netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Relacje z rodzicami.

18 odpowiedzi3 474 wyświetleniazałożony przez Juditta, 12.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Relacje z rodzicami.

Witajcie, jestem na forum nowa smile

Opiszę krótko mój "problem".
Generalnie moje relacje z rodzicami są do pozazdroszczenia, jednak nie są one idealne.
Jestem jedynaczką, mam 23 lata, tzn. jestem już prawie dorosła. Piszę prawie, ponieważ nadal jestem uzależniona finansowo od rodziców, co więcej  - oni w pewien sposób tę zależność przeciągają. Studiuję dwa kierunki, więc mimo tego, że mam 23 lata zostały mi jeszcze 4 lata studiów... Studiuję dziennie i bardzo trudno jest pogodzić to z pracą (mimo, że pracuję już od roku). Moich rodziców stać na moje utrzymanie, jest jak jest, więc proszę nie krytykujcie tego, że mam tyle lat, a jeszcze długo zanim stanę na własnych nogach. Otóż, moi rodzice twierdzą, że do dorosłości nie trzeba się spieszyć, że jeszcze się napracuję w życiu, itd. Na moje relacje z facetami patrzą przymrużonym okiem, bo przecież JESZCZE JESTEM ZA MŁODA i będę miała całe życie, żeby z kimś być. Fajnie się mówi i teoretyzuje, ale realia są raczej takie, że ludzie dobierają się w pary już w liceum, na studiach (oczywiście nie krytykuję tych, którzy inaczej układają sobie życie, opisuję raczej moje środowisko znajomych). Mam chłopaka od roku, jest to taki normalny związek, a moi rodzice nawet nie nazywają go moim chłopakiem, tylko KOLEGĄ...
Seks? No niby wiedzą, że może mnie ten temat dotyczyć, ale od zawsze unikali go jak ognia. Dogaduję się z nimi naprawdę dobrze, dużo rozmawiamy - chyba nawet za dużo. Np ostatnio przyznalam się, że spóźnia mi sie okres i od tego czasu jest jakieś dziwne napięcie - zamiast zapytać wprost to codziennie pytają JAK SIĘ CZUJĘ, czy dostałam już okres, oj to na pewno przez stres, itd. Unikają słowa ciąża jak ognia. Ciąża co prawda nie jest tematem tego postu, tylko relacja z rodzicami. Decyzje podejmuję z nimi wspólnie, praktycznie wszystkie... Czuję się czasami jak dziecko, a dodatkowo oni twierdzą, że jestem "cofnięta względem swoich znajomych", bo do wszystkiego dojrzewam później (wg nich). Nie rozumieją, że chcę stanąć na własne nogi, decydować sama za siebie, chcę być dorosła. Temat ciąży jest dla mnie wielkim problemem również z tego powodu, że bardzo będę bała się ich reakcji, itd. Oni nie wyobrażają sobie mieszkania z moim chłopakiem, śmieją się z moich znajomych, którzy są już zaręczeni i mówią, że chyba lepsze rzeczy są do roboty w moim wieku. I są i nie są. Ale chcę sama o tym decydować bez strachu, CO ONI POWIEDZĄ i jak zareagują sad

Chciałabym tę relację usprawnić, ale nie wiem jak.

2

Odp: Relacje z rodzicami.

"Generalnie moje relacje z rodzicami są do pozazdroszczenia, jednak nie są one idealne. " - to się dramatycznie wyklucza.

Juditta, może zdobądź się na ten krok i zamieszkaj z chłopakiem. ?

3

Odp: Relacje z rodzicami.

Chodziło mi o to, że wielu moich znajomych mi ich zazdrości, bo np nie rozmawiają tyle ze swoimi rodzicami, nie są takimi oczkami w ich głowach, itd, ale z drugiej strony, od srodka jest tak jak opisalam, nieszczęsliwy skrot myśli wink

Wiesz, oni płacą za mieszkanie, więc powiedzą NIE. Albo - jak chcesz z nim meiszkać, to utrzymuj się sama wink

4

Odp: Relacje z rodzicami.

No ja wiem, co znaczy mieszkać BEZ rodziców. I wierz mi: jeśli człowiek jest wystarczająco zdeterminowany to dopnie swego.
Pytanie, czy chcesz się naprawdę usamodzielnić.
Bo jeśli nie taka rada to innej nie widzę: rodziców nie zmienisz.

5

Odp: Relacje z rodzicami.

Chyba coś nie bardzo chcą się pogodzić z tym, że dorosłaś.
23 lata to dla mnie stara baba big_smile , ja o wszystkim mówiłam rodzicom i mówię, i tuliłam się i tak dalej. Ale 18 lat i z domu wyfrunęłam, żeby życia nie tracić na bycie 'dzieckiem' .Naprawdę się nie opłaca.

6

Odp: Relacje z rodzicami.

Nie mieszkam z nimi już od 3 lat, ale oni płacą, więc oni w pewnym sensie decydują o warunkach...

No właśnie, nie czuję się jak stara baba, ale też nie czuję się jak dziecko.
A wyobraźcie sobie, że nie pozwalam się dotknąć swojemu facetowi przy nich, bo wiem, że im się to nie podoba.
Zanim wypowiedzą słowo seks muszą przełknąć ślinę 4 razy...
To są mega spoko ludzie, ale nie potrafią ogarnąć, że... mam już więcej niż 15 lat sad
Obawiam się, że nawet jeśli zdarzyłoby mi się wyjść za mąż i być w ciazy to bede sie bala powiedziec....

7

Odp: Relacje z rodzicami.
Juditta napisał/a:

nadal jestem uzależniona finansowo od rodziców, co więcej  - oni w pewien sposób tę zależność przeciągają.

Wybacz - to nie Twoi rodzice tę zależność przeciągają tylko Ty sama.
Jesteś uzależniona, to fakt. Ale tylko od Ciebie zależy czy nadal będziesz.
Dlaczego wszystkie decyzje podejmujesz z rodzicami? Super, że masz takie dobre relacje, ale zdobądź się na trochę prawdziwej niezależności. Bo na razie to Twoja niezależność jest iluzoryczna - polega wyłącznie na tym, że mieszkasz sama.
Nie zrozum mnie źle. Nie namawiam do "wojny" z rodzicami (sama mam córkę w Twoim wieku), ale do usamodzielniania się.
Wierz mi, wszystkim (prawie wszystkim) rodzicom zależy na samodzielności ich dzieci.
Piszesz, że dużo rozmawiacie. A czy mówiłaś im to co napisałaś tutaj?

8

Odp: Relacje z rodzicami.

Nie mówiłam im jeszcze tego w taki sposob, jak napisalam tutaj, bo postanowiłam się poradzić osób obiektywnych. Zastanawiam się nad tą rozmową.

No i decyzje decyzjami, a co z pieniędzmi? Nie stanę teraz na nogi, bo stres i zmęczenie zwązane ze studiami i pracą jednocześnie zaczeły się odbijać na moim zdrowiu sad

A może przesadzam? Może powinnam się cieszyć dziecinstwem jak najdluzej? I nie dorastac, tak jak chcę tego rodzice?

9

Odp: Relacje z rodzicami.
Juditta napisał/a:

I nie dorastac, tak jak chcę tego rodzice?

Rodzice to jedno, a drugie to Ty.
Sama się zastanów czego chcesz, jak byś wolała. Poza tym 23 lata to już nie dzieciństwo smile
Rozmowę z rodzicami na ten temat i tak możesz przeprowadzić.
Może nie wiedzą jak się z tym czujesz. Może są trochę nadopiekuńczy.

10

Odp: Relacje z rodzicami.

Dziękuję za odpowiedzi.

Rzeczywiście otym, że traktują mnie jak dziecko byłabym w stanie z nimi porozmawiać,
ale z drugiej strony jest kwestia damsko meska, bo pod tym wzgledem tez traktuja mnie jak dzieciaka.
Chcialabym zeby moj chlopak byl moim chlopakiem, a nie kolegą. Ale o tym się NIGDY nie rozmawiało. Oni się peszą.  I nie wiem jak to ogarnac...

11

Odp: Relacje z rodzicami.
Juditta napisał/a:

ale z drugiej strony jest kwestia damsko meska, bo pod tym wzgledem tez traktuja mnie jak dzieciaka.
Ale o tym się NIGDY nie rozmawiało. Oni się peszą.  I nie wiem jak to ogarnac...

To już wcześniej z Twoich wypowiedzi wyczytałam.
Tego zapewne nie zmienisz, skoro to dla nich temat tabu.
Ale to nie oznacza, że musisz omijać ten temat. Przeciwnie, muszą się do tego przyzwyczaić.
Nie mów o swoim chłopaku: "kolega", tylko zawsze "mój chłopak".
Nie musisz od razu mówić o seksie (tego pewno by nie przełknęli), ale dawaj im do zrozumienia, że jest kimś więcej niż tylko kolegą.
Możesz na początek spróbować rozmowy tylko z mamą. Mamy prędzej takie rzeczy rozumieją. Ojcom się dłużej wydaje, że ich córeczka jest ciągle małą dziewczynką.

12

Odp: Relacje z rodzicami.

a ja znowu nie widzę problemu. utrzymują Cię, nie wchodzą w Twoje życie z butami, nie zakazują spotkań z chłopakiem. To o co Ci chodzi? Zawsze mów, że to Twój chłopak, jak o nim opowiadasz, a to jaki będą mieli do niego stosunek, to juz na to wpłynąć nie możesz. Poza tym nie musisz popadać w skrajności i np nie pocałować chłopaka w policzek przy rodzicach, nie jest to wulgarne, a daje do zrozumienia, ze jesteście razem i ze darzysz go uczuciem.

13

Odp: Relacje z rodzicami.

Nooo prawdę tu piszą.

14

Odp: Relacje z rodzicami.

Miałam podobny problem z rodzicami. Co prawda nie jestem jedynaczką ale rodzice też nie chcieli się pogodzić z faktem, iż nie jestem mała dziewczynką,
Dla mnie decyzja była prosta. Znalazłam pracę i wyprowadziłam się do chłopaka. Porozmawiałam z rodzicami do czego mogą się wtrącać a do czego nie.

Masz 23 lata i boisz się postawić rodzicom. Nie rozumiem tego. Nie przestaną cię kochać, bo żyjesz po swojemu.
Wydaje mi się, że traktują Cię jak dziecko, bo się tak zachowujesz. To jest Twoje życie. Nawet jeśli byłabyś w ciąży to co w tym strasznego. Masz już swoje lata i zapewne sobie poradzisz:)

15

Odp: Relacje z rodzicami.

Dokładnie. Kwestia tego by wziąć swoje życie w swoje ręce. Wydorośleć.

16

Odp: Relacje z rodzicami.

hehe dasz rade, jeszcze ci pomogą, na wszystko czas!

17

Odp: Relacje z rodzicami.
NinaLafairy napisał/a:

Chyba coś nie bardzo chcą się pogodzić z tym, że dorosłaś.
23 lata to dla mnie stara baba big_smile , ja o wszystkim mówiłam rodzicom i mówię, i tuliłam się i tak dalej. Ale 18 lat i z domu wyfrunęłam, żeby życia nie tracić na bycie 'dzieckiem' .Naprawdę się nie opłaca.

Zgadza się!
Ja mam 19 lat ( w maju pisałam maturę), dziś remontuję wynajęty wspólnie z chłopakiem dom. Jesteśmy razem już 3 lata, ponad rok mieszkaliśmy razem - z moimi rodzicami i bratem. Odkąd pamiętam planowałam, że jak skończę liceum to pójdę "na swoje". Mam własny kąt, od lipca zaczynam pracę, a w październiku szkołę.

Jak się chce, to się da! smile

18

Odp: Relacje z rodzicami.

Co do nazwy... nie można po prostu mówić po imieniu... np. Piotr powiedział, a nie Ty używasz "mój chłopak powiedział" a rodzice "Twój  kolega powiedział". O ile to uprości sprawę moim zdaniem...
Z tego co piszesz masz bardzo dobre relacje z rodzicami. Wspierają Cię i pomagają Ci. Czy wiec skoro to krępuje obie strony koniecznie musisz rozmawiać z nimi np. o seksie? Informować o wszystkich swoich stanach fizjologicznych? Jeżeli będziesz w ciąży to po prostu ich o tym poinformujesz. Jesteś dorosła, mieszkasz sama, pracujesz, pewnie byłabyś w stanie się sama utrzymać. Musisz tylko w to uwierzyć. I przestać się zachowywać jak mała dziewczynka. Bo to nie rodzice Cie tak traktują tylko Ty sama, bo jest Ci z tym wygodnie i bezpiecznie.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026