netkobietyWszystkie działy
Samotność

samotność w tłumie

22 odpowiedzi5 448 wyświetleńzałożony przez Gemma, 07.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotność w tłumie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: samotność w tłumie

hej
jestem nowa na tym forum. zaczęłam przeglądać posty z ciekawości i muszę przyznać, że mnie "wciągnęło". chyba właśnie dlatego odważyłam się napisać... 

mieliście czasem wrażenie, że pomimo otaczającego Was tłumu tak naprawdę jesteście samotni? czytałam różne wątki. o poszukiwaniu partnera, zakończonych związkach, kompleksach i innych ludzkich problemach.
ja teoretycznie mam poukładane życie. można powiedzieć, że zrealizowałam pewien plan. ukończyłam studia, wyszłam za mąż, pracuję. sukces pełną gębą. ale tak naprawdę nie mam z kim pogadać o rzeczach ważnych i banalnych. o tym, co mnie śmieszy, rozczula, gnębi. po ślubie przeprowadziłam się do innego miasta. przyjaciele są daleko. sąsiadki na osiedlu patrzą na mnie jak na dziwadło, bo zamiast rodzić kolejne dziecko, wymyśliłam sobie życie zawodowe. a że jest ono  wyjątkowo absorbujące, jako miejsce kontaktów pozostał mi internet. mój mąż jest wspaniałym człowiekiem, ale są sprawy, o których zwyczajnie wolę z nim nie rozmawiać. 

może to trochę naiwne, ale szukam ludzi, z którymi mogłabym zwyczajnie porozmawiać. płeć i wiek nie mają znaczenia

2

Odp: samotność w tłumie
Gemma napisał/a:

[...]
mój mąż jest wspaniałym człowiekiem, ale są sprawy, o których zwyczajnie wolę z nim nie rozmawiać. 
[...]

Może poczujesz się mniej "samotna w tłumie" jeśli skończysz z tym patologicznym zachowaniem?

3

Odp: samotność w tłumie

takijedenfacet820 dlaczego obrażasz Autorkę?

4 Ostatnio edytowany przez takijedenfacet820 (2013-07-07 18:27:11)

Odp: samotność w tłumie
Catwoman napisał/a:

takijedenfacet820 dlaczego obrażasz Autorkę?

Wskazuję gdzie może leżeć błąd w jej relacjach z tym jedynym , wyśnionym, ukochanym i na całe życie.
Jak można się dziwić, że jest źle gdy nie rozmawia się z najbliższą osobą na świecie o "pewnych sprawach"? 
Jeśli temat tego wątku to "te sprawy" to jak może być dobrze? Jak?
Takie traktowanie "wspaniałego" partnera to obraza dla niego i związku.

5

Odp: samotność w tłumie
Gemma napisał/a:

mieliście czasem wrażenie, że pomimo otaczającego Was tłumu tak naprawdę jesteście samotni? czytałam różne wątki. o poszukiwaniu partnera, zakończonych związkach, kompleksach i innych ludzkich problemach.

Miałem. Siedziałem kiedyś na kolejowym peronie, nie miałem pracy, dziewczyny, przyjaciół, a wokoło były setki ludzi, wsiadali i wysiadali, dokądś zawsze szli, o czym myśleli. Wtedy czułem się sam w tłumie.


Gemma napisał/a:

ja teoretycznie mam poukładane życie. można powiedzieć, że zrealizowałam pewien plan. ukończyłam studia, wyszłam za mąż, pracuję. sukces pełną gębą. ale tak naprawdę nie mam z kim pogadać o rzeczach ważnych i banalnych. o tym, co mnie śmieszy, rozczula, gnębi. po ślubie przeprowadziłam się do innego miasta. przyjaciele są daleko. sąsiadki na osiedlu patrzą na mnie jak na dziwadło, bo zamiast rodzić kolejne dziecko, wymyśliłam sobie życie zawodowe. a że jest ono  wyjątkowo absorbujące, jako miejsce kontaktów pozostał mi internet. mój mąż jest wspaniałym człowiekiem, ale są sprawy, o których zwyczajnie wolę z nim nie rozmawiać.

Bywa tak, że człowiek stawia sobie cele, dąży do nich osiąga, ale po osiągnięciu nie wie co dalej. Niby radość z sukcesu, ale i pytania. Ty poświęciłaś się sukcesom zawodowym i to bardzo dobrze, ale czy czasem troszkę nie zaniedbałaś rozwoju siebie? Twoje zainteresowania, stworzenie grupy ludzi ci przyjaznych, dążenie by mąż był przyjacielem. Masz tego męża, ale nie możesz porozmawiać o pewnych sprawach, dlaczego? Z pozoru mieć wszystko czyli udane życie zawodowe i osobiste wydaje się nietrudne, ale w realiach balans między tymi sprawami dość łatwo stracić.

6

Odp: samotność w tłumie

takijedenfacet820
a Ty przeczytałeś DOKŁADNIE post Autorki?;)

7

Odp: samotność w tłumie

W pełni Cie rozumiem...niby wokół ciebie dużo ludzi a w efekcie brak tego porozumienia dusz...wiadomo byle jakie powierzchowne kontakty nie zadawalaja tak jak prawdziwa szczera i oparta na zrozumieniu głęboka więź i przyjaźń...rozumiem cię w pełni bo ja też mam podobnie że jestem w obcym mieście a prawdziwi przyjaciele sa daleko...lecz teraz jest internet, telefon i zawsze raz na jakis czas można sie spotkać...lecz nie widujemy się tak często jak kiedys niestety...do mnie śmiało możesz napisać...A w jakim mieście mieszkasz?

8

Odp: samotność w tłumie
Catwoman napisał/a:

takijedenfacet820
a Ty przeczytałeś DOKŁADNIE post Autorki?;)

A na co szczególnie miałbym zwrócić uwagę? Może ekran mi nawala i coś się nie wyświetla?

Nie nazwałem Autorki patologiczną tylko jej zachowanie.

9

Odp: samotność w tłumie

Nie uważam, by to "zachowanie" było patologiczne. Jest zupełnie naturalne. Może kochać swojego męża, a nie mieć przyjaciółki czy bliskiej koleżanki, z którą to (kobietą) rozmawia się zupełnie inaczej niż z ukochanym facetem.

10

Odp: samotność w tłumie
Catwoman napisał/a:

Nie uważam, by to "zachowanie" było patologiczne. Jest zupełnie naturalne. Może kochać swojego męża, a nie mieć przyjaciółki czy bliskiej koleżanki, z którą to (kobietą) rozmawia się zupełnie inaczej niż z ukochanym facetem.

Tak, to jest naturalna droga do rozmontowania związku. Może zmienię zdanie jak dowiem się co jest tego przyczyną, ale na razie to trąci "znudzoną żoną". Może to moja ograniczona wyobraźnia: nie wyobrażam sobie tematu, na który dwoje kochających się ludzi, mąż i żona, nie mogło szczerze porozmawiać. Ale ta kwestia niedługo będzie rozwiązana dzięki małżeństwom jednopłciowym. Prawdziwa nirwana.
Sorry , poniosło mnie.

11

Odp: samotność w tłumie

Uważam, że szczerze rozmawiać z mężem / żoną to jedno, a potrzebować towarzystwa tej samej płci to drugie. Nie masz potrzeby spotykania się z kolegami/kolegą?

12

Odp: samotność w tłumie
Catwoman napisał/a:

Uważam, że szczerze rozmawiać z mężem / żoną to jedno, a potrzebować towarzystwa tej samej płci to drugie. Nie masz potrzeby spotykania się z kolegami/kolegą?

Bez wyjaśnień Autorki dyskutujemy w próżni. Potrzebę? Nie. Chęć? Bywa.

13

Odp: samotność w tłumie

No ja np. mam potrzebę spotykania się również z kobietami, chociaż z moim mężem mogę rozmawiać o wszystkim - i często rozmawiam z nim na dany temat, który potem omawiam z koleżanką, bo jestem, ciekawa jej punktu widzenia. Nie doszukiwałabym się w tym patologii.

14

Odp: samotność w tłumie
takijedenfacet820 napisał/a:
Gemma napisał/a:

[...]
mój mąż jest wspaniałym człowiekiem, ale są sprawy, o których zwyczajnie wolę z nim nie rozmawiać. 
[...]

Może poczujesz się mniej "samotna w tłumie" jeśli skończysz z tym patologicznym zachowaniem?

Zgadzam się z Catwoman - nie ma  nic patologicznego w tym, że o pewnych sprawach woli się pogadać z koleżanką/przyjaciółką, a nie z mężem... Rozumiem, że druga połówka ma być najpierwsza i najważniejsza, ale dlaczego od razu jedyna do wyrzucania wszystkiego? To dopiero droga do błyskawicznego znudzenia.

Autorko, jakby co to mój mail jest pod nickiem smile

15

Odp: samotność w tłumie

Zawsze się znajdzie jeden fanatyk ;D No jeśli autorka wykazuje jakieś patologiczne zachowanie to takijedenfacet820 chyba z domu nie wychodzi...

16

Odp: samotność w tłumie
Mazar napisał/a:

Zawsze się znajdzie jeden fanatyk ;D No jeśli autorka wykazuje jakieś patologiczne zachowanie to takijedenfacet820 chyba z domu nie wychodzi...

smile dzięki, może  admin stworzy oddzielną kategorię "net-fanatyk"? smile

Aż zwątpiłem i musiałem sprawdzić czy "patologiczne zachowanie" znaczy to co myślałem i wiesz co? Niestety miałem rację.
Mam nadzieję, że Autorka znajdzie to czego szuka i nie będzie to ze szkodą dla jej wspaniałego związku. Z całego serca jej tego życzę.

17

Odp: samotność w tłumie

To w takim razie jakieś 95% kobiet ma "zachowanie patologiczne" big_smile

18

Odp: samotność w tłumie
Catwoman napisał/a:

To w takim razie jakieś 95% kobiet ma "zachowanie patologiczne" big_smile

Acha! Wydało się! To oficjalnie potwierdza, że koniec jest bliski! Rozkład więzi międzyludzkich nieunikniony! smile

Przewiduję rozkwit forów internetowych i radzę już dziś wynająć dodatkowe serwery lub inne ustrojstwa, na których to wszystko chodzi!

Jest już wątek  o rozlatywaniu się związków i tam są odpowiedzi potwierdzające moje zdanie. Chęć plotkowania nie ma tu nic do rzeczy.

19

Odp: samotność w tłumie

Szukanie kogoś do wygadania się to jakaś taka "babska" przypadłość? Ja nigdy (ale nie jestem kobietą) nie miałem takiej potrzeby wygadywania się, zwierzania czy radzenia się. W młodzieńczych latach miałem kilku dobrych znajomych, których mogłem nawet nazwać przyjaciółmi. Dużo czasu spędzaliśmy razem ale to było przed jakimikolwiek poważnymi związkami z płcią odmienną. Przyjaciół rozrzuciło po świecie, a żona została przy mnie smile Mam dobrych znajomych w pracy ale spotykamy się tylko w pracy, co prawda wiązały się z tym również pewne męskie wieczorki ale to raczej rzadkość. Spotykam się z wieloma ludźmi, bo taką mam pracę ale potem wracam do domu i nie ciągnie mnie jeszcze na jakieś męskie pogaduchy przy kufelku. Kufelek wolę opróżnić w domu przy lub razem z żoną. Choć wiele razem przeszliśmy kłótni, szarpanin, to czas spędzamy ze sobą i ze sobą rozmawiamy. Choć ja wylewny nie jestem, a na pewno nie zwierzam się z problemów czy kłopotów. Nawet żonie ale nie dlatego, że jej nie ufam ale tak po prostu kłopoty i problemy moje są moje i po co mam nimi jeszcze kogoś obarczać? Czy to żonę czy przyjaciela. Ale to może taka moja introwertyczna natura, bo od małego najbardziej lubiłem rozmawiać sam ze sobą smile

20

Odp: samotność w tłumie

No cieszę się z Waszego szczęścia i zdrowia psychicznego smile

21

Odp: samotność w tłumie

W szalonym zabieganiu trwam... ale dziś na szczęście piątek i można złapać oddech:) przeczytałam Wasze komentarze. do takijedenfacet820 - w moim zachowaniu można doszukać się patologii, jeśli skrzywieniem jest szukanie kontaktu z drugim człowiekiem. nie jestem znudzoną żoną, bo zwyczajnie nie mam na to czasu. nie umiem i nie chcę trwać w bezczynności, wieszając się na swoim facecie niczym kobieta bluszcz. zgadam się z Catwomen i Rudzik22 - moja druga połówka nie jest gąbką, chłonącą wszystko. myślę, że czasem właśnie rozmowa z innymi ludźmi pozwala złapać balans wobec otaczającej rzeczywistości

22 Ostatnio edytowany przez iryd (2013-12-13 21:26:37)

Odp: samotność w tłumie

pomyłkowy wpis anulowano

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotność w tłumie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026