netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

63 odpowiedzi12 561 wyświetleńzałożony przez netkobieta4444, 17.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 64 ]

1

Temat: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Może głupi temat, ale jestem ciekawa. Czy spotkałyście kogoś w swoim życiu z kim podczas pocałunku wszystko szło gładko, wasze języki były dopasowane jak puzzle? Czy spotkałyście też kogoś z kim całowanie szło ciężko i wasze języki jakoś nie mogły się dopasowac? big_smile

To chyba ciekawość i po prostu chciałam wiedzieć czy tylko ja tak mam, heh big_smile

2

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Moim zdaniem temat nie jest głupi jest wręcz ciekawy smile

W moich kilku związkach, które niestety nie przetrwały zbyt długo, nigdy nie mogliśmy dopasować swoich języków z partnerem hmm przez co też niezbyt mile wspominam swój pierwszy "prawdziwy" pocałunek hmm
Dopiero kiedy poznałam mojego obecnego partnera całowanie nabrało dla mnie nowego znaczenia smile czasem wydaje mi się jakby nasze języki były dla siebie wręcz stworzone, tak jak napisałaś wydaje mi się, że są "dopasowane jak puzzle" big_smile

3

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
Myszata*_* napisał/a:

Moim zdaniem temat nie jest głupi jest wręcz ciekawy smile

W moich kilku związkach, które niestety nie przetrwały zbyt długo, nigdy nie mogliśmy dopasować swoich języków z partnerem hmm przez co też niezbyt mile wspominam swój pierwszy "prawdziwy" pocałunek hmm
Dopiero kiedy poznałam mojego obecnego partnera całowanie nabrało dla mnie nowego znaczenia smile czasem wydaje mi się jakby nasze języki były dla siebie wręcz stworzone, tak jak napisałaś wydaje mi się, że są "dopasowane jak puzzle" big_smile

dokładnie! Też mam taką 'druga połówkę' ale niestety nie jesteśmy oficjalnie razem jeszcze wink byłam z nim dwa lata, i nie wyobrażam sobie życia bez jego języka, haha. On twierdzi tak samo smile

To jest niesamowite, że języki moga tak do siebie pasować!

4 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2013-01-17 23:28:41)

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Nie pytaj. ;-P Pisalam już tu o randce z facetem, ktory mnie tak oglupil calowaniem, ze nie moge do ladu przyjsc czy za nim tesknie czy za tym calowaniem. Rewelacja. Nikt mnie tak nie calowal jak on.

5 Ostatnio edytowany przez netkobieta4444 (2013-01-17 23:33:32)

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

To jest piękne, prawda? big_smile haha. Mogłabym urwac ten język i żeby sam tak funkcjonował!

najtrudniejsze(może nie najtrudniejsze, ale straszne jeśli się nie utrzyma partnera z takim darem i przypasowaniem przy sobie. Czy znajdziemy drugi puzel?

6

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Jest. Ale 1 raz doswiadczylam, zeby facet tak umial calowac. Wczesniejsi w porownaniu z nim  nie mieli o tym pojecia. Dlatego tak mnie oglupil. Dzis np. powiedzial ze jak sie spotkamy bedzie calowal mnie cala noc. Tyle ,ze nie mam pojecia czy to milosc czy jestem oglupiona???

7

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

No to ja sie tez wypowiem. NIESTETY mialam, ale niestety nie jest to moj obecny chlopak. Mialam chyba dwie takie osoby, ktore naprawde MEGA dobrze calowaly.. z terazniejszym chlopakiem jest to na poziomie dosc miernym, chociaz staramy sie.. ale jakos tak nigdy dobrze to nie wychodzi. Ech.

8

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Ale może to my źle całujemy? Tzn mi się wydaje ze to jest zasługa obojga. Ze ona i on po prostu tak do siebie pasują 'językowo' ze jak puzle!

9

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

chyba to zasluga obojgu. I faktycznie pasuje to idelanie jak puzzle i wychodzi zupelnie spontanicznie i lekko.
znam faceta, ktory wogole nie lubil sie calowac i choc probowalam nic z tego nie wychodzilo. potem juz wiecej nie probowalam.

10

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Ja kiedyś też znałam faceta, który całował tak, że można było dostać obłędu, w dodatku miał kolczyk w języku smile
Bywali też tacy, że czułam się hmm... Blee po prostu. Niektórzy kompletnie nie potrafią się całować i są w tej kwestii niereformowalni
A mój obecny jest jak najbardziej ok. pod tym względem. Ale ja ogólnie jakoś nie szaleję za całowaniem.

11

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
netkobieta4444 napisał/a:

nie wyobrażam sobie życia bez jego języka, haha. On twierdzi tak samo smile

Ja również nie mogę sobie wyobrazić życia bez języka mojego D. on też tak mówi big_smile
Godzinę temu usłyszałam od D. "Jak ty to robisz, że kiedy mnie całujesz cały się trzęsę z podniecenia?" od razu pomyślałam o tym co napisałaś więc odpowiedziałam mu, że to przez to, że nasze języki są dopasowane i nic więcej nie jest im potrzebne aby dać sobie rozkosz smile

A swoją drogą czy to nie jest cudowne kiedy czujecie język drugiej połówki na swoim języku te delikatne i te porywcze ruchy jakie wykonuje się podczas pocałunku *_* chyba się za bardzo rozmarzyłam big_smile

Życzę każdej NETKOBIECIE aby znalazła taką "dopasowaną językowo" osobę w swoim życiu smile

12

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Dajcie na wstrzymanie drogie netkobietki, bo was odrobinę ponosi. Dopasowanie języków? LOL to tylko umiejętności. Dopasowane to mogą być usta - bo tutaj to faktycznie czuć dużą różnicę.

Uwielbiam całować i wiem, że robię to bardzo dobrze. Jak to robić? Nie ma jednego dobrego przepisu. Zależy od chwili, od nastroju, miejsca - a co najważniejsze od osoby. Dobry pocałunek sprawia, że mózg gdzieś ulatuje w czasie jego trwania. Człowiek nie myśli o niczym innym. Całuje i daje być całowanym. I pozwala podnieceniu, aby go opanowywało.

Całowałem wiele, bardzo wiele kobiet. W sporej części po jednym nie miałem ochoty na więcej. Jedną dziewczynę, z którą się spotykałem pamiętam bardzo dobrze. Jej usta potrafiły zdziałać cuda. Niesamowicie całowała. Obecnie również spotykam się z dziewczyną, która całuje wprost niesamowicie. Kolczyk jest dodatkowym, dość miłym urozmaiceniem. Tutaj dobraliśmy się idealnie - oboje mamy bzika na tym punkcie smile

13

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Już tak się jogurciku nie przechwalaj! big_smile
Nie psuj nam tak dobrej zabawy sad

14

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
netkobieta4444 napisał/a:

Już tak się jogurciku nie przechwalaj! big_smile
Nie psuj nam tak dobrej zabawy sad

Eh... niektórzy faceci już tak mają jak nie mogą czegoś całkowicie zrozumieć hmm bez obrazy dla mężczyzn oczywiście bo bez waszych języków było by nudno tongue big_smile

15

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
Myszata*_* napisał/a:
netkobieta4444 napisał/a:

Już tak się jogurciku nie przechwalaj! big_smile
Nie psuj nam tak dobrej zabawy sad

Eh... niektórzy faceci już tak mają jak nie mogą czegoś całkowicie zrozumieć hmm bez obrazy dla mężczyzn oczywiście bo bez waszych języków było by nudno tongue big_smile

W tym wypadku Yoghurt użył palców, które też zapewne są sprawne wink.
Swoją drogą męskie ego nie zna granic...

Ach całowanie...Tak, rok temu z moim chłopakiem całowaliśmy się ponad godzinę po romantycznej kolacji...Nie musieliśmy niczego więcej robić, było tak cudownie.
Ale przyznam trochę racji Yoghurtowi- to nie kwestia języków.

16

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Ja się widocznie nie znam. Ale takie mam odczucie, jakby własnie języki do siebie pasowały a nie usta;  w końcu go używam do całowania namiętnego, że tak to ujmę big_smile

17 Ostatnio edytowany przez Myszata*_* (2013-01-18 01:46:46)

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
Jaga Baba07 napisał/a:

Ale przyznam trochę racji Yoghurtowi- to nie kwestia języków.

Po prawdzie usta też odgrywają dużą rolę smile
Jednak kiedy czujesz Jego język na swoim i w ogóle czyż to nie jest cudowne uczucie wink

Osobiście uważam, iż przy tym temacie można się nieźle rozmarzyć w szczególności kiedy zasmakowało się takich pocałunków z tą "dopasowaną połówką językową" smile

18

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Albo na całowaniu się zupełnie nie znam, albo całowanie zawsze dobrze mi wychodzi i oboje jesteśmy zadowoleni.

Całowanie to jak zjadanie loda -- zawsze jest przyjemne... ten wątek brzmi tak -- "czy ktoś kiedyś zauważył, że zjadajać loda inną techniką mniej smakuje"? No w mordę jeża! Lód smakuje tak jak smakuje niezależnie od tego jak obracamy językiem i wargami.

19

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
Myszata*_* napisał/a:
netkobieta4444 napisał/a:

Już tak się jogurciku nie przechwalaj! big_smile
Nie psuj nam tak dobrej zabawy sad

Eh... niektórzy faceci już tak mają jak nie mogą czegoś całkowicie zrozumieć hmm

Tworzenie mitów, które potem powielają dziesiątki durnych osób (niezależnie od płci) jest po prostu bezsensowne. Potem się wszyscy dziwią skąd w społeczeństwie tyle kompletnie bezpodstawnych przekonań...jak "dopasowanie anatomiczne", "dziewica nie może zajść w ciążę" i wiele, wiele innych.


W całowaniu nie chodzi o język i usta. Nie to jest najważniejsze. Kluczowe są tutaj umiejętności, a nie budowa sama w sobie. Umiejętności nie tylko jeśli chodzi o usta i język, ale również wyczucie chwili i osoby. Nie można narzucać swojego stylu, swojego tempa. Trzeba też pozwolić być całowanym. I o to w tym tak naprawdę chodzi. Dobrze pocałowany facet sztywnieje wink a dobrze pocałowana kobieta robi się mokra. I w tej jednej chwili nic innego nie ma najmniejszego znaczenia.

20

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
ban napisał/a:

Albo na całowaniu się zupełnie nie znam, albo całowanie zawsze dobrze mi wychodzi i oboje jesteśmy zadowoleni.

Całowanie to jak zjadanie loda -- zawsze jest przyjemne... ten wątek brzmi tak -- "czy ktoś kiedyś zauważył, że zjadajać loda inną techniką mniej smakuje"? No w mordę jeża! Lód smakuje tak jak smakuje niezależnie od tego jak obracamy językiem i wargami.

To chyba wymiatasz w całowaniu. Ja się nie spotkałam, żeby każde było za**biste. Więc już, proszę, nie pojeżdżaj nas za bardzo, że mamy odmienne zdanie :*

21

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

netkobieta4444 - ja stawiam raczej tezę, że jest odwrotnie wink. Raczej bardzo kiepsko całuje, skoro nie dostrzega różnicy....

22

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
ban napisał/a:

Całowanie to jak zjadanie loda -- zawsze jest przyjemne... ten wątek brzmi tak -- "czy ktoś kiedyś zauważył, że zjadajać loda inną techniką mniej smakuje"? No w mordę jeża! Lód smakuje tak jak smakuje niezależnie od tego jak obracamy językiem i wargami.

Między całowaniem a zjadaniem loda jest ogromna różnica, osobiście uważam że to porównanie jest nieodpowiednie oczywiście bez obrazy dla Ciebie ban smile

23

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
yoghurt007 napisał/a:

W całowaniu nie chodzi o język i usta. Nie to jest najważniejsze. Kluczowe są tutaj umiejętności, a nie budowa sama w sobie. Umiejętności nie tylko jeśli chodzi o usta i język, ale również wyczucie chwili i osoby. Nie można narzucać swojego stylu, swojego tempa. Trzeba też pozwolić być całowanym. I o to w tym tak naprawdę chodzi. Dobrze pocałowany facet sztywnieje wink a dobrze pocałowana kobieta robi się mokra. I w tej jednej chwili nic innego nie ma najmniejszego znaczenia.

dokladnie!!

24

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Umiejętności, wyzwolenie a wręcz delikatne wyuzdanie i chemia. Klucz do udanych pocałunków.


Zgadzam się z yogim;p
Słyszałam, że dobrze całuję ale tak nie było zawsze.  Z pierwszym chlopakiem istna porazka. Całując sie "z języczkiem" najpierw usiłowal pchać mi język do ust wink)) Potem poznałam Ł i chyba on nauczył mnie, że musi być to coś między dwojgiem ludzi, a potem umiejętności. Trzeba się otworzyc na drugą osobę, nauczyć się przyjmować pocałunek ale tez nie być biernym i dawac cos z siebie. Czasem przejąć inicjatywę, czasem pozwolić sobą kierować. Czasem być delikatnym, a czasem stoczyć walke na języki;)) Po prostu trzeba "czuć" ta 2 osobę.

25

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Dodam jeszcze jedne element: czy zauważyłyście, Drogie Panie, że to łaskotanie podczas pocałunku, ten smak, pochodzi nie z języka i ust, ale jest rodzajem ładunków elektrycznych?

A moim zdaniem, wszelka technika musi wynikać z empatii, wczuwania się w potrzeby.

26

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Tak - bo język faceta jest naładowany elektrostatycznie ujemnie, a kobiety dodatnio....


Jeszcze jakieś cudowne teorie?

27

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Fajny temat smile
Całowanie to mi się kojarzy z życiem nastoletnim, a potem z fascynacją nowym osobnikiem big_smile Jakoś w małżeństwie mało się całujemy, a może właśnie dobrze by to zmienić?

Pamiętam w swoim życiu 3 amantów, którzy całowali tak, że wydawało mi się, że cały świat wokół zniknął smile
Co ich charakteryzowało? Hm...... Może usta faktycznie. Może też to, że to o czym pisał yoghurt; mieli wyczucie chwili i drugiej osoby. Nie całowali tak, jak "widzieli na filmach", ale jakby "w odpowiedzi" na mnie.

28

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Całowam sie z kilkoma facetami, ale pamietam tylko jedną porazke i to dosc długa, bo bylismy ze soba pół roku big_smile miedzy nami bywało róznie, ale calowac z nim to mi sie w ogole nie chciało, po prostu nie umiał tego robić w mojej ocenie, wszystko było takie sztywne, szybkie, ostre, ze jakby mógł to by mi ten jęzor do zołądka wsadził, cos okropnego z tego tez wzlgedu nie chcialam sie sie z nim całowac, jedynie cmok na powitanie i pozegnanie big_smile z innymi problemu nie miałam, z obecnym partnerem całowanie mi najbardziej podpasowalo, dopaswalismy sie, kiedy mozna spokojnie sie całowac, to mozna, ale niekiedy najdzie nas ochota na troszke drapieżne igraszki i tez jest super smile

29

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

ja nie mam zbyt wielu doświadczeń ze względu na mój wieloletni związek;) ale kiedyś byłam całowana przez chłopaka, który strasznie spinał język i robił to dziwnie, nawet nie wiem jak to dokładnie opisać wink..w dodatku miał wystającą brodę, przez którą 'obijaliśmy' się podczas pocałunku tongue nie było to przyjemne, więcej mu na to nie pozwoliłam tongue

30

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
yoghurt007 napisał/a:

Uwielbiam całować i wiem, że robię to bardzo dobrze. Jak to robić? Nie ma jednego dobrego przepisu. Zależy od chwili, od nastroju, miejsca - a co najważniejsze od osoby. Dobry pocałunek sprawia, że mózg gdzieś ulatuje w czasie jego trwania. Człowiek nie myśli o niczym innym. Całuje i daje być całowanym. I pozwala podnieceniu, aby go opanowywało.

Z mojego wlasnego doswiadczenia - ZAWSZE jak ktos sie przechwalal, ze dobrze caluje, tak naprawde robil to beznadziejnie. Kazda (bez wyjatku) osoba, ktora calowalam i ktora mowila mi przed pocalunkiem ze dobrze jej to wychodzi, byla tak marna.. ze odechciewalo mi sie po kilku minutach tongue Dlatego mam zasade, nie calowac sie z ludzmi, ktore sie przechwalaja. Jak to sie mowi? Krowa ktora muczy, daje malo mleka? Czy jakos tak big_smile

31

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

loveaellie   a ja jestem za tym, by o całowaniu nie rozmawiać tylko to robić big_smile

32

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Swiete slowa! big_smile Bardzo mi sie to podoba.

33

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Jest takie dobre babcine przysłowie "krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje" Dla mnie przechwalanie się czy to umiejętnościami całowania, czy wielkością przyrodzenia jest tak dalece idiotyczne i dziecinne, że działa odstraszająco.

34

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Ojtam, usiadłyście na youghurta big_smile Skoro jego partnerki są zadowolone, to znaczy, że jest to prawda wink A umiejętność  dobra jak każda inna! No, w pracy może mało przydatna wink

35

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

No to ja muszę się pochwalić tongue Każdy facet z którym całowałam się mówił mi że cudowanie, wspaniale całuje. smile Mogę tylko wierzyć w ich słowa:P
A ja o nich mogłabym powiedzieć to samo tongue Z każdym było super, ale z każdym było inaczej. A obecny najbardziej mi odpowiada. Wystarczy tylko że dotknie moich ust i już przechodzą mnie dreszcze:P Wspaniałe uczucie:)

36

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Również słyszałam to za każdym razem, gdy całowałam się z kimś, aczkolwiek zdaję sobie sprawę z tego, że to również sama ekscytacja chwilą no i tym, co pocałunek obiecuje big_smile

37

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
netkobieta4444 napisał/a:

Może głupi temat, ale jestem ciekawa. Czy spotkałyście kogoś w swoim życiu z kim podczas pocałunku wszystko szło gładko, wasze języki były dopasowane jak puzzle? Czy spotkałyście też kogoś z kim całowanie szło ciężko i wasze języki jakoś nie mogły się dopasowac? big_smile

To chyba ciekawość i po prostu chciałam wiedzieć czy tylko ja tak mam, heh big_smile

a wiesz że też się patrz na usta?
Ja miałam tak że po pewnym czasie sama doszłam do tego że facet który ma duże napompowane usta to nie jest dla mnie

38

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Dla mnie też nie big_smile

39

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Podobno duże usta są namiętne:P

40

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Taaak: pożerają w całości big_smile

41 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2013-01-18 17:01:41)

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Ja myślę, że dużo ma tu do powiedzenia " chemia" między dwojgiem całujących się smile
Jeżeli cały czas iskrzy między nimi, to pragną się całować. Czują w tym mega przyjemność... no a w miarę jedzenia apetyt rośnie, więc całują się często i z wczuwaniem się w to co robią.

Pielęgnujcie ten piękny nawyk całowania :*

42

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

takie napompowane usta strasznie ślinia blee

43

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Ja myślę że chodzi o to że całuję mężczyznę którego kocham i dlatego całowanie zupełnie inaczej dla mnie smakuje, a nie obiecywałabym sobie zbyt wiele od pocałunków z pierwszym lepszym facetem. Chemia musi być, na samą myśl o pocałunku drzazgi lecieć powinny a jak już się zatapiam w usta ukochanego to bramy niebios się przede mną otwierają smile

44

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Ja w swoim życiu spotykałam się z dwoma facetami którzy naprawdę SUPER całowali....Z reszta było przeciętnie, a z jednym masakra.....Ale może nie będę wnikać w szczegóły smile Myślę, ze zależy to zarówno od umiejętności jak tez od dopasowania, trzeba się zgrać po prostu smile

45

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
Kobra99 napisał/a:

Ja w swoim życiu spotykałam się z dwoma facetami którzy naprawdę SUPER całowali....Z reszta było przeciętnie, a z jednym masakra.....Ale może nie będę wnikać w szczegóły smile Myślę, ze zależy to zarówno od umiejętności jak tez od dopasowania, trzeba się zgrać po prostu smile

I być wyrozumiałym troszkę każdy na początku się stresuje. Sama tak miałem, początki były ciężkie ale później ....

46 Ostatnio edytowany przez baziula (2013-01-18 20:53:05)

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Z narzeczonym całowało nam się wspaniale. Po prostu wspaniale. Te pocałunki były zapowiedzią innych rozkoszy i to zapowiedzią adekwatną do stanu faktycznego. Wspaniałe pocałunki i wspaniały seks, z czasem nawet coraz lepszy. No ale cóż, seks i pocałunki nie wystarczą by być razem, te same usta, które tak cudowanie całują potem wypowiadają raniące słowa....

Tak bywa takie jest życie, do pełni którego owa wspomniana tu już chemia nie wystarczy....

47

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Przy moim chłopaku wiem co to dobre całowanie. Nie całujemy się non stop, jest to w sumie najczęściej gra wstępna, ale jakże wspaniała smile Też mam wrażenie, że 'rozumiemy się w mig' i w tej kwestii. Miłość, chemia, to wszystko sprawia, że jest świetnie. No i jak zacznę go całować, to ciężko przestać. Niby pocałunek, ale znaczenia ma, miłe jest, gdy na przywitanie całuje mnie, choć raczej cmok, to takie małe 'rytuały'.

48

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

odnośnie rozmiaru ust..to powiem Wam, że mój kochany ma bardzo duże, piękne usta..ja mam malutkie, kreseczka...a i tak uwielbiam się z nim całować...wiec nie wiem czy rozmiar ma znaczenie tongue

49

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Pocałowałem wiele kobiet. Powiem, że żadna nie całuje tak samo, zawsze inaczej, zawsze to nowość. Na bazie doświadczenia można poznać, kto jakie ma doświadczenie smile
Sam pocałunek, jego moc, jego magia polega na wyczuciu chwili, na momencie. Są pocałunki namiętne, gdy oddechu brak, są pocałunki spontanicznie skradzione, są pocałunki miłosne, są pocałunki zdrożne, są pocałunki lodowe.... bez liku ich.
Wielkość ust - nie gra roli. Malutkie usteczka mogą sprawić pocałunkiem rozkosz również.
Pocałunek - najlepszy, gdy niespodziewany.

50

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
Animus napisał/a:

Dodam jeszcze jedne element: czy zauważyłyście, Drogie Panie, że to łaskotanie podczas pocałunku, ten smak, pochodzi nie z języka i ust, ale jest rodzajem ładunków elektrycznych?

A moim zdaniem, wszelka technika musi wynikać z empatii, wczuwania się w potrzeby.

ja nie wiem skąd ten smak pochodzi, mówię szczerze- nie wiem. Ale chyba nic mnie to nie obchodzi skąd- grunt, że NIE MA SMACZNIEJSZEJ RZECZY POD SŁOŃCEM NIŻ CAŁOWANIE KOGOŚ, KOGO SIĘ KOCHA! big_smile wybaczcie emocje. Ale ja po prostu mam bzika na punkcie całowania się i uwielbiam to robić, mogłabym całować non- stop i chyba tak wgl to jestem uzależniona=p
wink

51

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Troche mi smutno. A co maja zrobic dziewczyny ktorych TZ nie umie calowac? Albo moze i umie, ale akurat z nimi to jakos nie wychodzi? Czasem mam ochote znalezc sobie pocalunkowego kochanka..

52

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Czy pocałunkowy kochanek to zdrada?

53 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-01-18 23:29:54)

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Ćwiczenia nic nie dają? smile U nas może pierwszy raz było inaczej (po prostu oboje skrępowani jeszcze, więc nie było takiej naturalności) , ale potem z płatka. Myślałam, że z czasem to jednak wypada coraz lepiej, zwłaszcza, gdy ludzie się pożądają. Nie radziłabym, przecież to temat na luzie, chyba nikt nie traktuje tego jako najważniejszego? loveaellie, Twój partner pewnie nadrabia inaczej, na pewno jest powód, dlaczego z nim jesteś, nie ma co się martwić.

54

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
Catwoman napisał/a:

Czy pocałunkowy kochanek to zdrada?

Dla jednych tak dla innych nie to zależy tylko i wyłącznie co kto myśli

55

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
Catwoman napisał/a:

Czy pocałunkowy kochanek to zdrada?

Pytanie mojego zycia, zadawalam je sobie juz kilka(nascie?) razy. Wedlug mnie NIE. Ale wiem, ze dla wielu (w tym chyba i dla mojego chlopca) tak.

+ Truskaweczka, wiesz co, on w ogole nigdy nie lubil sie calowac. Jestesmy razem juz prawie 2 lata.. i nigdy nie bylo szalu. Jakis czas temu rozmawialam z nim o tym, powiedzialam ze pocalunki sa dla mnie wazne.. pozniej "siedlismy" nad tym i zaczelismy cwiczyc.. ale nam to po prostu nie wychodzi. Nie chce mowic, ze to on zle caluje, albo ze to ja.. bo calowalam sie z innymi i naprawde bylo mega przyjemnie, bez spiny, jakos tak luzno. A z nim, mimo tego ze to moj chlopak i kocham go, troche sie mecze i musze skupiac na kazdym ruchu tongue PO DWOCH LATACH!

56

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
loveaellie napisał/a:
Catwoman napisał/a:

A z nim, mimo tego ze to moj chlopak i kocham go, troche sie mecze i musze skupiac na kazdym ruchu tongue PO DWOCH LATACH!

oja..własnie to skupianie się na języku jest straszne..trzeba się oddac chwili wtedy..trzeba zapomnieć o wszystkim. A może jakies poradniki poczytajcie. Powiedz mu otwarcie, że chcesz poćwiczyć całowanie bo mu to wychodzi ale wolałabyś zeby było lepiej big_smile

57

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
Catwoman napisał/a:

Ojtam, usiadłyście na youghurta big_smile

A niech siedzą, ino nie wiercą się zbyt intensywnie wink

Śmiechem/żartem - ostatnia kobieta, którą całowałem też tak mówiła - że krowa, która dużo muczy, to mało mleka daje. No i efekt tego był taki, że żeśmy w łóżku wylądowali...więc chyba nie było tak źle smile


Poza tym nie specjalnie się przechwalałem. Napisałem, że to lubię i robię dobrze, a nie, że z każdą kobietą było och i ach - bo nie było. Taka prawda. Jak mi nie pasowało (a zdarzało się często), to wątpię, aby druga strona była zachwycona. Aczkolwiek często mi się zdarzało, że pocałunek nie powalał, ale i nie było się do czego przyczepić, a kobiety odkleić wręcz nie mogłem.

Ja myślę, że nie ma osoby, która jednoznacznie całowałaby się tak samo dobrze z każdą inną osobą, bo z każdą jest inaczej, a każdy ma inne upodobania i swój styl, który jednym pasuje, a innym nie.

58

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
Catwoman napisał/a:

Czy pocałunkowy kochanek to zdrada?

Oczywiście, ze zdrada, chyba ze ma się pozwolenie od drugiej strony a wątpię, żeby ktoś sie na to zgodził. Poza tym od pocałunków się zaczyna....
loveaellie, a jakby Twoj facet miał pocalunkowa kochankę, nie uważałabyś tego za zdradę?
Pociesze Cie, ze u mnie w związku tez bez fajerwerków w tej kwestii smile. Ale jest w porządku. wink

59

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Ale calowanie sie jest takie faaaaaajneeeeeee!
Wiesz, to zalezy jakie kto ma do calowania sie podejscie. Jesli mialby sie z kims calowac bez jakichs wiekszych emocji i podejsc do tego czysto technicznie (no i tylko na pocalunkach by sie to skonczylo) to chyba bym to jakos przezyla. tongue

60 Ostatnio edytowany przez stokroteczka1 (2013-01-19 11:39:05)

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
Catwoman napisał/a:

Czy pocałunkowy kochanek to zdrada?

by znać odpowiedź, trzeba powiedzieć samemu sobie: czy pasowałoby mi, gdy mój partner całował by inną?? jeśli odpowiedź brzmi 'nie', no to macie rozwiązanie zagadki tongue

61

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

A czy jakość całowania w Waszym przypadku  przekłada się potem na jakość seksu?

62

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
loveaellie napisał/a:

Ale calowanie sie jest takie faaaaaajneeeeeee!
Wiesz, to zalezy jakie kto ma do calowania sie podejscie. Jesli mialby sie z kims calowac bez jakichs wiekszych emocji i podejsc do tego czysto technicznie (no i tylko na pocalunkach by sie to skonczylo) to chyba bym to jakos przezyla. tongue

A to da się tak bez emocji? Abo sobie postanowić, ze będzie czysto technicznie? smile Wątpię  smile

63

Odp: całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.
Catwoman napisał/a:

A czy jakość całowania w Waszym przypadku  przekłada się potem na jakość seksu?

Nie, seks jest calkiem w porzadku.

Posty [ 64 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » całowanie-dopasowanie :D czyli pasujące języki.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026