Piszę z uprzejmą prośbą o wyjaśnienie pewnej kwestii pokrótce wyjaśnię o co chodzi......
Poznałam wspaniałego mężczyznę ma 33 lata (ja w tym roku skończę 30) zaczęliśmy się spotykać choć na początku wydawało mi się że nic z tego nie będzie. Z czasem zaczęłam się przekonywać do niego i jego uczucia jakim mnie darzy choć byłam nie ufna na początku (wiąże się to z pewnymi przeżytymi sytuacjami...) Z czasem przerodziło się to w uczucie Znamy się może i krótko ale dwa miesiące z czego po miesiącu spotykania się zostaliśmy parą. No i tu jest problem nawet dwa nie dość, że trochę mało mówi o sobie i o rodzinie. ale najwięcej zastanawia mnie jedna sytuacja. A mianowicie ja mieszkam nazwijmy to w mieście X on mieszka w mieście Y odlegośc która nas dzieli to niecałe 40 km . i tu jest kwestia do rozwiązania jak spotykamy się w mieście X to traktuje mnie jak swoja partnerkę tuli trzyma za rękę itp. itd. z kolei u siebie w mieście Y cóż tak jak byśmy byli tylko znajomymi. Moim znajomym przedstawiłam go jako swojego chłopaka a przed jego znajomymi no cóż jak tylko kolejna znajoma. i to mnie boli jak próbuję go zrozumieć to niestety zbywa mnie milczeniem kompletnie nie mogę się z nim dogadać nie naciskałam go a teraz nawet milczy gdzie potrafił pisać dzwonić często a jak już są jakieś wiadomości to tylko zdawkowe:(
Dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź poradę jestem tu nowa