netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

15 odpowiedzi4 736 wyświetleńzałożony przez fasanerie, 08.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Temat tak naprawde ciagnie sie juz dobrych kilka lat - tylko ze wczesniej wiedzialam o tym tylko ja. Do 19 roku zycia mieszkalam z Ojcem sama i juz wtedy popijal sobie winko, z czasem dwa do snu. Na rodzinnych imprezach upijal sie, ale jeszcze nie tyle, zeby ktos to zauwazyl.

Po zdanej maturze wyjechalam do Niemiec. Moj kontakt z Tata byl rzadki, czasem przez telefon, czasem na skype. Kiedy przyjezdzalam w odwiedziny do PL, widzialam ze pije wiecej.. ale nie reagowalam.

W 2010 stracil prace. Po roku poszukiwan (i prawdopodobnie, coraz wiekszym piciu), przyjechal, jak to mowi 'za mna, tylko dla mnie' do Niemiec. Widywalismy sie czesciej, ale wiadomo - ja mam swoich znajomych, prace, swoje dorosle zycie. Spotykalismy sie co ktorys weekend, oczywiscie na piwo, czy obiad w restauracji, do tego jakies czerwone wino na trawienie.
Z czasem zauwazylam ze wieczorne wino zmienil na mocniejsze trunki (wodka, whisky), coraz bardziej i szybciej sie upijal.

Pozniej bylo kilka sytuacji, kiedy np. przespal swoje imieniny, bo byl pijany juz od 15:00, a goscie przyszli na 18:00 i bawili sie bez niego. Kiedy w grudniu jechalismy do Polski na swieta, pil juz w samolocie i zanim wyladowalismy (lot o 9 rano) juz byl niezle wstawiony. Kazdy jakos nie poruszal tego tematu, chociaz wszyscy coraz wyrazniej widzieli, co sie dzieje. Praktycznie cala rodzina poza dziadkami jest juz w Niemczech - poza Ojcem - jego brat z zona, moja Mama (sa po rozwodzie), jej brat z zona.. i ja. Wszyscy czesto sie spotykamy, wiadomo, zawsze cos sie przy tym wypije. Temat Taty jest, byl coraz czesciej poruszany.. ale jakos tak bez konkretow.

Coraz czesciej przychodzil na spotkania pijany, uzalal sie nad soba, plakal. Nigdy nie byl agresywny. Potrafil zadzwonic do mnie w srodku nocy i plakac, ze jestem jego jedyna coreczka i tak strasznie mnie kocha. Zebym z nim zamieszkala. Ale kiedy sie spotykamy, jest pijany, glaszcze mnie po glowie jakbym byla malym dzieckiem, nie zapyta co u mnie albo jak sie czuje, tylko powtarza w kolko ze jestem jego malutka coreczka.. i placze, bez konca.

Wczoraj pojechalysmy z Mama go odwiedzic, zobaczyc nowe mieszkanie. Odebral nas z przystanku, wstawiony.. i przez 45min lazilismy po okolicy bo ZAPOMNIAL jak sie idzie do niego do domuu (mieszka tam od 2 miesiecy). Pozniej dojechali jeszcze Wujek z Ciocia. Ojciec nagle zaczal znowu cos mamrotac, ze jestem malutka ukochana coreczka, ze jestem taka sliczna, ale kto mi pozwolil przefarbowac wlosy. Wujek i mama sie oburzyli, ze przeciez mam 25 lat, nie jestem dzieckiem i ze to moja decyzja! A ojciec sie rozplakal, wstal i wyszedl.
Pozniej dlugo rozmawialismy z rodzina, podobno ojciec juz w ogole nie przychodzi do pracy, albo spoznia sie po kilka godzin.. pije od rana do wieczora. I ciagle sie uzala, placze. Kiedy mowimy o terapii - jakby tego nie slyszal.

Nie wiem co moge zrobic. Mieszkam jakas godzine od niego, on chce zebym go czesciej odwiedzala.. ale jaka w tym przyjemnosc, skoro on ciagle jest pijany? W kolko powtarza te same rzeczy, jakies glupie historie, albo 50 razy zaczyna opowiadac jak to bylam mala i przewijal mi pieluchy, albo jak 15 lat temu bylismy gdziestam na wakacjach.. A pozniej za 10min znowu ta sama historia i placz. W ogole nie da sie z nim rozmawiac, on zyje jakby w swojej glowie.. i niczego nie slyszy. 
Jestem egoistka, ze nie chce na to patrzec?
Jak mu pomoc?

Przepraszam, ze taki dlugi post, ale nie mam z kim o tym porozmawiac. Cala rodzina mowi tylko "i tak nic nie mozemy zrobic" i ciezko wzdycha, bez zadnej reakcji.

2

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Rodzina ma rację. Dopóki Twój tata sam nie zauważy problemu i nie będzie chciał się z nim uporać, nie możesz mu w żaden sposób pomóc.

3

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Ale to az serce sie kraja, jak na niego patrze. Chce zerwac z nim kontakty, ale z drugiej strony ciagle przesladuje mnie mysl o tym, ze on teraz siedzi w domu, placze, uzala sie.. a co jesli cos sobie zrobi?

4

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Mój Tata pije od wielu lat. Alkohol zniszczył mu życie doszczętnie. Najpierw stracił pracę, potem mamę, następnie mieszkanie... Obecnie jest osobą bezdomną, utrzymuje się z tego co znajdzie i uda mu się sprzedać. Kiedy jemu rujnował się świat, ja jako DDA przechodziłam przez różne etapy. W miejscu, w którym aktualnie się znajdujesz, tzn. w stadium niepokoju i lęku o tatę, byłam kilkanaście razy. Począwszy od momentów, gdy odgrażał się po pijaku, że się zabije, kończąc na lęku, że zamarznie. Wiem co czujesz, wiem, że czujesz się podle mając związane ręce, ale musisz zrozumieć, że Twoja troska nie wróci mu trzeźwości. Każdy ma swoje życie i żyje jak chce. Mój Tata sięgnął dna i tak mu się tam spodobało, że nie zechciał się odbić, ale może z Twoim będzie inaczej...? Może musi stracić wszystko, aby się ocknąć i zacząć żyć...? Tylko że on musi zacząć chcieć SAM.

5

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Nie wiem, moze mu zagroze ze nie bede sie nim spotykac? Moze mu naklamie ze jestem w ciazy i nie pozna nigdy swojego wnuka jesli nie wytrzezwieje? Moze wezme go na spacer i pokaze bezdomnych na dworcu i spytam, czy chce byc taki jak oni? ...
Gdybym miala gwarancje, ze on siegnie dna i sie odbije, olalabym to. Ale on sobie wmowil, ze jest sam, ze nie ma nikogo, odcial sie od rodziny i ciagle pije na smutno. Naprawde sie boje, ze sie powiesi, albo cos.

6 Ostatnio edytowany przez Piekielna (2013-07-09 00:17:33)

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Mi to przypomina standardową grę na emocjach, której do samobójstwa daleko jak stąd do Toronto, ale jeśli koniecznie już chcesz coś zrobić, to może zrób wam herbatę, usiądź z nim przy jednym stole i uświadom, że jego samotność wynika z jego zachowania...? Że nie lata Ci koło pióra jego los, dlatego też postanowiłaś z nim porozmawiać, i chciałabyś spotkać się następnym razem z trzeźwym tatą...? Nie wiem jaki efekt to przyniesie, ale w moim odczuciu to lepsza opcja od posuwania się do kłamstwa.

7

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Widze, ze nie tylko ja mam podobny Problem... juz przechodzilam przez rzekome samobojstwa, placze i tym podobne. tez jestem za granica i na poczatku sama plakalam, obwinialam siebie, ze zostawilam mojego ojca z tym wszystkim samego... uwazalam sie za wyrodna corke. ale po niecalym roku skonczyly sie moje obwiniania w stosunku do siebie. wiesz kiedy? gdy pojechalam do Polski na kilka dni i widzialam ojca dzien w dzien pijanego. a tak za nim tesknilam a nie moglam z nim nawet porozmawiac... skonczylo sie. kocham go ale nawet z nim nie rozmawiam przez Telefon. ja nic zlego nie zrobilam, to sa jego wybory i jego zycie, a my dorosle juz corki nie jestesmy niankami naszych doroslych ojcow alkoholikow. nie mamy obowiazku dawac pieniedzy ktore i tak pewnie pojda na wodke, nie mamy obowiazku wysluchiwania lamentow po pijaku. trudno. trzeba sie nauczyc takiego podejscia bo jest to trudne ale wybierajac opcje ciaglego zamartwiania sie i starania o to by nasi ojcowie przekrzeli na oczy jest niepotrzebne, uwierz. kazdy jest kowalem wlasnego losu. zycze wytrwalosci.

8

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Rzecz w tym, ze ja naprawde mysle ze on w tym momencie jest w jakis dziwny sposob psychicznie chory na moim punkcie, ma obsesje. Ciagle mi mowi, ze tylko dla mnie zyje, ze tylko dla mnie kupil mieszkanie, tylko dla mnie przyjechal do niemiec. Wszystko jest TYLKO dla mnie. I ze jestem jego jedyna pociecha szczesciem, blablabla, ze dlaczego sie od niego odcinam, mam malo czasu albo nie odbieram zawsze telefonu?
I kiedy robi mi takie wyrzuty, zaczynam naprawde myslec, ze to przeze mnie sie upija...

9

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Ja mam to samo, po pijaku jestem cudowna, jedyna coreczka i sensem zycia. na trzezwo tez jestem wazna ale... nie az tak. Wiesz dlaczego tak masz? on chce w Tobie wywolac wyrzuty sumienia, jaki to jest nieszczesliwy ze nie ma Cie ciagle Kolo siebie no i jak spytasz - dlaczego pijesz? mozliwe ze odpowie ze z tesknoty. Dla Alkoholika kazde wytlumaczenie jest dobre. Chce Ci pomoc bo przechodzilam prawie przez to samo... tez czasem sie lamie, mam ochote czasem rzucic to wszystko i pojechac do mojego kochanego taty, ktory zapewnil mi cudowne dziecinstwo. i w takich momentach nie pamieta sie morza wylanych lez i cierpien. ale trudno. masz swoje zycie. on ma swoje, ktore sam niszczy, przykre to ale niestety... pewnie gdy powiesz ze ma Problem z alkoholem bedzie oburzony i zaprzeczy- to tez Standard.
nie jestes zla i nic nie jest przez Ciebie. nie przez Ciebie Twoj tato niszczy sobie zycie. nauczysz sie tego z czasem, podejdziesz do tego z dystansem... tylko masz gorzej bo tato jest w tym samym kraju co Ty. powiedz mi, z czego on sie utrzymuje? moj czasem bral ode mnie pieniadze na rzekomy chleb a kupowal wodke a na drugi dzien byl glodny... TRUDNO, powtarzam jeszcze raz TRUDNO.
polecam Ci ksiazke "toksyczni rodzice", autora nie pamietam, ale jest fajna, jest tam tez watek o rodzicach alkoholikach.
3maj sie i pisz jak sie czujesz

10

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Narazie jeszcze pracuje.. wszyscy myslelismy, ze pije tylko PO pracy, albo jak ma wolne. A ostatnio sie dowiedzialam ze jak np. ma na 7 to przychodzi na 12 i mowi ze zaspal.. i ze caly czas wali od niego alkoholem. Albo ze nie przychodzi w ogole. Podobno mial ostatnio rozmowe z szefem. Podobno wszyscy wiedza i sie o niego martwia.
Ostatnio z oburzeniem opowiadal, ze jakis jego kolega (ktory zaczal prace w tej samej firmie ale pol roku, czy tam rok pozniej), dostal awans, a on nie! Zasugerowalam, ze moze sie tak bardzo nie stara i ze gdyby chcial to pewnie tez by dostal. Ale on w ogole tego nie slyszy! Wszystko go oburza, wszystko jest przeciwko niemu, caly swiat sie na niego wypial i on NIE ROZUMIE dlaczego ;/.

11

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?
fasanerie napisał/a:

Narazie jeszcze pracuje.. wszyscy myslelismy, ze pije tylko PO pracy, albo jak ma wolne. A ostatnio sie dowiedzialam ze jak np. ma na 7 to przychodzi na 12 i mowi ze zaspal.. i ze caly czas wali od niego alkoholem. Albo ze nie przychodzi w ogole. Podobno mial ostatnio rozmowe z szefem. Podobno wszyscy wiedza i sie o niego martwia.
Ostatnio z oburzeniem opowiadal, ze jakis jego kolega (ktory zaczal prace w tej samej firmie ale pol roku, czy tam rok pozniej), dostal awans, a on nie! Zasugerowalam, ze moze sie tak bardzo nie stara i ze gdyby chcial to pewnie tez by dostal. Ale on w ogole tego nie slyszy! Wszystko go oburza, wszystko jest przeciwko niemu, caly swiat sie na niego wypial i on NIE ROZUMIE dlaczego ;/.

rozumiem... wszystkich wini a sam twierdzi ze nie robi nic zlego. Standard. mozesz skorzystac z radykalnych srodkow w stylu szantaz, klamstwo te jestes w ciazy itp, lecz gdy wszystko wyjdzie na jaw moze byc z nim jeszcze gorzej. ja jak bylam mala, gdy znalazlam w domu Alkohol wylewalam lub dolewalam czegos, nawet mowilam "tato jak mnie kochasz to nie pij", pil dalej... nic z tego.
spytaj go dlaczego tyle pije. ciekawe co odpowie. ale na prawde radze Ci nauczyc sie zyc z tym, ze on przepija swoje zycie i ze nie jest to Twoja wina. bede to powtarzac ciagle, a gdy nauczysz sie pozbyc niepotrzebnych wyrzutow sumienia zobaczysz jak bedzie lzej, jednak na to trzeba niestety czasu...

12 Ostatnio edytowany przez misiabella (2013-07-10 17:29:15)

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

witaj w klubie moja sytuacja wyglada podobnie tylko że mnie i rodzenstwo matka zostawila ja mialam 13 lat wtedy i wszystko bylo na mojej glowie robienie zakupów zajmowanie się młodszym rodzeństwem gotowanie i wszystko inne oczywiście matka dzwoni wysyła jakieś tam pieniądze ale zawsze było ciężko. ale ta sytuacja dużo mnie nauczyła teraz mam narzeczonego jest mi dużo łatwiej ale ślady z przeszłości zawsze zostaną. kocham ojca chodz pije ale nie potrafie sobie z tym poradzić ale staram sie być nastawiona do wszystkiego pozytywnie. może spróbuj z nim porozmawiać wiem żę to nie zbyt wiele da. Mu pewnie po prostu czegoś brakuje może za tobą tęskni

twój tato pije i nawet najdrobniejsza rzecz jaka mu nie wyjdzie bedzie go dolowac i znowu bedzie chcial zatopic smutki w alkoholu jakby to cos pomoglo ale wedlug mnie takim ludziom nie da sie pomoc i tak do tego wrócą jesli on sam sie nie zdecyduje na leczenie to raczej nikt go nie zmusi

a ty się nie łam bo to nie jest twoja wina jak sobie pościeli tak się wyśpi. Niestety ale nic się na to nie poradzi. Daj znać jak u ciebie

13

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

No i wykrakalam. Wczoraj w pracy dostalam telefon, ze ojciec jest w szpitalu.. Mial jakis wypadek w pracy, przerwrocil sie, stracil przytomnosc, rozcial glowe. Nic wiecej nie wiem, wczoraj byl nieprzytomny. Czekam na telefon ze szpitala dzis... ;(

14

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Dobrze nie jest. Ale dzieki za "pomoc". Zamykam watek.

15

Odp: Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Po pierwsze ojciec sam musi zauważyć problem, bez tego choćbyś stanęła na głowie to nic nie zrobisz. Mało tego jeśli będziesz za wszelką cenę próbować kontrolować nałóg ojca, to wpędzisz się w współuzależnienie.
Poszukaj w swojej okolicy ruchów Al-anon jest to grupa dla rodzin i przyjaciół alkoholików, powinnaś się tam dowiedzieć jak pomóc ojcu, nie szkodząc jednocześnie sobie, powinnaś też spotkać ludzi z podobnymi problemami lub takich, którzy sobie z takim problemem poradzili.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ojciec alkoholik - zlozony problem, wstyd, bezradnosc. Jak mu pomoc?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026