpathia napisał/a:Swoje odniesienie oparłam na nieomal namacalnym przykładzie sąsiedzkiej historii.
Mąż- bardzo porządny człowiek, pracujący na 2 etaty, własne M4, utrzymujący żonkę, której rączki nie skalne były nigdy pracą cięższą, niż ta, która wiązała się z położeniem lakieru na jej pazury. Ciągłe zachcianki- dosłownie futro, coraz wymyślniejsze wyjazdy zagraniczne, postulaty połączone z tupaniem nóżkami nt. nowego auta. W sytuacji, gdy mąż nie mógł spełnić tego, co Waćpanna sobie zażyczyła, trach...spięcie pod zwojami rudej czupryny. Wymiana na lepszy, bogatszy model- w tym przypadku przyczyna stricte czysto finansowa.Tutaj inteligencja i osobowość męża nie miały żadnego znaczenia
. Ta baba się znudziła. Syn kolegi pisał magisterkę z wątkiem: Dlaczego kobiety kochane, w szczęśliwych związkach zdradzają?. Pomagałem mu zbierać materiały operując na żywych przykładach. Do dzisiaj jestem przerażony egoizmem i głupotą takich kobiet. Zdradzały, bo... nudziło ich własne szczęście
![]()
![]()
.
Nie zgodzę się Yogii.
Z jej relacji jasno wynikało, cyt. "Będąc dalej z tym gołodupcem do niczego bym nie doszła".
Moim zdaniem pojęcie "gołodupca"- gdzie gość zapewniał, w miarę swoich możliwości finansowych frykasy ananasy swojej białogłowie, jest pojęciem względnym.
Nie znudziła się, bo miała atrakcje, chciała "more, more" i ma!
Tu chodziło o wdrapanie się na wyższe bogate szczeble w drabinie hierarchii społecznej, nie o nudę.
Tylko jakim kosztem.
Wasza kawiarenka nie odbiega stylem od tego wątku. Tyle tylko, że tu Maxiu się uczy życia a w kafejce przy Waszych "stolikach" kultury życia i obycia w społeczeństwie. On tu jest trochę "zielony" a Wy mocno bojowi względem nowych klubowiczów o odmiennym podejściu do życia. Stąd i forma pisania tam jest inna, jak nie porównując na ul. Alternatywy 4.
Dlatego stosujesz tam nowomowę "gospodarza domu"
?
Nie zauważyłem, bym był agresywny wobec nowych osób tam piszących. Słyszałem jednak, że Ty przyłożyłeś rękę do odstraszenia od forum i poniżenia Brzydulli, którą bardzo lubiłem. Nie uważam, by był to powód do Twojej chwały
.
Łatwo jest niszczyć osoby niepewne siebie, szukające na tym forum zrozumienia.
Trudno w takim momencie oczekiwać, by osoby, które skrzywdziły Brzydullę były mile widziane przez jej przyjaciół.
daltego niech przestana pie... feministki że kobiety sa dobre a faceci beee , tepe istoty z tych feministek:P
HaHaHa!
![]()
I CO! łyso wam teraz?
Ktoś chce jeszcze podyskutować z panem magistrem ?
54 2013-08-18 15:29:09 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-18 15:31:40)
Nie zgodzę się Yogii.
Z jej relacji jasno wynikało, cyt. "Będąc dalej z tym gołodupcem do niczego bym nie doszła".
Moim zdaniem pojęcie "gołodupca"- gdzie gość zapewniał, w miarę swoich możliwości finansowych frykasy ananasy swojej białogłowie, jest pojęciem względnym.
Nie znudziła się, bo miała atrakcje, chciała "more, more" i ma!
Tu chodziło o wdrapanie się na wyższe bogate szczeble w drabinie hierarchii społecznej, nie o nudę.
Tylko jakim kosztem.
Więc dobrze napisałem na początku
: bo to zła kobieta była
.
Czasem odnoszę przykre wrażenie, że takich jest więcej niż tych dobrych
.
55 2013-08-18 15:29:31 Ostatnio edytowany przez bags (2013-08-18 15:38:31)
Nie zgodzę się Yogii.
Z jej relacji jasno wynikało, cyt. "Będąc dalej z tym gołodupcem do niczego bym nie doszła".
Moim zdaniem pojęcie "gołodupca"- gdzie gość zapewniał, w miarę swoich możliwości finansowych frykasy ananasy swojej białogłowie, jest pojęciem względnym.
Nie znudziła się, bo miała atrakcje, chciała "more, more" i ma!
Tu chodziło o wdrapanie się na wyższe bogate szczeble w drabinie hierarchii społecznej, nie o nudę.
Tylko jakim kosztem.
Jak to mówią, że nawet ten co stoi najwyżej i chce się nachapać, to łopatką po głowie dostaje. ![]()
bags napisał/a:Wasza kawiarenka nie odbiega stylem od tego wątku. Tyle tylko, że tu Maxiu się uczy życia a w kafejce przy Waszych "stolikach" kultury życia i obycia w społeczeństwie. On tu jest trochę "zielony" a Wy mocno bojowi względem nowych klubowiczów o odmiennym podejściu do życia. Stąd i forma pisania tam jest inna, jak nie porównując na ul. Alternatywy 4.
Dlatego stosujesz tam nowomowę "gospodarza domu"
?
Nie zauważyłem, bym był agresywny wobec nowych osób tam piszących. Słyszałem jednak, że Ty przyłożyłeś rękę do odstraszenia od forum i poniżenia Brzydulli, którą bardzo lubiłem. Nie uważam, by był to powód do Twojej chwały
.
Łatwo jest niszczyć osoby niepewne siebie, szukające na tym forum zrozumienia.
Trudno w takim momencie oczekiwać, by osoby, które skrzywdziły Brzydullę były mile widziane przez jej przyjaciół.
Hola hola kolego...
Do takich pomówień na mój temat wobec Brzydulli, to ode mnie z daleka proszę. Bo nim się obejrzę to siądziecie na Adlernewman, Mussukę i Innych w tej kwestii. To nie moja sprawka, niestety. Ja tam bywałem bardzo rzadko "na kawie" choćby z racji tego, ze tytuł mnie "odstrasza", a na innym wątku miałem długą i zaciętą polemikę z Asterką i Misską; ostatnio nawet się Celina do mnie "przytroczyła" rykoszetem z wątku do kafejki. Widząc personalne dane Asterki lub Miss przy tytule kafejkowego wątku... wiadomo jak reagowałem przed ew. chęcią przysiadki się "do stolika".
dlatego na guzik pieniądze jak sie nie ma szczescia wewnętrznego oraz spokoju ducha , a pieniadz jest i go niema a przyjaciele , kochająca żona jest na całe życie (i tez nie zawsze) , na szczeście takiego przyjaciela na dobre i złe mam szkoda że żadko sie widujemy bo ma żone itp ale zawsze jest .
I CO! łyso wam teraz?
Ktoś chce jeszcze podyskutować z panem magistrem ?
Maksiu
: tak zupełnie poważnie: Czego Ty jesteś magistrem?
W kontekście wcześniejszych postów bardzo mnie to zaciekawiło
.
daltego niech przestana pie... feministki że kobiety sa dobre a faceci beee , tepe istoty z tych feministek:P
Dotarło do mnie, że nie ma takiej mocy, która wygra z Twoją pokrętną logiką. Pasuję.
podpisano: pie... feministka.
ma tuna mysli szczuke i inne debilki !!
60 2013-08-18 15:35:48 Ostatnio edytowany przez Nemezys (2013-08-18 15:37:33)
Bo maxiu w ogóle nie odpowiada na to, co się tutaj do niego przemawia, tylko w kółko kręci jeden tekst...
ma tuna mysli szczuke i inne debilki !!
Pierwsze myślałam, że chciałeś napisać "hakuna matata", ale Ci się pomyliło ![]()
Carpathia napisał/a:Nie zgodzę się Yogii.
Z jej relacji jasno wynikało, cyt. "Będąc dalej z tym gołodupcem do niczego bym nie doszła".
Moim zdaniem pojęcie "gołodupca"- gdzie gość zapewniał, w miarę swoich możliwości finansowych frykasy ananasy swojej białogłowie, jest pojęciem względnym.
Nie znudziła się, bo miała atrakcje, chciała "more, more" i ma!
Tu chodziło o wdrapanie się na wyższe bogate szczeble w drabinie hierarchii społecznej, nie o nudę.
Tylko jakim kosztem.Więc dobrze napisałem na początku
: bo to zła kobieta była
.
Czasem odnoszę przykre wrażenie, że takich jest więcej niż tych dobrych
.
Taa i cytując dalej za Lindą "Nie chce mi się z wami gadać"
![]()
Żart, oczywiście bardzo owocny dyskurs, rozmówcy też niczego sobie ![]()
Bagsiu łopatką? Tu by i nawet łycha kopary nie starczyła, by się porządnie nachapać ![]()
no chyba zgodzisz sie ze mną ze co jak co ale ona jest kretynka , choc wiec że niektóre feministi nawet dobrze mówia ,zaraz dostane od gosci na tym forum że mówie dobrze o feministkach.:)
oglądając film testtosteron przekonałem lub arczej utwierdziłem sie że spokojni faceci dostaja po dupie , chyba każdy oglądał to wie.
Paweł-1979 napisał/a:I CO! łyso wam teraz?
Ktoś chce jeszcze podyskutować z panem magistrem ?
Maksiu
: tak zupełnie poważnie: Czego Ty jesteś magistrem?
W kontekście wcześniejszych postów bardzo mnie to zaciekawiło.
Trochę wybiegłem w przyszłość, to w następnym wątku będzie magistrem i właścicielem bardzo prężnie rozwijającej się korporacji ,a że pisze tak jak pisze, to tylko dla tego, że taką ma sekretarkę, nieuka! Która też nie wiedzieć czemu nie dała się poddać jego 100% męskości ![]()
no chyba zgodzisz sie ze mną ze co jak co ale ona jest kretynka , choc wiec że niektóre feministi nawet dobrze mówia ,zaraz dostane od gosci na tym forum że mówie dobrze o feministkach.:)
Ja myślę, że Ty w ogóle nie rozumiesz idei feminizmu. Nie tego pseudo-feminizmu, gdzie kobiety biegają bez stanika po ulicy, ale tego pierwotnego, jego ideologii, polityki, ruchu społecznego. Myślę, że wielu spraw nie rozumiesz, i jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie zanim zrozumiesz - o ile w ogóle zrozumiesz.