netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

związek z przyjacielem - co robić?

12 odpowiedzi5 131 wyświetleńzałożony przez julkow23, 14.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » związek z przyjacielem - co robić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: związek z przyjacielem - co robić?

Hej dziewczyny! Wszystko zaczęło się już w przedszkolu - tak, znamy się od przedszkola. Był moją pierwszą 'wielką' miłością. Pierwszy dziecinny związek stworzyliśmy w gimnazjum - trwało to może 2 miesiące. Później oboje związaliśmy się z kimś innym. Ciągle byliśmy w kontakcie, gadaliśmy o wszystkim, spotykaliśmy się i kłóciliśmy. Bywało tak, że nie odzywaliśmy się do siebie przez pół roku, ale wystarczył jeden sms i wszystko wracało do normy. Mój chłopak i jego ówczesna dziewczyna wpadali w furię gdy się spotykaliśmy. Ale to była tylko przyjaźń, nigdy ich nie zdradziliśmy. Nikt nigdy nie wkurzał mnie bardziej niż on, ale też nikogo bardziej nie 'lubiłam'. Po 3,5-letnich związkach oboje zerwaliśmy z partnerami i spróbowaliśmy być razem... bo ciągle była między nami chemia. Było to po zakończeniu liceum. Spędziliśmy razem wakacje i było nam cudownie. Ale... z perspektywy czasu widzę, że spędziliśmy je raczej jako kumple. Nigdy nie było większych deklaracji, wyznawania uczuć, mieliśmy z tym straszny problem. Po prostu było nam fajnie ze sobą i chyba nie chcieliśmy tego psuć. Wakacje minęły, coś nam nie wyszło i rozstaliśmy się. On wrócił do swojej byłej dziewczyny, ja wyjechałam na studia. Ale po około 2 miesiącach odnowiliśmy kontakt - znów tylko jako kumple. I to tak trwało, zawsze mogłam na niego liczyć, gadaliśmy o wszystkim - byliśmy najlepszymi na świecie przyjaciółmi. On był w stanie nawet zostawić swoją dziewczynę w nocy i przyjechać do mnie kiedy akurat chciałam mu się wygadać i wypłakać w ramię po jakimś zawodzie miłosnym. Chemię w powietrzu było czuć zawsze, ale nie mogłam powiedzieć że jestem w nim zakochana - to nie było to. On mnie po prostu do siebie przyciągał i cudownie czułam się w jego towarzystwie. I zawsze miałam problem z nazwaniem tego.

Obecnie mamy po 23 lata i... We wrześniu zeszłego roku zerwał ze swoją dziewczyną. Ja w tym czasie poznałam faceta, w którym się 'szaleńczo zakochałam'. Nie wyszło mi z nim, a mój przyjaciel był wtedy przy mnie. Wtedy zdałam sobie sprawę, że on do mnie czuje coś więcej. I ja też to poczułam. Kręciliśmy ze sobą, ale raczej ostrożnie, chyba nikt z nas nie miał odwagi przyznać się do tego co czujemy. Bo przecież jesteśmy tylko przyjaciółmi! Ale w marcu zaczęliśmy ze sobą być. I było pięknie, ale znów bez deklaracji. I do czasu.  Nie trwało to długo, bo do czerwca. Rozstaliśmy się w bardzo złych stosunkach, przyrzekłam sobie że nigdy wiecej się do niego nie odezwę, ale nie wyszło. Znowu mamy kontakt i już porozmawialiśmy szczerze o tym wszystkim, dlaczego nam nie wyszło. Uznaliśmy, że za dobrze się znamy i nie potrafimy stworzyć normalnego związku. Lepiej wychodzi nam kumpelstwo, wtedy wszystko jest pięknie. A gdy przychodzi do zacieśniania relacji to kompletnie się gubimy i nie wiemy z czym to się je... Nie umiemy mówić o uczuciach. Za bardzo się spinamy, przestajemy się dogadywać, ja zaczynam się go o wszystko czepiać i sypie się. Nie możemy na siebie patrzeć. I powiedzcie mi co ja mam zrobić. Od kiedy mamy kontakt czuję, że to się znowu zaczyna - ta chemia, ciągnie mnie do niego i nie wyobrażam sobie siebie z kimś innym. Ale z drugiej strony nie mam już na to siły, na to ciągłe przekomarzanie się. I ja się boję, że tak będzie zawsze. Piękny początek, cudowny miesiąc albo dwa, a potem rozstanie i to bardzo bolesne. Jedynym wyjściem z sytuacji byłoby zapewne całkowite zerwanie kontaktu, ale jak to zrobić skoro nie wytrzymamy bez siebie i szkoda mi tej znajomości, bo znam go całe życie...

2

Odp: związek z przyjacielem - co robić?

Moim zdaniem wy do siebie nie pasujecie dlatego drzecie ciągle koty... Nie ma sensu z nim być. Sama napisałaś, że jako kolega jest super a jako chłopak tylko przez jakieś 2 miesiące. Dużo spędzasz z nim czasu dlatego myślisz, iż go kochasz. Zresztą w którymś miejscu napisałaś, że byłaś szalenie zakochana w innym chłopaku, a moim zdaniem gdybyś kochała swego kolegę to byś nie zakochała się w innym. Pomyśl czy bardziej tobie zależy na przyjaźni z nim czy na stworzeniu związku... Jeżeli postawisz na związek to mu powiedz, że go kochasz i zacznijcie od nowa. Jeżeli jednak wybierzesz przyjaźń to zerwij z nim kontakt na 1-2 miesiące...być może sama pokładasz to wszystko przez ten czas w logiczną całość smile. Pozdrawiam smile

3

Odp: związek z przyjacielem - co robić?

Dzięki Róża wink Kurcze najgorsze jest to, że nie wiem  na czym mi bardziej zależy. Na początku było tak, że na przyjaźni dlatego broniłam się przed tym uczuciem i nie pozwalałam na nic więcej chociaż on bardzo chciał. W końcu to jakoś samo wyszło i teraz nie wyobrażam sobie siebie z kimś innym, a myśl, że on mógłby się z kimś związać doprowadza mnie do szewskiej pasji, zawsze byłam zazdrosna gdy się z kimś spotykał.
Na razie traktujemy się z dystansem, ale ja już czuję do czego to prowadzi. Wszyscy znajomi nam mówią, że kompletnie nie rozumieją dlaczego nam nie wychodzi, bo przecież idealnie do siebie pasujemy. Trudne to wszystko i dziwne, gubię się w swoich uczuciach jak piętnastolatka. Ze sobą nam źle, bez siebie jeszcze gorzej...

4

Odp: związek z przyjacielem - co robić?

Spaliście ze sobą? Nie rób mu fochów, szanujcie się, uprawiajcie seks, a potem jak się to rozpadnie to zostaniecie przyjaciółmi i może nie będziesz zazdrosna o jego związki, a on o twoje.

Wy się po prostu nie szanujecie, tylko wbijacie sobie szpile w serce. Trzeba wypalić chemię i potem będziecie przyjaciółmi.

5

Odp: związek z przyjacielem - co robić?
julkow23 napisał/a:

Dzięki Róża wink Kurcze najgorsze jest to, że nie wiem  na czym mi bardziej zależy. Na początku było tak, że na przyjaźni dlatego broniłam się przed tym uczuciem i nie pozwalałam na nic więcej chociaż on bardzo chciał. W końcu to jakoś samo wyszło i teraz nie wyobrażam sobie siebie z kimś innym, a myśl, że on mógłby się z kimś związać doprowadza mnie do szewskiej pasji, zawsze byłam zazdrosna gdy się z kimś spotykał.
Na razie traktujemy się z dystansem, ale ja już czuję do czego to prowadzi. Wszyscy znajomi nam mówią, że kompletnie nie rozumieją dlaczego nam nie wychodzi, bo przecież idealnie do siebie pasujemy. Trudne to wszystko i dziwne, gubię się w swoich uczuciach jak piętnastolatka. Ze sobą nam źle, bez siebie jeszcze gorzej...

Być może za bardzo staracie się być idealni w związku. Przyjaźń a związek to dwie odrębne sprawy. Sama jestem w takim związku. U nas na początku tak było, że jak on chciał to ja nie chciałam i na odwrót. W końcu gdy powiedziałam, że jak nie chcesz to nie i zaczął o mnie walczyć. Po prostu trudno wam przejść z przyjaźni do etapu bycia razem. Niby się znacie ale jako para nie. Widzę, że go kochasz więc weź sprawy w swoje ręce. Powiedz, że go kochasz smile

6

Odp: związek z przyjacielem - co robić?
kenobi napisał/a:

Spaliście ze sobą?

Nie spaliśmy ze sobą nigdy, w sumie to nie wiem dlaczego, to też jest problem. Wg mnie wynika to z tego, że za dobrze się znamy i wiemy o sobie wszystko i to trochę przeszkadza. On kręci mnie niesamowicie, mam ochotę go 'zjeść' wink , pociąga mnie fizycznie i jest idealnie w moim typie. Ale jak przychodzi co do czego to jakoś nie wychodzi. Bo jak robić to z kumplem? Przecież opowiadał mi jak robił to z innymi, z kim to robił, ja po prostu wiem za dużo ;/

Właśnie, kiedy już staramy się stworzyć związek to wszystko się zmienia, nasze podejście do siebie. Nie ma już tego luzu, jest tylko spina, tak Róża, za bardzo się staramy być idealni i to wszystko psuje. Ale z drugiej strony zarzucił mi, że on tak naprawdę nie wie kim dla mnie był, że nie pokazywałam mu że mi zależy na nim jako na moim chłopaku, że nie wiadomo co to w zasadzie było. Ale ja mogę powiedzieć to samo, kiedy byliśmy tylko kumplami czułam bardziej ile dla niego znaczę, potrafił to pokazać. Wydaje mi się, że za dużo w tym wszystkim myślenia i rozkminiania, zero spontaniczności. Wszystko byłoby prostsze gdybyśmy dopiero co się poznali, bo jest świetnym gościem i wszystko mi w nim odpowiada. Zawsze myślałam, że to że ludzie się tak świetnie znają, dogadują pozwala zbudować trwały związek na solidnych podstawach. Jak widać to może też bardzo utrudniać życie... ;/
Tak to czytam teraz i już sama nie wiem o co mi chodzi, bo wydawałoby się że wystarczy powiedzieć 'kocham cię, chcę z tobą być'. Ale to nie wystarczy niestety. Może po prostu lubimy komplikować sobie życie smile ?
I teraz wiem, że albo będziemy razem albo rozstajemy się na zawsze, po przyjaźń po związku już nie jest możliwa, a nawet jeśli to to już nie jest to samo. Czuć dystans, ale to prawda stara jak świat.

7

Odp: związek z przyjacielem - co robić?

Ja mam podobny problem z przyjaciółką(patrz wątek), różnica jest tylko taka, że oficjalnie być ze sobą nie byliśmy nigdy. I też mam ogromne wątpliwości przed tym czy ruszyć coś do przodu no bo mam właśnie obawy, że będzie tak samo jak w Twoim przypadku, bo jestem tak jakby kilka kroków za Tobą.
Przyjaźń/jakkolwiek inaczej to nazwać wychodzi, a związek już może nie wyjść.
Jedyne co mi przychodzi do głowy co Ci mogę doradzić to nie spinać i dużo rozmawiać. Naprawdę dużo. Znacie się doskonale, więc po prostu przeanalizujcie wszystko po kolei. Nie jest tak, że boicie się z wyznaniem uczuć, bo wiecie że po takim czymś nie będzie już odwrotu i za dużo jest do stracenia? smile

Jeżeli jednak wybierzesz przyjaźń to zerwij z nim kontakt na 1-2 miesiące...być może sama pokładasz to wszystko przez ten czas w logiczną całość smile. Pozdrawiam

Szczerze wątpię czy takie zrywanie kontaktów na określony okres czasu cokolwiek może dać. Bo i tak będą tęsknić.

8

Odp: związek z przyjacielem - co robić?

W naszym przypadku to już chyba nie ma nic do stracenia, bo takimi kumplami jak byliśmy już raczej nie będziemy.
U nas problemy zaczynały się na tak błahych rzeczach, np. (przykład może głupi i dziecinny, ale pokazuje mechanizm). Mówiłam mu kiedyś, że nie lubię jak mój facet wydzwania do mnie 10 razy dziennie i on to sobie zapamiętał. I mimo tego, że uwielbiam z nim gadać i kiedy nie byiliśmy parą to dzwonił do mnie kilka razy dziennie i super nam się gadało. A nagle, gdy zostajemy parą przestaje to robić, bo ja przecież tego nie lubię.  A przecież nam sie cudownie gada i z nim mogę to robić. I jest mnóstwo takich sytuacji, że on się zmienia żeby mi się niby przypodobać. Ja też tak mam. Przestaję być sobą, bo wiem, że czegoś nie lubi. A to przecież bez sensu.

9

Odp: związek z przyjacielem - co robić?

Miałam mega podobna sytuacje. Miałam przyjaciela od gimnazjum. Zawsze sobie mówiliśmy, że my nigdy nic nie tego, bo się za dobrze znamy. On co chwile kręcił, albo podwalał się do innej mojej koleżanki, zawracał im w głowie i w ogole. W jednym czasie on podbijał do mojej przyjaciółki, a ja do naszego wspólnego kolegi. Jednak w pewnym momencie coś się zaczęło dziać. Owy przyjaciel zaczął wysyłać jakie ssygnały do mnie, ze coś ode mnie chce. Ja pijana płakałam za chłopakiem który ze mną nie chciał być, a przyjaciel się wkurzał. Wtedy nie wiedziałam dlaczego. No i rok temu w wakacje, wydarzyło się coś miedzy nami na wyjeździe pod namioty. Ja na drugi dzień rano powiedziałam mu, że nie będzie nic z tego, bo mi się nie podoba, jesteśmy spoko przyjaciolmi, ale wole naszego wspólnego kolege. Przyjaciel się wkurzył, nie odzywał się do mnie tydzień. W końcu mi zaczęło zależeć a on to wykorzystywał. Całował się ze mną kiedy miał ochote, kiedy miał ochote traktował mnie jak swoja dziewczyne, jednakże miał jednocześnie inna. A ja z nadzieją że ja rzuci. W końcu rzucił, jednakże mnie dalej wykorzystwyał. Aż pewnego dnia mnie zwyzywał i zerwał ze mną kontakt, a moje serce dalej pęka i za nim tęsknie. Nawet mnie nie obchodzi, że mnie obrażał do innych ludzi. Po prostu chce znowu mojego przyjaciela, tesknie za nim! Wybaczyłabym mu chyba wszystko.

Dlatego, może lepiej zostancie na stopie przyjacielskiej. Mimo wszystko, bez sensu, skoro nic z Was nie dało, to nic z Was już nie da. A przyjaciel to skarb.

10

Odp: związek z przyjacielem - co robić?

julkow23 czyli po prostu staracie się być w związku dla siebie idealni, a paradoksalnie jesteście dla siebie idealni nie będąc razem, bo wtedy jesteście PRAWDZIWI i wzajemnie właśnie takimi siebie chcecie. Masło maślane, ale chodzi mi o to, że staracie się aż za bardzo. Musicie sobie uświadomić, że akceptujecie siebie takimi jakimi jesteście i starać się nie zmieniać aż za bardzo wink Mam nadzieję, że Wam się ułoży wink


Całował się ze mną kiedy miał ochote, kiedy miał ochote traktował mnie jak swoja dziewczyne, jednakże miał jednocześnie inna.

Ten ktoś nie był Twoim przyjacielem, przyjaciel czegoś takiego by nie zrobił.

11

Odp: związek z przyjacielem - co robić?
Cuttooth napisał/a:

julkow23 czyli po prostu staracie się być w związku dla siebie idealni, a paradoksalnie jesteście dla siebie idealni nie będąc razem, bo wtedy jesteście PRAWDZIWI i wzajemnie właśnie takimi siebie chcecie. Masło maślane, ale chodzi mi o to, że staracie się aż za bardzo. Musicie sobie uświadomić, że akceptujecie siebie takimi jakimi jesteście i starać się nie zmieniać aż za bardzo wink Mam nadzieję, że Wam się ułoży wink

Lepiej bym tego nie ujęła, to jest chyba nasz problem i musimy z tym walczyć, a może i będzie dobrze. Mam tylko nadzieję, że nie jest na to za późno.


Całował się ze mną kiedy miał ochote, kiedy miał ochote traktował mnie jak swoja dziewczyne, jednakże miał jednocześnie inna.

Ej ej, tu nie można mówić o przyjaźni, daj sobie z nim spokój, to zwykły dupek, który Cię nie szanuje...

12

Odp: związek z przyjacielem - co robić?

A ja bym powiedziała, żeby raczej postawić na spontaniczność. Może za bardzo wszystko analizujecie i to jest przyczyną? A jeśli nie wyjdzie, to ja na Twoim miejscu pozostałabym już przy przyjaźni. W końcu przyjaźń też jest piękna. smile No ale próbować zawsze warto. smile Pozdr smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » związek z przyjacielem - co robić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026