Witam drogie panie:-) mam duży problem i opowiem o nim teraz, mianowicie od trzech tygodni spotykam co jakiś czas dziewczynę która spaceruje z psem, za każdym razem mijamy się na ulicy wpatrzeni w siebie po parę sekund, coś we mnie zaiskrzyło... udało zdobyć mi się od niej nr no i napisałem smsa o treści "ładnie dzisiaj wyglądałaś w tych rozpuszczonych włosach" ku mojemu zdziwieniu odpisała że jest jej bardzo miło ale kim jestem?, wytłumaczyłem jej ze mijaliśmy się parę razy ale pewnie nie tylko ja ją mijałem hehe. Następnego dnia napisałem czy dzisiaj też idzie na spacer z psem dostałem odpowiedź dopiero na drugi dzień "byłam nad wodą i nie miałam tel. miłego dnia:-)" Co mam teraz zrobić żeby do niej zagadać? bardzo mi na tym zależy, dodam tylko że jestem bardzo nieśmiały w stosunku do kobiety która mi sie bardzo podoba:-/ proszę o poważne rady, z góry dziękuję i pozdrawiam:-)
Podobne tematy
Ja pierdziele. Numer skombinowałeś od kogoś z zewnątrz i grasz jakiegoś nieznajomego. No to już spieprzyłeś. Miłego dnia :-).
Nie wiem jaki ta dziewczyna ma do tego stosunek, ale mnie personalnie nie przekonuje pisanie z nieznajomymi, więc możesz zaproponować jej spotkanie, gdzieś na neutralnym gruncie, najlepiej w jakimś publicznym miejscu. Sądzę, że jest to lepsze wyjście, bo będzie miała okazję zobaczyć co z ciebie za chłopak, niż takie pisanie z człowiekiem "duchem". Nic nie tracisz pytając a zawsze możesz zyskać.
Hmm no czy już spieprzyłeś to trudno powiedzieć.
Chyba zależy od dziewczyny, jeżeli lubi zaczynac znajomość od smsa od nieznajomego, którego może nawet nie kojarzyła w chwili jego otrzymania- no to okej.
Ale jeżeli jest zwyczajnie miła i odpowiada na smsy niezależnie od tego kto jest po 2 stronie (tylko aby być uprzejma) no to jesteś w gorszej sytuacji.
Ja- osobiście wolę bezpośrednie działanie.
Podchody, zabawy, gry- to już nie dla mnie może jestem za stara (18)
Prosto i na temat- chcesz zagadać- zrób to- ja nie gryze.
Taka jestem ja.
No a wracając do dziewczyny, to najlepiej gdybyś teraz zagadał jak ją zobaczysz.
Na debila może nie wyjdziesz, ale przynajmiej się jej pokażesz.
Ale pierwszy krok masz za sobą.
Dobry czy zly- zawsze coś.
Powodzenia ![]()