Czy zapytać wprost? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy zapytać wprost?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

Temat: Czy zapytać wprost?

Witam, proszę Was o radę co zrobić. Jestem w związku małżeńskim prawie 3 lata, mam 38 lat. Kiedy poznałam M. myślałam że spotkałam ideał. Wysoki, romantyczny, opiekuńczy facet, świętował ze mną każdą miesięcznice, pisał wiersze na dzień dobry. Do tego rodzinny, nie pijący i odpowiedzialny,wierzący i praktykujący. Nie chciał seksu przed ślubem, nie powiem w tym wieku bylo to dla mnie zaskoczeniem. Ale ok, inicjował inne rodzaje pieszczot. Oświadczył się pięknymi słowami, ja się zgodziłam. Ślub i wesele ok. Impreza zakończyła się po 6 rano, poszliśmy do sypialni i... nic. Zero nocy poślubnej... pomyślałam ok w sumie też jestem zmęczona. Nastepna noc i nic... kolejna... pokazuję już swoja frustrację o co kaman. Tłumaczy że jeszcze czuje się nieswojo (mieszkaliśmy chwilkę na jednym piętrze z rodzicami) ale kochamy się... ponieważ decydujemy się na dzieci to trzeba się zacząć starać. Mój mąż hm... bylo to ok. 7 razy w miesiącu przy czym to moja inicjatywa. Jestem w ciąży niestety strata... Zielone światło od ginekologa, decydujemy się wspólnie ze strachem spróbować i co? Znów to samo... moja inicjatywa. Jestem zła, wie o tym, rozmawiamy i nie umie mi nic wytłumaczyć dlaczego... boi się odrzucenia. No kurczę chyba nie daje powodów. Jestem w ciąży, 9 miesiecy bez seksu. Syn ma 11 miesiecy nadal bez seksu, biore antykoncepcje... nie wiem po co. Mąż nadal boi się odrzucenia, nie chce mieć więcej dzieci więc rozumiem temat seksu został już zamknięty. Czy ja jestem z gejem? Oddalam się, kłócimy o różne rzeczy... myślę o rozwodzie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy zapytać wprost?

A wiesz co to znaczy, "boję się odrzucenia"? Bo ja na przykład nie rozumiem. Czego konkretnie się boi? Jakich sytuacji?

Do tego jeszcze dochodzi kwestia tego, czy jesteś pewna, co on uważa o seksie. Dla niektórych wierzących ludzi jest to tylko i wyłącznie sposób na robienie dzieci i nic więcej, w innym celu się nie uprawia seksu. Jeśli on uznał, że nie chce mieć dzieci... no to klops. Ale może się doedukować, pierwszy lepszy ksiądz mu wyjaśni, że seks jest też od bliskości.
Jeśli nie chce dzieci, to jest antykoncepcja - problem rozwiązany, jeśli to Ty bierzesz tabletki.
Ale szczerze... wygląda to na jakiś psychologiczny problem, albo seksualny, jeśli on boi się bliskości albo nie odczuwa potrzeby.

Czy zapytać wprost? Owszem. I nie odpuszczać, dopytywać: "co to znaczy?" Pytać o przykłady, powody. Na ten moment związku zdanie odpowiedzi "boję się odrzucenia" to za mało i on jest Ci winny więcej.

If you can be anything, be kind.

3

Odp: Czy zapytać wprost?

Jeśli 38 letni facet potrafi nie współżyć ze swoją żoną (chętną do współżycia) przez 9 miesięcy to znaczy że albo jest innej orientacji albo jest chory. Po prostu nie ma innego wytłumaczenia. I mogą tu pisać różne osoby że wiara, że psychika, że huk wie co ale i tak nie zmienia to faktu że ta sytuacja jest nienormalna. Musisz odbyć "męską rozmowę" i zapytać swojego partnera czy ma jaja. A jak powie że ma, to Ty powiedz żeby zaczął ich używać, a jak dalej nie będzie chciał ich używać, to po prostu zakończ ten związek (wiem że to łatwo się mówi) i poszukaj mężczyzny a nie dziecka. Pozdrawiam

4

Odp: Czy zapytać wprost?
Tochiba35 napisał/a:

Witam, proszę Was o radę co zrobić. Jestem w związku małżeńskim prawie 3 lata, mam 38 lat. Kiedy poznałam M. myślałam że spotkałam ideał. Wysoki, romantyczny, opiekuńczy facet, świętował ze mną każdą miesięcznice, pisał wiersze na dzień dobry. Do tego rodzinny, nie pijący i odpowiedzialny,wierzący i praktykujący. Nie chciał seksu przed ślubem, nie powiem w tym wieku bylo to dla mnie zaskoczeniem. Ale ok, inicjował inne rodzaje pieszczot. Oświadczył się pięknymi słowami, ja się zgodziłam. Ślub i wesele ok. Impreza zakończyła się po 6 rano, poszliśmy do sypialni i... nic. Zero nocy poślubnej... pomyślałam ok w sumie też jestem zmęczona. Nastepna noc i nic... kolejna... pokazuję już swoja frustrację o co kaman. Tłumaczy że jeszcze czuje się nieswojo (mieszkaliśmy chwilkę na jednym piętrze z rodzicami) ale kochamy się... ponieważ decydujemy się na dzieci to trzeba się zacząć starać. Mój mąż hm... bylo to ok. 7 razy w miesiącu przy czym to moja inicjatywa. Jestem w ciąży niestety strata... Zielone światło od ginekologa, decydujemy się wspólnie ze strachem spróbować i co? Znów to samo... moja inicjatywa. Jestem zła, wie o tym, rozmawiamy i nie umie mi nic wytłumaczyć dlaczego... boi się odrzucenia. No kurczę chyba nie daje powodów. Jestem w ciąży, 9 miesiecy bez seksu. Syn ma 11 miesiecy nadal bez seksu, biore antykoncepcje... nie wiem po co. Mąż nadal boi się odrzucenia, nie chce mieć więcej dzieci więc rozumiem temat seksu został już zamknięty. Czy ja jestem z gejem? Oddalam się, kłócimy o różne rzeczy... myślę o rozwodzie.

Może nie być gejem ani chory tylko uzależniony od wielu lat od pornografii w internecie i masturbacji.
Dlatego nie ma potrzeby obcowania z żywą kobietą obok.
Były tu na forum takie wątki.
Jak najbardziej możesz przeprowadzić rozmowę aby dowiedzieć się co jest powodem jego seksualnej abstynencji.
Tylko czy to coś da?
Owszem może przestraszony czy zaszantażowany rozwodem będzie się zmuszał do seksu.
Chcesz takiego seksu gdy facet nie robi tego z miłości czy tam pożądania ale z przymusu i w duchu klnie, że musi to robić?

Wątpliwe aby mu szczera ochota na seks z tobą przyszła.
Gdybym była w podobnej sytuacji to zrobiłabym bilans jakie mam korzyści z tego małżeństwa.
Czy to wszystko poza sferą seksualną jest w porządku, czy dalej zabiega o dobre relacje, czy żyjemy w przyjaźni, czy troszczy się o mnie, o dziecko itd.
I wtedy podjąć decycję.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

5 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-01-12 08:35:28)

Odp: Czy zapytać wprost?

Mnie przychodzą takie możliwości do głowy: gej (tylko po co się żenił?), jest aseksualny, problemy zdrowotne. Ja bym się raczej nie łudziła, że to się zmieni..

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

6 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-01-12 08:23:44)

Odp: Czy zapytać wprost?

Tak, pytać wprost. Jesteście małżeństwem, jesteście razem nie od wczoraj, próbowałas dać czas, poczekać,porozmawiać itd, nadszedł zdecydowanie czas na włożenie kawy na ławe. Ja mam parę pomysłów o co mu może chodzić ale to tylko zagadywanie:
- gej
- niby wierzący wierny mąż ale na boku ma jakieś drugie życie seksualne (prostytutki, umawianie się z dziewczynami, uzależnienie od porno, nie wiem)
- coś wspólnego z tą religia (spotkałam osoby które obsesyjnie uważają że seks to coś brudnego, nieczystego, niemal się go boja nawet gdy już teoretycznie można tj. w małżeństwie)
- jakaś bardzo silna blokada psychiczna do przepracowania ze specjalistą


Też niestety jestem mało optymistyczna co do zmiany. Z mojego doświadczenia wynika ze jak w seksie od samiutkiego początku nie gra to raczej nie zagra (a już zwłaszcza odrzucając do tego lata rozmów i "dawania mu czasu")

7

Odp: Czy zapytać wprost?

Nie zależało Ci na seksie przed ślubem... Nie sprawdziłaś czy Wam dobrze... Dziecko zrobione, zadanie odhaczone...

O co Ci teraz chodzi? Zmieniłąś się po ślubie, bo teraz Ci zależy na seksie... Czyli można by rzec iż w trakcie gry zmieniłaś reguły gry.

Brak seksu boli, ale trzeba to poczuć, aby zrozumieć.

Dwie drogi widzę:

-- rozwód
-- kochanek

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

8 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-01-12 10:24:47)

Odp: Czy zapytać wprost?

To pan mąż zataił, że seksu nie chce (a nie wykluczone, że również fakty co do orientacji) i uważam, że nie jest uczciwe obwiniać Autorkę o to, że zmieniła oczekiwania. Ona dostosowała się do wymagań religijnych przed ślubem ale nie dziwi, że sądziła, że po ślubie w małżeństwie seks będzie.
Oczywiście nie popieram czekania do ślubu z seksem by nie mieć takich niespodzianek.

Autorko chyba nawet masz możliwość zyskać unieważnienie małżeństwa kościelnego. Czytałam o podobnych przypadkach kiedy się udało, tylko tam nie było dziecka.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

9 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-12 11:38:35)

Odp: Czy zapytać wprost?

Prowokacja, generalizowanie w kierunku "wy kobiety", "jak zwykle" - nijak nie przystające do problemu Autorki wątku.

10

Odp: Czy zapytać wprost?

Nie rozumiem osób (i wątpię żebym kiedyś to zrobił) które biorą ślub bez wcześniejszego sexu.
Zamiast grzechu macie nieudane małżeństwo. Przykre ale prawdziwe.

11

Odp: Czy zapytać wprost?

Przed ślubem rozmawialiśmy o seksie. Mówił że nie jest najważniejszy ale jest ważny i że bez nie wyobraża sobie bycia razem. Rozmawialiśmy o fantazjach, co się komu podoba... Uszanowałam to że chciał poczekać bo nie miałam powodów by myśleć że wcześniejsze rozmowy nie dojda do realuzacji poza tym inicjowal inne formy pieszczot więc myślałam że ma taka potrzebę tylko chce poczekać. Po ślubie nie bylo nawet wczesniejszych pieszczot.

12 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-01-12 21:36:14)

Odp: Czy zapytać wprost?

A myśleliście nad wizytą u seksuologa? Może coś by to wyjaśniło/ pomogło?

Widziałam, że jest na forum wątek "Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.", może coś tam znajdziesz dla siebie https://www.netkobiety.pl/t12599.html

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

13

Odp: Czy zapytać wprost?

Proponowałam wizytę u specjalisty bo się coraz bardziej oddalamy od siebie. Nie chce iść... Z rozmów wynika tylko że boi się odrzucenia i że po kłótniach to nie tak prosto przejść do bliskości. Tylko, że nie kłócimy się codziennie więc nie wiem już jak mam to rozegrać.

14

Odp: Czy zapytać wprost?

Szkoda, że nie chce iść do terapeuty. Wydaje mi się, że mogłaby to być jedyna szansa (jeśli przyczyna jest w jakiejś blokadzie psychicznej a nie np w tym, że jest gejem). No bo skoro już tyle jesteście razem i to tak wygląda, to co się może zmienić samo z siebie?
Ciekawi mnie czy wyjaśnił w jakim sensie boi się odrzucenia? Bo to co mi się nasuwa, to, że boi się, że zostawisz go z tego powodu, że nie ma seksu, ale to zupełnie nie tłumaczy przyczyny. Inne skojarzenie, to że boi się, że nie spełni twoich oczekiwań, "nie stanie na wysokości zadania" i woli unikać. Ma powody aby tak myśleć?
A może w rozmowie zapytać, czy kiedyś podobali mu się chłopcy? Mój znajomy około 30-tki dopiero określił się jako gej sam przed sobą. Wcześniej był mocno związany z kościołem, wiadomo jaki kościół ma stosunek do tego. Nie zastanawiał się czy jest gejem. Patrząc wstecz, dopatrzył się jakichś sygnałów u siebie w czasach podstawówki.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

15 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-13 09:18:58)

Odp: Czy zapytać wprost?

Zapytałam z nienacka :
Ja, znasz może jakiegoś geja?
On, ciszaaaaaa, nie znam, nie miałem nigdy takiego znajomego. Kiedyś w towarzystwie jak byłem to był taki, później się dowiedziałem że się mu podobałem.
Ja, bylo widać że to gej?
On, nie dowiedziałem sie po fakcie...
...
Ja, lubisz filmy ze scenami erotycznymi?
On, nie psuja fabułę... tylko kobiety lubia filmy jak 50 twarzy greya
Ja, gdybys widział na mieście dwóch facetowi którzy sie całują to?
On, odwróciłbym szybko głowę, byłoby mi niedobrze...
Ja, a gdyby to byly dwie kobiety?
On, usmiech...,to co innego, chyba każdy facet by popatrzył.
Ja, a co myślisz o miejscach gdzie kobiety rozbieraja sie dla mezczyzn?
On, no ale co mam Ci powiedziec? nie bylem w takim.
Ja, a gdybyś miał okazje pójść? np. kawalerski czyjś to bylaby dobra zabawa?
On, dziwne pytanie, może za małolata nie teraz...

No to tak w sumie to byla to dziwna rozmowa i taka bez emocji i nie był jakiś zaskoczony że pytam tak...

Nie rozmawialismy nigdy jakoś o poprzednich zwiazkach. Nawet mi nie zależało bo to co było to nieważne i po co opowiadać, nikt nigdy nie wie jak na coś zareaguje, pomimo że wie, że to przeszłość. Jedyne co wiem, to że mąż nie był w żadnym dlugoletnim związku. Jego znajoma kiedyś mi powiedziała że myślała że z nikim nie będzie bo był wymagający i ciągle coś mu nie pasowało tzn. co z tego że ładna skoro głównie dba tylko o siebie, za daleko mieszkała więc w dluzszej perspektywie mógłby pojawić się problem gdzie wspólnie zamieszkać, miala nieładne zęby, zbyt imprezowa, niewierząca co byłoby przeszkodą w życiu razem... Mąż jest dobrze zbudowany i jest przystojny. Nie dba o siebie bardziej niż zwykly facet. Bylam zaskoczona kiedy mówił że nieśmiałość przeszkadzała mu w relacjach z kobietami. Przez dwa lata korzystał z portalu randkowego, na którym się poznaliśmy. Okazało się że moja przyjaciółka jest jego sąsiadka i zrobiła mu bardzo dobrą rekomendację więc bylam spokojna i nie ukrywam zadowolona wchodząc w tą znajomość...

16

Odp: Czy zapytać wprost?
Tochiba35 napisał/a:

Zapytałam z nienacka :
Ja, znasz może jakiegoś geja?
On, ciszaaaaaa, nie znam, nie miałem nigdy takiego znajomego. Kiedyś w towarzystwie jak byłem to był taki, później się dowiedziałem że się mu podobałem.
Ja, bylo widać że to gej?
On, nie dowiedziałem sie po fakcie...
...
Ja, lubisz filmy ze scenami erotycznymi?
On, nie psuja fabułę... tylko kobiety lubia filmy jak 50 twarzy greya
Ja, gdybys widział na mieście dwóch facetowi którzy sie całują to?
On, odwróciłbym szybko głowę, byłoby mi niedobrze...
Ja, a gdyby to byly dwie kobiety?
On, usmiech...,to co innego, chyba każdy facet by popatrzył.
Ja, a co myślisz o miejscach gdzie kobiety rozbieraja sie dla mezczyzn?
On, no ale co mam Ci powiedziec? nie bylem w takim.
Ja, a gdybyś miał okazje pójść? np. kawalerski czyjś to bylaby dobra zabawa?
On, dziwne pytanie, może za małolata nie teraz...

No to tak w sumie to byla to dziwna rozmowa i taka bez emocji i nie był jakiś zaskoczony że pytam tak...

A po co Ty go tak pytasz naokoło?
Jesteście małżeństwem, zapytaj go wprost jak wyobraża sobie, że Wasza relacja będzie się toczyć bez seksu i dlaczego tego seksu nie ma. Krótka piłka.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

17

Odp: Czy zapytać wprost?

To rzeczywiście bardzo dziwna rozmowa, jak na dwójkę dorosłych ludzi.
Coś jak dialog gimnazjalistów na przerwie.
Czy coś stoi na przeszkodzie ku temu, abyście porozmawiali jak dojrzali dorośli? Wprost, szczerze, i niekoniecznie przeprowadzając tajne śledztwo na to, że mąż jest gejem.
Ale właśnie tak jak pisze Lady Loka - konkretnie.
Bo z takich zaczepek nie wynika kompletnie nic, poza tym, że mąż kiedyś widział geja.
Niestety Autorko, to dalej nie mówi Tobie jakiego rodzaju odrzucenia mąż się boi, czy ma kłopoty natury fizycznej z osiągnięciem i utrzymaniem wzwodu, czy ma jakieś dolegliwości bólowe (stulejka?), czy może po urodzeniu dziecka coś się zmieniło u niego w odbiorze Twojej atrakcyjności seksualnej.
Rozmawiacie w ogóle o czymś wprost? Czy teraz tylko krążysz jak pies wkoło jeża, bo temat jest delikatny?

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

18

Odp: Czy zapytać wprost?

Autorko, czy zapytanie wprost, szczera i normalna rozmowa dwójki dorosłych ludzi jest tak dziwnym rozwiązaniem, że należy się nad tym zastanawiać?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

19 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-13 10:08:37)

Odp: Czy zapytać wprost?

Autorka postu rozmawiała wiele razy co już pisałam, jedynie co, to nie zapytałam : jestes gejem? Jedyne odpowiedzi z poprzednich rozmów to strach przed odrzuceniem lub ze po kłótni ciężko dążyć do seksu. Drążenie tych odpowiedzi mojego męża kończy się ciszą z jego strony wiec nic wiecej nie wiem.

Stąd wynikają głupie pytania bo jestem już bezradna... poza unikaniem seksu nie ma innych oznak by mąż był gejem ale zapytałam tutaj na forum bo ost. już tylko to mi przychodzi do głowy... może romans? kurczę no nie ma kiedy, wraca zaraz po pracy do domu, telefon zostawia w pokoju i potrafi wyjsc z domu... no chyba że jedzie do pracy a tak naprawdę bierze urlop...

20

Odp: Czy zapytać wprost?
Tochiba35 napisał/a:

Autorka postu rozmawiała wiele razy co już pisałam, jedynie co, to nie zapytałam : jestes gejem? Jedyne odpowiedzi z poprzednich rozmów to strach przed odrzuceniem lub ze po kłótni ciężko dążyć do seksu. Drążenie tych odpowiedzi mojego męża kończy się ciszą z jego strony wiec nic wiecej nie wiem.

Nie potrafisz posadzić męża przy stole i powiedzieć mu prosto z mostu tego, co nam tutaj napisałać?
- że jest mało seksu
- że nie inicjuje
- jak Ty się z tym czujesz
- że się zastanawiasz czy nie jest gejem
- że zastanawiasz się czy to kwestia jego religijności albo blokad
- że chciałabyś, żeby Wasz seks był satysfakcjonujący i chcesz nad tym pracować.

I niech siedzi przy tym stole dopóki nie dojdziecie do jakichś konkretnych wniosków odnośnie tego, co macie zrobić.
Ty mu pozwalasz na jego ciszę. Przestań mu pozwalać. Jesteś jego żoną i masz prawo do odpowiedzi.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

21

Odp: Czy zapytać wprost?

Jak mąż mowi że boi się odrzucenia a wtedy to już calkiem się zamknie to pytam czy dalam mu kiedyś powód ku temu, to mowi no że nie... więc drążę to dlaczego się tego boisz, wiesz że Cię potrzebuję... jest cisza. Do specjalisty nie chce iść a proponuje przy każdej rozmowie... był moment że pomyślałam że sobie to już daruje ale nie dam rady bo mi to przeszkadza.

22 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-01-13 10:08:35)

Odp: Czy zapytać wprost?

Ale co ma lęk przed odrzuceniem do seksu? Bo ja tego nie rozumiem. W sensie boi się, że go odrzucisz przez brak seksu? To może warto ten temat pociągnąć i powiedzieć mu, że seks jest jednym z filarów małżeństwa i tak naprawdę sam bojkotuje Waszą relację, bo sam doprowadzi do tego, że nie wytrzymasz z nim dalej.

Jesteś gotowa na życie bez seksu?
Jesteś gotowa na rozstanie z tego powodu?
Jesteś gotowa na rozmowę z nim, żeby mu uświadomić, że jak nie z nim to chcesz mieć seks z kimś innym i po prostu sobie tego kogoś znajdziesz?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

23

Odp: Czy zapytać wprost?
Lady Loka napisał/a:
Tochiba35 napisał/a:

Autorka postu rozmawiała wiele razy co już pisałam, jedynie co, to nie zapytałam : jestes gejem? Jedyne odpowiedzi z poprzednich rozmów to strach przed odrzuceniem lub ze po kłótni ciężko dążyć do seksu. Drążenie tych odpowiedzi mojego męża kończy się ciszą z jego strony wiec nic wiecej nie wiem.

Nie potrafisz posadzić męża przy stole i powiedzieć mu prosto z mostu tego, co nam tutaj napisałać?
- że jest mało seksu
- że nie inicjuje
- jak Ty się z tym czujesz
- że się zastanawiasz czy nie jest gejem
- że zastanawiasz się czy to kwestia jego religijności albo blokad
- że chciałabyś, żeby Wasz seks był satysfakcjonujący i chcesz nad tym pracować.

I niech siedzi przy tym stole dopóki nie dojdziecie do jakichś konkretnych wniosków odnośnie tego, co macie zrobić.
Ty mu pozwalasz na jego ciszę. Przestań mu pozwalać. Jesteś jego żoną i masz prawo do odpowiedzi.



Tak to powiedziałam i wymieniłam w punktach jak napisane... mąż mi nic więcej nie mówi. Siedzimy razem, rozmawiamy i w pewnym momencie jest cisza, nie dostaje odpowiedzi.

24

Odp: Czy zapytać wprost?
Tochiba35 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Tochiba35 napisał/a:

Autorka postu rozmawiała wiele razy co już pisałam, jedynie co, to nie zapytałam : jestes gejem? Jedyne odpowiedzi z poprzednich rozmów to strach przed odrzuceniem lub ze po kłótni ciężko dążyć do seksu. Drążenie tych odpowiedzi mojego męża kończy się ciszą z jego strony wiec nic wiecej nie wiem.

Nie potrafisz posadzić męża przy stole i powiedzieć mu prosto z mostu tego, co nam tutaj napisałać?
- że jest mało seksu
- że nie inicjuje
- jak Ty się z tym czujesz
- że się zastanawiasz czy nie jest gejem
- że zastanawiasz się czy to kwestia jego religijności albo blokad
- że chciałabyś, żeby Wasz seks był satysfakcjonujący i chcesz nad tym pracować.

I niech siedzi przy tym stole dopóki nie dojdziecie do jakichś konkretnych wniosków odnośnie tego, co macie zrobić.
Ty mu pozwalasz na jego ciszę. Przestań mu pozwalać. Jesteś jego żoną i masz prawo do odpowiedzi.



Tak to powiedziałam i wymieniłam w punktach jak napisane... mąż mi nic więcej nie mówi. Siedzimy razem, rozmawiamy i w pewnym momencie jest cisza, nie dostaje odpowiedzi.

cóż, ja bym w takiej sytuacji wytoczyła ciężkie działa i siedziała przy tym stole dopóki nie dostałabym odpowiedzi.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

25

Odp: Czy zapytać wprost?
Tochiba35 napisał/a:

Jak mąż mowi że boi się odrzucenia a wtedy to już calkiem się zamknie to pytam czy dalam mu kiedyś powód ku temu, to mowi no że nie... więc drążę to dlaczego się tego boisz, wiesz że Cię potrzebuję... jest cisza. Do specjalisty nie chce iść a proponuje przy każdej rozmowie... był moment że pomyślałam że sobie to już daruje ale nie dam rady bo mi to przeszkadza.

Ja bym zapytała raczej - jakiego rodzaju odrzucenia się boi, i co konkretnie ma na myśli mówiąc "odrzucenie".
Bo szczerze mówiąc, Ty tego nadal nie wiesz, a widać bardzo jasno, że jest to dla Twojego męża dość uniwersalna wymówka, za którą chowa się za każdym razem.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

26

Odp: Czy zapytać wprost?
Lady Loka napisał/a:

cóż, ja bym w takiej sytuacji wytoczyła ciężkie działa i siedziała przy tym stole dopóki nie dostałabym odpowiedzi.

Ale wiesz o tym patrząc na intensywność i gorączkę rozmów iż można tak czekać do wiosny. Tak jak napisałaś, konkretna rozmowa: dlaczego nie chcesz się kochać i dlaczego masz być odrzucony?

27

Odp: Czy zapytać wprost?
Janix2 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

cóż, ja bym w takiej sytuacji wytoczyła ciężkie działa i siedziała przy tym stole dopóki nie dostałabym odpowiedzi.

Ale wiesz o tym patrząc na intensywność i gorączkę rozmów iż można tak czekać do wiosny. Tak jak napisałaś, konkretna rozmowa: dlaczego nie chcesz się kochać i dlaczego masz być odrzucony?

Dlatego mówię o tym, że to powinna być konkretna rozmowa. On się poczuje atakowany, ale cóż, tyle razy rozmawiali, że ma gość pecha.
I ja bym nie odpuściła, nie pozwoliłabym mu na ciszę.
Tylko teraz kwestia tego, że Autorka powinna sobie przemyśleć, czy w razie gdyby kolejny raz on olał sprawę i się wycofał, to woli się rozstać czy woli zostać w tej relacji i żyć dalej bez seksu.

I odpowiednio do odpowiedzi ja po tej rozmowie poszłabym w którymś kierunku.
- jeżeli odejść, to po takiej rozmowie w której on kolejny raz nie dałby żadnej odpowiedzi, po prostu powiedziałabym mu wprost, że w takim razie odchodzę, bo nie chcę żyć po pierwsze bez seksu, a po drugie w związku, w którym mój partner nie potrafi rozmawiać o ważnych sprawach
- jeżeli ona chce zostać, to ok, ale ja osobiście po takiej rozmowie też powiedziałabym to facetowi, że super, zostaję, nie zależy mi aż tak na seksie, związek ma też inne podstawy, ale poproszę o osobny pokój, osobne łóżko i nie przeszkadzajmy sobie wzajemnie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

28 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-01-13 10:47:18)

Odp: Czy zapytać wprost?

Chętnie bym kiedykolwiek przeczytał prawdziwą historię, gdzie dwoje ludzi będąc w związku nie uprawiało seksu, albo seks nie był dobry, albo był bardzo rzadko..................  i tych dwoje ludzi na drodze rozmowy trwale naprawili swoją relację na płaszczyźnie seksu. Nie znam ani jednego przykładu.

Trwale znaczy, że np. rok czasu po tej "naprawie" wciąż relacja jest naprawiona.




Oto twoja prawdziwa sytuacja na płaszczyźnie seksu:

Tochiba35 napisał/a:

jestem już bezradna... poza unikaniem seksu nie ma innych oznak by mąż

Prawdopodobnie nie jest gejem, nie ma romansu.
On NIE potrzebuje seksu. Tak zwyczajnie.. nie chce tego.


Twoją sytuację można porównać do tego, kiedy wziąć dwoje losowych ludzi, zamknąć ich razem na parę lat, i powiedzieć, aby oni mieli ze sobą dobry seks, gdy jedno nie chce tego seksu. W naturze, jak on ją podrywa, a ona nie chce, to on idzie do innej która chce. Albo gdy ona chce jego poderwać, a on nie chce -- to przecież ona pójdzie do innego.



Aby nie powiedzieć sobie wprost, aby siebie wzajemnie oszukiwać, tych dwoje ludzi szuka jakiejś dobrej wymówki... która zabrzmi rozsądnie... Ona:

był gejem ... może romans?

On:

tylko że boi się odrzucenia i że po kłótniach to nie tak prosto przejść do bliskości.


Diagnoza:

(1) Jesteś już na dnie. Nie ma seksu i nie będzie. Z tym założeniem możesz planować dalsze życie.

(2) Jeśli się łudzisz, że będziesz miała seks, to znaczy, że potrzebujesz czasu, aby dojść do punktu (1). Jeszcze więcej pytań bez odpowiedzi, jeszcze więcej awantur, jeszcze więcej rozczarowań. Trzeba być na dnie, aby móc się od niego odbić w górę.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

29 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-01-13 10:50:36)

Odp: Czy zapytać wprost?
Gary napisał/a:

Chętnie bym kiedykolwiek przeczytał prawdziwą historię, gdzie dwoje ludzi będąc w związku nie uprawiało seksu, albo seks nie był dobry, albo był bardzo rzadko..................  i tych dwoje ludzi na drodze rozmowy trwale naprawili swoją relację na płaszczyźnie seksu. Nie znam ani jednego przykładu.

Trwale znaczy, że np. rok czasu po tej "naprawie" wciąż relacja jest naprawiona.

Mój, polecam się jako przykład.
Tylko w moim przypadku oboje chcieliśmy, żeby było dobrze i oboje nad tym pracowaliśmy.
Związek trwa, już ponad rok po tej naprawie, seksu jest więcej, w tym roku ślub, już się oboje nie możemy doczekać aż będzie można rzucić prezerwatywy w kąt big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

30

Odp: Czy zapytać wprost?

@LadyLoka -- czyli jedno z Was nie chciało seksu, a drugie jakoś spowodowało, że mu się zachciało? Nooo... to ciekawe, ciekawe... smile smile

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

31

Odp: Czy zapytać wprost?

Loka też jestem ciekawa z racji ze byłam w związku gdzie seks był problemem kluczowym. Masz coś przeciwko żeby rozwinąć? smile

32 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-01-13 11:32:39)

Odp: Czy zapytać wprost?

Ja jestem stroną z małym libido, mój partner z większym. Na mnie bardzo wpływają wszystkie sytuacje dookoła, stres, pandemia, stres w pracy, wydarzenia życiowe itd. Mojemu partnerowi jest to obojętne. Zabezpieczamy się prezerwatywami i oboje ich nie znosimy, co też trochę osłabia ochotę na seks.

Mój partner jest świadomy tego, że mam mniejsze libido, ale ponad rok temu przez pewne wydarzenia z zewnątrz spadłam na poziom całkowicie ujemny. Bardzo długo nie wiedziałam, co z tym zrobić. On mi nic nie mówił, a ja mając w głowie dziesiątki tematów stąd miałam w głowie najczarniejsze scenariusze możliwe łącznie z tym, że sama powinnam odejść, już miałam plan na odejście, na jakieś poważniejsze rozmowy itd. To trwało tak z pół roku.
W pewnym momencie po prostu przyszedł czas na to, żeby przestać unikać tematu i pogadać o wszystkim.

Różnica między sytuacją Autorki i jej faceta a moją jest taka, że my rozmawiamy szczerze, więc jak już temat się zaczął to powiedziałam co się dzieje, co ja mam w głowie (akurat miałam wtedy ataki paniki i nawrót nerwicy), mój partner stwierdził, że dla niego ważniejsze jest to, żeby mi pomóc niż żeby iść sobie gdzieś, gdzie będzie miał więcej seksu, bo seks jest jedną z części relacji, a nie jej główną podstawą.
No i w sumie już nie pamiętam, od czego się zaczęło, ale w końcu jak się przełamałam do seksu po tej przerwie po raz pierwszy, to potem już poszło mniej lub bardziej z górki, tylko też powoli, nie od razu jak tsunami 5x dziennie big_smile

Teraz po prostu rozmawiamy o naszych potrzebach i oczekiwaniach. Jak ja akurat nie mam ochoty, a mój partner ma, to ja nie mam problemu w tym, żeby zadowolić jego, w drugą stronę działa to tak samo. Znaleźliśmy porę, która nam bardziej odpowiada niż standardowe wieczory czy wczesna noc i pracujemy ciągle nad tym, żeby żadna strona nie była poszkodowana. Jedni ludzie dobierają się tak, że seks niejako robi się sam, a inni nie. My musimy nad tym bardziej pracować, żeby ten seks był i ja nie widzę w tym nic złego. Mój partner chyba też, skoro pomimo tego wszystkiego postanowił wziąć ze mną ślub.
On też wie, że nie spycham jego potrzeb na margines, a ja wiem, że jak coś się dzieje i nie mam ochoty, to po prostu o tym mówię i nie jestem do niczego przymuszana. Wiadomo, że moje libido dalej nie jest jakieś nie wiadomo jak wysokie, ale jest, wróciło z wygnania smile nauczyłam się układać sobie życie tak, żeby nie stresować się niepotrzebnie rzeczami, które mnie bezpośrednio nie dotyczą, żeby nie brać dużo do siebie i na siebie, odpoczywać, spędzać czas sama ze sobą, mówić od razu jak coś mnie wkurza i dbać o libido. Bo z tym też jest jak ze wszystkim, samo się nie zrobi i warto zmienić trochę życie po to, żeby było nam lepiej. Ja wprowadziłam zdrowsze odżywianie i więcej ruchu, więcej świeżego powietrza, czas dla siebie i widzę efekty.

Dlatego ja uważam, że głównym kluczem do rozwiązania tego typu problemów jest rozmowa. Bo jeżeli obie strony chcą coś naprawiać, to naprawią. Dadzą radę, wymęczą się pewnie w tym, ale jak są chęci, to libido da się doprowadzić do takiego w miarę normalnego stanu.
A jak jedna ze stron odmawia rozmowy, to już nie ma co zbierać.

Tylko moja sytuacja jest trochę inna, bo partner Autorki seksu nie chciał od samego początku. A u nas na początku grało i po prostu w pewnym momencie się wykrzaczyło.
Ja jestem też wychowana po katolicku, że seks to zło, mieszkanie bez ślubu to największy grzech na świecie i tak naprawdę to mnie bardzo blokowało i trochę blokuje nadal gdzieś w głowie. Jak miałam 20 lat to chciałam iść do zakonu i ogólnie przez dłuższy czas w życiu byłam przekonana, że seks to po to, żeby mieć dziecko, bo więcej mi nie jest potrzebne, bo i po co. Zastanawiałam się, czy sama nie jestem aseksualna, bo miałam bardzo dużą ilość kolegów i przyjaciół, ale oni zawsze byli dla mnie całkowicie nieatrakcyjni pod kątem seksualnym. Ale to spaczenia właśnie uwarunkowane religijnie najprawdopodobniej, chociaż nie chcę tego rozgrzebywać terapią.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

33

Odp: Czy zapytać wprost?

Wygląda jakby bał się, że nie sprosta zadaniu, więc tego zadania unika. Powinien zdać sobie sprawę z tego, że daje Ci Autorko podstawy do rozwodu kościelnego (stwierdzenia nieważności zawartego małżeństwa).

34

Odp: Czy zapytać wprost?

Wg mnie to rozminęli się w oczekiwaniach. Ona chce intensywności, (specjalnie przesadzam) płodzenia dzieci, szaleństw łóżkowych, nadrabiania zaległości z młodości. On stateczności i spokoju, wyjazdów na działeczkę, trzymania za rączki przy zachodzie słońca, jedności bardziej dusz niż ciał. Tak jak to pięknie w amerykańskich filmach pokazują.

35

Odp: Czy zapytać wprost?

a jak juz do czegos dochodzi to dajesz mu odczuc, ze to byla dla ciebie przejemna  chwila bliskosci? czy po to juz kazdy glowe w swoja stone  albo jeszcze gorzej jakies zale i pretensje? moze go sama troche zniechecilas? xD

jesli jest wierzacy to pociagnelabym to w te strone. po mszy umow sie z ksiedzem, niech do was wpadnie na rozmowe. przypomni mu, jak powinno wygladac malzenswto z tej strony
ewentualnie poradniaa trudnych malzenstw "sychar". tez dla wierzacych, niejednym pomogli.


przed toba maz byl prawiczkiem czy juz z kims sie przespal. chodzi o to, czy wiedzial wczesniej, ze jest jakis oziebly, bo jesli tak to powinien byl cie powiadomic przed slubem kosicelnym.

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy zapytać wprost?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018