netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Problem z mama...

15 odpowiedzi4 294 wyświetleniazałożony przez Tinka8873, 04.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Problem z mama...

Witajcie,

Pierwszy raz korzystam z tego rodzaju pomocy, ale moze warto sprobowac. Mam taki malutki problem z komunikacja z mama. Nie tylko ja, bo inni ludzie rowniez, ale na mnie jakos najczesciej trafia. Otoz moja mama jest kobieta absolutnie pozbawiona samokrytyki i uwaza, ze zawsze ma racje. W sytuacji, gdy czlowiek chce wypowiedziec sie na prowadzony temat inaczej lub poprostu sie nie zgadza- zaczyna sie horror. I naprawde w pelnym tego slowa znaczeniu. Najpierw jest delikatne narzucanie woli i zdania, potem sa nerwy i krzyki, a na koniec jak mama nie jest w stanie czlowieka przegadac najzwyczajniej w swiecie sie obraza. Na tematy rodzinne, swojego zwiazku, czyli te ,,ciezkie,, to juz staram sie omijac. Z tego robi sie najwieksza tragedia, bo wchodzi na ambicje, obraza sie i bierze na litosc. Najgorzej jest jednak, gdy wejdzie na tate, a ja stane w jego obronie. Zaczyna sie placz, ze tak naprawde to nikt nie wiem jaki jest tata itd... Przy czym tata nie ma juz wlasnego zdania, bo woli nie ryzykowac. Nie kupuje nic bez wiedzy mamy. Nigdzie nie chodzi sam i nigdy sie nie jest przeciwny. Szary czlowiek.
Jak mam zachowywac sie w stosunku do mamy. Boje sie czasami wyrazic swoje zdanie i nastepstw za tym idacych. Dodam jeszcze, ze mama lubi obgadywac innych, a potem wmawiac dookola kazdemu, ze ona w zyciu zlego slowa na drugiego czlowieka nie powiedziala. I wiele innych podobnych sytuacji. Temat rzeka.
Co radzicie. Raczej przemilczec pewnie rzeczy, czy dac sie stlamsic jak tata i brat. Nie mieszkamy razem, ale mamy czeste i dosyc bliskie kontakty.

Pozdrawiam :)

2

Odp: Problem z mama...

Nikt nie poradzi sad ??

3

Odp: Problem z mama...
Tinka8873 napisał/a:

Nikt nie poradzi sad ??

Tinko ja mysle,ze powinniscie "zwolac smile ) narade rodzinna i postanowic,ze nie bedziecie ulegli wobec mamy..musicie miec swoje zdanie i "zawsze strzelac do tej samej bramki"nikt nie powinien sie wylamywac, jak mama nie ma racji to  trzeba"twardo" sie przeciwstawic......mama jest jak widze apodyktyczna(albo ma troche tych cech)bo bedzie brnela jeszcze bardziej,a wy bedziecie bardziej"potulni" nie wolno tak postepowac ,bo kazdy ma swoja "misje" do spelnienia!!! A jak mama oklamuje to Wy wszyscy powinniscie ja w zarodku "uteperowac"wszyscy i najlepiej grupowo!Nie wolno narzucac swojej  woli wszystkim ,tylko dlatego ,ze sie mysli ,ze ma sie monopol na cala "prawde" tego swiata!:)

4

Odp: Problem z mama...

powinniscie kazdy z rodziny wyrazac swoje zdanie lub powiedziec i wytlumaczyc mamie wprost, ze kazdy ma prawo do wlasnego zdania

5

Odp: Problem z mama...

Przede wszystkim nie dać się stłamsić, wyrażaj swoje zdanie, a mama jak chce, niech się obraża.
Co do ojca i brata najwyżej możesz z nimi porozmawiać dlaczego dają się traktować w ten sposób.

6

Odp: Problem z mama...

Mama stosuje manipulacje.Jej sprawa,ze sie obraza,olac ja.Ona ma prawo do swojego zdania i kazdy inny człowiek tez.To jej sprawa ,ze jej sie cos nie podoba.Jej uczucia i jej emocje .Chce sobie robic jazdy ,niech robi ,ale nie uczestniczyc w tym .Wychodzic,przerywac rozmowe  i nie dawac sie wciagac.Nikogo nie da sie zmienic,mozna tylko zmienic swoje zchowanie wobec takiej osoby ,a ona albo to zauwazy albi dalej bedzie tak sie zachowywac.

7

Odp: Problem z mama...

witam i bardzo prosze o pomoc, bo myslę, że jestem zła i ranię ludzi

8

Odp: Problem z mama...

Tinka8873
chciałabym nawiązać z Tobą kontakt, gdyż nasze problemy może nie są identyczne ale podobne. Mój problem polega na tym, że mam bardzo zły kontakt z rodzicami, z ojcem staram się w ogóle nie mieć kontaktu. Każda próba rozmowy z moja mama konczy się źle wielką awanturą, jak próbuje jej coś powiedzieć to reaguje agresją. Mój 5-letni syn bardzo ją kocha i prosił mnie aby zawiozła go do niej na wakacje, czemu przeciwny był mój mąż, ona także tego chciała i prosiła o to. Moi rodzice nie są patologiczni ale czasami zachowują się tak, że nie wiem jak to napisać np. mój ojciec  niby w żartach zwraca się do mojej mamy "SPADAJ", jak mój syn miał 3-latka to cały czas naduzywał przy nim słowa kurcze, kurde wktóre stało się cześcią słwonika mojego synka co wywołuwało u niego śmiech.
W osobtę zawiozłam syna do moich rodziców, jak mój mąż chciał się pożegnać z synem syn powiedział do mężą spadaj , co wywołało u mojego ojca śmiech. Wczoraj jak wieczorem próbowałam skontaktować się z moim synem syn powiedział do mnie "Cześc i pa nie chce mi się z toba gadać" co także wywołało śmiech, nie wiem kogo mojej mamy, taty, ale to jest złe. Próbowałam rozmawiać z synem tłumaczyć mu że tak nie można mówić ale ona się cały czas wtrącała. Opowiedziałam o tym mężowi i to był błąd. Mąż chciał z nią porozmawiać i powiedzieć, że nie można śmiechem reagować na takie zachowanie. Bałam się tej rozmowy więc postanowiłam, że ja przy mężu zadzownię i to powiem. ale reakacja mojej mamy była taka, że zaczęłam mi mówić że ja też się źle zwracam do syna i zaćzeła mi wipominać różne rzeczy ton był lekceważący. Nie dałam rady MEGA Bład oddałam telefon mężwi, który powiedział, że nie zyczy sobie żeby śmaiać się jak syn xle zwraca się do mnie. Odpowiedz mojej mamy do mojego męża : bo co? to doprowadziła go do furii powiedział, że jak nie chą mieć kontaktów z synem i nie muszą.

9

Odp: Problem z mama...

cdn. moja mama się popłakała przepraszałam ja 3 razy. Nie wiem co mam robić ta sytuacja mnie dobija, a jestem w drugim miesiącu ciązy nie powinnam się denerwować. Moi rodzice to nie są źli l;udzie, ale ta sytuacja jest dla mnie straszna. Zostawiawiąc im syna powiedziałam , że prosze aby jeździł w foteliku zawsze zapięty. Na to moja mama kazała mi podać przykład kiedy nie był zapięty, patrząc mi prosto w oczy kłamała że syn zawsze jest w foteliku zapięty, gdyż kiedyś jak wracałam z nią i synkiem z jeziora a ona siedziała z tyłu auta i była odpowiedziałan za to by fitelik była zapięty a fotelik był nie zapięty. Moja mama miała i ma cięzkie życie, pracowała fizycznie w fabryce, mój ojciec 3 lub 4 razy potrafił tak długo choprwać, że po powrocie do pracy pracodawca go po prostu zwalniał, teraz w wieku 60 lat też stracił pracę, moja siostra porzuciała swojego męzą i związała się z jego przyjacielem, wzieła kredyt na dom pieniądze gdzieś z tym kolesiem wydała zwiedzając trochę europę i kupując różne rzeczy, firma tego kolesia upadała o on czterdziestokilkutletni bezrobotny wraz z moją siostra mieszkają teraz u mojej mamy w małaym 3 pokojowym mieszkanku.

10

Odp: Problem z mama...

Mój mąż ma trudny charakter, wręcz bardzo trudny, ale chyba mnie i dzieci kocha skoro pracuje całymi dniami by nic nam nie brakowała idzie do pracy wraca , siada przed komputerem i pracuje. kiedyś powiedziała to siostrze nauczycielece, że mąż dużo pracuje na to ona, że każdy teraz dużo pracuje. Stosunki z moim męzęm układały się róźnie, żeby nie powiedzieć, że czasami naprawdę źle,, wtewdy moja mama radziała mi aby się z nim rozwiodła i wróciła do nich, teraz jestem szczęśliwa, że jej nie posłuchałam.

Przepraszam, że moja wypowiedz jest tak chaotyczna, ale dopiero po 24 h pościły mi nerwy i poszły mi łzy.


Agresywne stosunki z moją mama są lustrzanym odbiciem stosunków mojej mamy z moją babcią.

Najgorsze jest to, że to jest moja mama, która mnie urodziła, wychowała i walczyła o mnie, doprowadziała nawet do tego, że moj dziadek zapisałam mi mieszkanie. Zdaję sobie sprawę że to co napisałam jest tylko subiektywnym spojrzeniem na problem dlatego proszę napiszcie co myślcie nawet jeżli miałabyby to być dla mnie bolesne.




Moja mama powiedziała mi że mam to co powiedziałam mężowi na sumieniu i mam nieczyste sumienie, moja siostra też mi swoje powiedziała słuchałam nie polemizowałam bo to nie ma sesnu moje argumenty nie dochodzą.

11

Odp: Problem z mama...

Heh... No widze, ze sytuacje podobne... Ja wlasnie jestem w 9 miesiacu ciazy i mama juz bardzo narzuca swoja wole. W rzeczach typu jakie kosmetyki kupic lub jak karmic. A dziecka jeszcze na swiecie nie ma. Nie moge nic powiedziec, bo jak sie z czyms nie zgadzam, to reaguje tak jak juz wczesniej pisalam. Konczy sie slowami, ze malo jeszcze wiem i ironicznym naprawde zlosliwym usmiechem sad Ja to poprostu olewam. Wyslucham a i tak kupilam to, co ja uwazalam za sluszne. W Twojej sytuacji, gdyby zachowanie mojej mamy badz rodzicow wplywalo negatywnie na dziecko... U mnie chyba tez interweniowalby juz maz. Tym bardziej, ze zawsze ma zlosliwe uwagi na temat mojej mamy heh... Jest mi orzykro, ale sie nie dziwie smile W takim przypadku wg mnie musisz postawic na swoim. Inaczej Twoje dziecko jeszcze nie jedno Ci powie ... A jesli ma za soba ludzi, ktorzy pokazuja ze ,,zle,, nie jest az takie ,,zle,, dla mnie jest jasne kogo dziecko bedzie nasladowalo smile

andzela1975 napisał/a:

Tinka8873
chciałabym nawiązać z Tobą kontakt, gdyż nasze problemy może nie są identyczne ale podobne. Mój problem polega na tym, że mam bardzo zły kontakt z rodzicami, z ojcem staram się w ogóle nie mieć kontaktu. Każda próba rozmowy z moja mama konczy się źle wielką awanturą, jak próbuje jej coś powiedzieć to reaguje agresją. Mój 5-letni syn bardzo ją kocha i prosił mnie aby zawiozła go do niej na wakacje, czemu przeciwny był mój mąż, ona także tego chciała i prosiła o to. Moi rodzice nie są patologiczni ale czasami zachowują się tak, że nie wiem jak to napisać np. mój ojciec  niby w żartach zwraca się do mojej mamy "SPADAJ", jak mój syn miał 3-latka to cały czas naduzywał przy nim słowa kurcze, kurde wktóre stało się cześcią słwonika mojego synka co wywołuwało u niego śmiech.
W osobtę zawiozłam syna do moich rodziców, jak mój mąż chciał się pożegnać z synem syn powiedział do mężą spadaj , co wywołało u mojego ojca śmiech. Wczoraj jak wieczorem próbowałam skontaktować się z moim synem syn powiedział do mnie "Cześc i pa nie chce mi się z toba gadać" co także wywołało śmiech, nie wiem kogo mojej mamy, taty, ale to jest złe. Próbowałam rozmawiać z synem tłumaczyć mu że tak nie można mówić ale ona się cały czas wtrącała. Opowiedziałam o tym mężowi i to był błąd. Mąż chciał z nią porozmawiać i powiedzieć, że nie można śmiechem reagować na takie zachowanie. Bałam się tej rozmowy więc postanowiłam, że ja przy mężu zadzownię i to powiem. ale reakacja mojej mamy była taka, że zaczęłam mi mówić że ja też się źle zwracam do syna i zaćzeła mi wipominać różne rzeczy ton był lekceważący. Nie dałam rady MEGA Bład oddałam telefon mężwi, który powiedział, że nie zyczy sobie żeby śmaiać się jak syn xle zwraca się do mnie. Odpowiedz mojej mamy do mojego męża : bo co? to doprowadziła go do furii powiedział, że jak nie chą mieć kontaktów z synem i nie muszą.

12

Odp: Problem z mama...

No rozumiem Ciebie. To jest paskudne uczucie, bo wiesz, ze to nie sa zli ludzie i na jakis sposob Ce kochaja, ale krzywdza jednoczesnie. Ja czasami mam wrazenie, ze moja mama mnie nienawidzi smile Nawet w ugotowanej zupie potrafi znalezc inspiracje do wyladowania swoich ambicji. Bo tata sie nie najadl, bo zupa nie byla gesta smile Na co ja, ze zupa nie ma zapychac jesoli jest podana jako 1. danie smile Nie wiem moze to jest tak, ze nasze mamy nie sa szczesliwe w swoich zwiazkach i nie sa spokojne w swoim zyciu i zazdroszcza troche, ze nam sie lepiej uklada. Nie wiem jak mam to wyjasnic, ale to jedyne, co przychodzi mi do glowy ...

13

Odp: Problem z mama...

Dzieki, że odpisałaś. Wiesz chyba masz rację z tą zazdrością, z tym, że u mojej mamy to jest chyba zawiść z tego tytułu że mi się udało a jej uchokachnej córece a mojej siostrze nie. Destrukcja naszych mam przybiera szalone rozmiary i to się chyba nigdy nie skończy. Jesteś w ciązy, po urodzeniu dziecka będziesz  mieszkała z rodzicami mam nadzieję, że nie bo uwierz mi mama cię wykończy poród pierwsze tygodnie to bardzo trudny okres kobieta potrzebuje zrozumienia, a jego brak i ciągła krytyka ....coś ochydnego

14

Odp: Problem z mama...

Heh... Nie nie ... Ja mieszkam troszeczke dalej od mamy smile Wiesz ja to sie np. zastanawiam, czy jak nie bylybysmy rodzina, to czy mama lubila by mnie jako czlowieka. Chyba nie smile

15

Odp: Problem z mama...

Masz 27 lat , twoja mama zapewne ok. 60, jak Twoja mama od poczatku była taka to tego nie da sie zmienic. Taki jest jej charakter. Co prawda charakter mozna kształtować dosć długo. ale do pewnego wieku. Z czasem staje sie to jak uzaleznienie, nie panujesz nad tym, robisz to podswiadomie. Na Twoim miejscu nic bym nie robiła.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026