netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

29 odpowiedzi9 989 wyświetleńzałożony przez nowa_ja, 05.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Witam,

Jestem ze swoim chłopakiem ponad rok, oboje mamy 22 lata. Wiem, że bardzo mnie kocha, ja jego też. Planujemy zamieszać razem od września.

Wszystko byłoby cudownie, gdyby nie, hmmm, skłonności mojego chłopaka. Nie mam nic przeciwko porno, czy różnym gazetom typu ckm. Nie mogę natomiast zaakceptować tego, że Adam pisze sobie z dziewczynami (na fb czy na gg) o seksie, wymienia się z nimi fantazjami erotycznymi...
Parę miesięcy temu (w lutym) mieliśmy b. poważną rozmowę na ten temat. Powiedziałam mu, że wg mnie, jeśli jest się w związku to niedopuszczalne jest dzielenie się tak intymnymi sprawami z innymi osobami, że mnie boli to co robi. Obiecał mi wtedy ( zaklinał się na swój honor i godność) że już więcej mnie w ten sposób nie zrani, że zastanowi się sto razy zanim zrobi coś co mogłoby mnie zaboleć...

Od tego czasu, układało się nam świetnie. Ufałam mu, czułam się szczęśliwa...
Nie potrafię teraz wytłumaczyć dlaczego, ale postanowiłam napisać do Adama maila, podając się za jakąś obcą dziewczynę. Chciałam przekonać się, że odpisze mi jednego maila, góra dwa, powie że nie jest zainteresowany znajomością i tyle...
Zanim opiszę, co się dalej wydarzyło, chcę wyraźnie zaznaczyć, że pomysł z mailem był spontaniczny i niepodyktowany żadnym niepokojem, czy wątpliwościami z mojej strony. Zrobiłam to po prostu, od tak....

Adam odpisał na maila miło, powiedział jednak że ma dziewczynę więc jedyne co może mi zaoferować to rozmowa, albo z czasem jakieś piwko na mieście, bo brakuje mu towarzystwa do pogadania. (z zadowoleniem) Odpisałam że w takim razie szkoda że nie jest wolny, oraz że koleżeńska znajomość mnie nie interesuje. Jednak Adam nalegał, żebym się namyśliła, że fajnie byłoby z kimś pogadać bo brak mu ostatnio znajomych etc. Postanowiłam wtedy ( z bólem serca) pociągnąć tę rozmowę dalej. Zaproponowałam mu mały flirt, zaznaczając, że pod tym pojęciem rozumiem pogadanki o seksie, fantazjach erotycznych, a czasem może i jakieś fotki z pieprzykiem. Odpisał, że czemu nie, byle bez przesady ( zabolało...) Napisałam parę tanich tekstów typu, chciałabym się pie*** z trzema facetami etc. Adam ostrożnie przyłączył się do mojej opowieści, dodawał coś od siebie... Zaproponowałam, że mogę mu wysłać swoje zdjęcie, jeśli chce - w butach na obcasie, lateksowej sukience ( zdjęcia miałam z profilu jakiejś dziewczyny z fotki), jeśli w zamian prześle mi zdjęcie swojego namiotu. Odpisał, że nie ma sprawnego aparatu, a na komputerze też aktualnych fot nie ma (blef). Napisałam, że może być i z kamerki internetowej, odpisał że nie ma sprawnej (kolejny blef). W końcu stanęło na tym, że ja mu wyślę swoje zdj. a on poszuka jakiś starych fotek na komputerze. Wysłałam zdjęcie ( dziewczyna w ubraniu, lateksowa kiecka, szpilki), skomplementował. Wysłał swoje - zdjęcie swojego penisa...

Gdy tylko wysłał zadzwonił do mnie, myślę że przez cały czas rozmowy coś przeczuwał, miał wyrzuty sumienia, chciał się upewnić że jest bezpieczny albo coś... Zadzwonił w każdym bądź razie ( było przed północą, rozmowa na mailu ciągnęła się blisko 4 godziny) i zapytał się czy już śpię, ja zaspanym głosem odpowiedziałam że tak, powiedział mi że mnie kocha, odpowiedziałam i pożegnaliśmy się...

Potem wysłałam mu jeszcze ze 2 fotki, on również, oczywiście przedstawiające jego przyrodzenie ( to zdjęcie zrobił w trakcie rozmowy, pożyczonym od kumpla aparatem - blef). Potem usiłowałam (długo) namówić go na spotkanie w realu na seks, gdyż tak spodobał mi się jego penis. Za każdym razem odmawiał. Napisał mi, że ma dziewczynę, że to byłoby złamanie jego zasad, że gdyby był sam to co innego, ale jest szczęśliwy ze swoją dziewczyną, planują razem zamieszkać więc nie ma mowy o seks spotkaniu. Napisał również, że i tak złamał trochę to co obiecał swojej dziewczynie pisząc ze mną etc. ale uważa, że to co w internecie, nie jest realne, że nikogo nie krzywdzi w ten sposób... Potem napisałam, że zrobię sobie jeszcze jedną fotkę, taką specjalnie dla niego, nago (dopominał się w trakcie rozmowy o rewanżowe fotki), ale żeby poczekał z 5 minut. Zgodził się...

...Wtedy zadzwoniłam do niego. Generalnie usiłował wmówić mi, że domyślał się od początku, że to ja i chciał zobaczyć jak daleko się posunę. Potem zmienił wersję i powiedział, że domyślił się później, jak już było za późno ( bo już po wymianie zdjęć). Generalnie słyszałam przez tel. że się miota i chce zrobić wszystko aby mnie ugłaskać. Oczywiście, uważam że Adam do samego końca nie wiedział, że pisze ze mną. W pewnym momencie rozmowy, już jakby się do tego przyznał nawet. Myślę, że przeczuwać mógł, mieć wyrzuty etc,

W każdym bądź razie, kazałam mu przyjechać do mnie z rana ( po 3 godzinach snu). Gdy przyjechał, rozmawialiśmy o tym zajściu, o moich emocjach, jego etc Powiedziałam, że nie chcę już z nim być, że raz mi już obiecywał etc. Spędziliśmy razem cały dzień, zaproponował że pousuwa swoje portale (m.in. fb), gg , pousuwa zdjęcia z dysków... etc. Obiecał, że się zmieni ( boże, wiem jak to brzmi...)
że mnie kocha i nie chce żyć beze mnie. Mówił, że wtedy w lutym, nie powiedział mi, że dla niego nasz układ to było ograniczanie jego wolności, że miał inne podejście do takich internetowych znajomości, ale teraz zgadza się ze mną... Chce nad sobą pracować, bo wie że to nie jest w porządku. To nie jest tak, że nagle doznał olśnienia jak źle robił i odcina się od tego raz na zawsze, że zrozumiał, że to było złe i że będzie zwalczał te swoje skłonności.

Boję się, że Adam znowu się złamie, że przyzwyczajenia zwyciężą i będzie dzielił się naszą intymną sferą z innymi dziewczynami. Nie wiem jak sobie poradzę z napadami nieufności do niego, nie wiem jak go kontrolować ( przecież łatwo można zatrzeć ślady), zresztą nie chcę całe życie go pilnować, czy aby jest w porządku wobec mnie... chcę mu zaufać w 100% i być go pewna... a teraz... ciągle wracam w myślach do tych przykrych rzeczy... Nie chcę być mężatką z dziesięcioletnim stażem, która przez przypadek odkryła, że mąż ją okłamuje/zdradza przez cały czas ich małżeństwa... Tego się boję najbardziej, że przez przypadek coś kiedyś wyjdzie i wtedy nie wiem jak się pozbieram....

Proszę o jakieś porady, wskazówki, czy jest dla nas nadzieja na normalne życie?

Pozdrawiam,

2 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-05 13:02:23)

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

O matko!
Przecież Ty mu się nachalnie pchałaś!
Był uczciwy, powiedział Ci, ze nie jest sam i nie zamierza dyskutować.
Tak byłaś namolna, tak kręciłaś aby w końcu potwierdzić swoją tezę.
No i masz teraz to co chciałaś!
No hallo! Do kogo Ty masz pretensje?????

3

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Jeżeli Tobie to przeszkadza to nie ma szansy na normalne życie. On się nie zmieni, będzie spokój par miesięcy i potem znowu to samo, wiem bo to przerabiałam. Fakt ja zareagowałam bardzo gwałtownie, były kłótnie, płacze itp, końcem końców powiedziałam, że by się wyprowadził co było równoznaczne z rozstaniem. Jestem przekonana, że nie spotykał się z tymi osobami, z którymi pisał, poza tym większość z nich nie odpisywała, to on szukał kontaktu z nimi. Mimo to wiem, że nie mogłabym mu zaufać, cały czas miałabym w głowie, ze skoro nie dotrzymał słowa raz to potem będzie tak samo. Ciebie prędzej czy później tez to zacznie tak gryźć, że między Wami się popsuje. Jedyne rozwiązanie to zaakceptować te jego "skłonności" lub zerwać znajomość.

4

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Do Leila01

nowa_ja napisał/a:

Adam odpisał na maila miło, powiedział jednak że ma dziewczynę więc jedyne co może mi zaoferować to rozmowa, albo z czasem jakieś piwko na mieście, bo brakuje mu towarzystwa do pogadania. (z zadowoleniem) Odpisałam że w takim razie szkoda że nie jest wolny, oraz że koleżeńska znajomość mnie nie interesuje. Jednak Adam nalegał, żebym się namyśliła, że fajnie byłoby z kimś pogadać bo brak mu ostatnio znajomych etc. Postanowiłam wtedy ( z bólem serca) pociągnąć tę rozmowę...

Nie dość, ze to On zaproponował rozmowę to jeszcze spotkanie, a gdy autorka powiedziała, że nie jest zainteresowana tylko takim kontaktem, to on nalegał na zmianę zdania- namyślenie się.

5

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Dla mnie to i tak nieczysta prowokacja i tak.
Coś jak CBŚ wink

Autorko, sama pisałaś, ze nie było juz żadnych problemów. Po co Ci to było?
To tak samo jak alkoholikowi niepijącemu /może zbyt mocne porównanie/ wlałabyś na siłę alkohol do gardła, a niepalącemu "palaczowi" z brzytwą przy gardle wymusiła wypalenie fajki.

Nie rozumiem...

6

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

wierze ze on ma szczere checi aby sie zmienic, ze rozumie to co robil zle, ze cie kocha tez to widze ale na pewno sie nei zmieni, to nawyk, naturalna potrzeba, mozesz mu pomoc czestrzym wyjsciom do znajomych, aby on sam wychodzil do kolegow, bo ponoc brakuje mu rozmowy, to pewnie tez ale przede wszystkim brakuje mu dreszczyka emocji jaki daje flirt z obca baba i owszem zdradzic fizycznie niechce ale emocje z inna panna sa....

7

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

o matko bosska, jak ja widzę takie historię to naprawdę mam ochotę walnąć głową w ścianę, bo aż nie dowierzam, że laski naprawdę takie głupoty robią. Dziewczyno, na co Ci to było? Zgodził się przestać rozmawiać z innymi o seksie (chociaż i tego problemu nie rozumiem, bo temat jak każdy inny), to sobie na siłę musiałaś kolejny problem stworzyć. Masz czego chciałaś i tyle. Narzucałaś mu się i to twoja wina, że odpisywał. Na początku rozmowy zaznaczył, że ma dziewczynę, ale nieee- Ty musiałaś wyciągnąć od niego coś pikantnego. Poza tym gdyby nie podejrzewał, że to Ty, to by nie dzwonił z pytaniem czy śpisz.
Głupota ludzka nie zna granic... To przykre

8

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

autorka chyba nie chciała żeby jej oceniać, ale żeby wyrazić opinię na temat tego czy chłopak się zmieni czy raczej nie ma na to widoku.

Myślę że jeśli on ma takie przyzwyczajenie to albo będzie ciężko to zwalczyć albo będzie tak jak jest... Też mam chłopaka i są rzeczy które mi przeszkadzają. Pewnie że mogę mu powiedzieć o tym, ale nie mogę na siłę go zmieniać. Staram się go zaakceptować takim jaki jest, chociaż czasami łatwo nie jest... Jeśli Adam wie jak Ciebie rani to co robi i obiecał że się zmieni to daj mu jeszcze jedną szansę. Skoro się kochacie to powinno się udać. Wiem że będzie ciężko Ci zaufać i nie myśleć czały czas o tym jak nie ma go przy Tobie czy pisze z kimś itp ale warto spróbować! smile

9

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Pewnie, że jest szansa aby się zmienił. Tyko niech Ona mu tego nie utrudnia a pomoże.

10

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?
Leila01 napisał/a:

Pewnie, że jest szansa aby się zmienił. Tyko niech Ona mu tego nie utrudnia a pomoże.

Dokładnie tak. W końcu raz już przestał to robić. Ale ona musiała do niego napisać podszywając się pod jakąś napaloną niunię i sprowokowała go, żeby z nią poflirtował. Zmienił się, ale ona sama wciągnęła go w jakieś durne gierki, więc niech teraz nie ma pretensji do niego, tylko głownie do siebie.

11

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Nie zgodzę się do końca,owszem źle zrobiła szykując tę prowokację. Ale to on ją namawiał do dalszej rozmowy. Co nie zmienia faktu, że ja nie widzę tego związku.

12

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Są marne szanse aby to zmienił. Są faceci, którzy uważają że w sieci można pisać WSZYSTKO, podkreślam, WSZYSTKO. To trochę taki wentyl bezpieczeństwa. Dają upust swoim fantazjom wyżalą się, wypłaczą, sprawdzą swoją męskość i atrakcyjność   a potem normalnie są ze swoimi dziewczynami. Wysyłanie zdjęć swoich genitaliów uważam za obrzydliwe. O ile mogłabym zrozumieć "internetowe przyjaciółeczki' to coś takiego jest po prostu głupie.
I co z tego że mu się autorka postu narzucała , co z tego że nalegała. I bardzo dobrze. Facet nie ma równo pod sufitem i tyle. Gadanie że sama tego chciała jest trochę nie na miejscu, bo z kolei gdyby on nie chciał , to w ogóle nie byłoby tematu.
Ale uważam że Cię kocha. Jeżeli to możliwe postaraj się to "przełknąć' . Nie łudź się że tego nie powtórzy. Ale jest wysoce prawdopodobne że z czasem mu to przejdzie. Pozdrawiam.

13 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-06 07:50:44)

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Troche wiary w ludzi...
Tutaj większość doradza przy zdradzie, mężu alkoholiku DAJ SZANSĘ, pomóż, porozmawiaj...
DLaczego w tym przypadku mogłoby sie nie powieść?
Szkopuł w tym, ze od samego początku odkrycia problemu, autorka zwyczajnie nie ufa. Prowokacja gdzieś tam w podświadomości była efektem tego wszystkiego.
Chciała i dowiodła, że ON NADAL ma problem. Jednak zamiast kibicować/przecież sama mówiłaś, że już było wszystko ok/  Ty go tylko podpuszczasz. Owszem, nie powinien kontynuować "rozmowy" ale przeciez wiedziałaś, że PRÓBUJE "wyjść" z tego.

Twoje zycie, Twoje decyzje droga autorko.

14 Ostatnio edytowany przez iruda (2012-07-06 10:25:52)

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?
Leila01 napisał/a:

Dla mnie to i tak nieczysta prowokacja i tak.
Coś jak CBŚ wink

Autorko, sama pisałaś, ze nie było juz żadnych problemów. Po co Ci to było?
To tak samo jak alkoholikowi niepijącemu /może zbyt mocne porównanie/ wlałabyś na siłę alkohol do gardła, a niepalącemu "palaczowi" z brzytwą przy gardle wymusiła wypalenie fajki.

Nie rozumiem...

No niestety, każdy dba o swoją trzeźwosć SAM.
Jezeli alkoholik sie leczy i chce utrzymać abstynencję, to odmawia poczestunku, unika osób pijacych, unika miejsc, w których sie pije.
Erotoman internetowy, jezeli jest w trzeźwości, to nie zakłada nowych kont na portalach, nie reaguje na maile, nie płynie dalej w kontaktach.
No sorry, ale wysyłanie fiutów, to juz nie jest zwykła rozmowa.
To jest złamanie abstynencji i ponowne wejście we wzorce erotomańskie, tzw. uruchomienie.
Jezeli erotoman wie, ze jest erotomanem. Taki typ z każdej zwykłej rozmowy moze zrobic sobie haj seksualny.
Jezeli nie wie, to bedzie zaprzeczał, mydlił oczy, prosil o kolejną szansę .
Ja tak żyłam 16 lat, aż mnie oswieciło.
Szansę mozna dac osobie, która widzi swój problem i chce coś z nim zrobić.

15

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Oj już nie demonizujcie tego chłopaka! Moim zdaniem jak na takie słonności bardzo ładnie się zachował, no pomijając zdjęcia przyrodzenia tongue Zgadzam się, że Autorka prowokowała i naciskała. Może akurat mu się nudziło? Też tak czasem bywa. Naległa i owszem, na rozmowę, ale nie na jakieś pikantne zwierzenia. Skoro jednak dziewczyna się upierała, to czemu nie. Jest 50 na 50, że wiedział, że to ona. Jeśli nawet nie, to on chciał, żeby ta dziewczyna wysyłała mu swoje zdjęcia, a on ostro wymigiwał się przed tym sam, co bardziej wskazuje na skłonności erotyczno- pornograficzne niż na zdradę i ekshibicjonizm smile
Właściwie to jest strasznie frustrujące, że człowiek nawet w sieci nie może sobie pofantazjować i jest kontrolowany i nakryty... To prawie jakby już wchodzić do głowy i gmerać w myślach. On nic właściwie nie zrobił, a ona niech się nad sobą zastanowi.

16

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Nawet jak chciał się zmienić, to jest takie przysłowie "okazja czyni złodzieja". Ty mu dałaś tą okazję. On dał się wciągnąć, co dosyć jednoznacznie świadczy o jego stosunku do Ciebie (jakie są gwarancje, że zaraz jakaś prawdziwa dziewczyna go nie poderwie przez internet?).

17

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?
Leila01 napisał/a:

O matko!
Przecież Ty mu się nachalnie pchałaś!
Był uczciwy, powiedział Ci, ze nie jest sam i nie zamierza dyskutować.
Tak byłaś namolna, tak kręciłaś aby w końcu potwierdzić swoją tezę.
No i masz teraz to co chciałaś!
No hallo! Do kogo Ty masz pretensje?????

No tak, wiec ona jest winna. Tak jak te biedne misie co zdradzaja, bo ona sama mu do lozka sie pchala, a on czysty i niewinny jak lelija.
No litosci!
On wiedzial, ze jest w zwiazku, wiedzial, ze dal slowo, wiedzial, ze lamie ustalone zasady. A pomimo tego z wlasnej woli kontynuowal flirt, z wlasnej woli wymienial sie fotkami itp. Dobrze wiedzial co robi!
Zupelnie osobnym problemem jest brak zaufania autorki do swojego chlopaka - jak sie okazuje nie bezzasadny. I to do niej nalezy decyzja czy zamierza trwac w zwiazku bez zaufania, czy moze bedzie potrafila pomimo wszystkiego odkreslic przeszlosc i dac kolejna szanse.

18

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Generalnie to oboje jestescie winni, ty dlatego ze go prowokowalas, a on ze nie umie trzymac sie zasad, co innego rozmowa i flirt dla zartow a co innego wysylanie swoich nagich fotek innej kobiecie gdy sie jest w zwiazku. Faceci sa wzrokowcami i nie licz na to ze jak bedziecie malzenstwem to jak bedzie szla laska po ulicy z ladnym biustem i pupa to bedzie zamykal oczy aby nie patrzec.

19

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Sama go sprowokowałaś... nie mniej jednak on ochoczo uczestniczył w tym cyrku.
Więc gdyby napisała do niego zupełnie obca dziewczyna masz pewność że pisałby z nia w taki sam sposób.
Jest w Toba w związku ale najwyraźniej pisanie o swxie z innymi kobietami tudzież wysyłanie zdjęć nie stanowi dla niego najmniejszego problemu. A to że nie bardzo chciał sie spotkać wcale nie ujmuje mu winy w tym co robi. Samo takie pisanie i wysyłanie zdjęc nie jest czymś normalnym mając na uwadze to że jest w związku.
Myślę że on sie nie zmieni bo pewnie uważa że nic złego nie robi....
Zastanów sie nad ciągiem dalszym tego związku czy jej w ogóle sens na kontynuację.... bo przecież przekonałaś sie na własnej skórze że podejmie rozmowę z każdą ktora do niego napisze... takiego chcesz związku?

20

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

NO owszem, ze zdjęciami przesadził.
Ale przecież sobie radził. Wszystko było dobrze. NO ale cóż...
Dopięłaś swego. Złapałaś go...
I decyzja należy do Ciebie...

I to nie o to chodzi, ze go bronię.
Przecież dawał sobie rade. Nie szukał okazji. Ta "okazja" sama mu się narzuciła.
No i fakt mógł odmówić...

21

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Ja wyznaję zasadę - czego oczy nie widzę, tego sercu nie żal. Trzeba było nie prowokować, a teraz się martw, jak tak bardzo chciałaś.

22

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?
Teo napisał/a:

Ja wyznaję zasadę - czego oczy nie widzę, tego sercu nie żal. Trzeba było nie prowokować, a teraz się martw, jak tak bardzo chciałaś.

A myslisz, ze to nie wpływało na ich wspólne relacje, na jego spostrzeganie partnerki? Na jego oczekiwania w zwiazku?
U mojego wpływało, każdy kolejny kontakt i płynięcie w nim, odsuwał go ode mnie i realnego życia (sam czas poświęcony na te emaile, gg, czaty i złosć, gdy ktos go chciał oderwać); potem ja byłam porównywana z kazdą kolejną i wszystko juz było nie tak (no wiadomo, ze panienka na "czasami" lepiej go rozumie, zawsze wysłucha itp. itd złudzenia). Nawet gdy nie widać, to czuc, ze cos jest nie tak.

23

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Ale przecież autorka napisała, ze absolutnie nie ma juz żadnych podstaw twierdzić, ze ja oszukuje.
Ludzie naprawdę potrafią się zmienić. Ale do tego potrzeba wiele pracy i siły.
Tyle, ze wygląda na to iz autorka nie wierzyła w Niego.

24 Ostatnio edytowany przez iruda (2012-07-06 11:28:32)

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

To raczej wskazuje na to, że sie nieźle kamuflował.
Jakby było ok, to nie podjał by kontaktu, a juz na pewno nie popłynął ze zdjęciami.
Jakby nie było zadnej podstawy, to by go nie sprawdzała. Coś pewnie czuła, jak każda, której zaufanie zostało juz raz nadużyte..

25

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Tak naprawde musi zaufać Jego słowom, że nie wdaje się on w takie wirtualne przygody, ponieważ zawsze będzie zachodziła w głowę, czy tego nie robi.
Ja rozumiem rozterki autorki, również nie jestem aż tak tolerancyjna, żeby wirtualne romanse czy mocniejsze flirty mnie nie ruszały. Nie pochwalam natomiast tego co zrobiła. Bo tak naprawde, jest to takie działanie "udowodnie sobie, że on nie trzyma się ustalonych przez nas zasad" oraz "pokaże jemu że wiem, że nadal to robi". Myślę, że tak długo byś go wabiła mailami aż by pękł (nie wnikam w to, czy był to jego jednorazowy wyskok po waszych ustaleniach). Tylko widzisz, czy Ty zachowałaś się w porządku wobec Niego? To nie była kontrola, sprawdzanie, ale zwykła prowokacja celem udowodnienia, że on jest nie fair. Tak się zastanawiam, a co jeśli on faktycznie sam nie szuka takich przygód, jeśli trzymał się zasad? A ty "zaatakowałaś" go takim mailem i chłopakowi puściły hamulce silnej woli? Wiem, że to trochę brzmi jak obrona jego zachowania, ale kurcze to trochę tak, jakbyś chciała go mhm... nie wiem nawet jak to ująć - sprawdzić? Ale sprawdzić w taki perfidny sposób ... Ktoś tu chyba słusznie porównał to do sytuacji, że alkoholikowi w stanie leczenia postawi się wódkę, zacznie samemu pić i mówić, że "jeden kieliszek" nie zaszkodzi, a z góry wiadomo, że jak uzależniony to popłynie w więcej niż jeden...

Ale ja mam pytanie z innej beczki. Skoro Twój chłopak lubi takie erotyczne gierki, próbowałaś tego razem z nim? Mam na myśli takie podsycenie erotycznej atmosfery między wami. Może jakiś pikantny mail w ciągu dnia z jakimiś fajnymi fotkami (niekoniecznie kompletnie ubrana musisz na nich widnieć smile ). Może w ten sposób zaspokoisz jego erotyczne fantazje i zrobi to również dobrze Waszemu związkowi?

26

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Dziękuję za wszystkie komentarze smile

Ustosunkuję się krótko do paru kwestii. Oczywiście, że naciskałam i prowokowałam Adama jak tylko mogłam i zgodzę się, że to nie było w porządku. Możliwe, że w podświadomości ciągle coś nie dawało mi spokoju... Jednakże, Adam mógł przecież powiedzieć nie - nie zgodzić się na flirt, nie fantazjować ze mną czy wreszcie nie wysyłać fotek..

Skupię się jednak na sednie sprawy wink
Jesteśmy już po "oczyszczającej" rozmowie, że tak to nazwę i powiem, że zaufałam mu na nowo, może nie absolutnie na milion procent (na to potrzeba czasu,myślę że to naturalne i dobre). Najważniejsze, że czuję się spokojna o jego zachowanie, swoje, o nasz związek. Wierzę w to, że będzie nad sobą pracował, że cały syf związany z tą intymną sferą naszego życia, mamy już za sobą, bez wypominania i żali... silniejsza chcę iść do przodu.
Uważam, że pierwszym krokiem do zmiany swojego zachowania jest uświadomienie sobie, że postępuje się źle... Adam to wie... teraz...
Także komentarze, że przecież Adam się zmienił, a ja go wciągnęłam w "to" na nowo...nie do końca są adekwatne. Powiem tak, dzięki tej sytuacji wiem, że ten problem nie był rozwiązany, lecz uśpiony. Dopiero po tym zajściu Adam zrozumiał, że to nie jest w porządku, że to co się dzieje w internecie też może skrzywdzić drugą osobę...

Jestem szczęśliwa, Adam też. Kochamy się więc damy radę smile

Pozdrawiam,
wink

27

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

No i gratuluje smile
Nie skusi się więcej bo wszedzie możesz byc Ty;)

28

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?
Leila01 napisał/a:

No i gratuluje smile
Nie skusi się więcej bo wszedzie możesz byc Ty;)

Myślę, że nie tylko dlatego wink

29

Odp: Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?
nowa_ja napisał/a:
Leila01 napisał/a:

No i gratuluje smile
Nie skusi się więcej bo wszedzie możesz byc Ty;)

Myślę, że nie tylko dlatego wink

Ojjj to nie miało byc tak smile

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Chłopak i jego drugie życie w internecie - czy się zmieni?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026