netkobietyWszystkie działy
Samotność

Czy to się zmieni ?

12 odpowiedzi3 424 wyświetleniazałożony przez Patriotic, 02.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Czy to się zmieni ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Czy to się zmieni ?

Witam Panie

Wiem że to forum dla kobiet i chciałbym usłyszeć wasze opinie bo na nich mi najbardziej zależy , stuknęło mi oczko jestem wysokim zielonookim brunetem .Mój problem dotyczy samotności i sam nie wiem czemu tak jest słysząc że "podobno" jestem przystojny chodź sam tak nie uważam nawet gdybym wyglądał podobnie jak Brad Pitt nadal bym uważał inaczej.Jestem miłym,spokojnym facetem (nie zawsze byłem idealny i grzeczny)  nie chodzę raczej na imprezy ale odkąd zacząłem studia byłem kilka razy i było nawet fajnie smile rzadko pije alkohol co może być dziwne w dzisiejszych czasach:P ale tak naprawdę jest.Wydaje mi się że dobrze się ubieram i staram dbać o wygląd ale i tak czuje się samotny nadal jestem sam. Moim problemem jest nieśmiałość którą kilka lat wcześniej mocno odczuwałem dzisiaj w kontaktach z dziewczynami jest już lepiej chętnie bym zaczepiał dziewczyny by z nimi porozmawiać ale obawa przed odrzuceniem jest dużo silniejsza i myślę że jeszcze bardziej mógłbym się załamać albo np gdyby dziewczyna mnie wyśmiała nie spotkałem się z taką sytuacją ale nigdy nic nie wiadomo. Chciałbym się dowiedzieć jak Wy kobiety reagujecie na przypadkowe osoby które was zaczepiają w celu bliższego poznania się czy od razu ich zbywacie jeśli na przykład nie jest w waszym typie a może  dajecie szanse wypowiedzenia się tej osobie ? Problemem może być to że mało w siebie wierze  kiedyś byłem gruby ważyłem chyba z ponad 105 kg dzisiaj ważę 80 kg dzięki woli walki jakoś tego dokonałem. Od trzech miesięcy zacząłem chodzić na siłownię  chciałem czymś się zająć a przede wszystkim skończyć to co zacząłem i cieszyć się wymarzoną sylwetką.Jak wspomniałem wcześniej rozpocząłem studia chyba nawet specjalnie je podjąłem myśląc że uda mi się tam poznać ciekawą,inteligentną i fajną dziewczynę (niestety rok się kończy a tu nic) jedynie kilka koleżanek poznałem. W ogóle nie mam żadnych koleżanek nie licząc tych ze studiów zawszę wolałem towarzystwo mężczyzn a nie kobiet (niech nikt nie pomyśli że jestem gejem po prostu można było pogadać o piłce nożnej itp. oczywiście że wolałbym przebywać w otoczeniu kobiet ale moja nieśmiałość na to nie pozwalała) .Będąc szczery byłem na dwóch spotkaniach w życiu te dziewczyny poznałem na pewnym portalu przed pierwszym spotkaniem byłem bardzo podekscytowany dziewczyna bardzo mi się podobała spędziłem z nią około trzy godziny jeśli dobrze pamiętam bo potem miała busa do domu więc ją odprowadziłem miałem ochotę pocałować na koniec ale się bałem że źle to  odbierze ale jak odchodziłem to pokazałem jej palcem na policzek że chcę buzi uśmiechnąłem się ona też i poszedłem.Wracając dostałem sms że jestem fajny i że jak bym ją pocałował to by nie miała nic przeciwko smile ale się tym jarałem jak małe dziecko które dostało zabawkę ale w końcu to było moje pierwsze spotkanie nawet nie mogłem zasnąć coś do niej poczułem. Dzwoniłem dwa dni potem czy moglibyśmy się znowu spotkać ona pisała że nie może bo jest zajęta szkołą powiedziałem ok , zadzwoniłem za kilka dni to samo co wcześniej napisałem sms jeśli nie chcesz się ze mną spotkać to zrozumiem , odpisała że chce ale nie może ja odebrałem to że ciągle mnie zbywa i nic się nie odzywałem więcej ona też i tak się skończyło hmm .Napiszę teraz coś o drugiej umówiłem się z nią na kawę w galerii rano dziewczyna była inna od tej którą widziałem na zdjęciach ale że wygląd nie jest moim priorytetem przy wyborze kobiety ale to jak się bd czuł w jej towarzystwie i miał o czym rozmawiać to chętnie z nią zacząłem rozmowę po dłuższej rozmowie dowiedziałem się że lubi imprezować na całego i spożywać duże ilości alkoholu to mnie odrzuciło potem dostała jakiś telefon i musiała uciekać powiedziała że przeprasza i zadzwoni owszem dzwoniła ale ja nie miałem ochoty kontynuować tej znajomości  po tym co się dowiedziałem. Chciałbym kiedyś swoją dziewczynę  móc  przytulić,pocałować,ochronić gdy spotka ją jakaś krzywda, być dla niej oparciem w życiu.Pragnę być szczęśliwy gdybym miał wybrać między jakimś wielkim majątkiem a miłością wybrałbym miłość bo co bym miał z tego że miałbym wszystko a nie byłbym szczęśliwy.Proszę was o jakieś wskazówki co mógłbym zrobić żeby być szczęśliwy i nie piszcie tylko że miłość przyjdzie sama bo to nieprawda i w to nie wierzę . Obecnie moją odskocznią od tego wszystkie jest pisanie tekstów gdzie mogę przelać moje rozterki i żale na papier nie zawsze jest smutno ale przeważnie panuję nostalgia ,przytoczę coś na zakończenie : Kolejny dzień wyrwany z kalendarza co przyniesie jutro sam się zastanawiam. Czasem zastanawiam się czemu Bóg pozwolił urodzić mi się może miał ukryty względem mnie plan gdzieś ? Nie chcę być już sam nie wiem co robię źle że tak wygląda mój stan...

2 Ostatnio edytowany przez Tomek87 (2013-07-02 23:03:31)

Odp: Czy to się zmieni ?
Patriotic napisał/a:

Moim problemem jest nieśmiałość którą kilka lat wcześniej mocno odczuwałem dzisiaj w kontaktach z dziewczynami jest już lepiej chętnie bym zaczepiał dziewczyny by z nimi porozmawiać ale obawa przed odrzuceniem jest dużo silniejsza i myślę że jeszcze bardziej mógłbym się załamać albo np gdyby dziewczyna mnie wyśmiała nie spotkałem się z taką sytuacją ale nigdy nic nie wiadomo. Chciałbym się dowiedzieć jak Wy kobiety reagujecie na przypadkowe osoby które was zaczepiają w celu bliższego poznania się czy od razu ich zbywacie jeśli na przykład nie jest w waszym typie a może  dajecie szanse wypowiedzenia się tej osobie ?

Odpowiem ci z wlasnego doswiadczenie i tego co mowią mi koleżanki o takim czyms.

Całe wakaacje przebiegalismy z jednym kolega pewnego lata po miescie i centrach handlowych gdzie zaczepialismy panny ktore sie nam podobały. zawsze bylo tak ze albo gadaly z tobą, byly mily ale nie chcialy dac numeru tłumaczac się ze mają chlopaka albo ze nie dadza numeru bo cie nie znają. Inne od razu zlewaly i mowily ze nie mialy czasu - zdarzaly sie przypadki ze mowila ze nie ma czasu, ze sie spieszy do domu, a pol godziny pozniej widzisz ją w innym sklepie wink. Niektore nie reagują w ogóle i idą dalej majac cie kompletnie gdzieś.
Cięzko jest w ten sposob kogos poznac a juz wziać numer to mistrzostwo. Nie zawsze jak panna da ci numer, to jest prawdziwy, nie zawsze odbierze jesli da ci prawdziwy numer i często bedzie tak ze nie bedzie chciala sie spotkac jak zadzwonisz smile

Wiele moich kolezanek mowi ze chcą by ich zaczepiano, ze fajnei, ze nikt tego nie robi, ale jak sie znajdzie ktoś kto to zrobi to z automatu leci tekst "mam chlopaka" nawet jesli go nie ma wink To skuteczny odstraszacz wielu facetów, a robią to tylko dlatego ze im sie nie podobasz i  nie chcą z tobą rozmawiac - tak mi tlumaczyly koleżanki wszystkie wink

Najlepszym miejscem na zaczepianie są szkola i studia, tam nikt nikogo nie goni, panny siedzą, wiele z nich jest sama i chetnie kogos pozna, zawsze mozna zaczepic kogos i pogadac dluzej, a juz na pewno spotkasz je w niedlugim czasie na jakiejs przerwie co nie stanie sie z panna poznana na ulicy. Wiem z wlasnego doswiadczenia ze panna ci nie ucieknie ani nie da w pysk, nie kaze ci spieprzac ani bardziej wulgarnie. Na ulicy albo w centrum handlowym masz wiekszą na to szansę ze bedą nie mile albo chamskie - mnie kikla razy to spotkało.




W polsce ludzie poznają sie najczesciej przez znajomych. To jest tzw social circle. kobiety maja wieksze zaufanie do ludzi ktorych znają ich znajomi niz do poznanych na ulicy. wiele kolezanek mowilo mi ze zlewa facetow na ulicy tylklo dla tego ze nie wie kim on jest, moze byc psychopatą albo jakims wariatem, inne mowią ze nie chcą poznawac nikogo na ulicy i to jest bardzo częste postrzeganie ludzi poznanych gdzies na ulicy. Co prawda zdarzają się związki ludzi poznanych na ulicy, ale to rzadkośc.

mozesz zaczepiac na ulicach panny ale jedyne co sie stanie to to ze wzrosnie twoja frustracja jak zaczną cie olewac jedna za drugą, a jesli satysfakcjonuje cie tylko samo gadanie na ulicy i nic poza tym, to droga wolna smile

3

Odp: Czy to się zmieni ?
Tomek87 napisał/a:
Patriotic napisał/a:

Moim problemem jest nieśmiałość którą kilka lat wcześniej mocno odczuwałem dzisiaj w kontaktach z dziewczynami jest już lepiej chętnie bym zaczepiał dziewczyny by z nimi porozmawiać ale obawa przed odrzuceniem jest dużo silniejsza i myślę że jeszcze bardziej mógłbym się załamać albo np gdyby dziewczyna mnie wyśmiała nie spotkałem się z taką sytuacją ale nigdy nic nie wiadomo. Chciałbym się dowiedzieć jak Wy kobiety reagujecie na przypadkowe osoby które was zaczepiają w celu bliższego poznania się czy od razu ich zbywacie jeśli na przykład nie jest w waszym typie a może  dajecie szanse wypowiedzenia się tej osobie ?

Odpowiem ci z wlasnego doswiadczenie i tego co mowią mi koleżanki o takim czyms.

Całe wakaacje przebiegalismy z jednym kolega pewnego lata po miescie i centrach handlowych gdzie zaczepialismy panny ktore sie nam podobały. zawsze bylo tak ze albo gadaly z tobą, byly mily ale nie chcialy dac numeru tłumaczac się ze mają chlopaka albo ze nie dadza numeru bo cie nie znają. Inne od razu zlewaly i mowily ze nie mialy czasu - zdarzaly sie przypadki ze mowila ze nie ma czasu, ze sie spieszy do domu, a pol godziny pozniej widzisz ją w innym sklepie wink. Niektore nie reagują w ogóle i idą dalej majac cie kompletnie gdzieś.
Cięzko jest w ten sposob kogos poznac a juz wziać numer to mistrzostwo. Nie zawsze jak panna da ci numer, to jest prawdziwy, nie zawsze odbierze jesli da ci prawdziwy numer i często bedzie tak ze nie bedzie chciala sie spotkac jak zadzwonisz smile

Wiele moich kolezanek mowi ze chcą by ich zaczepiano, ze fajnei, ze nikt tego nie robi, ale jak sie znajdzie ktoś kto to zrobi to z automatu leci tekst "mam chlopaka" nawet jesli go nie ma wink To skuteczny odstraszacz wielu facetów, a robią to tylko dlatego ze im sie nie podobasz i  nie chcą z tobą rozmawiac - tak mi tlumaczyly koleżanki wszystkie wink

Najlepszym miejscem na zaczepianie są szkola i studia, tam nikt nikogo nie goni, panny siedzą, wiele z nich jest sama i chetnie kogos pozna, zawsze mozna zaczepic kogos i pogadac dluzej, a juz na pewno spotkasz je w niedlugim czasie na jakiejs przerwie co nie stanie sie z panna poznana na ulicy. Wiem z wlasnego doswiadczenia ze panna ci nie ucieknie ani nie da w pysk, nie kaze ci spieprzac ani bardziej wulgarnie. Na ulicy albo w centrum handlowym masz wiekszą na to szansę ze bedą nie mile albo chamskie - mnie kikla razy to spotkało.




W polsce ludzie poznają sie najczesciej przez znajomych. To jest tzw social circle. kobiety maja wieksze zaufanie do ludzi ktorych znają ich znajomi niz do poznanych na ulicy. wiele kolezanek mowilo mi ze zlewa facetow na ulicy tylklo dla tego ze nie wie kim on jest, moze byc psychopatą albo jakims wariatem, inne mowią ze nie chcą poznawac nikogo na ulicy i to jest bardzo częste postrzeganie ludzi poznanych gdzies na ulicy. Co prawda zdarzają się związki ludzi poznanych na ulicy, ale to rzadkośc.

mozesz zaczepiac na ulicach panny ale jedyne co sie stanie to to ze wzrosnie twoja frustracja jak zaczną cie olewac jedna za drugą, a jesli satysfakcjonuje cie tylko samo gadanie na ulicy i nic poza tym, to droga wolna smile

Masz zupelnie racje. Przechodzilem to milion razy.
Na studiach natomiast jest latwiej pogadac, ale i tak lepsze branie maja chlopaki z kasa..

4 Ostatnio edytowany przez Tomek87 (2013-07-03 03:51:27)

Odp: Czy to się zmieni ?
Tom_26 napisał/a:

ale i tak lepsze branie maja chlopaki z kasa..

Ładni i wysportowani też, ale nie ukrywam, że w tym jest dużo prawdy smile

Wyczuwam w tym, co mowisz frustrację i niezadowolenie. Nie udało Ci się znaleźć panny?

Gdyby postawić dwóch identycznych facetów obok siebie, identycznie wyglądających, identycznie ubierających się, myślących, z takimi samymi pasjami, ale jeden z nich zarabial by sporo, a drugi nie, to jasne jest, że kobieta wybierze tego, co zarabia wiecej.
Nie ukrywam też, że jest bardzo dużo kobiet, które lecą na kasę i ich liczba zwiększa się z dnia na dzień. Nie ma się co oszukiwać, jest kryzys, ciężko z pracą, z kasą, a wiele kobiet nie zrezygnuje z tego co mialo do tej pory i chce zyc na poziomie ktory dotychczas mialy i szukają kogoś, kto im zapewni ten poziom. Problem w tym, że związek oparty na kasie szybko się rozpada. Dochodzi do tego wtedy kiedy facet traci źródło duzych pieniędzy albo przypływ gotówki drastycznie się zmniejsza. W takim wypadku najzwyczajniej w świecie kobieta zmienia tego faceta na model zarabiający wiecej. Rzadko kiedy jest z nim z milosci. Po prostu kasa się konczy i ona ucieka smile
Są tez takie ktore szukają takich wlasnie z wygody, bo nie chce im się pracować, ale czesto takie nie mają nic do zaoferowania poza wyglądem i seksem, a sytuację finansową faceta potrafią szybko zmienic bo wydają na potęgę ich pieniądze. Gdzieś w necie była odpowiedz jakiegoś gośca ktory podsumował taką kobiete ktora szukala milionera i udowodnił, ze takie dla milionerów są kompletnie bezwartosciowe i zaden z nich nie zwroci na nich uwagi, bo szuka rownych sobie - o ile jest rozsądny wink
Takie związki nigdy nie są z milosci tylko podyktowane chęcią zysku, zapewnieniu sobie dobrego statusu materialnego i wygodnego zycia.

Wychodzę z założenia, że kobiety nie powinno interesować to czy pracuję oraz tym bardziej stan mojego portfela. Niestety jest to czeste kryterium oceny faceta czy się nadaje na kandydata na faceta/męża i jest zadawane często już na samym początku rozmowy, a jak nie, to niedługo później. A  jak nie pracuje, to od razu przypina się mu łatkę leń/nierób i ostatniego z którym można się związać i nikt nie bierze pod uwagę tego, że dzisiaj na prawdę ciężko o pracę...

5

Odp: Czy to się zmieni ?

Czytam Wasze wypowiedzi i czasem jest mi wstyd ZA WAS, czasem wstyd za NIEKTÓRE kobiety, a czasem chce mi się smiać z tego co piszecie ....
Ale zaczynając od początku, czyli od tematu jak poderwać dziewczynę.
Do kobiet nie ma jednej instrukcji podrywania ... każda kobieta jest inna, każda ma swoje "wymagania" podrywu. To nie jest tak, że podrywanie w centrum handlowym odpada, za to na studiach wręcz przeciwnie. Tylko może trzeba odróżnić, że podrywanie na studiach jest łatwiejsze, bo to jednak studia.
Co do metod podrywu ... z przykrością muszę stwierdzić że przez ponad dwadzieścia pare wiosen, spotkałam tylko garstkę facetów któzy umieją podrywać. A najważniejsze co się liczy, to pomysł faceta. Dla mnie nie liczy się kasa, samochód i praca, tylko normalny a nie prymitywny sposób podrywania.
Niestety Panowie, nie trafiliście chyba jeszcze na normalne kobiety z rozumiem. Uwierzcie mi, nie każda leci na kasę, owszem są takie ale nie powinniście przekreslać za to innych kobiet. Nie każda taka jest. Ja taka nie jestem i wiele moich koleżanek. Ja wole sama pracować i dojść do czegoś w życiu, niż liczyc na łaskę faceta.
Kolego Patriotic, szukając na siłe kobiety, nie znajdziej jej w ogóle. Kobieta wyczuwa kiedy ktoś jest w desperacji i to odstrasza. Wrzuć na luz a zobaczysz że ktoś się niedługo pojawi.

6

Odp: Czy to się zmieni ?
joannaaa napisał/a:

Czytam Wasze wypowiedzi i czasem jest mi wstyd ZA WAS, czasem wstyd za NIEKTÓRE kobiety, a czasem chce mi się smiać z tego co piszecie ....
Ale zaczynając od początku, czyli od tematu jak poderwać dziewczynę.
Do kobiet nie ma jednej instrukcji podrywania ... każda kobieta jest inna, każda ma swoje "wymagania" podrywu. To nie jest tak, że podrywanie w centrum handlowym odpada, za to na studiach wręcz przeciwnie. Tylko może trzeba odróżnić, że podrywanie na studiach jest łatwiejsze, bo to jednak studia.
Co do metod podrywu ... z przykrością muszę stwierdzić że przez ponad dwadzieścia pare wiosen, spotkałam tylko garstkę facetów któzy umieją podrywać. A najważniejsze co się liczy, to pomysł faceta. Dla mnie nie liczy się kasa, samochód i praca, tylko normalny a nie prymitywny sposób podrywania.
Niestety Panowie, nie trafiliście chyba jeszcze na normalne kobiety z rozumiem. Uwierzcie mi, nie każda leci na kasę, owszem są takie ale nie powinniście przekreslać za to innych kobiet. Nie każda taka jest. Ja taka nie jestem i wiele moich koleżanek. Ja wole sama pracować i dojść do czegoś w życiu, niż liczyc na łaskę faceta.
Kolego Patriotic, szukając na siłe kobiety, nie znajdziej jej w ogóle. Kobieta wyczuwa kiedy ktoś jest w desperacji i to odstrasza. Wrzuć na luz a zobaczysz że ktoś się niedługo pojawi.

Zgadzam się z postem powyżej- jeśli kobieta wyczuję desperację w facecie (i na odwrót pewnie też), to ucieknie bardzo szybko;) Poza tym, ja jestem studentką i nie zauważyłam,żebym leciała na kasę i moje koleżanki również;)

7 Ostatnio edytowany przez Tomek87 (2013-07-03 14:58:42)

Odp: Czy to się zmieni ?
joannaaa napisał/a:

Niestety Panowie, nie trafiliście chyba jeszcze na normalne kobiety z rozumiem. Uwierzcie mi, nie każda leci na kasę, owszem są takie ale nie powinniście przekreslać za to innych kobiet. Nie każda taka jest. Ja taka nie jestem i wiele moich koleżanek. Ja wole sama pracować i dojść do czegoś w życiu, niż liczyc na łaskę faceta.

Wiesz, to co pisze to prawda i opiera się na moim i nie tylko moim doswiadczeniu. Wiele kobiet leci na kasę i jest ich coraz wiecej.
Druga sprawa to to, ze nawet jesli zwiazek jest z milosci to najczesciej konczy się tam gdzie konczą się pieniądze. To pokazuje zycie. Najczęsciej kobieta zostawia faceta ktory dlugotrwale nie ma pracy albo zaczyna go niszczyc psychicznie wlasnie "wjeżdżając" ciągle na niego jaki to on nierob, len i nieudacznik - takich przypadkow jest bardzo duzo, ale malo kto o tym glosno mowi. Zadne zaprzeczenia z waszej strony nie pomogą, bo znam takich przypadkow bardzo duzo i każde konczyly sie tak samo.

Oczywiscie nie zaprzeczam też ze są kobiety ktore nie leca na kasę i liczy się tylko uczucie ale jak tak sie rozejrzeć to malo takich, a moze to ja nie trafiam na takie?

joannaaa napisał/a:

Co do metod podrywu ... z przykrością muszę stwierdzić że przez ponad dwadzieścia pare wiosen, spotkałam tylko garstkę facetów któzy umieją podrywać. A najważniejsze co się liczy, to pomysł faceta. Dla mnie nie liczy się kasa, samochód i praca, tylko normalny a nie prymitywny sposób podrywania.

To, ze umieli podrywac nic nie znaczy. Jestem przekonany, ze mimo, ze potrafili podrywac to i tak ich z jakegoś powodu olałaś, co tylko potwierdza moją teorię.

Dodam jeszcze, że nigdy w prymitywny sposob nie podrywałem kobiet. Nigdy nie "leciał" tekst w stylu "czy bolało jak spadłaś z nieba?" "albo "masz dlugie i piękne nogi" czy "masz piękne oczy" tylko zwykłe "cześc" albo bardziej bezpośrednio "zrobiłaś na mnie wrażenie, chciałbym cię poznać" tongue
Glupie czy nie glupie, ale na pewno nie banalne jak robi to większość facetów.

8 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2013-07-03 15:22:22)

Odp: Czy to się zmieni ?

Nie myśl o swojej obecnej sytuacji. Tak myślą ludzie, którzy robią z siebie życiowe ofiary.
Nie myśl o problemie, skup swoje myśli na rozwiązaniu problemu. Na pozytywnej wersji przyszłości. Na tym kim chcesz być, co chcesz robić i na tym co chcesz osiągnąć.
Wyobrażaj sobie siebie w nowych sytuacjach.

Jak myślisz o kolejnych dniach? Jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość?

Nie mam na myśli tego, jak chciałbyś by wyglądała twoja przyszłość. Pytam o to, jak wygląda twoja bliska i dalsza przyszłość, w myślach które pojawiają się spontanicznie w twojej głowie podczas dnia.

Ile razy podczas dnia, z własnej, nieprzymuszonej woli zmuszasz się do czegoś?
Chodzi o drobne rzeczy. Choćby zimny prysznic, wstanie równo z budzikiem w niedzielę, kontynuowanie wysiłku fizycznego wbrew głosowi w twojej głowie, nakazującemu przestać.
Silna wola jest jak mięsień. Trzeba ją codziennie trenować.

Bez zmiany mentalności i silnej woli w twoim życiu nie zmieni się nic.

Zamiast wybiegać w przyszłość, twoje myśli pozostaną skupione na teraźniejszości. Niezależnie od tego jak będzie ci źle, będziesz dreptał w miejscu, bez celu.
Bez silnej woli, nawet gdybyś myślał pozytywnie, nie będziesz w stanie się zmusić do działania odbiegającego od tego co jest obecnie dla ciebie normą.

9

Odp: Czy to się zmieni ?
joannaaa napisał/a:

Czytam Wasze wypowiedzi i czasem jest mi wstyd ZA WAS, czasem wstyd za NIEKTÓRE kobiety, a czasem chce mi się smiać z tego co piszecie ....
Co do metod podrywu ... z przykrością muszę stwierdzić że przez ponad dwadzieścia pare wiosen, spotkałam tylko garstkę facetów któzy umieją podrywać. A najważniejsze co się liczy, to pomysł faceta. Dla mnie nie liczy się kasa, samochód i praca, tylko normalny a nie prymitywny sposób podrywania.
Niestety Panowie, nie trafiliście chyba jeszcze na normalne kobiety z rozumiem. Uwierzcie mi, nie każda leci na kasę, owszem są takie ale nie powinniście przekreslać za to innych kobiet.

Wstyd czy nie wstyd to i tak zabawa w "animatora czasu wolnego" czy roznoraka pomyslowosc kosztuje. Wiem, ze jest to forum dla kobiet.. a kobiety ten sam problem inaczej ubieraja w slowa. Jednak mimo wszystko nie nalezy sie az tak panicznie bac tego slowa, jakim jest pieniadz..
Dodaje on niesamowicie pewnosci siebie i zapewnia poczucie bezpieczenstwa, a przeciez te cechy w relacjach damsko-meskich sa niepodwazalne.

10

Odp: Czy to się zmieni ?
Tomek87 napisał/a:

Całe wakaacje przebiegalismy z jednym kolega pewnego lata po miescie i centrach handlowych gdzie zaczepialismy panny ktore sie nam podobały. zawsze bylo tak ze albo gadaly z tobą, byly mily ale nie chcialy dac numeru tłumaczac się ze mają chlopaka albo ze nie dadza numeru bo cie nie znają. Inne od razu zlewaly i mowily ze nie mialy czasu - zdarzaly sie przypadki ze mowila ze nie ma czasu, ze sie spieszy do domu, a pol godziny pozniej widzisz ją w innym sklepie wink. Niektore nie reagują w ogóle i idą dalej majac cie kompletnie gdzieś.
Cięzko jest w ten sposob kogos poznac a juz wziać numer to mistrzostwo. Nie zawsze jak panna da ci numer, to jest prawdziwy, nie zawsze odbierze jesli da ci prawdziwy numer i często bedzie tak ze nie bedzie chciala sie spotkac jak zadzwonisz smile

Wiele moich kolezanek mowi ze chcą by ich zaczepiano, ze fajnei, ze nikt tego nie robi, ale jak sie znajdzie ktoś kto to zrobi to z automatu leci tekst "mam chlopaka" nawet jesli go nie ma wink To skuteczny odstraszacz wielu facetów, a robią to tylko dlatego ze im sie nie podobasz i  nie chcą z tobą rozmawiac - tak mi tlumaczyly koleżanki wszystkie wink

Najlepszym miejscem na zaczepianie są szkola i studia, tam nikt nikogo nie goni, panny siedzą, wiele z nich jest sama i chetnie kogos pozna, zawsze mozna zaczepic kogos i pogadac dluzej, a juz na pewno spotkasz je w niedlugim czasie na jakiejs przerwie co nie stanie sie z panna poznana na ulicy. Wiem z wlasnego doswiadczenia ze panna ci nie ucieknie ani nie da w pysk, nie kaze ci spieprzac ani bardziej wulgarnie. Na ulicy albo w centrum handlowym masz wiekszą na to szansę ze bedą nie mile albo chamskie - mnie kikla razy to spotkało.




W polsce ludzie poznają sie najczesciej przez znajomych. To jest tzw social circle. kobiety maja wieksze zaufanie do ludzi ktorych znają ich znajomi niz do poznanych na ulicy. wiele kolezanek mowilo mi ze zlewa facetow na ulicy tylklo dla tego ze nie wie kim on jest, moze byc psychopatą albo jakims wariatem, inne mowią ze nie chcą poznawac nikogo na ulicy i to jest bardzo częste postrzeganie ludzi poznanych gdzies na ulicy. Co prawda zdarzają się związki ludzi poznanych na ulicy, ale to rzadkośc.

mozesz zaczepiac na ulicach panny ale jedyne co sie stanie to to ze wzrosnie twoja frustracja jak zaczną cie olewac jedna za drugą, a jesli satysfakcjonuje cie tylko samo gadanie na ulicy i nic poza tym, to droga wolna smile

ja żadnego doświadczenia w tym nie mam bo nigdy nie próbowałem zagadać przypadkowej dziewczyny ale tak właśnie myślałem że reakcje mogą być takie jak napisałeś według mnie większość osób zwraca uwagę głównie na wygląd każdy tylko mówi cały czas o charakterze a to nie prawda tylko chyba dlatego żeby wśród innych nie wyjść na osobę bez zasad , gdyby tak każdy zwracał uwagę na charakter myślę że mało osób by było samotnych.

Tom_26 napisał/a:

Masz zupelnie racje. Przechodzilem to milion razy.
Na studiach natomiast jest latwiej pogadac, ale i tak lepsze branie maja chlopaki z kasa..

Też to zauważyłem wiem że nie każde ale jest spora grupa dajmy przykład sławnych piłkarzy gdzie nie każdy jest przystojny a mimo to są w związkach z pięknymi modelkami chyba nikt mi nie powie że połączyła ich miłość może zdarzy się kilka przypadków a reszta to wiadomo.


Tomek87 napisał/a:

Ładni i wysportowani też, ale nie ukrywam, że w tym jest dużo prawdy smile

Wyczuwam w tym, co mowisz frustrację i niezadowolenie. Nie udało Ci się znaleźć panny?

Gdyby postawić dwóch identycznych facetów obok siebie, identycznie wyglądających, identycznie ubierających się, myślących, z takimi samymi pasjami, ale jeden z nich zarabial by sporo, a drugi nie, to jasne jest, że kobieta wybierze tego, co zarabia wiecej.
Nie ukrywam też, że jest bardzo dużo kobiet, które lecą na kasę i ich liczba zwiększa się z dnia na dzień. Nie ma się co oszukiwać, jest kryzys, ciężko z pracą, z kasą, a wiele kobiet nie zrezygnuje z tego co mialo do tej pory i chce zyc na poziomie ktory dotychczas mialy i szukają kogoś, kto im zapewni ten poziom. Problem w tym, że związek oparty na kasie szybko się rozpada. Dochodzi do tego wtedy kiedy facet traci źródło duzych pieniędzy albo przypływ gotówki drastycznie się zmniejsza. W takim wypadku najzwyczajniej w świecie kobieta zmienia tego faceta na model zarabiający wiecej. Rzadko kiedy jest z nim z milosci. Po prostu kasa się konczy i ona ucieka smile
Są tez takie ktore szukają takich wlasnie z wygody, bo nie chce im się pracować, ale czesto takie nie mają nic do zaoferowania poza wyglądem i seksem, a sytuację finansową faceta potrafią szybko zmienic bo wydają na potęgę ich pieniądze. Gdzieś w necie była odpowiedz jakiegoś gośca ktory podsumował taką kobiete ktora szukala milionera i udowodnił, ze takie dla milionerów są kompletnie bezwartosciowe i zaden z nich nie zwroci na nich uwagi, bo szuka rownych sobie - o ile jest rozsądny wink
Takie związki nigdy nie są z milosci tylko podyktowane chęcią zysku, zapewnieniu sobie dobrego statusu materialnego i wygodnego zycia.

Wychodzę z założenia, że kobiety nie powinno interesować to czy pracuję oraz tym bardziej stan mojego portfela. Niestety jest to czeste kryterium oceny faceta czy się nadaje na kandydata na faceta/męża i jest zadawane często już na samym początku rozmowy, a jak nie, to niedługo później. A  jak nie pracuje, to od razu przypina się mu łatkę leń/nierób i ostatniego z którym można się związać i nikt nie bierze pod uwagę tego, że dzisiaj na prawdę ciężko o pracę...

Jest w tym dużo prawdy pewnego razu jak byłem w klubie gadałem z kumplem ze studiów który był już lekko wstawiony i opowiadał mi jak fajnie poznał się ze swoją dziewczyną przypadkowo na przystanku ale zakończenie historii nie było radosne bo dziewczyna za namową rodziców wybrała tego który ma pieniądze czyli tamtego kolesia który miał dzianych rodziców.

joannaaa napisał/a:

Czytam Wasze wypowiedzi i czasem jest mi wstyd ZA WAS, czasem wstyd za NIEKTÓRE kobiety, a czasem chce mi się smiać z tego co piszecie ....
Ale zaczynając od początku, czyli od tematu jak poderwać dziewczynę.
Do kobiet nie ma jednej instrukcji podrywania ... każda kobieta jest inna, każda ma swoje "wymagania" podrywu. To nie jest tak, że podrywanie w centrum handlowym odpada, za to na studiach wręcz przeciwnie. Tylko może trzeba odróżnić, że podrywanie na studiach jest łatwiejsze, bo to jednak studia.
Co do metod podrywu ... z przykrością muszę stwierdzić że przez ponad dwadzieścia pare wiosen, spotkałam tylko garstkę facetów któzy umieją podrywać. A najważniejsze co się liczy, to pomysł faceta. Dla mnie nie liczy się kasa, samochód i praca, tylko normalny a nie prymitywny sposób podrywania.
Niestety Panowie, nie trafiliście chyba jeszcze na normalne kobiety z rozumiem. Uwierzcie mi, nie każda leci na kasę, owszem są takie ale nie powinniście przekreslać za to innych kobiet. Nie każda taka jest. Ja taka nie jestem i wiele moich koleżanek. Ja wole sama pracować i dojść do czegoś w życiu, niż liczyc na łaskę faceta.
Kolego Patriotic, szukając na siłe kobiety, nie znajdziej jej w ogóle. Kobieta wyczuwa kiedy ktoś jest w desperacji i to odstrasza. Wrzuć na luz a zobaczysz że ktoś się niedługo pojawi.

Na pewno masz po części rację ale nie wszystkie myślą tak jak Ty. Nie szukam kobiety na siłę ale też nie chcę siedzieć z założonymi rękami i potem obudzić się sam mając 40 na karku i nie wierzę w to że ktoś się niedługo pojawi chyba że ja podejmę inicjatywę bo wątpię w to że dziewczyna zapuka do mych drzwi i rzuci się w ramiona  smile

lilka19 napisał/a:

Zgadzam się z postem powyżej- jeśli kobieta wyczuję desperację w facecie (i na odwrót pewnie też), to ucieknie bardzo szybko;) Poza tym, ja jestem studentką i nie zauważyłam,żebym leciała na kasę i moje koleżanki również;)

Czemu mam być zdesperowany próbując nawiązać jakiś kontakt to desperacja ?. Przecież nie podejdę i od razu nie wyznam jej miłości smile

11

Odp: Czy to się zmieni ?
Tomek87 napisał/a:

Wiesz, to co pisze to prawda i opiera się na moim i nie tylko moim doswiadczeniu. Wiele kobiet leci na kasę i jest ich coraz wiecej.
Druga sprawa to to, ze nawet jesli zwiazek jest z milosci to najczesciej konczy się tam gdzie konczą się pieniądze. To pokazuje zycie. Najczęsciej kobieta zostawia faceta ktory dlugotrwale nie ma pracy albo zaczyna go niszczyc psychicznie wlasnie "wjeżdżając" ciągle na niego jaki to on nierob, len i nieudacznik - takich przypadkow jest bardzo duzo, ale malo kto o tym glosno mowi. Zadne zaprzeczenia z waszej strony nie pomogą, bo znam takich przypadkow bardzo duzo i każde konczyly sie tak samo.

ja nie napisałam że to nie ma wpływu na związek, ale nie możesz podawać to jako przyczyna rozpadu związku. Jak już jest związek, to sytuacja jest zupełnie inna.
Widzisz, znów napisze Ci swój przykład mojej osoby że ja nie jestem taka jak opisujesz kobiety. Otóż zaczęłam pracować i studiować, mój facet tylko studiował i to ja go utrzymywałam i wspierałam, mam niestety taki charakter że komuś bardziej pomogę, niż samej sobie. I nigdy na faceta nie powiedziałam że jest nierobem itp, co ma miłość do braku pracy? nic, mylisz pojęcia. Ale może tylko ja tak rozumiem, może rzeczywiscie masz racje, ja się w takim towarzystwie nie obracam wiec mogę nie wiedzieć.
Jednak z doświadczenia wiem, że będąc "za dobrą" dostaniemy większego kopa w życiu, który boli bardzi długo. Niesttey jak facet ma wszystko co mu potrzeba, mieszkanie, kochającą kobietę czy przyszykowany obiad, po pewnym czasie uważa że cały świat jest przed nim, a kiedy zdradza kobietę, to dowiaduje się że tak naprawde szybko wszystko to stracił. Ehh Ci faceci.


Tomek87 napisał/a:

Oczywiscie nie zaprzeczam też ze są kobiety ktore nie leca na kasę i liczy się tylko uczucie ale jak tak sie rozejrzeć to malo takich, a moze to ja nie trafiam na takie?

Tak, ty na takie poprostu trafiasz smile


Tomek87 napisał/a:

To, ze umieli podrywac nic nie znaczy. Jestem przekonany, ze mimo, ze potrafili podrywac to i tak ich z jakegoś powodu olałaś, co tylko potwierdza moją teorię.

Właśnie nie, nigdy nikogo nie olałam. Zawsze rozmawiałam i poprostu delikatnie wyjaśniałam że ten ktoś jest nie w moim typie, bardzo często też dawałam swój numer, do dziś utrzymuje wiele takich kontaktów, czysto przyjacielskich. Wiem jak to jest byc olanym, więc ja tego nie robie, nigdy.

Tomek87 napisał/a:

Dodam jeszcze, że nigdy w prymitywny sposob nie podrywałem kobiet. Nigdy nie "leciał" tekst w stylu "czy bolało jak spadłaś z nieba?" "albo "masz dlugie i piękne nogi" czy "masz piękne oczy" tylko zwykłe "cześc" albo bardziej bezpośrednio "zrobiłaś na mnie wrażenie, chciałbym cię poznać" tongue
Glupie czy nie glupie, ale na pewno nie banalne jak robi to większość facetów.

zwykłe "część" i ładny uśmiech robi większe wrażenie niż inne banalne teksty.

Tom_26 napisał/a:

Jednak mimo wszystko nie nalezy sie az tak panicznie bac tego slowa, jakim jest pieniadz..
Dodaje on niesamowicie pewnosci siebie i zapewnia poczucie bezpieczenstwa, a przeciez te cechy w relacjach damsko-meskich sa niepodwazalne.

tak, masz zupełną rację. Ale musisz odróżnić kwestię: związek - nie związek. W zawiązku liczy sie pieniądz, normalna rzecz, ale to nie wpływa raczej to czy para jest razem czy nie.

Patriotic napisał/a:

ja żadnego doświadczenia w tym nie mam bo nigdy nie próbowałem zagadać przypadkowej dziewczyny ale tak właśnie myślałem że reakcje mogą być takie jak napisałeś według mnie większość osób zwraca uwagę głównie na wygląd każdy tylko mówi cały czas o charakterze a to nie prawda tylko chyba dlatego żeby wśród innych nie wyjść na osobę bez zasad , gdyby tak każdy zwracał uwagę na charakter myślę że mało osób by było samotnych.

tak, oczywiście że liczy się wygląd ale bez "tego" charakteru wygląd nic nie pomoże. Więc wygląd jest ważny na samym początku, potem to wszystko opiera się na charakterze tej osoby. To też działa w dwie strony. żaden facet nie zwróci uwagi na brzydszą a np. inteligentniejszą dziewczyną, tylko zawsze podejdzie to tej piękności z odsłoniętymi nogami i biustem, sprawdzone i życiowe Panowie.

12

Odp: Czy to się zmieni ?

Witam to znowu ja mam do was takie pytanie ostatnio dosyć intensywnie myślałem nad tym żeby przełamać się i zacząć zaczepiać przypadkowe dziewczyny na ulicy,przystanku,centra handlowe itp nigdy tak naprawdę tego nie robiłem i nie starałem się o dziewczynę bo zawsze miałem w głowie głupie myśli że pewnie ma chłopaka albo mnie wyśmieje itp a tak naprawdę nic nie tracę jedynie mogę zyskać na przykład fajną znajomość a może nawet coś więcej. W końcu nie zawsze się wygrywa porażki są wpisane w nasze życie. Chciałbym się dowiedzieć od was Panie jak reagujecie na przypadkową osobę która próbuje do was zagadać czy od razu zbywacie czy dajecie dojść do słowa oczywiście jeżeli ktoś wam przypadnie do gustu ? i na przykład jeśli poprosiłbym o numer tel. żeby się umówić i lepiej poznać to większość z was podaje prawdziwy czy taki wymyślony na odczep smile ? a do Panów mam pytanie czy mają jakieś doświadczenia z tym podobnymi sytuacjami a jeśli tak to jakie reakcje najczęściej zauważyli u kobiet smile.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Czy to się zmieni ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026