Witam wszystkie Panie i pozdrawiam:)
Jestem kobietą w wieku 35 lat po rozwodzie. Mam dwójkę dzieci. W lutym tego roku poznałam pewnego Pana w internetowym serwisie randkowym. Początek był wspaniały, jak to często bywa. Niestety po jakimś czasie okazało się że ów Pan jest alkoholikiem. Dawałam szansę, kilkakrotnie. Wytrzymywał, najdłużej 6 tygodni i znowu to samo. W ostatnią sobotę miał do mnie przyjechać. Cieszyłam się gdyż długo nie pił. Niestety przyjechał po spożyciu alkoholu. Wyrzuciłam go, a on pije do dzisiaj. Straszy mnie że przeze mnie coś sobie zrobi. Bierze mnóstwo leków na uspokojenie i pije, a ja już nie mam siły. Nie chcę aby moje dzieci patrzyły na taki obraz rodziny. Czy mam rację , czy może powinnam wyciągać go na siłę z tego nałogu? Myślę że nie, ale proszę oceńcie same.
Podobne tematy
Właściwie sama sobie już odpowiedzialaś na to pytanie. Nie warto narażać siebie, a zwłaszcza dzieci na taki obrazek, zwłaszcza, że, jak sama piszesz, jesteś po rozwodzie, a więc i dzieci po "przejściach". Rozumiem, że chciałaś dobrze dla siebie i dzieciaczków, ale obraz partnera alkoholika na co dzień, łykającego garście leków, to nie jest dobre rozwiązanie. Do tego jesteś zastraszana, że coś sobie zrobi. Dlaczego Ty masz go ratować?
Czy mam rację , czy może powinnam wyciągać go na siłę z tego nałogu?
Nic na siłę nie zrobisz. Nawet jeżeli facet popełni samobójstwo w co wątpię, to nie będzie to Twoja wina.
Masz prawo ułożyć sobie życie z kimś normalnym.
"Na siłę" nie da się nikogo wyciągnąć z nałogu. Osoba uzależniona musi sama tego chcieć, inaczej nic z tego nie będzie, choćbyś stawała na głowie. Być może musi on dosięgnąć dna, aby się odbić. Ty możesz jedynie dać mu motywację do tego, czyli w przypadku gdy prośby i groźby nie pomagają...odejść i pokazać że tak żyć nie można. Może on się ocknie, może nie. To już jego wybór i jego życie. Ty dbaj o swoje i dzieci.
Nie bierz sobie takiego dodatkowego balastu na głowę, masz zapewne wystarczająco swoich problemów, a przede wszystkim masz dzieci i to na nich się skup.
To tylko obcy facet, znudzi mu się to kopnie Cię w tyłek a Ty zostaniesz z niesmakiem, a taki emocjonalny szantaż w jego wykonaniu, świadczy dodatkowo o tym jaki jest niedojrzały i tym bardziej, nie nadaje się na partnera.
Jednym z podłóż alkoholizmu jest podłoże psychiczne. Jeśli ma na tyle "skrzywioną" psychikę i sposób myślenia, żeby codziennie chlać do upadłego to i na tyle ma "skrzywioną" psychikę, aby szantażować Cię, że sobie coś zrobi.
On nie potrzebuje kobiety, tylko odwyku, psychiatry lub psychologa. Skoro nie jest w stanie udźwignąć swoich problemów i swojego życia, jak będzie w stanie udźwignąć problemy i życie Twoje i Twoich dzieci? A przecież nie chcesz w domu śmierdziela, siedzącego na kanapie z nogami na ławie i z browarem w ręku, prawda?
Nie pozwól, aby Twoje dzieci musiały to oglądać i na tym wzorcować swój system wartości.
Zostaw go. Myśl przede wszystkim o sobie i o swoich dzieciach. Miłość przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie i nie łudź się, że ten moment jest właśnie teraz. Daj SOBIE szanse. ![]()
Pozdrawiam.
nie radze wciągać się w związek z człowiekiem z taki nałogiem. Jest mało prawdopodobne, że będzie chciał się leczyć. Będziesz tylko na tym cierpieć, Ty i Twoje dzieci. Zostaw go i niech jego szantaże nie wpływają na Twoją decyzje. Bo jego słowa " zabije się" są tylko słowami, które maja na celu zmienić Twoje zdanie.