Witam. Jestem Dagmara mam 18 lat. Byłam z K. pół roku, potem zaczęły się kłótnie, moja egoistyczne zachowanie, osoby trzecie też namieszały i się rozstaliśmy. Po za tym byliśmy bardzo zżyci i się kochaliśmy. Nie mieliśmy kontaktu- bo jak już stwierdziłam, wolę zapomnieć. Minęło parę miesięcy i on znalazł sobie kogoś nowego z kim był może miesiąc. Potem był sam. Ja nikogo nie miałam. Strasznie ciężko mi o nim było zapomnieć, ale w końcu dałam radę. K. niedawno się do mnie odezwał. Zwykłe 'co tam' krótka rozmowa- nic takiego. Potem ja napisałam i zaproponowałam spotkanie.. odpisał 'spoko'. Ma się jeszcze odezwać z terminem, bo teraz gdzieś tam jest. O czym mam z nim rozmawiać?.. to będzie ciężkie, bo dawno go nie widziałam, w sumie chciałabym żeby między nami znów było dobrze( chodzi mi o związek) ale nie nastawiam się tak od razu. Wiem, że będzie miał dystans. Jak powinnam się zachować, na jakie tematy powinnam sobie pozwolić, czy mam już od początku się starać? Proszę pomóżcie.. pierwszy raz takim czym się spotykam.
Podobne tematy
2 2013-08-13 23:52:17 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-08-13 23:52:39)
Dystans będzie taki na jaki ty pozwolisz lub sama stworzysz..
Idź na spotkanie tak jak by to było spotkanie z kolegą po latach bez zobowiązań na luzie i tyle...
Ma widzieć w tobie pogodną ,radzącą sobie w życiu ,nie zależną osobę z nutą tajemniczości TO przyciąga najbardziej
Bez skrajności ,sztuczności , nie wychodź poza rejony których może nie ogarnąć w danej chwili ,pozwól mu być "łowcą" I zdaj się na jego plan ,o ile go będzie miał oczywiście..
3maj się powodzenia ![]()
dziekuje bardzo, zobaczymy co z tego będzie
Ja przed spotkaniem przemyslałbym co doprowadziło do rozejścia się, ale bez upiekszania i wspominania jedynie tych dobrych chwil. Coś spowodowało, że ze sobą nie jesteście i to znowu wzóci po jakimś czasie. Pytanie co?
5 2013-08-14 08:51:39 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2013-08-14 09:46:12)
Jak powinnam się zachować, na jakie tematy powinnam sobie pozwolić, czy mam już od początku się starać? Proszę pomóżcie.. pierwszy raz takim czym się spotykam.
Daga955,
przeczytaj jeszcze raz sama siebie.
Pytasz co POWINNAM? a nie lepiej byloby, gdybys zachowala sie tak , jak CHCESZ? w danym momencie ( jak juz on przyjdzie ) , zgodnie z tym co bedziesz wtedy czula/chciala ?
Bo , gdybysmy mieli postepowac wedlug tego, co POWINNNISMY; to kto mialby o tym rozstrzygac ? pomysl?
gdzie jest taka instancja ? Nie ma jej.
Jestes bardzo mlodziutka ( nie bierz tego jako przytyczke :-))) daj sobie czas na rozwiniecie czegokolwiek, obserwuj siebie, ucz sie siebie, a bedziesz wiedziala czego chcesz od mezczyzn.
Nie ma innej drogi.
I nie rob tego, co akurat ktos Ci powie , ze to wlasnie, akurat To i nic innego -POWINNAS:-)
Pozdrawiam Cie
Sama wyszłam z inicjatywą spotkania, więc zastanawiam się nad tym co powiedzieć gdy zapyta o powód spotkania.. Myślę, żeby mu o tym powiedzieć, że tęsknie i że mi go brakuje, jego dotyku, zapachu, że chciałam go znowu zobaczyć. Myślicie, że to będzie odpowiednie?
hmm?
Sama wyszłam z inicjatywą spotkania, więc zastanawiam się nad tym co powiedzieć gdy zapyta o powód spotkania.. Myślę, żeby mu o tym powiedzieć, że tęsknie i że mi go brakuje, jego dotyku, zapachu, że chciałam go znowu zobaczyć. Myślicie, że to będzie odpowiednie?
Ja bym takich słów nie powiedziała, ponieważ lepiej być ostrożną na początku. Tego typu słowa dadzą mu nad tobą przewagę, bo będzie wiedział, że tobie dalej na nim zależy i będzie mógł to wykorzystać albo i nie, to zależy od człowieka.
Zadaj sobie pytanie, czego oczekujesz po tym spotkaniu?
Nie rzuci Ci się w ramiona. Nie powie, że tęsknił. Nie powie, że chce wrócić.
Dasz sobie z tym radę?
Pogadacie o bzdetach i się rozejdziecie, a Ty dalej będziesz roztrząsać to spotkanie, jakby miało jakąś wielką wagę.
Po co chcesz się z nim spotkać?
Powiedzieć mu, że tęsknisz?
Jeśli on za Tobą nie, doprowadzisz tylko do tego, że albo będzie pewny, że może igrać z Twoimi uczuciami jak chce, albo będzie chciał jak najszybciej zakończyć spotkanie.
I w pierwszej i w drugiej opcji równa się to z Twoimi łzami.
Najlepiej odmów spotkanie, wymyśl chorobę, "ważną sprawę", cokolwiek. I poczekaj.
Zrozum, skoro ludzie się rozstają, to z konkretnego POWODU.
Jesteś pewna na 100%, że ten powód zniknął, lub dacie sobie z nim radę? Jeśli nie,daj spokój.
Na koleżeńskiej stopie możesz się z nim spotkać, jeśli nic do niego nie czujesz. Inaczej będziesz cierpieć. Czego Ci nie życzę.
Życzę racjonalnego podejścia.
Mam taką potrzebę żeby się z nim zobaczyć tak po prostu, wiem że nawet jeśli bym tak powiedziała, że to niczego nie zmieni od razu, albo w ogole nic nie zmieni. Nie oczekuje niczego po tym spotkaniu, chce zobaczyć co u niego, jak tam mu sie powodzi..