netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Trudny wybór - partner czy rodzina

31 odpowiedzi4 176 wyświetleńzałożony przez Kasia_28, 25.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny wybór - partner czy rodzina

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Trudny wybór - partner czy rodzina

Bardzo Was proszę o uczciwą odpowiedź. Załóżmy - Twoi rodzice nie zgadzają się na Twój związek, ponieważ człowiek, którego sobie wybrałaś jest dużo starszy od Ciebie, w wieku Twojego ojca. Ponadto jest po rozwodzie i ma dzieci z pierwszego małżeństwa. Nie akceptują go, wręcz nienawidzą, a nawet go nie znają. Ty natomiast bardzo go kochasz. Znasz go od 7 lat i wiesz, że to ten z którym jest ci dobrze i z którym chcesz spędzić resztę życia, założyć rodzinę, mieć dzieci. W pewnym momencie rodzice każą Ci wybierać: albo zamieszkasz z nimi i zostawisz go, albo idź do niego, nie wracaj nigdy do domu rodzinnego, bo rodzice nie chcą Cię znać. CO ZROBILIBYŚCIE W TEJ SYTUACJI, STOJĄC POD TAKĄ ŚCIANĄ?
Proszę Was o szczere odpowiedzi.

2

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Ja piszę zawsze szczerze.
Dla mnie to oni rodzicami nie mogą się już zwać skoro tak łatwo rezygnują z córki nieco na zasadzie: - jak sie zabije trudno, zrobimy drugie dziecko.
Zamiast powiedzieć: - Jakby jednak to nie był ten to możesz na nas liczyć.
Problem tez wtym, że to Ty znasz go 7 lat a oni wcale.
Może gdyby znali go od oczątku to mogliby sie przekonać?
O ile by chcieli oczywiście. Wszystko kwestią chciejstwa.
Nie są nawet ciekawi człowieka tylko osądzają go po wieku i sytuacji życiowej - dwojka dzieci.
Lecz jak rozumiem dzieci są pod jego opieką..czyli to, że jest sam to chyba raczej wina kobiety.. Zazwyczaj sądy przyznają praa matkom, zwłaszcza jeśli facet pokpił sprawę.
W sumie po 7 latach teoretycznie już znasz go na tyle by wiedzieć czy coś ryzykujesz czy nie.
Jeśli jesteś do niego przekonana wybierz jego.
Poz atym nie wiem wszystkiego. Jeśli pracujesz to możesz zawze w razie czego sobie coś wynająć czy coś..skoro na "rodzinkę" liczyć nie można.
Z czasem możesz poznać kogoś innego.
Lecz skoro znasz go tyle czasu to chyba nie powinien wywinąć żadnego numeru.
Gdyby nie długość znajomości..to mółbym wątpić w jego intencje.
A tak to wydaje się ok.

3

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Mieszkam 200 km od domu rodzinnego, mam własne mieszkanie, skończone studia i dobrą pracę. Jego znam bardzo dobrze, wiele dla mnie poświęcił w ciągu tych 7 lat. Jedynym problemem dla mojej rodziny jest jego wiek i stan cywilny (po rozwodzie).

4

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Jak tak to bym dał sobie spokój z rodziną.
W razie czego masz gdzie mieszkać, czyli do czego wracać.
Niestety niektórzy są świetsi od papieża i nie wytłumaczysz, że rozwód czasami to dobra sprawa nawet dla dziecka. Nie wyobrażam sobie jakby to było z ojcem pijakiem..to już w ogóle tragedia. Oczywiście tutaj nawiązuje do siebie.
No i nie jego wina, lecz cóż.. Wybierz jego w takim razie.

ps. rozumiem też, że dogadujesz się z tymi dziećmi.

5

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

W całej sprawie nie chodzi o nic innego jak tylko oto, że rozwodnik (no i na marginesie - za stary), a moi rodzice są bardzo religijni, więc to co zrobiłam jest ,,nie po Bożemu". Jak stwierdziła moja mama - ,,mógłby być nawet z rynsztoka, ale żeby był kawaler!!!" - cała argumentacja, której w ogóle nie idzie przegadać.

6 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-25 02:26:47)

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

O masz. Przypomnij im może Hymn o Miłości. Jest w Biblii.

Fragment:

Miłość nie zazdrości, nie przechwala się,
nie unosi się pychą,
nie zachowuje się nietaktownie,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego,

nie cieszy się z nieprawości, lecz raduje się z triumfu prawdy.
Miłość wszystko znosi,
każdemu wierzy,
każdemu ufa,
wszystko przetrzyma.

Hymn o miłości (1 List Św. Pawła do Koryntian, 13,1-13)

Śmią podważać słowo Boże?

A jak to nie pomoże to trudno..wolą religię od córki.
I myślę, że to raczej ich wybór.
Już go dokonali, wolą stracić córkę niż przestać się gniewać i postarać się chociaż zaufać..
Wolą swoje przekonania i ideały od córki.
Zachowują się egoistycznie i nie myśla o twoim szczęściu tylko zapewne co ludzie o nich powiedzą a nie daj boże proboszcz..
I to jest ponoć religia miłości i ponoć to Islam taki zły..
Wybacz, lecz uważam, ze lepiej żyć zgodnie z sobą samym niż z doktrynami ograniczajacymi wolność niczym kajdany.
A ponoć Bóg dał wolną wolę..
Niech rodzice sobie dalej wierzą, tylko na wigilę może jednak wspomną córkę, której się wyrzekli..
Przykre to jest, wiem.
Jednak serca uwięzić się nie da ani zmusić.
Kochasz i moim zdaniem jest to ważniejsze od tego w jakim wieku jest czy też stanie(z wyjątkiem stanu zajętego).

ps.
Przypomniałem sobie jeszcze:

W sądzeniu unikajcie stronniczości, wysłuchujcie małego i wielkiego, nie lękajcie się nikogo, gdyż jest to sąd Boży. Gdyby wam sprawa wydawała się za trudna, mnie ją przedstawcie, abym ją wysłuchał.
(Księga Powt. Prawa 1:17)

A oni nawet nie chcą go wysłuchać..

Zanim sąd wydasz, zbadaj siebie samego, a w godzinę obrachunku znajdziesz przebaczenie.
(Mądrość Syracha (w) 18:20)

Niech więc wpierw zbadają sami siebie czy są tacy święci..

Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek;
(Księga Izajasza 11:3)

gdy gnębi się w sądzie człowieka ? czyż Pan tego nie dostrzega?
(Lamentacje Jeremiasza 3:36)

I bardziej popularne:

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.
(Ew. Mateusza 7:1)

Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.
(Ew. Mateusza 7:2)

ps. 2
Jestem niewierzący, lecz do wierzących trzeba przemawiać ich językiem..

7

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Wiara - wiarą - ale mnie się wydaje, że tu prędzej chodzi o stereotypowy strach przed ludźmi z tzw. "przeszłością i po przejściach" Oni po prostu boją się że facet z takimi życiowymi doświadczeniami , dużo starszy nie jest odpowiednim partnerem dla ich "córeczki" zresztą często tak jest że wybranek/wybranka dziecka nigdy nie jest w 100% dobra dla ich pociechy i jedni akceptują wybór dziecka choć nie są nim zachwyceni a inni (tak jak twoi rodzice) próbują stosować szantaż emocjonalny -On albo ONI.
Powiem ci tak sprawa według mnie nie jest tak prosta jak sugeruje młody-stary bo nie chodzi tu o fakt że będziesz miała gdzie mieszkać wrazie czego ale o więzy rodzinne , o to że przypuszczam ty sama nie będziesz umiała być naprawdę szczęśliwa w związku gdy będziesz świadoma że rodzice nie akceptują tego i przez to nie chcą cię widzieć - więc problem leży w tobie czy potrafisz odciąć się od rodziców , nie oglądać na nich i stworzyć naprawdę szczęśliwy związek bo jeśli nie to pamiętaj w sytuacjach kryzysowych - a takie pojawiają się zawsze między partnerami - będziesz "zarzucać" facetowi że ty dla niego nawet od rodziców się odciełaś o on to taki czy siaki....
Dlatego jeśli jesteś emocjonalnie związana z rodzicami musisz ich przekonać do faceta a nie robić czegoś przeciw nim bo nie będziesz umiała szczęśliwie żyć - to będzie taka mała zadra w waszym związku która będzie zawsze uwierać.

8

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

To fakt, że katolik powinien kochać bliźniego mimo jego rozwodu, ale nie oceniałabym rodziców tak surowo. To ich prosty wyraz (ich zdaniem) troski. Martwią się, że ten obleśny stary chłop sprowadzi Cię na złą drogę i wykorzysta, a Ty jesteś przez niego omotana. I mam nadzieję, że tak jest, bo jeśli po prostu martwią się co ludzie powiedzą, to są okrutni i chyba nie zasługują na miano rodziców.

9

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Jesteś dorosłą odpowiedzialną kobietą, z twoich relacji wynika, że również bardzo samodzielną. Nie powinnaś więc rezygnować z własnego szczęścia z powodu pewnych barier, które mają twoi rodzice. Jestem pewna, że próbują przeciągnąć Cię na swoją stronę bo im wydaje się, że dla ciebie tak będzie najlepiej, pokaż im więc, że każąc Ci wybierać wyrządzają Ci ogromną krzywdę. Myślę, że jeśli ułożysz sobie z tym facetem życie oni w pewnym momencie przekonają się, że postąpiłaś słusznie. Poza tym nawet jeśli Wam nie wyjdzie, to będzie twój własny błąd. A twoi rodzice powinni się nauczyć, że całe życie nie mogą prowadzić cię za rękę.

10

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Sprobuj z tym facetem. Jesli uwazasz ze to jest ten jedyny, do grobu i w ogole to idz za glosem ktory cie mocniej wzywa. Masz szanse na szczescie. A rodzicom, zadnym, nie pozwalalabym wybierac dla siebie partnera. Czasem tyle oni o naszych potrzebach wiedza co nic. Wybiora ci egoiste i damskiego boksera tylko dlatego ze bedzie kawalerem, a jak sprobujesz sie rozwiesc bo kolejny raz zlaman reka sie nie zrosnie to znowu stwierdza ze to "nie po Bozemu".

11

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Szczerze? Poszłabym za glosem serca.
Rozumiem, ze dla rodziców moze to być trudne. Starszy mężczyzna, w wieku Twojego ojca, po przejściach, majacy dzieci to ich zdaniem nie jest dobry partner dla ich córeczki. Byc może sama bym tak myślała, gdyby to moja córka tak wybrała. W ich przypadku dochodzi jeszcze religijność i wizja braku koscielnego ślubu. Ale to nie powód by stawiać córkę pod ścianą i grozić jej zerwaniem stosunków. Tak nie powinni postępować rodzice wobec własnego dziecka!
Mysle sobie,że rodzice sa zdesperowani i używają wszystkich argumentów jakie im przyjda do glowy by Cie zniechęcić, a gdy im się nie poddasz,  to zaakceptują Twój wybór, bo nie będa mieli innego wyjścia.
Nie jesteś nastolatką, przeciwnie, jestes dorosłą, samodzielną kobietą i masz prawo podejmować własne decyzje, bez kierowania się nakazami rodziców. To Twoje życie, Twoje wybory i Twoja odpowiedzialność.
Powodzenia!

12

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina
Kasia_28 napisał/a:

Załóżmy - Twoi rodzice nie zgadzają się na Twój związek, ponieważ człowiek, którego sobie wybrałaś jest dużo starszy od Ciebie, w wieku Twojego ojca.

To można zrozumieć. Chodzi prawdopodobnie o mężczyznę niewiele starszego ode mnie.
Mimo wszystkich argumentów za, nie wyobrażam sobie odpowiedzialnego człowieka "w tym wieku" angażującego się w trwały związek
z kobietą młodszą o pokolenie.

Piszesz.

Kasia_28 napisał/a:

Ponadto jest po rozwodzie i ma dzieci z pierwszego małżeństwa. Nie akceptują go, wręcz nienawidzą, a nawet go nie znają.

A znasz przyczyny takiego stanu rzeczy?

Możliwe, że po zapoznaniu się z nimi, Twoje uczucia względem wybranka mocno wystygłyby.
Nie chodzi mi o Jego punkt widzenia przyczyn rozpadu małżeństwa i nienawiści dzieci, ale o obiektywne fakty.

Kasia_28 napisał/a:

W pewnym momencie rodzice każą Ci wybierać: albo zamieszkasz z nimi i zostawisz go, albo idź do niego, nie wracaj nigdy do domu rodzinnego, bo rodzice nie chcą Cię znać.

To uczciwe postawienie warunków, poza stwierdzeniem że "nie chcą Cię znać".

Dodam dla pełnej jasności, że nie jestem rozwodnikiem i niestety, ale nie mam dzieci.

Skoro jesteś przekonana do Swoich racji, nikt za Ciebie życia nie przeżyje.

P.S. Zwróć uwagę jak będzie wyglądało Wasze życie, za np. 20 lat.
       Gorące uczucia wystygną, Ty będziesz kobietą w pełni rozkwitu,
       a Twój ewentualny partner prawdopodobnie (jeżeli dopisze mu zdrowie),
       będzie się snuł obok, albo za Tobą sprawiając wrażenie, że jest Twoim Tatą albo Wujkiem.
       Prosiłaś o szczerość, mam nadzieję że tak odbierzesz mój wpis.

Życzę podjęcia dobrej decyzji i udanego życia.

13

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Z rodzicami spróbuj zawalczyć ich własną bronią. młody-stary dał Ci fantastyczny przykład Słowa Bożego, które możesz wykorzystać. Poszukaj jeszcze żeby mieć więcej argumentów. Może opamiętają się i zechcą w końcu go poznać?

14

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Kasiu, coś mi się w Twoim opisie sytuacji nie zgadza: czy rodzie nakłaniają Cię do porzucenia Twojego mieszkania, pracy i powrotu pod ich skrzydła?

Rola rodziców polega na wychowaniu dziecka tak, aby umiało SAMODZIELNIE podejmować decyzje o tym, co dla niego najlepsze. I ta rola się kończy, kiedy dziecko staje się dorosłą osobą. Twoi rodzice zakończyli już swoją rodzicielską misję - teraz Ty powinnaś decydować o swoim życiu. Jeśli nie umieją tego zaakceptować - trudno. Tak jak ktoś wyżej napisał - to Twoje życie i to Ty będziesz się męczyć z pijakiem i tyranem (potencjalnie), którego wybiorą Ci rodzice.

Natomiast radziłabym dobrze przeanalizować słowa Amarka. Rozwodnik - ok, zdarza się. Była żona nie chce go znać - ok, też może się zdarzyć. Ale jeśli dzieci nie chcą znać swojego ojca - to chyba on taki wspaniały jednak nie jest...

15 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-25 15:42:32)

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Chwilka, nie wiemy czy jest obleśny.
Sprawa jst z jednej strony trudna ze względu na uczucia, lecz skoro rodzice wyrzucajac dziecko i mówią by nie wracało?
Więc chyba jednak nie za surowo potraktowałem tych rodziców.
Ok, mają prawo się martwić, lecz..to dorosła osoba i..są jednak rodzicami, na których powinno móc się polegać a jak polegać skoro ma się zakaz potem wchodzenia do domu?(nawet syn marnotrawny w przypowieści mógł wrócić)
Atinasarz, jakie zatem więzy rodzinne?
Oni gotowi je zerwać i myślę jednak, że ważne jest to, iż ma gdzie mieszkać.
Powiedzmy, że nic nie wypali ze związku..rodzina nie wpuści on też nie, ma żyć pod mostem?
Myślę, że to jednak ważna życiowa kwestia.
Troska troską, lecz co to za rodzice co są gotowi z powodu swojej złości nie pomóc dziecku?
Też i było przykro jak ojciec o mnie zapomnniał - prawda, a jak oni deklarują, że też są gotowi?
Parę lat minęło i jakoś się pogodziłem z tym, że nie jestem w kontakcie z ojcem.
I jakoś to nie przesądza o tym czy teraz czuję się szczęśliwy czy nie.
Poza tym rodzice to chyba nie jedyna rodzina?
Chociaż to oni powinni wspierać córkę niezależnie od jej wyborów, na które nie mają wpływu..gdyż jednak jest już kobietą.
A jakby im ktoś zabronił być razem?
Dlatego cytat sugerujący by zajrzeli wpieerw w głąb siebie jest chyba słuszny?
Poza tym znają się już 7 lat i nic złego się nie stało i myślę, że chyba powiedziała im o tym jak długo w sumie są ze sobą.
Jakby go znała miesiąc lub dzień to prędzej rozumiem obawy, lecz 7 lat?
Bez przesady. Jak dla mnie to wręcz panika i to nieuzasadniona.
Jakbym miał córkę to chciałbym poznać tego człowieka choćby nie wiem jak bardzo by mi nie pasował. Najłatwiej obawiać się nieznanego, lecz może zmieniliby zdanie jakby dali mu szansę się chociaż na oczy pokazać?

Vinnga, mogą go nie cierpieć, gdyż np. wolały mamę jakakolwiek by nie była.
Może właśnie z powodu rozwodu są na niego złe. Może wolałyby by rodizce znów byli razem a jest to niemozliwe.. Już nie róbmy z niego podejrzanego o morderstwo..
Nie ma sensu od razu dociekać znęcania się nad dziećmi.
Jakby był dla nich zły sąd by mu ich nie przyznał..chyba?

16

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

O matko, ale wtopa... Autorka nie napisała, że dzieci jej lubego nie chcą go znać, tylko, że jej rodzina nie chce go znać. Nie wiem, skąd mi się taka interpretacja faktów wzięła.

17

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

P r z e p r a s z am  za mój komentarz dotyczący stosunku Dzieci do Ojca.

Nadal mam wątpliwości, ale wpis Vinngi sugeruje, na coś innego niż moja interpretacja.
Reszta pozostaje aktualna.
Dodam tylko, że najistotniejszy w podejmowaniu poważnych decyzji nie jest wiek a dojrzałość.

Jedno z drugim niekoniecznie "chodzą w parze".
Pozdrawiam.

18 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-25 16:12:48)

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Może z powodu tego co zacytowałeś?

Nie akceptują go, wręcz nienawidzą, a nawet go nie znają.

Tylko nie wiadomo czy chodzi tu o dzieci czy rodziców.
Stawiam na to drugie i wprowadzającą w błąd kolejność zdań.
Każdy może się pomylić.
wink

19 Ostatnio edytowany przez vinnga (2011-10-25 16:43:23)

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Bardzo proszę o powrót do tematu wątku. Mod. Vinnga

20

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

WIEK NIE MA TU NIC DO RZECZY !!!! Kochać można w każdym wieku i każdego w każdym wieku!!! Miłość jest najważniejsza.Twoi rodzice powinni chcieć Twojego dobra....jeżeli odwodzą Cię od szczęścia...to chyba coś tu jest nie tak  sad
To Twoje życie,jeśli rodzice nie potrafią tego zaakceptować....trudno.... nie możesz żyć,tak jak oni by chcieli...tak się nie da.
Rodzice są różni, do niektórych nic nie dociera....
Zaufaj sobie, idz za głosem serca , a będziesz szczęśliwa smile
Powodzenia !

21

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Nie chodzi tutaj o stosunek mojego partnera do Jego dzieci. On ma owszem 2 dzieci, ale ich stosunki są najbardziej poprawne. Chodzi o stosunek moich rodziców do mojego partnera. To właśnie oni nie chcą znać jego. Nie chcą go nawet poznać, a dlaczego? Powody już podałam - za stary i rozwiedziony. Tylko to. A dlaczego nie chcą nawet z nim rozmawiać? Jak oni to mówią - NIE, BO NIE! I KONIEC NA TEN TEMAT!

22

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina
Kasia_28 napisał/a:

Nie chodzi tutaj o stosunek mojego partnera do Jego dzieci. On ma owszem 2 dzieci, ale ich stosunki są najbardziej poprawne.

Tak, przeprosiłem.

Kasia_28 napisał/a:

Chodzi o stosunek moich rodziców do mojego partnera. To właśnie oni nie chcą znać jego. Nie chcą go nawet poznać, a dlaczego? Powody już podałam - za stary i rozwiedziony. Tylko to. A dlaczego nie chcą nawet z nim rozmawiać? Jak oni to mówią - NIE, BO NIE! I KONIEC NA TEN TEMAT!

To nie są racjonalne argumenty.
Nie jestem w stanie zrozumieć stwierdzenia NIE BO NIE.

Jednak to Ty znasz Swoich Rodziców lepiej od nas.
Jeżeli nie masz obok siebie kogoś (rodzeństwo, przyjaciółka),
będziesz zdana w ostatecznym rozrachunku na siebie.
Musisz rozważyć wszystkie za i przeciw. Spróbuj "stanąć obok" (wiem, że to trudne)
i przyjrzyj się Waszemu związkowi.
Spróbuj wyobrazić sobie Was za ileś lat.
Jeżeli jesteś przekonana o słuszności wyboru, TO SKACZ!
Powodzenia.

23

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

kasiu
tak postawione ultimatum zasługuje na jedno -brak dalszego dialogu na ten temat.
Ty wiesz swoje ,rodzice swoje-w tej chwili napewno żadne argumenty logiczne nie dotrą .
Czas to jedyny wryfikator -powolutku zaczna rozumiec ,ze nie maja wyjścia-sądzę,ze nie odwrócą sie od ciebie na zawsze -a jeśli tak to nie możesz się czuć winna.
pozdrawiam -

24

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina
Kasia_28 napisał/a:

Załóżmy - Twoi rodzice nie zgadzają się na Twój związek, ponieważ człowiek, którego sobie wybrałaś jest dużo starszy od Ciebie, w wieku Twojego ojca. Ponadto jest po rozwodzie i ma dzieci z pierwszego małżeństwa.

Jakbym czytała o sobie... z tą tylko różnicą, że moi rodzice chociaż "niezachwyceni", to wybierać mi nie kazali wink Jestem bardzo im wdzięczna, że uszanowali wtedy mój wybór. Oczywiście, że rodzice uważali iż zasługuje na kogoś "lepszego", bez "przeszłości" i jej balastu...  Na szczęście publicznym "darciem szat", zajęła się dalsza rodzina oraz znajomi, którzy na tę okoliczność, składali moim rodzicom kondolencje big_smile   Bywało komicznie... smile

Moje małżeństwo nie przetwało. Wiem, że gdybym musiała wtedy wybierać, poszłabym za nim "na katorgę" wink Kochałam bardzo i ciesze się, że mogłam swoje wyobrażenie naszego związku, zweryfikować z rzeczywistością. Niczego nie żałuje, bo nikt nie da mi gwarancji, że gdybym wszyszła za mąż za równolatka bez "przeszłości", dziś byłabym szczęśliwsza... wink

Mam nadzieje, że Twoi rodzice zmiękkną... smile

25

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Też mam taką nadzieję

26

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Jak kochają to zmiękną.
A mi wybaczył kumpel co był na mnie mocno zły(po jakimś pół roku) a ma trudny charakter.
A jak nie to trudno, choć przykro.
Niestety życie nie składa się z samych przyjemności.

27

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

witaj!! jak przeczytałam Twoją historię to jakbym czytała historię mojej siostry!!! Identyko...
Ona wybrała tego faceta, po rozwodzie i z dwójką dzieci z tym że jedno dziecko miał z żona a drugie z niedoszłą narzeczona...
Mój ojciec jak sie dowiedział że ma kogoś takiego to zakazał jej się z nim widywać, matka i moje rodzeństwo też jej odradzali,
Ona stwierdziła że chce z nim być i sie wyprowadziła do niego... tata nie chciał z nią rozmwaiać a ona nawet nie próbowała bo wiedziała że wyprowadziła sie i nawet się nie pożegnała...
Z moja matka miała kontakt, przychodziła do niej do pracy, ja ją odwiedzałam, poznałam tego chłopaka, mi on w ogole nie przypadł do gustu, taki typ dresiarza...
No i po roku się miedzy nimi zmieniło, kłucili się on pił, wydała swoje wszystkie oszczędności, ona chciała wrócić do domu, tata się zgodził ale z warunkiem że koniec  z nim, przystała na to bo chciała się rozstać...
Ale po 2 tygodniach okazało się że ją przepraszał, obiecywał i wyprowadziła się znowu... wtedy to już mama była kąpletnie zawiedziona na niej, ojciec tez...
I długo nie mineło jak koszmar wrócił i stwierdziła że nie chce z nim byc znowu, wynajeła pokój i żyła sama.
Teraz nawet ja nie mam z nia kontaktu... nic od roku cisza nie wiem co sie z nią dzieje... nie wiem gdzie mieszka, gdzie pracuje, jej nr tel nieaktywny.

Nie wiem jaki jest Twoj chłoapk ale ja zawsze jej mówiłam że skoro zostawił żone z dzieckiem potem nastepną dziewczyne to z nim musiało być coś nie tak, ona była ślepo zakochana a nim, mowiła on sie zmienił, on mnie kocha...
Przemyśl to dobrze dziewczyno bo czy warto tracic rodzine dla starszego faceta, ktory już miał żone i ma dzieci?? Jest aż taki idealny myslisz ze warto dla niego poświecac sie?

28 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-26 17:13:40)

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Tylko ten dresiarzem chyba nie jest.
big_smile
Poza tym tu może być inny powód rozstania niż "dresiarstwo"(i znają się 7 lat i nadal cche być z nim).
Podobna, lecz nie identyczna sytuacja.
Może ułożyła sobie życie, tylko szkoda, że nr telefonu nieaktywny..

29

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Ja bym osobiście przede wszystkim postawił na wyjaśnienie kwestii tego że każdy podejmuje własne decyzję i stawianie własnego dziecka w sytuacji wyboru pomiędzy rodziną a osobą na której nam zależy jest nie fair i nie mieści się w żadnych ramach..

Poza rozmową myśle że nie pozostaje nic innego jak wybrać.. jeżeli taka jest wola rodziny..

30

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Długo nad tym wszystkim myślałam i stwierdziłam, że nawet jeśli mój partner okaże się tym złym, w co wątpię, bo go już dość dobrze znam,  to wiem jedno - chyba dobrze zrobiłam odchodząc z domu. Póki byłam grzeczną dziewczynką, przynosiłam 5 i 6 ze szkoły, a rodzice mogli się mną chwalić wszem i wobec było OK. Nagle zrobiłam coś wbrew nim i wbrew wszystkim zasadom jakie oni wyznają, a skoro tak, to powiedzieli mi żebym się wynosiła. Powiedzieli to teraz, a równie dobrze mogli powiedzieć za kilka lat i w innej sprawie. Stopniowo zaczynam godzić się z tym, że mnie od siebie odtrącili, chociaż nie jest mi lekko z tym, że nawet mamę nic nie interesuję. Od dnia w którym wyniosłam się z domu mama nawet nie zadzwoniła i nie zapytała co się ze mną dzieje. Moi bracia (a mam ich 3) również, o ojcu nawet nie wspomnę. Wszyscy się ode mnie odwrócili, więc wiem jaką mam rodzinę. Natomiast zgadzam się z tym, co napisała mominka 1. Gdybym ja związała się z człowiekiem, który najpierw zostawił żonę z dzieckiem, a później jeszcze dziewczynę z dzieckiem i miał takie cechy charakteru jak tamten, to sama bym się obawiała. Mój partner to zupełne przeciwieństwo tamtego człowieka o którym pisała mominka. On ma 2 córki. Starszą matka też wyrzuciła z domu, ponieważ nie chciała jej się podporządkować.  Wtedy my wzięliśmy ją do siebie. Dziewczyna skończyła szkołę, pomogliśmy jej, założyła własną działalność gospodarczą, poznała fajnego chłopaka i jest szczęśliwa. Ze swoją matką nie chce nawet rozmawiać. Jej młodsza siostra, całe życie była faworyzowana przez matkę. Skończyła 18 lat, szybko wyprowadziła się z domu i wyszła za mąż. Wolała mieszkać z teściami, niż z własna matką. Natomiast była żona mojego partnera została sama. Mój partner jest dobry dla obu swych córek, pomaga im ile może. Po rozwodzie wszystko zostawił byłej żonie i przede wszystkim dzieciom. Razem zaczynaliśmy od zera. Nie mieliśmy nic, ani nikogo poza sobą. Oboje pracujemy, kupiliśmy mieszkanie, urządziliśmy się. Teraz można myśleć tylko o przyszłości.

31 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-26 20:28:48)

Odp: Trudny wybór - partner czy rodzina

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Good Lock, szerokiej drogi ku szcześciu(a myślę, że tu powinno być).
wink

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny wybór - partner czy rodzina

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026