I co wy na to ?
Przeczytałam dziś taką informację, że rosyjski polityk Mikhail Degtyaryov z partii Liberalnych Demokratów, kandydat na burmistrza Moskwy, zaproponował aby kobiety miały dodatkowe dni wolne w czasie miesiączki. Polityk swój pomysł argumentuje tym, że kobiety podczas menstruacji są mniej efektywne w pracy, przeżywają trudny okres, czasami nawet mdleją, zatem miałoby to służyć ich ochronie.
Nie wiadomo czy to tzw. "kiełbasa wyborcza" (we wrześniu są wybory) czy w.w. polityk cechuje się aż taką empatią ![]()
Co sądzicie o takim pomyśle ? Czy uważacie, że mogłoby to spowodować jakieś utrudnienia przy decyzji zatrudnienia nas ?