Proba samobojcza - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Proba samobojcza

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Proba samobojcza

Trzy tygodnie temu zerwal ze mna chlopak. Glupia spilam sie, usiadlam pod prysznicem i zaczelam sie ciac... Naprawde chcialam umrzec ale noz byl za tepy. Chlopak mnie znalazl w tym stanie (mieszkamy razem) wyciagnal mnie stamtad po czym napisal smsa do mojego szefa, ze jutro mnie nie bedzie ani jego (pracujemy w jednej firmie ale w roznych oddzialach) poniewaz nie jest ze mna dobrze i musi miec na mnie oko. Kupilam sobie opaske na reke i klamalam, ze upadlam - pomimo tego chcieli zebym im ta reke pokazalam. Udalam oburzona, ze w ogole tak moga myslec i jakos to przycichlo. Z chlopakiem sie zaczelo ukladac - przynajmniej tak myslalam az do wczoraj. Znowu zerwal ze mna i powiedzial, ze ostatnim razem zostal tylko bo sie bal. Znowu zaczelam swirowac, znowu sie pocielam - tym razem tylko po to, zeby go zatrzymac.... Powiedzial, ze da mi szanse. Ale ostatnio tez tak mowil chociaz wcale tak nie myslal... Boje sie co teraz. Po ostatnim razie naprawde zrozumialam co robilam nie tak, zrozumialam po raz pierwszy... I tym razem wiem co mam zmienic zeby nam sie ukladalo. Ale co jezeli on zamiast mi dac szanse chce tylko przeczekac az mi bedzie lepiej jak ostatnio? Boje sie, ze zrobie to w koncu raz a skutecznie. Ale ja po prostu nie chce zyc bez niego... A jesli sie wszystko ulozy, jak mam rozwiazac sytuacje w pracy? Nie moge nosic tej opaski w nieskonczonosc a te blizny juz nie zejda.... Pomozcie blagam sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Proba samobojcza

Myślę, że w tej sytuacji niewiele Ci możemy pomóc. Wydaje mi się, że fachowej pomocy powinnaś szukać u lekarza specjalisty (psychiatra/psycholog)
Może to zabrzmi trochę oschle, ale czy nie uważasz, że jednak jesteś samolubna? Pomyśl, czy byłabyś gotowa do takiego poświęcenia, do jakiego zmuszasz swojego chłopaka? Tkwiłabyś przy nim bez miłości?  Żadnym sposobem nie zmusisz go, żeby Cię kochał, a już na pewno nie takim.
Spójrz w przyszłość- postaraj się zobaczyć Was za kilka lat... Widzisz tego nieszczęśliwego faceta, oziębłego, być może tego, który ukradkiem spotyka się z inną kobietą. Chcesz właśnie takiego zakłamanego związku? Czy może takiego, w którym jesteś kochana za to, że jesteś, za swoje wady i zalety. Kochana szczerą, niewymuszoną miłością?
Nie wiem w jakim wieku jesteś, ale domniemam, że jesteś młodziutką osóbką i nie często dostawałaś kosza. Takie rzeczy, niestety wielu ludziom się przytrafiają i najgorsze, to to, że wbijamy sobie do głowy, że akurat na NIM świat się kończy, że nie umiemy bez niego żyć... Ale to nie prawda wink
Jeśli chcesz zawalczyć (choć uważam, że nic na siłę), to pokaż mu, że jesteś twardą dziewczyną. Niech dojrzy w Tobie dojrzałą, silną i rozsądną kobietę. Życie jest cenne i nie warto go sobie odbierać dla jednego faceta, bo być może nic się nie dzieje bez przyczyny i gdzieś "tam" czeka na Ciebie Ten Tobie pisany wink

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

3

Odp: Proba samobojcza

Gdybyś naprawdę chciała się zabić, to problemem by nie był zbyt tępy nóż, znalazłabyś inny sposób.
Jedyne, co chciałaś zrobić, to wywołać wyrzuty sumienia w Twoim facecie, co Ci się udało.

Zastanów się jednak, czy tego typu szantaż jest dobrym sposobem na zatrzymanie przy Tobie kogoś, kto tak naprawdę być z Toba nie chce.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

4

Odp: Proba samobojcza

Chciałabyś być z kimś "na siłę" - bo cię szantażuje emocjonalnie?
Łudzisz się, że jak "przywiążesz" go do siebie w ten sposób, to będzie piękna, prawdziwa miłość?

Dziewczyno - przede wszystkim zadbaj o siebie, to nie był dobry związek, nawet jeśli wydaje ci się, że to był książę z bajki.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

5

Odp: Proba samobojcza

To byl bardzo dobry zwiazek, ktory ja zniszczylam. Juz za to zaplacilam tygodniami nie spania, nie jedzenia, nie myslenia... On sam powiedzial, ze gdzies tam w srodku jeszcze cos czuje. Ja chce tylko szanse zeby to naprawic. Zeby te uczucia wydobyc na powierzchnie. Chce byc osoba w ktorej sie zakochal na poczatku...

Nie nie jestem mlodziutka osobka i owszem dostalam kosza duzo razy, dlatego tym razem myslalam, ze to juz na zawsze...

6

Odp: Proba samobojcza
LadyNorthman napisał/a:

Ja chce tylko szanse zeby to naprawic

Ale on najwyraźniej nie chce.
Daj mu odejść.

I nie szantażuj, ze się zabijesz. Bo to żałosne.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

7

Odp: Proba samobojcza

Moze i zalosne ale dla mnie samo wyobrazenie sobie, ze on naprawde odchodzi... czuje fizyczny bol, jakby mi ktos serce wyrwal. Nie dam sobie z tym rady, nie moge, nie tym razem

8

Odp: Proba samobojcza

Oczywiście że dasz sobie radę ,najgorzej jest na początku z czasem będziesz się z tego śmiać zobaczysz!
Nawet nie wiesz, jak czasem dla facetów opychające jest zdruzgotanie taka bezsilność ,wieczny płacz dziewczyny.
Daj mu trochę odetchnąć, a sama pozbieraj się do kupy ,pokaż że jesteś nie zależna ,wpuść trochę słońca ,zajmij się czymś co pozwoli na jakiś czas zapomnieć
Jeżeli jest ciebie wart to pokaż mu że nie wiązał się z płaczkiem tylko z osobą z którą mógłby założyć rodzinę np.
3maj się !

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

9

Odp: Proba samobojcza
LadyNorthman napisał/a:

Moze i zalosne ale dla mnie samo wyobrazenie sobie, ze on naprawde odchodzi... czuje fizyczny bol, jakby mi ktos serce wyrwal. Nie dam sobie z tym rady, nie moge, nie tym razem

To idź do terapeuty i przestań się mazać!
Nie Ty pierwsza i nie ostatnia zostałaś rzucona przez faceta, wierz mi, są gorsze tragedie.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

10

Odp: Proba samobojcza

LadyNorthman skąd taki wybór ? wybór ucieczki poprzez samobójstwo ? nie pytam o powody tylko pytam o decyzję. Dlaczego akurat w ten sposób chcesz rozwiązać zaistniały problem ? czy rozstanie z tym facetem to jedyne co cie dręczy?

On sam powiedzial, ze gdzies tam w srodku jeszcze cos czuje. Ja chce tylko szanse zeby to naprawic. Zeby te uczucia wydobyc na powierzchnie. Chce byc osoba w ktorej sie zakochal na poczatku...

Nigdy już nie będzie tak jak na początku - to niemożliwe, to co się wydarzyło będzie rzutować na jego spostrzeganiu przyszłości.
Zastanów się czy nie zdrowiej dla ciebie i dla niego byłoby odpuścić ? nie zatrzymasz nikogo na siłę, ale możesz zyskać dzięki temu że pozwolisz mu odejść i zaczniesz budować swoje życie na nowo.

Wiem jak trudno ci myśleć w kategoriach "bez niego", ale z czasem się tego nauczysz. On wcale nie jest ci potrzebny jak tlen do życia - chociaż pewnie teraz masz takie wrażenie.
Czy masz blisko siebie jakiś przyjaciół ? rodzinę ? czy masz jakieś hobby ? czy twoje życie kręciło się tylko wokół faceta ?

Cel bez planu jest tylko marzeniem

11

Odp: Proba samobojcza

Żyjemy póty, póki jest nadzieja, bo to ona umiera ostatnia wink Dlatego żyj Dziewczyno i nie trać nadziei !

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

12

Odp: Proba samobojcza

Hej, dziewczyna szantażuje, ale nie robi tego świadomie, złośliwie, nie jest manipulantką, zwyczajnie nie radzi sobie z emocjami i objawia się to tak, jak się objawia - autoagresją. Prawdopodobnie ma syndrom DDA/DDD, może do kompletu jakieś zaburzenie osobowości, może jakiś niewyleczony PTSD. Tak czy siak LadyNorthman KONIECZNIE potrzebujesz pomocy specjalisty, diagnozy, leków, terapii, bo inaczej na pewno "samo nie przejdzie".

13

Odp: Proba samobojcza

Jeśli darzysz go prawdziwym i dojrzałym uczuciem- puść wolno. Pozwól mu być szczęśliwym, pozwól mu wybierać, pozwól mu żyć. Pokaż mu, że masz szacunek do życia i siebie. Usiądź i szczerze z nim porozmawiaj. Powiedz mu, że go kochasz, co czujesz, kim dla Ciebie jest i jakie życie przy swoim boku mu oferujesz, ale DAJ WYBÓR. Nie naciskaj, nie błagaj, nie rób sobie krzywdy. Czas podda Waszą relację próbie, może właśnie takiej trzeba. Jeśli macie być ze sobą to z wolnej woli, bez przymusów i szantażu. Czemu jesteś dla niego taka bezlitosna ? Ból jest, bo boisz się utraty, ból będzie jeśli zdecyduje się odejść, Ty cierpisz, bo nie jesteś pewna tego co zrobi, On cierpi bo boi się o Twoje życie i nie wie jak się zachować. Pomyśl ile wysiłku kosztuje bycie z kimś z litości. Związek bez miłości z obu stron NIE MA SZANS na przetrwanie.
On będąc Twoim ramieniem do wypłakania, opiekunem i podporą stanie się najwyżej przyjacielem. Myślami będzie przy silnej, dojrzałej, mocnej kobiecie, która nie złamie się z niepowodzenia.
Pamiętaj po każdej nocy wschodzi nowy dzień.

Odp: Proba samobojcza

Ile masz lat? To, co robisz dziewczyno NIE JEST DOBRE. Dlaczego to robisz? Czy masz rodzinę?
Przede wszystkim musisz pójść po pomoc do specjalisty, psychologa, a bardziej polecam np. terapię chociażby w Centrum Pomocy Kryzysowej Rodzinie, są w każdym mieście. Nie bagatelizuj swojego stanu.
Mój były też mi tak robił, zaczęło się od szantaży, że spuści się ze schodów, łapałam go, potem zerwałam z nim, on napisał mi listy, że się zabije, znowu wróciłam do niego, bo się bałam, aż w końcu znalazłam kogoś innego... Zakochałam się, a on jest w tej chwili po dwóch poważnych próbach samobójczych, z których ostatnia mu się udała, bo nie żył. Cudem go jednak odratowali. Trwało to kilka lat i trwa nadal, bo ja nie mogę się od niego uwolnić, jestem nieszczęśliwa jak cholera...

Nie lekceważ, tak jak on swoich problemów emocjonalnych. Zawsze będziesz porzucana, jeśli tak się będziesz zachowywać.  Nie ma w tym nic wstydliwego, ale skoro już zaczęłaś to robić, to zawsze będziesz sięgać po takie środki, a to równia pochyła. Zacznij pracę nad sobą.

Byłego faceta zostaw, on będzie wracał, odchodził, jesteś już spalona u niego, moim zdaniem, chyba że zaczniesz chodzić na terapię, ale moim zdaniem, szanse, że on wróci do Ciebie, będzie Cię SZANOWAĆ i uda Wam się stworzyć szczęśliwy, trwały związek są bliskie 0.
Bo Ty już spróbowałaś na nim wymusić za pomocą najgorszego chyba środka, jakiego można użyć przeciw drugiej osobie - szantaż emocjonalny.

15

Odp: Proba samobojcza

Tu ci pomoze tylko psycholog, ale jedno moge ci napewno powiedziec, nie powinnac uzalezniac calego swojego zycia od jednego faceta..

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Proba samobojcza

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018