netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rodzice,a nasza miłość

65 odpowiedzi3 977 wyświetleńzałożony przez Madziunia88, 15.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice,a nasza miłość

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 66 ]

1

Temat: Rodzice,a nasza miłość

Jesteśmy ze soba już chwile czasu. Pochodzimy tak jakbyz dwóch róznych światów u mnie zyjemy normalnie pracujemy zarabiamy,a u niego w rodzinie liczy sie tylko gospodarka nic wiecej. Wszystko ukladalo sie dobrze do ostatniego razu jak bylam tam i on podczas robot polowych zaslab przestraszylam sie i chyba w strachu ,a przy okazji w zlosci powiedzialam,ze wazniejsze jest zdrowie niz robota( choc oni i tak sami narzekaja ,ze nic z tego nie maja ze im nie starcza na nic , musza dokladac ...sami sie niczego nie dorbili). Po kilki dniach jak przyjechal do domu to stwierdzili ze nie jestem normalna,ze jak moglam tak mowic ,ze jestem chamska i wogole. Nie powinien sie ze mna spotykac i takie tam,wogole jaka to ja nie jestem zla bo chce sobie cos swojego otworzyc i pracowac zeby cos miec jak ja tak moge. i dziwne ze w wieku 25 lat nie mam meza ,ze ze mna cos nie jest tak. A on jak jest u mnie to jest normalny wszystko jest wspaniale,tylko jak pojedzie tam i mu mowia to juz nie jest tak samo zachowuje sie calkiem inaczej,zle mnie traktuje....a potem znow jest dobrze dopoki sie tam nie pojawi... Nie wiem co mam robic mam dosc takiej sytacji i tego co jest....Jeszcze jego ojciec powiedzial ,ze jakbysmy wzieli slub to byloby dobrze... gdzie tu logika jest jedno drugiemu zaprzecza. Doradzcie mi co robić

2

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Najlepiej będzie jak z nim porozmawiasz o tym, powiedz mu jak sie czujesz, że jego rodzice źle Cię traktują..i zapytaj dlaczego on sie tak zachowuje.. Może chce pokazać swoją wyższość przy rodzicach, tylko dlaczego? Dziwna sytuacja, ale bez poważnej rozmowy z ukochanym sie nie obejdzie..bo tylko on może to wszystko zmienić.. Życze powodzenia smile

3

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

Najlepiej będzie jak z nim porozmawiasz o tym, powiedz mu jak sie czujesz, że jego rodzice źle Cię traktują..i zapytaj dlaczego on sie tak zachowuje.. Może chce pokazać swoją wyższość przy rodzicach, tylko dlaczego? Dziwna sytuacja, ale bez poważnej rozmowy z ukochanym sie nie obejdzie..bo tylko on może to wszystko zmienić.. Życze powodzenia smile

To ja ciagle z nim rozmawiam,ale on twierdzi ze nie powinnam przy nich tak mowic ....ze oni mogli to odebrac inaczej i ze maja racje( ale to jest jak jest zly )

4

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Twierdząc że zdrowie jest ważniejsze niż robota, miałaś racje..to oni za bardzo wzieli do siebie tę gospodarke i jak widać świata po za nią nie widzą..nawet zdrowie własnego syna postawili na drugim miejscu.. Czasami jednak postaraj sie wstrzymać z komentarzami (chociaż ten był całkiem na miejscu) i rozmaiaj o tym z chłopakiem..w cztery oczy.. Zapytaj Go co dla niego w życiu jest ważne..(możliwe że zaraził sie od rodziny miłością do gospodarki) Postaw sprawe jasno..powiedz mu że oni nie bardzo Cię lubią, źle Cię traktują,a Ty nie zamierzasz tego znosić.. Spróbuj rozmawiać, to jedyna szansa..

5

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Weź pod uwagę, że rodzice chłopaka może nie mają innych umiejętności, niż rolnictwo, więc gdzie indziej mogliby pracować, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że pewnie mają swoje lata. A chłopak co robi na codzień, studiuje, pracuje gdzieś czy z rodzicami na roli?

6

Odp: Rodzice,a nasza miłość

wlasnie ja musialam sie wtedy nim zajmowac oni poszli robic , pojechalismy do mnie do domu dopiero na 2 dzien zadzonila i spytala jak sie czuje...nie on nie chce tak zyc jak oni ciagle mi to powtarza,tylko nie wiem dlaczeog nie chce im sie postawic ( jego ojciec nie jest zbyt normalny wogole cala rodzina ) oni mi tego wprost nie powiedzieli tyko jemu to mowia ... a ja juz mam dosc przykro mi jest .wiem ze jak pojedzie to znow bedzie zle miedzy nami . jak jest tu to jest dobrze porozmawiam z nim i jest dobrze

7

Odp: Rodzice,a nasza miłość
Warzywoda napisał/a:

Weź pod uwagę, że rodzice chłopaka może nie mają innych umiejętności, niż rolnictwo, więc gdzie indziej mogliby pracować, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że pewnie mają swoje lata. A chłopak co robi na codzień, studiuje, pracuje gdzieś czy z rodzicami na roli?

Nie jest ochroniarzem,a oni nie maja nawet 50 lat ojciec pracuje ,a matka nie bo twierdzi ze nigdy nie pracowala i nie bedzie ....

8

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Hmm..może on się zwyczajnie boi swoich rodziców..chociaż to dziwne.. Przeciez to jego życie,wasze, nie może tak stawiać sprawy.. On musi z nimi porozmawiać, pozwala na to aby Cie tak traktowali? Tak nie powinno być, ja odrazu postawiłabym sie w sprawie partnera jeśli moja rodzina źle postępowałaby w stosunku do niego.. Ja rozumiem że rodzice są ważni ale nigdy nie pozwoliłabym na to aby wtrącali się w moje życie.. a jak oni powiedzieli mu żeby się z tobą nie spotykał i wyrazili swoją opinie na twoj temat jak on zareagował? Postawił sie w Twojej obronie czy po prostu przemilczał?...

9

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

Hmm..może on się zwyczajnie boi swoich rodziców..chociaż to dziwne.. Przeciez to jego życie,wasze, nie może tak stawiać sprawy.. On musi z nimi porozmawiać, pozwala na to aby Cie tak traktowali? Tak nie powinno być, ja odrazu postawiłabym sie w sprawie partnera jeśli moja rodzina źle postępowałaby w stosunku do niego.. Ja rozumiem że rodzice są ważni ale nigdy nie pozwoliłabym na to aby wtrącali się w moje życie.. a jak oni powiedzieli mu żeby się z tobą nie spotykał i wyrazili swoją opinie na twoj temat jak on zareagował? Postawił sie w Twojej obronie czy po prostu przemilczał?...

Widzisz uważasz tak jak ja... podobno,że sie nie odezwał tak mi dzis powiedział bo sie spieszyl do pracy,ale ze jutro ma wolne to porozmawia z nimi. Jeszcze jedno jest niedorzeczne mowia mu zebysmy sie nie spotykali ,ale mamy wziasc slub i bedzie dobrze

10

Odp: Rodzice,a nasza miłość

to niech się zdecydują.. Jedno przeczy drugiemu.. Bez obrazy ale oni są nienormalni.. Nie wiem co na takich zaradzić..

11 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-07-15 15:41:17)

Odp: Rodzice,a nasza miłość
Madziunia88 napisał/a:

Jesteśmy ze soba już chwile czasu. Pochodzimy tak jakbyz dwóch róznych światów u mnie zyjemy normalnie pracujemy zarabiamy,a u niego w rodzinie liczy sie tylko gospodarka nic wiecej.

Weź jednak pod uwagę, że z przeciwnej strony można powiedzieć: my żyjemy normalnie, bo pracujemy na gospodarce.

Tymniemniej można podejrzewać, że Twój facet jest pod bardzo silnym wpływem zacofanej rodzinki. Rodzina robi mu pranie mózgu i usiłuje kierowac jego życiem, wedle zasad wynikających ze swojego zacofania. Niestety on nie jest zdolny do przeciwstawienią się, do samodzielnego kierowania sobą, co implikuje, że nie jest zdolny do założenia własnej rodziny. Nie jest zdolny do zapewnienia bezpieczeństwa i integralności związku. Zwłaszcza izolowania waszej prywatności od obcego wpływu.

Jeśli podejmiesz próby przekonania go o niewłąściwości postępowania, najprawdopodobniej zostaniesz oskarżona o podjudzanie przeciw rodzinie. Sytuacja jest dla Ciebie zła i powinnaś być przygotowana na jej pogarszanie. Jeśli sie jednak polepszy, tym wieksza dla Ciebie radość. Nie jest to niemożliwe, choć osobiście wątpię w optymistyczny scenariusz.

12

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

to niech się zdecydują.. Jedno przeczy drugiemu.. Bez obrazy ale oni są nienormalni.. Nie wiem co na takich zaradzić..

Ja tez tak uważam cały czas dlatego zdala od nich pojechal tylko bo on chcial i co wyszlo...narzekaja tylko nic wiecej nie robia, nie chce im sie pracowac nic kapletnie ... pewnie im tez to nie pasuje bo on wszystko kupowal a teraz urwalo sie ... moja mama jak stracila prace potrafila cos znalezc ,a ona nawet sprzatac by nie poszla ,a jak bylam slyszalam ciagle narzekanie. dom maja dzieki jej ojciu i jak on go wybudowal nic nie zostalo zrobione ...

13

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Nie wnikam w ich sprawy rodzinne..pewnie z nudów Cię krytykuje.. Ale to on powinien jakoś temu zaradzić, sam z siebie powinien na to wszystko zareagować..bez Twojej inicjatywy..

14

Odp: Rodzice,a nasza miłość
N4VV napisał/a:
Madziunia88 napisał/a:

Jesteśmy ze soba już chwile czasu. Pochodzimy tak jakbyz dwóch róznych światów u mnie zyjemy normalnie pracujemy zarabiamy,a u niego w rodzinie liczy sie tylko gospodarka nic wiecej.

Weź jednak pod uwagę, że z przeciwnej strony można powiedzieć: my żyjemy normalnie, bo pracujemy na gospodarce.

Tymniemniej można podejrzewać, że Twój facet jest pod bardzo silnym wpływem zacofanej rodzinki. Rodzina robi mu pranie mózgu i usiłuje kierowac jego życiem, wedle zasad wynikających ze swojego zacofania. Niestety on nie jest zdolny do przeciwstawienią się, do samodzielnego kierowania sobą, co implikuje, że nie jest zdolny do założenia własnej rodziny. Nie jest zdolny do zapewnienia bezpieczeństwa i integralności związku. Zwłaszcza izolowania waszej prywatności od obcego wpływu.

Jeśli podejmiesz próby przekonania go o niewłąściwości postępowania, najprawdopodobniej zostaniesz oskarżona o podjudzanie przeciw rodzinie. Sytuacja jest dla Ciebie zła i powinnaś być przygotowana na jej pogarszanie. Jeśli sie jednak polepszy, tym wieksza dla Ciebie radość. Nie jest to niemożliwe, choć osobiście wątpię w optymistyczny scenariusz.

polepsza sie jak jest tu u mnie wtedy jest normalny,a jak tam jesr to jest calkiem inaczej

15

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Zmienia się pod wpływem rodziców, ale zapytaj Go dlaczego tak diametralnie sie zmienia kiedy tam jedziecie.. Czy już pytałaś?

16

Odp: Rodzice,a nasza miłość

wlasnie...a jest calkiem inaczej nie wiem zagrozil mu czy cos porpostu nie mam pojecia

17

Odp: Rodzice,a nasza miłość

ale dlaczego miałby mu grozić?

18

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

ale dlaczego miałby mu grozić?

oni sa nienormalni, podobno jak kiedys czegos nie zrobil czy nie pomogl to ojciec mu przylal a ojciec jest 2 razy jak on

19

Odp: Rodzice,a nasza miłość
Madziunia88 napisał/a:
lenka3331 napisał/a:

ale dlaczego miałby mu grozić?

oni sa nienormalni, podobno jak kiedys czegos nie zrobil czy nie pomogl to ojciec mu przylal a ojciec jest 2 razy jak on

Hmm.... mi kiedyś też ojciec pasem przylał. Czy to znaczy, że będe postępować tak samo?
Praktyka wykazała, że jednak nie.

20

Odp: Rodzice,a nasza miłość
N4VV napisał/a:
Madziunia88 napisał/a:
lenka3331 napisał/a:

ale dlaczego miałby mu grozić?

oni sa nienormalni, podobno jak kiedys czegos nie zrobil czy nie pomogl to ojciec mu przylal a ojciec jest 2 razy jak on

Hmm.... mi kiedyś też ojciec pasem przylał. Czy to znaczy, że będe postępować tak samo?
Praktyka wykazała, że jednak nie.

nie,ale tam calkiem inaczej jest tam zenili sie po sasiedzku i tylko gospodarka sie liczy nic wiecej takie maja pojecie

21

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Uderzył Go?! To jakiś chory człowiek, a wiesz konkretnie za co? Wydaje mi sie, że on zachowuje się tak bo się ich boi, ojca zwłaszcza..to jakaś patologia.. Ile on ma lat? 3? Przecież to dorosły facet i w taki sposób daje sobą manipulować..to jest naprawde przykre.. I szkoda mi Cię, bo musisz sie z tym męczyć.. Jeśli on się nie zmieni, Twoje życie nie będzie kolorowe, przynajmniej jak będziecie u nich.. A już najgorsze jak takie zachowanie po nim odziedziczył..i w przyszłości taki będzie..

22

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

Uderzył Go?! To jakiś chory człowiek, a wiesz konkretnie za co? Wydaje mi sie, że on zachowuje się tak bo się ich boi, ojca zwłaszcza..to jakaś patologia.. Ile on ma lat? 3? Przecież to dorosły facet i w taki sposób daje sobą manipulować..to jest naprawde przykre.. I szkoda mi Cię, bo musisz sie z tym męczyć.. Jeśli on się nie zmieni, Twoje życie nie będzie kolorowe, przynajmniej jak będziecie u nich.. A już najgorsze jak takie zachowanie po nim odziedziczył..i w przyszłości taki będzie..

dlatego nie chce zeby tam jezdzil jak jest tu to jest spokojny calkiem inny tam to inny swiat inna bajka i jeszcze mi mowi ze to moja wina

23

Odp: Rodzice,a nasza miłość

ale dlaczego Twoja wina? Co Ty masz z tym wspólnego...
Dobrze się nad tym wszystkim zastanów, sprobuj z nim jeszcze porozmawiać..myśle że nie uda Ci sie Go odciąć od rodziny, chociaż wiem że to by wiele zmieniło..

24

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

ale dlaczego Twoja wina? Co Ty masz z tym wspólnego...
Dobrze się nad tym wszystkim zastanów, sprobuj z nim jeszcze porozmawiać..myśle że nie uda Ci sie Go odciąć od rodziny, chociaż wiem że to by wiele zmieniło..

ze nie powinnam tak mowic nie powinnam pojechac ze mam tak ze cos powiem  niepotrzebnie, ze bylam na swietach i mnie polubili a teraz i takie

25

Odp: Rodzice,a nasza miłość

strasznie nie lubie jak tam jedzie bo wiem ze zawsze bedzie zle miedzy nami , nie chce zeby tam jezdzil i on o tym wie

26

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Rozumiem,ale wiesz rodzice to jednak rodzice..na pewno nie zerwie z nimi kontaktu..ale może Ty zaprzestań tam jeździć,skoro się tam tak kłócicie.. Niech jeździ sam, może to nie jest do końca rozwiązanie konfliktu ale od czegoś trzeba zacząć..

27

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

Rozumiem,ale wiesz rodzice to jednak rodzice..na pewno nie zerwie z nimi kontaktu..ale może Ty zaprzestań tam jeździć,skoro się tam tak kłócicie.. Niech jeździ sam, może to nie jest do końca rozwiązanie konfliktu ale od czegoś trzeba zacząć..

widzisz oni tego przy mnie nie powiedzieli,  tylko jak on sam byl...a jeszcze co wymyslili ze ja go kopalam jak byl nieprzytomny

28

Odp: Rodzice,a nasza miłość

tak mu powiedzieli?! Że go kopałaś?! A on im uwierzył?

29

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

tak mu powiedzieli?! Że go kopałaś?! A on im uwierzył?

tylko mi powiedzial raczej nie uwierzyl,ale jak oni musza klamac

30

Odp: Rodzice,a nasza miłość

to on tego nie widzi? Oni robią wszystko żeby was skłócić...

31

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

to on tego nie widzi? Oni robią wszystko żeby was skłócić...

mowie mu to...Tak samo bylo na poczatku i mowili mu ze ktos im powiedzial ze chodzilam z polowa z mojej miejscowosci i ze go zostawie .... oczywiscie to byla nieprawda i jakos potrafil sie postawic i nie uwierzyl w to

32 Ostatnio edytowany przez lenka3331 (2013-07-15 17:17:00)

Odp: Rodzice,a nasza miłość

To dobrze że w to nie uwierzył, ale sytuacja nie jest ciekawa, oni ciągle będą się Ciebie czepiać.. Może są zazdrośni że próbujesz ,,zabrać'' im ich syna.. Mają więcej dzieci? Czy tylko jego?

33

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

To dobrze że w to nie uwierzył, ale sytuacja nie jest ciekawa, oni ciągle będą się Ciebie czepiać.. Może są zazdrośni że próbujesz ,,zabrać'' im ich syna.. Mają więcej dzieci? Czy tylko jego?

jest jeszcze siostra,ale matka jest za nim ,a ojciec za corka . on nie ma dobrego kontaktu z ojcem .ale nic im nie powie ma problem nie zwierzy sie nic kapletnie

34

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Aha, nie wiem, naprawde nie wiem co bym zrobiła.. Chyba powiedziałabym mu wprost że albo będzie mnie traktował dobrze bez względu na to gdzie jesteśmy(u siebie czy u jego rodziców) i porozmawia tez o tym z rodzicami albo bym sie z nim pożegnała.. Tylko wiesz każdy ma inne podejście do sprawy, ja raczej nie wytrzymałabym tego psychcznie..dlatego bym tak postąpiła..

35

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

Aha, nie wiem, naprawde nie wiem co bym zrobiła.. Chyba powiedziałabym mu wprost że albo będzie mnie traktował dobrze bez względu na to gdzie jesteśmy(u siebie czy u jego rodziców) i porozmawia tez o tym z rodzicami albo bym sie z nim pożegnała.. Tylko wiesz każdy ma inne podejście do sprawy, ja raczej nie wytrzymałabym tego psychcznie..dlatego bym tak postąpiła..

Ja juz nie wytrzymuję , nie jestem taka jak kiedys ,jak juz cos sie zaczyna dziac to zaczynam plakac

36

Odp: Rodzice,a nasza miłość

jak tak dalej będzie oni wykończą Cię psychicznie.. Dobrze Ci radzę jeszcze raz porozmawiaj z chłopakiem, jeśli Cię kocha zrobi co trzeba zebyście byli szczęśliwi..

37

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

jak tak dalej będzie oni wykończą Cię psychicznie.. Dobrze Ci radzę jeszcze raz porozmawiaj z chłopakiem, jeśli Cię kocha zrobi co trzeba zebyście byli szczęśliwi..

to on mowi ze mnie kocha ,ale oni sa starsi maja racje bo wiecej przecyzli i chca mi pokazac jaka jestem to jego slowa dzisiejsze

38

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Aha, to fajny sposób sobie znaleźli... Myśle,że wszystko co chciałam Ci napisać, odnośnie Twojego wątku już Ci napisałam.. Nic innego nie wymyśle, bo innych opcji raczej nie ma.. Przemyśl to wszystko i zrób jak uważasz.. Życzę Ci powodzenia smile

39

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

Aha, to fajny sposób sobie znaleźli... Myśle,że wszystko co chciałam Ci napisać, odnośnie Twojego wątku już Ci napisałam.. Nic innego nie wymyśle, bo innych opcji raczej nie ma.. Przemyśl to wszystko i zrób jak uważasz.. Życzę Ci powodzenia smile

Dziekuje za wszystko...

40

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Nie ma za co smile

41

Odp: Rodzice,a nasza miłość

choc i tak siedze i mysle nic dzis przez to nie zrobilam... moze jak sie nie bede odzywala to kwoncu przemysli wszystko poprostu nie wiem ...

42

Odp: Rodzice,a nasza miłość

jak uważasz..

43

Odp: Rodzice,a nasza miłość

rozmawiam i tlumacze mu caly czas i co dobrze jest jak jest u mnie jak pojedzie tam od razu jest zle....

Jak mi jest zle zawsze musze sie wyplakac i komus wygadac,a czasami lepiej obcy Cie zrozumie

44

Odp: Rodzice,a nasza miłość

To naprawde trudna sytuacja w jakiej się znalazłaś, ale nie załamuj sie..wszystko da sie jakoś rozwiązać, potrzeba chęci i czasu..nie poddawaj się..

45

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

To naprawde trudna sytuacja w jakiej się znalazłaś, ale nie załamuj sie..wszystko da sie jakoś rozwiązać, potrzeba chęci i czasu..nie poddawaj się..

Wiem,ale juz nie mam tyle sily co kiedys i jesli on bedzie za rodzicami i bedzie postepowal jak oni mu karza to nigdy nie bedzie dobrze

46

Odp: Rodzice,a nasza miłość

jeśli tak będzie to po prostu postaw go pod ścianą i powiedz mu że dłużej tego nie zniesiesz..najlepszą opcją byloby odejscie od niego.. Oczywiście najpierw staraj się interweniować w tej sprawie..

47

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

jeśli tak będzie to po prostu postaw go pod ścianą i powiedz mu że dłużej tego nie zniesiesz..najlepszą opcją byloby odejscie od niego.. Oczywiście najpierw staraj się interweniować w tej sprawie..

to on dzis pisal mi ze najlepiej byloby wziasc slub cywliny i bedzie dobrze,a potem ze rozstac sie bo nigdy nie bedzie dobrze

48

Odp: Rodzice,a nasza miłość

on jest tak samo niezdecydowany jak jego rodzice..

49

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

on jest tak samo niezdecydowany jak jego rodzice..

ale cos sie musialo stac nie byl taki, moze to przez nich

50 Ostatnio edytowany przez lenka3331 (2013-07-15 19:35:24)

Odp: Rodzice,a nasza miłość

pewnie tak..niedługo całkowicie namówią go przeciwko Tobie..

51

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

pewnie tak..niedługo całkowicie namówią go przeciwko Tobie..

tez mi sie tak wydaje... ja nie mam gospodarstwa pola niczego nie robie tak jak oni

52

Odp: Rodzice,a nasza miłość

byl kiedys z dziewczyna ktora miala tak jak on gospodarke zdradzala go ale ani slowa mu nie powiedzieli ... nawet wiedzieli ze go zdradza,ale i tak byli za nia wogole im to nie przeszkadzalo . nawet jak sie z nia rozstal to chcieli zeby on do niej wrocil

53 Ostatnio edytowany przez lenka3331 (2013-07-15 20:02:57)

Odp: Rodzice,a nasza miłość

widać na co patrzą.. Szkoda, że nie liczą się ze szczęściem własnego syna..

54

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

widać na co patrzą.. Szkoda, że nie liczą się ze szczęściem własnego syna..

dla nich to jest szczescie

55

Odp: Rodzice,a nasza miłość

a dla niego? To też jest szczęście?...

56

Odp: Rodzice,a nasza miłość

przegadam mu jest u mnie kila dni dobrze jest potem jedzie do siebie i oni zaczynaja... chyba dla nich sie nie liczy szczescie byleby bylo tak jak oni chca...oni nawet nie wiedza co sie dzieje nic nie wiedza jak mu sie cos dzieje, ze musial wziasc kredyt bo nie mial , nigdy mu w niczym nie pomogli...a ja z tych nerowo mam goraczke:/

57

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Napisze wprost.. Gdyby bardzo mu na tobie zależało nie zachowywałby się tak... Gdybym kogoś kochała to nie zważałabym na to co mówią inni, bezwzględu czy to rodzice czy znajomi..i tak powinno być w związku.. On za każdym razem będzie im tak ulegał..

58

Odp: Rodzice,a nasza miłość
lenka3331 napisał/a:

Napisze wprost.. Gdyby bardzo mu na tobie zależało nie zachowywałby się tak... Gdybym kogoś kochała to nie zważałabym na to co mówią inni, bezwzględu czy to rodzice czy znajomi..i tak powinno być w związku.. On za każdym razem będzie im tak ulegał..

wlasnie do tego samego wniosku dochodze

59

Odp: Rodzice,a nasza miłość
Madziunia88 napisał/a:
lenka3331 napisał/a:

Napisze wprost.. Gdyby bardzo mu na tobie zależało nie zachowywałby się tak... Gdybym kogoś kochała to nie zważałabym na to co mówią inni, bezwzględu czy to rodzice czy znajomi..i tak powinno być w związku.. On za każdym razem będzie im tak ulegał..

wlasnie do tego samego wniosku dochodze

jeszcze sie ludze,ale nie przyjechal po pracy i chyba naprawde masz racje

60

Odp: Rodzice,a nasza miłość

niestety też mi się tak wydaje..

61

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Problemem nie są rodzice faceta. Im się możesz podobać, albo nie podobać, ale to nie powinno mieć znaczenia.
Problemem jest Twój chłopak. Niedojrzały, bez swojego zdania, sam nie wiedzący czego chce.
Nie warto wiązać się z kimś takim.

62

Odp: Rodzice,a nasza miłość
marena7 napisał/a:

Problemem nie są rodzice faceta. Im się możesz podobać, albo nie podobać, ale to nie powinno mieć znaczenia.
Problemem jest Twój chłopak. Niedojrzały, bez swojego zdania, sam nie wiedzący czego chce.
Nie warto wiązać się z kimś takim.

On zaczal sie tak zachowywac jak mu powiedzialam ,ze nie wiem czy zaakceptuje tego jak zyja i jak sie zachowuja jego rodzice. Ona nigdy sie nie zapyta co u niego czy cos mu trzeba tylko dzwoni jak jej trzeba cos kupic lub jak jest robota w domu

63

Odp: Rodzice,a nasza miłość

wszystko zalezy od tego jak chlopak sie zachowuje, jesli trzyma strone rodzicow to bym sie zastanowila ale jesli mimo wszystko przyznaje tobie racje to jest nadzieja wink glupi tesciowie tez sie zdarzaja, nie ma sie czym przejmowac..

64

Odp: Rodzice,a nasza miłość
Promykslonca napisał/a:

wszystko zalezy od tego jak chlopak sie zachowuje, jesli trzyma strone rodzicow to bym sie zastanowila ale jesli mimo wszystko przyznaje tobie racje to jest nadzieja wink glupi tesciowie tez sie zdarzaja, nie ma sie czym przejmowac..

Moją raczej ,choć czasami są wyjatki.....niestety zdazają

65

Odp: Rodzice,a nasza miłość

Ludzie z zupełnie innych środowisk nie powinni się wiązać. Choćby skały sr*ły a mury pękały nie dogadają się, zawsze w jakiejś kwestii będzie zgrzyt. Rzecz tkwi w wychowaniu.

Posty [ 1 do 65 z 66 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice,a nasza miłość

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026