netkobietyWszystkie działy
Samotność

Samotny mimo ze w zwiazku

24 odpowiedzi2 689 wyświetleńzałożony przez peterire, 07.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny mimo ze w zwiazku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Samotny mimo ze w zwiazku

Witam.
Mam na imie Piotr i od 5 lat jestem zonaty.Niestety nasz zwiazek to rownia pochyla,nie mamy w zasadzie juz wspolnych tematow praktycznie nie spedzamy razem wolnego czasu.Ona ma silny charakter a ja jestem ten ulegly na wszystko sie godzacy,zawsze robilem wszystko zeby nic jej nie brakowalo a ona to tylko wykorzystuje,mysli tylko o sobie,najwazniejsze sa dla niej pieniadze i robienie kariery,nie liczy sie milosc i bliskosc a ja wlasnie tego potrzebuje.Zapewne kogos ma,raz przejrzalem jej telefon,chociaz nigdy tego wczesniej nie robilem bo jej ufalem i okazalo sie ze romansuje z jakims mezczyzna,bo wymiana erotycznych wiadomosci to chyba nie jest normalne.Szukam przyjacioki bo juz dalej tak nie moge zyc.

2

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

czesc

to jej o tym co tutaj piszesz powiedz

trzymaj sie i nie szukaj na sile przyjaciolki, ale wyjdz do ludzi

3

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Myslisz ze z Nia o tym nie rozmawialem,clay czas probuje a ona uwaza ze wyolbzymiam I uwaza ze takie sms to nic takiego ,ze probuje ja kontrolowac,ze taka juz jest I sie nie zmieni,ze ma prawo miec tajemnice I albo zaakceptuje to albo nie to moj problem.tak wlasnie wyglada z nia rozmowa.poza tym od kilku miesiecy zadnych zblizen seksualnych to chyba o czyms to swiadczy.slysze tylko ze jestem zmeczona nie mam ochoty nie man nastroju.czuje ze nie jestem juz jej potrzebny a jest ze mna bo mamy wspolne zobowiazania finansowe

4

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Szukanie przyjaciółki nie rozwiąże problemu...może powinniście od siebie odpocząć chociaż na jakiś czas, zobaczyć czy będzie Wam siebie brakować...

5

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Mysle bardzo powaznie o odejsciu ale nie chce byc Sam,chce bucks z kims do kogo bede mogl sie przytulic porozmsawiac o wszystkim chce byc poprostu szczesliwy

6

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Powiedz jej jak sie czujesz i jak Cie trakuje..czy tak powinna zachowywac sie kochajaca zona? Porozmawiaj z nia tak na powaznie i powiedz ze wiesz o romansie..sam przemysl to czy chcesz byc z kims takim.. 5 lat to duzo, ale jesli meczysz sie w takim zwiazku.. Daj jej ostatecznie jedna szanse zeby sie zmienila. Moze zauwazy ze zrobila blad i wszystko wroci do normy. Trzymam kciuki i pozdrawiam:)

7

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Witaj. Twoja żona widocznie już nie chce z tobą być i to właśnie pokazuje swoim zachowaniem. Teraz romansuje ale ty nie idź jej śladami i nie szukaj pocieszenia w ramionach innej kobiety... Moim zdaniem powinieneś od niej odejść i więcej nie wracać i tylko wówczas szukać szczęścia u boku innej kobiety.

8

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Witaj Piotrze
Widzisz ja jestem w podobnej sytuacji jak Ty. 11 lat w związku, 3 lata po ślubie i co? totalna klapa. Mój mąż mnie ciągle ignoruje, zdradza. Przyznał się że nie kocha i nie chce być ze mną.
W zasadzie zdecydowaliśmy się na rozwód. Nie mamy dzieci. Cały czas myślę o przeprowadzce. Ciężko mi i rozumiem Twój stan. Jeśli chciałbyś porozmawiać będę tu zaglądać. Czasami dobrze porozmawiać z osobami z podobnymi problemami.

9

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

11 lat to naprawde duzo ja jestem 7 lat I te wszystkie lata zmarnowane, dzieci tez nie mamy w zeszlym roku poronila ale przy jednej z klotni(chodzilo o ten romans) powiedziala ze tak naprawde nigdy nie chciala tego dziecka to przelalo czare goryczy.czekam na wlasciwy moment aby odejsc

10

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Aniu chetnie o tym wszystkim porozmawiac jesli bedziesz miala ochote

11

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku
peterire napisał/a:

Mysle bardzo powaznie o odejsciu ale nie chce byc Sam,chce bucks z kims do kogo bede mogl sie przytulic porozmsawiac o wszystkim chce byc poprostu szczesliwy

Gwarantuję Ci, że Twoja żona czuje to dokładnie tak samo jak Ty.
Skoro ją wybrałeś na partnerkę i kochałeś przez tyle lat - może zamiast rzucać się w wir nowych znajomości i zdrady warto najpierw zawalczyć o uczucie jakie kiedyś było między wami..? Tylko trzeba chcieć i włożyć w to odrobinę wysiłku..

12

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Wiem ze ma kogos Ja jestem dla niej skreslony.probuwalem odbudowac nasz zwiazek przez wiele miesiecy ona nie wlozyla ani odrobiny zaangazowania.zeby cos z tego bylo musza chciec dwie strony a tak nie jest

13

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

To może zamiast ładować się w kolejny związek - zajmij się sobą, rozwijaniem własnej osobowości, pasji, budowaniem wiary we własne siły, nie spiesz się - na wszystko przyjdzie czas..
Poza tym nie powinno się zaczynać kolejnego związku gdy jeszcze nie zakończyłeś poprzedniego.

Ona ma silny charakter a ja jestem ten ulegly na wszystko sie godzacy,zawsze robilem wszystko zeby nic jej nie brakowalo a ona to tylko wykorzystuje,mysli tylko o sobie,najwazniejsze sa dla niej pieniadze i robienie kariery,nie liczy sie milosc i bliskosc a ja wlasnie tego potrzebuje

Piszesz o sobie że jesteś "uległy", mi to co o sobie napisałeś kojarzy się z osobą która nie potrafi samodzielnie funkcjonować w społeczeństwie i aby żyć potrzebuje kogoś kto go będzie nosił na własnych plecach.. brr...

14

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Pewnie ma racje Alfaalfa, że warto pracować nad związkiem i ratować małżeństwo. Niestety ja próbował wszystkiego były rozmowy, wizyta u psychologa, namowy na psychoterapię i nic. Dwa lata temu wbrew mojej rodzinie wzięłam kredyt na mieszkanie, żebyśmy mieszkali osobno, żeby nikt nie "przeszkadzał". I co i nic. Na początku trochę się starał. A teraz...
Jeśli ktoś nie chce z kimś być i się z nim męczy, to nic na siłę. Nie da się kochać i starać za dwóch. taka jest smitna prawda. Ja się  PODDAJE. MARZY MI SIĘ WRESZCIE SPOKÓJ PSYCHICZNY.

15

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Mojave sytuacja jest blizniacza.w 2009 r wzielismy kredyt n.a. Dom zeby miec wlasny kat a teraz wszystko szlak trafil.to ze jestem ulegly to nie znaczy ze niesamodzielny.zanim poznalem swoja zone doskonale sobie radzilem,chcialem tylko stworzyc cudowny zwiazek a ona mnie tylko wykorzystala.zwiazek trzeba budowac na xzaufaniu,poprostu za bardzo jej zaufalem

16

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Witam ,ja mam duży staż 20 lat.Mam 41 lat i dawno już się nie ukladało między nami.Zapisałam mu połowę mojego mieszkania aby pokazać jak go kocham i wtedy dopiero się zaczęło,ech już nawet pisać mi się nie chce przez co przeszłam.Nawet nie wiedziałam,że tyle upokożenia mogę znieść.Nie ma dnia abym nie płakała i zastanawiam się czym sobie na to zasłużyłam,może po prostu byłam za dobra.

17

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Weź się Piotrze w garść! Raz dwa! Ja wiem łatwo się pisze, radzi itp. ale naprawdę nie na tym świat się kończy. Rozumiem że jesteś żonaty od 5 lat ale nikogo do niczego nie da się zmusić, przestała Cię kochać. Czy przestała bo czegoś jej brakowało? Czy przestała bo poznała kogoś interesującego? To pytania bez odpowiedzi, co jedynie możesz zacząć się obwiniać co do 1 pytania że to Twoja wina, ale to zły kierunek podążania.  Ktoś tu w sumie dobrze napisał krótko i na temat że ona z Tobą nie chce już być. W pewnym sensie daje Ci sygnały żebyś dał jej spokój odszedł!, odczepił się! Ale sama tego prędko nie zrobi, bo woli to jakby gorsze zło.. chociaż nie źle to ująłem, nie gorsze zło co po prostu nie chce czuć się źle z chwilą gdyby to ona miała zakończyć wasz 5 letni staż małżeństwa, chce byś to ty wziął na siebie a ona wtedy pozostanie jakby 'święta'. Mam nadzieje że szukałeś w całym małżeństwie odkąd zaczęło się sypać jakiegoś punktu zaczepienia że może jednak czegoś brakuje było a nie ma.. jeśli tak to cóż.. Pisałeś również że próbowałeś to ratować i nic, w pewnym sensie starałeś się robiłeś co mogłeś a z jej strony jak sam napisałeś nie zauważyłeś żadnego zaangażowania w to, zauważenia że się starasz próbujesz, to tym bardziej uwiecznia mnie w przekonaniu że ona Cię skreśliła. Nie wiem czy jest sens dalej brnąć w temat. Jesteś uległy czyli w pewnym sensie wszystko robiłeś ?pod nią? błąd.. Bywają też przypadki że za duże się staranie czasem potrafi się nieźle negatywnie obrócić dla staranta tongue. Mam wrażenie że jesteś typem faceta który bardzo przywiązuje się do ludzi, w pewnym sensie poświęca w 100% swoje życie tej drugiej ważnej osobie, i teraz przez to ciężko Ci cokolwiek zrobić dalej bo próbowałeś chwytałeś się czego się da. Jeśli faktycznie nic z tego uratować się nie da to trzeba czym prędzej to zakończyć a ty powinieneś zmienić kompletnie tryb życia by nie co łatwiej było Ci iść przez życie póki będzie bolało. Zbyt duże zaangażowanie skutkuje jakby zawieszeniem swojego indywidualizmu, swojego prywaty w związku, małżeństwie i zapewne teraz ciężko będzie Ci się odnaleźć. Cóż decyzja i tak należy do Ciebie, na pewno nic pochopnie bo to nie związek który trwa 1 miesiąc. Zrób ostatni krok taki finał, meta, porozmawiaj ostatni raz porządnie.. choć jej postępowaniem mam wrażenie że sama prowokuje byś od niej odszedł, mimo wszystko ostatnia rozmowa rozjaśni wszystko albo nic.

taka piosenka była "... tak bardzo się starałem a ty teraz nie chcesz mnie.."  może za bardzo..
może tym swoim wielkim zaangażowaniem włączyłeś coś takiego że ona nie miała powodów przez te 5 lat by czy tam np ostatnie 2,3 by się starać jakoś o Ciebie mimo że jesteście małżeństwem, bo to przez te lata ty nadskakiwałeś. Może w waszym małżeństwie nie dałeś jej pola by się wykazała mimo tego że jak wspomniałeś to ona ma charakter przywódcy ..

powodzenia!

18

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Nie warto być dobrym i się poświęcać. Jak ktoś kiedyś powiedział, nie kładź serca na dłoni, bo inni pomyślą, że to poduszka do wbijania igieł. Trzeba sie kierować zdrowym egoizmem. Zadbać o siebie i swoje sprawy, Kierować się własnym dobrem. Zatracanie sie dla drugiej osoby jest beznadziejne.

19

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Piotr ja też już nie mam sily ,walczyłam 5 lat za dużo,za długo i nic z tego.Wiem powinnam odejść ,tylko gdzie?Jak masz gdzie to odejdź,puki nie będziesz zbyt bezsilny-pozdrawiam.

20

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Zawsze jest wyjście z sytuacji. Można zażądać połowy majątku. A najlepiej udowodnić winę małżonkowi i starać się o płacenie alimentów. Nie można się poddawać i pozwolić wykorzystywać podłym ludziom. Trzeba walczyć o swoje szczęście.

21

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku
anka_30 napisał/a:

Zawsze jest wyjście z sytuacji. Można zażądać połowy majątku. A najlepiej udowodnić winę małżonkowi i starać się o płacenie alimentów. Nie można się poddawać i pozwolić wykorzystywać podłym ludziom. Trzeba walczyć o swoje szczęście.

Wiesz najgorsze jest to ,że gdy mówię o separacji lub rozwodzie on mnie straszy iż zabierze mi dzieci.Jestem dla niego nikim po prostu śmieciem .Psychicznie się znęca nademną.

22

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Wiem, że w moim okręgu jest stowarzyszenie na rzecz kobiet "Baba", myślę że takich stowarzyszeń jest więcej. Znajdź taką instytucję w swojej okolicy i tam masz bezpłatna pomoc psychologiczną  a co najważniejsze prawną. Zajmują się w takich ośrodkach znęcaniem nad kobietami, także przemocą psychiczną. Wyrwij się z tej męki kochana. Bardzo Ci współczuję i ciepło pozdrawiam wszystkich cierpiących w związkach.

23

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku
Róża pustyni-2013 napisał/a:
anka_30 napisał/a:

Zawsze jest wyjście z sytuacji. Można zażądać połowy majątku. A najlepiej udowodnić winę małżonkowi i starać się o płacenie alimentów. Nie można się poddawać i pozwolić wykorzystywać podłym ludziom. Trzeba walczyć o swoje szczęście.

Wiesz najgorsze jest to ,że gdy mówię o separacji lub rozwodzie on mnie straszy iż zabierze mi dzieci.Jestem dla niego nikim po prostu śmieciem .Psychicznie się znęca nademną.

Roza, przezylas 20 lat w malzenstwie, to tak bardzo dlugo...
a teraz pomysl, ze masz jeszcze 40 lat przed soba, ratuj swoje zycie!
Maz Cie staszy, ze zabierze dzieci?
A jest powod zeby dzieci byly zabrane od Ciebie?
To nie Twoj maz decyduje.
Dzieci to nie portki, ze sobie mozna zabrac.
Nie sluchaj jego gadania, rob swoje, poszukaj pomocy i zalatw to jak trzeba...
szkoda czasu, mlodsza juz nie bedziesz i latwiej tez nie bedzie.
Nie czekaj az zabraknie sil.
Zalatw to i badz z siebie dumna.

24

Odp: Samotny mimo ze w zwiazku

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.Uporam się z wizytami dzieci u lekarzy i zacznę dzialać.Potrzeba mi było takiego wsparcia.Pozdrawiam wszystkich.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny mimo ze w zwiazku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026