netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Trudny wybór - ja on i jego dziecko

28 odpowiedzi2 510 wyświetleńzałożony przez jola8999, 15.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Witam.

Na początek może się przedstawię. Mam 24 lata i studiuję w Krakowie. Jestem w związku z facetem od 4 miesięcy jednak niedawno się dowiedziałam i to przypadkiem że ma 4 letniego syna. Tłumaczył że to była tylko wpadka i że nie utrzymuje kontaktów z dzieckiem bo jak to nazwal był to "błąd młodości" - miał wtedy 20 lat i to była wakacyjna przygoda. Jednak ta dziewczyna odwiedziłą mnie i prosiła żebym dała mu spokój bo ona chce aby jej syn miał rodzinę ale przecież oni nie są raem on nawet nie widuje tego dzieciaka. Ogólnie wygląda to tak że gdy jedzie na weekend do domu to i tak nie spotyka się z dzieckiem ani z tą dziewczyną, chociaż mieszka w tej samej miejscowości. nie wiem jak mam postąpić jakoś dziwnie się czuję gdy jadę do niego i wiem że tuż obok za rogiem mogę spotkać ja i dziecko a on po prostu przechodzi obojętnie. Wiem że ta dziewczyna nie stanowi dla mnie zagrożenia ale nie wiem jak mam się zachowywać . Może wy mi coś doradzicie bo ja jestem zupełnie skołowana

2

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Mnie raczej martwiłoby nastawienie Twojego mężczyzny do własnego dziecka. Rozumiem, że miłość między nim a jego matką mogła się wypalić, ale ojciec przechodzący obojętnie obok własnego maluszka? W głowie mi się to nie mieści.

3

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Faceta, który traktuje swoje dziecko jako "błąd młodości" i w sytuacji kiedy matka nie tylko nie utrudnia, ale wręcz dąży do utrzymania kontaktu - tego kontaktu unika -  bez chwili zastanowienia kopnela bym w 4 litery.
To nie jest facet, z którym warto wiązać przyszłość.

4

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Zgadzam się z Koleżankami. Dyskwalifikacja.

5

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Też się tego obawiam. Kocham go i wydaje mi się że on mnie też ale nie rozumiem jego zachowania. On unika tego tematu jak ognia. Ma 24 lat aa zachowuje się ja małolat. Jest mi po prostu głupio gdy jadę do niego do domu. Jego rodzice mówią mi żebym się nie przejmowała bo małemu niczego nie brakuje wszystko jest załatwione i ta dziewczyna tylko sobie uroiła że musi z nim być jak to ujęli. Ja zastanawiam się jak ja bym się czuła na jej miejscu. Ja nie potrafię jej spojrzeć w oczy mam jakieś poczucie winy czy nie wiem jak to nazwać.

6

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

co to za facet,który nie chce widzieć swojego dziecka

7

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Wiążąc się z nim wiedziałam że ma za sobą kilka związków, znam go ze studiów ten sam rok ale inny kierunek. Wiedziałam też że nie jest zbytnio rodzinny ale nie do tego stopnia. Gdybym się przypadkiem nie dowiedziała to pewnie trzymałby to w tajemnicy

8

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Niedobrze, że unika tematu. Partnerce powinien wyjaśnić dokładnie jaka wygląda sytuacja. Powinnaś z nim porozmawiać i poprosić o to.

Bez znajomości sytuacji nikt nie ma prawa do ocen zaprezentowanych powyżej. Świadczą one wyłącznie o braku wyobraźni i dysfunkcjach poznawczych ich autorek. Nie jest trudnym wyobrazić sobie sytuację, w której zachowanie matki dziecka wymusza jego postępowanie, choć wcale niekoniecznie jest z tego powodu szczęśliwy.

Powiedz mu, że Cie to męczy i chciała byś wiedzieć dlaczego jest, jak jest.

9

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko
jola8999 napisał/a:

Jego rodzice mówią mi żebym się nie przejmowała bo małemu niczego nie brakuje wszystko jest załatwione i ta dziewczyna tylko sobie uroiła że musi z nim być jak to ujęli.

No, niczego... oprócz ojca. Widzę, że rodzice równie dojrzali i odpowiedzialni...

Jeżeli wiążesz z tym chłopakiem poważne nadzieje, to lepiej od razu daj sobie spokój. Takiego chłoptasia można - przepraszam, będę ordynarna - użyć w totalnej desperacji zamiast wibratora, do niczego więcej się nie nadaje.

10

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko
N4VV napisał/a:

Nie jest trudnym wyobrazić sobie sytuację, w której zachowanie matki dziecka wymusza jego postępowanie, choć wcale niekoniecznie jest z tego powodu szczęśliwy.

Widocznie jestem ograniczona umysłowo, bo nie potrafię wyobrazić sobie sytuacji, w której czyjeś tam zachowanie mogłoby skłonić mnie do stwierdzenia "błąd młodości" i zaprzestania spotykania się z moim dzieckiem.

11 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-07-17 13:51:56)

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko
N4VV napisał/a:

Niedobrze, że unika tematu. Partnerce powinien wyjaśnić dokładnie jaka wygląda sytuacja. Powinnaś z nim porozmawiać i poprosić o to.

Bez znajomości sytuacji nikt nie ma prawa do ocen zaprezentowanych powyżej. Świadczą one wyłącznie o braku wyobraźni i dysfunkcjach poznawczych ich autorek. Nie jest trudnym wyobrazić sobie sytuację, w której zachowanie matki dziecka wymusza jego postępowanie, choć wcale niekoniecznie jest z tego powodu szczęśliwy.

Powiedz mu, że Cie to męczy i chciała byś wiedzieć dlaczego jest, jak jest.

usunięte przez moderatora
Nic nie usprawiedliwia faktu, że gość unika kontaktu z własnym dzieckiem.

12

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Za kilka lat dla tego Twojego amanta będziesz Ty (i może kolejne jego dziecko) "błędem lat studenckich", a on będzie wozić się z następną naiwną.

13 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-07-17 13:52:40)

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko
moniaCo napisał/a:
N4VV napisał/a:

Niedobrze, że unika tematu. Partnerce powinien wyjaśnić dokładnie jaka wygląda sytuacja. Powinnaś z nim porozmawiać i poprosić o to.

Bez znajomości sytuacji nikt nie ma prawa do ocen zaprezentowanych powyżej. Świadczą one wyłącznie o braku wyobraźni i dysfunkcjach poznawczych ich autorek. Nie jest trudnym wyobrazić sobie sytuację, w której zachowanie matki dziecka wymusza jego postępowanie, choć wcale niekoniecznie jest z tego powodu szczęśliwy.

Powiedz mu, że Cie to męczy i chciała byś wiedzieć dlaczego jest, jak jest.

usunięte przez moderatora
Nic nie usprawiedliwia faktu, że gość unika kontaktu z własnym dzieckiem.

Sama wulgaryzm - jeśli czegoś nie widzisz, nie znaczy, że to nie istnieje.
Myślenia widać nie staje, a kultura Twoja z nim współgra.
Jak chcesz dyskutować, naucz się posługiwac argumentacją w zastępstwie bełkotu.
Istnieje wiele rozmaitych możliwości, które takie postępowanie może usprawiedliwiać.
Nie chce mi się jednak prowadzić edukacji na prezentowanym poziomie.

Autorce pytania natomiast radzę nie słuchać nietrybów i podjąć wysiłek ustalenia stanu rzeczywistego.

14 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-07-15 16:18:32)

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

A może zamiast silic sie na wielkiego intelektualistę, lepiej podaj choć jeden, jedyny racjonalny argument, dla którego ojciec powinien unikac kontaktu z własnym dzieckiem??
Jeden chociaż!

15

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Muszę i ja się wtracić ponownie - również nie widzę ŻADNEGO wytłumaczenia dla faceta, który nazywa swoje dziecko "błędem młodości". Rozumiem, że mogl się zrzec praw do niego (czy w ogóle o nie nie zabiegać) bo nie czuł się na siłach podołać ojcostwu i skoro miał być marnym ojcem to lepiej żadnym, ale taka sytuacja wymaga jasnej rozmowy dlaczego dziecka się wyparł - a nie sprowadzania tego do "błędu młodości".
Nawet gdyby matka miała na jego punkcie obsesje, czy była chora psychicznie to nie zwalnia go to z obowiązku bycia ojcem! To jest odpowiedzialność za drugiego człowieka zrodzonego przez jego fanaberie seksualna!

Rozumiem pijak, narkoman, jakąś recydywa, 14-latek - ok, nie czuje się na siłach być ojcem - ale normalny facet?

Do cholery! Matki porzucające swoje dzieci uważamy za patologię i psychopatki, a facet, który splodzil przypadkowe dziecko może odwrócić dupe i mieć gdzieś WŁASNE  dziecko? I to jest ok?
"bo mogę sobie wyobrazić powody do tego"
No niestety, ja jako matka - nie potrafię sobie wyobrazić racjonalnego powodu. 
Sorry.

Osobiście we mnie się gotuje, kiedy słyszę takie opinie, ze faacetowi wolno mieć gdzieś własne dziecko bo to był "wypadek podczas seksu". Bo nawet 20-latek nie jest taki głupi, żeby nie wiedzieć skąd się biorą dzieci.

16

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

N4VV może i masz rację, ale tylko w sytuacji, gdy facet starałby się o kontakt z dzieckiem, a tutaj widać po opisie, ze się nie stara, że nie chce mieć tego kontaktu, ze zarówno całą sytuację jak i dziecko nazywa błędem młodości.
W takiej sytuacji facet, który nazywa dziecko błędem jest skreślony na wieki, wieków, a przynajmniej do póki się nie "nawróci", bo  dziecko nie jest niczemu winne.

Dodatkowo, tamta jego partnerka też zachowuje się idiotycznie, bo skoro nie są razem, a on nie chce dziecka to już dawno powinna go w odwłok kopnąć, a nie latać za tym padalcem.

Za to Autorce radzę się dobrze zastanowić, czy to na pewno miłość, bo ja osobiście nie mogłam kochać złego człowieka, a facet, który nie akceptuje swojego dziecka i w taki sposób je traktuje, zachowuje się tak, a nie inaczej niewątpliwie jest zły

17 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2013-07-15 17:36:28)

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko
Nirvanka87 napisał/a:

N4VV może i masz rację, ale tylko w sytuacji, gdy facet starałby się o kontakt z dzieckiem, a tutaj widać po opisie, ze się nie stara, że nie chce mieć tego kontaktu, ze zarówno całą sytuację jak i dziecko nazywa błędem młodości.
W takiej sytuacji facet, który nazywa dziecko błędem jest skreślony na wieki, wieków, a przynajmniej do póki się nie "nawróci", bo  dziecko nie jest niczemu winne.

Dodatkowo, tamta jego partnerka też zachowuje się idiotycznie, bo skoro nie są razem, a on nie chce dziecka to już dawno powinna go w odwłok kopnąć, a nie latać za tym padalcem.

Za to Autorce radzę się dobrze zastanowić, czy to na pewno miłość, bo ja osobiście nie mogłam kochać złego człowieka, a facet, który nie akceptuje swojego dziecka i w taki sposób je traktuje, zachowuje się tak, a nie inaczej niewątpliwie jest zły

Nic dodać, nic ująć, a N4VV udaje, że nie rozumie. Każdy wie, że są matki, które utrudniają ojcom kontakty z dzieckiem i każdy wie, jak trudno jest ojcom wywalczyć cokolwiek w sądzie. Ale Autorka wyraźnie opisała, że matka dziecka chce (aż za bardzo) kontaktu ojca z dzieckiem, za to jej partner: a) zataił przed nią posiadanie potomstwa, b) nazywa dziecko "błędem młodości", c) przebywa w pobliżu miejsca zamieszkania dziecka, ale nie próbuje nawiązać kontaktu, d) jego rodzice utwierdzają go w przekonaniu, że wszystko jest o.k., biegając za jego nową partnerką i przekonując ją, że "wszystko jest załatwione".

To tyle od nietrybicy.

18

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Unika tematu raz jedyny tylko o tym zemną rozmawiał i na tym
koniec. Wiem że mnie kocha i o tym że święty nie jest. Rozumiem ja też nie czułabym się w roli matki ale jeśli już by przydarzya się taka sytuacja to raczej bym się nie odwróciła. Zapomniałam wam napisać że oni nigdy nie byli parą dłużej, znają się z zsąsiedztwa z tym tylko że on jest za bardzo utwierdzony w przekonaniu że życie jest beztroskie i uważa ze nie byłby dobrym ojcem bo nie chce żeby go coś ograniczało. Kurcze tknęło mnie coś jak widziałam jak obojętnie przechodzi koło miejsca gdzie mieszka jego dziecko.

19

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

No i własnie się pokłóciliśmy. Próbowałam rozmawiać z nim normalnie ale się nie da. Trzasnął drzwiami  i wyszedł. Nie odbiera telefonu nawet nie wiem gdzie teraz jest. Nie wiem co mam robic

20

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko
jola8999 napisał/a:

No i własnie się pokłóciliśmy. Próbowałam rozmawiać z nim normalnie ale się nie da. Trzasnął drzwiami  i wyszedł. Nie odbiera telefonu nawet nie wiem gdzie teraz jest. Nie wiem co mam robic

Dać sobie z nim spokój, polecam wejść na czat i się rozerwać.

21

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Sama się dowiedziałaś , że ma dziecko. Tobie o tym nie powiedział. Więc skąd masz pewność, że nie okłamał Cie również z tym, że to miłość wakacyjna... Wakacyjna i przypadkiem mieszkają w jednym mieście? Nic mi się tu nie klei .  Z tego co widać skoro matka tego dziecka do Ciebie przychodzi to o coś walczy... Skąd ona w ogóle wie gdzie Ty mieszkasz... co śledzi go ? Nie chcę zakładać od razu że jest tak krytycznie, ale może oszukuje i Ciebie i ją. Jeżeli wiążesz jakieś poważne plany z tym facetem to współczuje Ci głupoty. I ona przyjechała do Ciebie z innego miasta ?

22 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-07-17 13:57:05)

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko
jola8999 napisał/a:

No i własnie się pokłóciliśmy. Próbowałam rozmawiać z nim normalnie ale się nie da. Trzasnął drzwiami  i wyszedł. Nie odbiera telefonu nawet nie wiem gdzie teraz jest. Nie wiem co mam robic.

Przecież to jest chore. Próbujesz wszystko wyjaśnić i jeszcze DAJESZ MU NA TO SZANSE, a on tak się zachowuje ? Myslisz ,że to jest miłość ? ja myślę, że jesteś jego kolejną "wakacyjną" przygodą.

Jeśli cytujesz czyjeś słowa, to zrób to, proszę, w taki sposób, który nie będzie budził wątpliwości, że nie jest to Twoja wypowiedź. Do tego służy dostępna po prawej stronie opcja ,,cytuj post" lub przynajmniej cudzysłów.
Pozdrawiam, Mod. Olinka

23

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Wie gdzie mieszkam bo jego kuzynka się z nią przyjaźni. Ona ciąge wierzy że on się zmieni i wróci po studiach do rodzinnej miejscowości i się z nią zwiąże bo kiedyś jej powiedział że nie chce dziecka bo go będzie ograniczać a on musi się kształcić. Jest od nas młodsza ma 22 lata. Nie wiem czemu ona się jeszcze łudzi. Filip uważa że jest wobec niej fer a przynajmniej był bo nic jej nie obiecywał/ To typowy typ jedynaka i imprezowicza.

24

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Ja myślę, że on jeszcze nie dorósł ... Sama kiedys miałam taką sytuacje. A teraz mam wyrzuty sumienia ,że w ogóle w tym uczestniczyłam. Czułam się tak jakbym rozbijała rodzinę, dlatego z tego zrezygnowałam... Pomyśl, że sama masz z nim dziecko ... Dla normalnego poważnego zdecydowanego i dojrzałego mężczyzny dziecko i rodzina to coś najwazniejszego .Sama piszesz ,że to typ imprezowicza. Myślę, że jeszcze się porządnie nie wyszalał... Pomyśl sobie, że kiedyś to dziecko dorośnie i będzie miało żal do ojca . A ja podziwiam tą dziewczynę, że mimo wszystko walczy i nie usuneła tego dziecka. Wiesz ja nie mówię, że on jest zły do szpiku kości... Ale spójrz na to racjonalnie ... Czy chcesz być tą złą.

25 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2013-07-16 01:39:34)

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Jolu, obyś Ty i Wasze dziecko, nie byli kolejnym "błędem młodości"... Sama wiesz, że niezależnie od zabezpieczeń różnie może być, a przy takim typie to strach się bać.

Jestem w stanie zrozumieć faceta, który np. odpuszcza walkę o kontakt z dzieckiem kiedy to matka dziecka robi wszystko aby do tego kontaktu nie dopuścić. Baby potrafią być tu naprawdę wstrętne i jestem w stanie zrozumieć motywy w takiej sytuacji. Ale zwyczajnie nie pojmuję jak ktoś może tak beztrosko porzucić swoje dziecko i olewać je, kiedy matka o ten kontakt zabiega - tak może zrobić tylko człowiek z gruntu zły, a do tego będący durnym, nieodpowiedzialnym szczeniakiem. I to sprawa drugorzędna, czy ta dziewczyna się łudzi, czy nie, że on będzie jeszcze jej partnerem. Facet ma prawo nie chcieć i nie być z nią. Ale u licha jest dziecko! Jak nie chciał być ojcem, to było nie bzykać tej pani! Bo teraz, jak jest dziecko, to tekst, ze on niczego jej nie obiecywał jest, co najmniej żałosny. Dziecku też to powie?

Odpowiedz sobie czy czujesz się bezpieczna i szczęśliwa przy facecie, który nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za swoje wybory. (Bo zakładam, ze nikt mu nie kazał pod jakąś straszliwą groźbą z tą panią współżyć, tylko była to jego decyzja.) Z facetem, który pozwala sobie z racji własnego egoizmu i wygody olewać własne dziecko. I w końcu z facetem, który nawet nie potrafi się względem Ciebie zmierzyć z tematem i rzeczowo wyjaśnić swojego stanowiska (o ile takie wyjaśnienie w ogóle istniałoby...), ale obraża się, że miałaś czelność go "przyłapać" na czymś tak karygodnym.

26

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko
jola8999 napisał/a:

Witam.

Na początek może się przedstawię. Mam 24 lata i studiuję w Krakowie. Jestem w związku z facetem od 4 miesięcy jednak niedawno się dowiedziałam i to przypadkiem że ma 4 letniego syna. Tłumaczył że to była tylko wpadka i że nie utrzymuje kontaktów z dzieckiem bo jak to nazwal był to "błąd młodości" - miał wtedy 20 lat i to była wakacyjna przygoda. Jednak ta dziewczyna odwiedziłą mnie i prosiła żebym dała mu spokój bo ona chce aby jej syn miał rodzinę ale przecież oni nie są raem on nawet nie widuje tego dzieciaka. Ogólnie wygląda to tak że gdy jedzie na weekend do domu to i tak nie spotyka się z dzieckiem ani z tą dziewczyną, chociaż mieszka w tej samej miejscowości. nie wiem jak mam postąpić jakoś dziwnie się czuję gdy jadę do niego i wiem że tuż obok za rogiem mogę spotkać ja i dziecko a on po prostu przechodzi obojętnie. Wiem że ta dziewczyna nie stanowi dla mnie zagrożenia ale nie wiem jak mam się zachowywać . Może wy mi coś doradzicie bo ja jestem zupełnie skołowana

Wybacz, ale chyba nie jesteś z facetem tylko z wielką życiową piz...ą
Wyobraź sobie siebie na miejscu tej kobiety, z małym dzieckiem, który dla Twojego "faceta" będzie tylko "wpadką", która nic dla niego nie znaczy. Przejdzie obok Ciebie obojętnie, tak jak teraz obok niej.

27

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Uważaj, bo Ty kiedyś też możesz byc 'błędem'. O dziecku nie wspomnę.

28

Odp: Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Jak można dziecko nazwać błędem? Skoro wiedział gdzie wsadza to i mógł się domyślić, że mogą być z tego konsekwencje! On swoje dziecko traktuje jak zabawkę... Rebel dobrze napisała...uważaj, bo nie długo możesz podzielić los tej dziewczyny...

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny wybór - ja on i jego dziecko

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026