Witam!
Poltora miesiaca temu zostalam zwolniona z pracy i do tego czasu jeszcze nie dostalam ostatnich pieniazkow. Musze napisac do szefa, ale nie mam pojecia, w jaki sposob? Grzecznie? Zdecydowanie? Grozic sadem? ;P
Podobne tematy
Zdecydowanie i zarazem grzecznie.
Również uważam, że najwięcej zyskasz będąc stanowczą, a jednocześnie uprzejmą. Straszenie sądem zostaw na ten moment, kiedy uznasz, że sprawa jest beznadziejna. Z drugiej strony nikt łaski Ci nie robi, za wykonaną pracę należy się wynagrodzenie.
4 2013-07-04 22:30:56 Ostatnio edytowany przez nustablo (2013-07-04 22:33:02)
A może żartem?
"Panie Piotrze/kierowniku chciałabym się z Panem umówić, ale czekając na zaległą wypłatę, nie mam się w co ubrać... Mój numer konta, jakby Pan zapomniał: ......."![]()
pod warunkiem, że go raczej już nie spotkasz, no a jeśli to szefowa to tym bardziej;P
Moim zdaniem to przede wszystkim nie pytać, ale żądać. Pytać i prosić można o coś co nam się nie należy, a należna pensja bynajmniej nie należy do takiej kategorii. Za pierwszym razem napisałabym grzecznie, ale stanowczo, powołując się na odpowiednie zapisy KP. Jeśli odpowiedzią nie będzie przelew, to napisałabym ponownie, wyznaczając b.krótki termin do zapłaty i równie grzecznie informując, że w przypadku dalszego uchylania się od wypłacenia należnych Ci środków, informujesz o sytuacji PIP i uruchamiasz procedury niezbędne do sądowego odzyskania należności.