Witam jestem nowa.Mam 3 letnie dziecko.Mój mąż wyjechał w delegacje 4tyg(w pracy) na 3(w domu).Mieszkamy w dużym mieśćie przed wyjazdem miał pracę(za srednią krajową) ja pracowałam na pół etatu.Uczę się jeszcze(studia zaoczne)Po jego wyjeżdzie musiałam zrezygnowac z pracy bo nie dawałam fizycznie rady.Od czasu kiedy go nie ma(8 miesięcy) są kłótnie ,ciche dni.Proszę go by wrócił (nie chce słuchać mojej argumentacji),uważa ze nigdzie nie znajdzie pracy tak dobrej jak teraz,robi karierę.Ja nie mogę liczyć na niczyją pomoc(dziadkowie mieszkają w innym mieście)jestem sama ze swoim problemem.Jest mi ciężko ,płaczę biorę środki na uspokojenie.Kompletnie nie wiem co robić.Myśle nawet o rozwodzie,rozmawiałam o ty z mężem nie widzi w tym problemu.
Dzięki za rady.
Podobne tematy
A czy Ty po studiach, nie moglabys sie z dzieckiem przeprowadzic do meza? Rozmawialiscie o tym?
maz powiedzial ze rozwod to nie problem??
uwazam to za oczywiste co sie dzieje, nie kocha ciebie..
przykro mi ale jemu zupelnie nei zalezy widocznie skoro rozwod to mu nie problem...
Witajcie.Dzięki za odpowiedz mąż pracuje w delegacji i nie ma możliwości dojazdu do niego(pracuje w różnych miejscach)
On nie widzi problemu w takim charakterze pracy.