netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Brak porozumienia...

6 odpowiedzi1 945 wyświetleńzałożony przez suza, 14.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Brak porozumienia...

Chciałabym krótko, niestety początek związku jest chyba najistotniejszą rzeczą w całym wątku.

Mianowicie. Jestem z Nim ponad półtora roku, mieszkamy razem ( zmusiły nas do tego warunki- mało ważne) od jakichś może 4 miesięcy. Na początku znajomości bardzo się starał, jego słownictwo było bardzo wyszukane, dbał o mnie starał się, nie brakowało jednak rozrywki, jeździliśmy na różne spontaniczne wypady, chodziliśmy na spacery, do kina, gdziekolwiek.
Po około 8-9 miesiącach wspaniałego związku coś zaczęło " się psuć" coraz bardziej zaczął zamykać się w sobie ( myślałam, że to działa w drugą stronę...) przestawał mnie szanować, więcej czasu zaczął spędzać przed komputerem - tym samym mniej czasu poświęcać mi, jednak to nie jest najważniejsze. Mianowicie przestaliśmy chodzić na spacery, jeździć na "wycieczki" chociażby te za miasto, coraz więcej rzeczy zaczyna mu we mnie przeszkadzać, ja sama czuję się jakbym mu robiła za przeszkodę. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, czasem potrafi wpaść w szał tak naprawdę bez większego powodu i uderzyć mnie... chwilę później za to jest kochany i słodki jak zawsze. Czasem bez powodu potrafi zacząć mnie "wyzywać w żartach" rozmawialiśmy o tym, że to są żarty nie na miejscu, że mnie bolą takie słowa ( ze względu na moje - jak on twierdzi bezpodstawne- kompleksy) więc jedno drugiemu zaprzecza. Do tego jeszcze jedna sprawa... łóżko. Kiedyś uprawialiśmy sex powiedzmy kilka razy w tygodniu, nie było wymówek typu " nie chce mi się" itd. nie było to też na siłę, wiadomo. Ale teraz... 3 miesiące "przerwy" wcześniej miesiąc, 2 tygodnie, rozmawiałam z nim, ale twierdzi tylko, że " mu się nie chce" Jestem pewna, że mnie nie zdradza, bo w dzień od laptopa nie odchodzi prawie na krok, a w nocy... w nocy jest ze mną. Naprawdę mi zależy, dlatego sie nie poddałam, zawsze ma, co chce, obiad pod nos, kawke, śniadanko do łóżka. Martwi mnie jeszcze, że kiedyś powiedział mi " jestem pewny, że ode mnie nie odejdziesz"  - czy to może być powód jego zachowania? Bo czuje się za pewnie? Przepraszam za chaotyczną wypowiedź, ale nie umiem poukładać sobie tego w głowie, a co dopiero tu.

Proszę o radę, jak mam się zachować, bo naprawdę już nie mam siły, a bardzo Go kocham.

2

Odp: Brak porozumienia...

Witam , miałam podobną sytuację , też był świetny na początku no a pózniej to...szkoda słów. Przestał mnie totalnie szanować , nie dzwonił prawie wogle. U Ciebie sytuacja jest troche inna , bo mieszkacie razem , mówisz że masz pewność że Cie nie zdradza. Ale stu procentową? Jesteś  z Nim cały czas? Dziwny jest sam fakt ze nie chcę sexu. Pytasz tez czy czujesz się zbyt pewnie..Nie. Nie Ty tak sie czujesz , ale on. Wydaje mu sie ze nigdy go nie zostawisz. Na Twoim miejscu , po prostu bym z nim szczerze porozmawiała. Jesli to nie poskutkuje , może po prostu czas od siebie odpocząć na jakiś czas..? Bardzo go kochasz..rozumiem. Moze za bardzo mu to pokazujesz? Potrzymaj go w niepewnosci , moze wtedy przejrzy na oczy. Bo milosc potrafi byc toksyczna , no i musza o nia dbac dwie strony. Nie jedna. Pozdrawiam i zycze powodzenia..:)

3

Odp: Brak porozumienia...

Jestem w 100% pewna jak wychodze to mamy kontakt, poza tym mamy oboje pelny dostep do swoich telefonow laptopow etc. Co sprawia ze po prostu ufam mu. Mysle ze nie bylby w stanie mnie zdradzic bo pod tym wzgledem naprawde jest w porzadku gorzej wlasnie z ta zmiana zachowania. Moze i masz racje,ze za bardzo mu okazuje milosc ale ciezko jest sie ograniczyc bo boje sie rozstania, jednoczesnie wiem ze i obecna sytuacja do tego doprowadzi. Ale jednak lepiej sie troszke ograniczyc niz cierpiec caly czas przez oeobe ktora sie kocha calym sercem.

4

Odp: Brak porozumienia...

Jeszcze jeden problem - jak Go wyciagnac z domu GDZIEKOLWIEK? Siedzenie 14h dziennie przed lapkiem nie sluzy ani jemu ani mi i juz nie wiem jak Go przekonac. Moze jakies rady? :c

5

Odp: Brak porozumienia...

Ciebie niepokoi, że on przy laptopie siedzi i brakuje Ci spacerku, a nie przyszło Ci do głowy, że facet jest przemocowcem. Stosuje wobec Ciebie przemoc fizyczną i psychiczną?
To mało? Mało by pomyśleć, że coś tu nie gra i to bardzo nie gra.

6

Odp: Brak porozumienia...

Stosował ktoś wobec mnie takowe przemoce i wiem o czym mówisz. Aczkolwiek od psychicznej nie do końca sie uwolniłam, fizycznej raczej sporadycznie. Co nie zmienia faktu, że dobrze by było całkiem się jej pozbyć....

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026