Jestem w związku od około roku mamy po 26 lat i mam do was takie pytanie co sądzicie o wychodzeniu partnerki z koleżankami na dyskotekę ? pytanie nie było by kierowane jeżeli były by to sporadyczne wyjścia ale są one częstsze kilka razy w miesiącu, kiedy zapytałem czy mogę iść z Tobą i koleżankami to usłyszałem odpowiedź wymigującą, że one potrzebują się razem pobawić itp. Itd. Ok poniekąd to rozumiem ale czy nie wydaje wam się to dziwne że przez ten cały rok ani razu nie zaproponowała mi wyjścia razem albo jak Ja zaproponowałem to zderzyłem się z negatywną odpowiedzią. Czy nie jest miło czasem np. raz na 2-3 miesiące wybrać się z chłopakiem i pobawić ? Kiedy próbowałem się dowiedzieć dlaczego tak jest nigdy nie mogłem otrzymać konkretnej odpowiedzi. Co o tym myślicie ?
Podobne tematy
Witaj. Moim zdaniem ona powinna podzielić swój czas wolny po równo dla ciebie i dla koleżanek. Dla mnie to dziwne, że ona nie chce ciebie też ze sobą zabierać. Zachowuje się tak jakby nie miała chłopaka. Może ty też powinieneś zacząć wychodzić ze swoimi kolegami...zobaczymy czy nie będzie miała do ciebie pretensji. Jeżeli na to nie zareaguje to usiądź i się jej spytaj czy ona cię kocha....
Bylem w identycznej sytuacji jak twoja. Pomyśl nad tym logicznie, po co zabierać drewno do lasu? Najprawdopodobniej jest tak że niechce imprezować z Tobą bo odstraszał byś innych facetów i nie mogła by się bawić, flirtowac, podrywać i broń boże robić to o czym teraz pomyślałeś. Na codzień jest w związku na imprezach jest singielką. Tak jak pisze Róża zacznij wychodzić z kolegami, nie zapraszaj jej. Jeśli nie zrobi to na niej żadnego wrażenia, porozmawiaj z nią ( co i tak nic niezmieni, usłyszysz tylko jak to jej zależy, kocha Cie i ucieknie od tematu) i zrób to co podpowiada Ci zdrowy rozsądek ![]()
Skoro lubi imprezować, nie chce zapraszać swojego faceta, to co to za dziewczyna? Postaw ultimatum. Nie podoba mi się to, ja tak nie chcę, ale wiem, że uwielbiasz te imprezy, to dam Ci więcej wolnego czasu na to, heh. I wszystko. Olać i zająć się sobą.
Też mi to zajeżdża...
Ja mogę powiedzieć na swoim przykładzie..
Jestem osobą bardzo aktywną, i nie mam tu na myśli tylko imprez, popijawek i tego typu rzeczy.
Ale idąc na koncert, do klubu czy na grilla do znajomych - zawsze zabieram ze sobą partnera.
Nawet gdy idę z przyjaciółką, On zabiera kumpla - i bawimy się świetnie.
A jeśli chcę porozmawiać, czy spędzić z nią czas...po prostu rozstajemy się na jakiś czas, i spotykamy się później.
Uważam więc, że z jakiegoś powodu jest to dla niej nie na rękę.
Zacznij wychodzić z kumplami w jakieś zatłoczone miejsca rojące się od pięknych kobiet, a jeśli zalezy jej na Tobie i okaże zazdrość -przyjdzie jak piesek do Ciebie. ![]()