Moja jedna z koleżanek widywała się z pewnym chłopakiem, studentem medycyny z Warszawy. Niby byli ze soba ale tak naprawdę nie byli. Na jej urodzinach 1,5 roku temu poznałam go i zaczeliśmy koleżeńsko ze sobą rozmawiać. Nie dawno zaczęliśmy mieć ze sobą lepszy kontakt i odwiedziłam go w stolicy. Było śmiesznie i miło. Ze względu na upały zostaliśmy w domu i pilśmy. fakt za dużo ale nic sie nie działo. Do momentu aż mieliśmy isc spac. Ja nie miałam problemu byśmy spali w jednym łóżku, jednak w nocy on zaczął mnie przytulać, trzymać za reke. Ja spanikowałam i udałam ze śpie. Do dnia dzisiejszego on nie wiem ze ja wiem co robił. Potem spędziliśmy jeszcze dwa dni i wszsytko było ok. Aż do momentu kiedy ta koleżanka sie dowiedziała ze byłam w Wawie. I zaczeła mi opowieadac co oni ze soba robili....
Ja jej tez powiedziałam ze on do mnie nie startował itp. W rozmowie z nim powiedziałam ze wiem co było miedzy nim a Izą. On zaczął na mnie krzyczeć ze nie potrzebnie mu o tym powiedziałam i od 2 tygodnii sie juz nie odzywa. Rzecz w tym, ze nie chce z nim być ale chce mieć z nim kontkat i się widywać. Co robić?
Mam napisac do niego czy dalej czekać?
Podobne tematy
To jakieś bagno i po co chcesz się z nim widywać? Na złość koleżance? Lubisz odbijać innym chłopaków? Po co?
Nie odbiłam go jej, ona się nim bawiła i go zostawiła jakiś rok temu. A my gadamy jak koledzy i byłam z nim szczera a on jest na mnie zły za to. To moj kolega dlatego chce sie z nim widzieć.
Moim zdaniem to jest egoistyczne z Twojej strony.. jak pies ogrodnika. Ja go nie wezme, nie dam innym, a sama chce utrzymywać nadal z nim kontakt. Mysle, ze on mogl poczuc do Ciebie cos wiecej i zranisz go jak bedziesz go traktowac jak kolege, a on bedzie wodzil za Toba oczami..
Weraq, jeśli jemu zależy na Tobie i na bliższej znajomości niż "kolega-koleżanka", a Ty nie widzisz cienia szansy na związek z nim, to daj mu spokój. Nie ma możliwości aby taka "przyjaźń" obyła się bez cierpienia tej zaangażowanej strony. Chcesz tego? Chcesz go dręczyć? Mam nadzieję, że nie. W wieku nastu lat to ponoć powód do dumy, że facet biega za dziewczyną, a ona go olewa... jest się czym koleżankom pochwalić. Jednak tu chyba nie o to chodzi, prawda? Więc przemysł dobrze sprawę i podejmij właściwa decyzje.
Tylko ja sama nie wiem czy on coś do mnie czuje. Sama bylam w szoku co próbował robić pierwszej nocy ale on myśli ze ja nie wiem o tym. I teraz juz nie wiem co dalej
po prostu z nim szczerze o tym pogadać.
8 2013-08-11 15:46:01 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-08-11 15:49:26)
Tylko ja sama nie wiem czy on coś do mnie czuje. Sama bylam w szoku co próbował robić pierwszej nocy ale on myśli ze ja nie wiem o tym. I teraz juz nie wiem co dalej
To powiedz mu że o wszystkim wiesz, bo wtedy nie spałaś wcale. Powiedz, że nie chciałaś nic mówić, bo bliższa znajomość z nim Cię nie interesuje(może nie tak wprost, ale powiedzieć mu o tym powinnaś), ale to Cie męczy i nie wiesz co masz o tym myśleć. Oczywiście, jeśli faktycznie nie chcesz z nim być.
weraq napisał/a:Tylko ja sama nie wiem czy on coś do mnie czuje. Sama bylam w szoku co próbował robić pierwszej nocy ale on myśli ze ja nie wiem o tym. I teraz juz nie wiem co dalej
To powiedz mu że o wszystkim wiesz, bo wtedy nie spałaś wcale. Powiedz, że nie chciałaś nic mówić, bo bliższa znajomość z nim Cię nie interesuje(może nie tak wprost, ale powiedzieć mu o tym powinnaś), ale to Cie męczy i nie wiesz co masz o tym myśleć. Oczywiście, jeśli faktycznie nie chcesz z nim być.
Zgadzam się,najlepiej jest szczerze porozmawiać,choć powiem Ci że jeśli on coś do Ciebie czuje, a Ty mu wyjedziesz z tekstem o przyjaźni, to przypuszczam,że to nie wypali,a on będzie nadal wykraczał poza przyjacielskie stosunki i próbował nadal czegoś więcej
Jeśli z nim się położyłaś to już prawie równoznaczne, widzę że lubisz siać propagandę, i coś mi się wydaję że straciłaś koleżankę.
Nie straciłam koleżanki bo ona nigdy chyba więcej nie chciała z nim. Poza tym jest to między nimi skończone.
A ja nie wiem czy mam sie do niego odezwać czy nie? Sama nie wiem czy cos czuje do niego...mam mętlik.
A ja nie wiem czy mam sie do niego odezwać czy nie? Sama nie wiem czy cos czuje do niego...mam mętlik.
No to się zastanów czy się chcesz z nim przelecieć czy nie chcesz... No bo że na śmierć zakochana w nim nie jesteś to widać...