netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

brak chęci do życia...

26 odpowiedzi16 821 wyświetleńzałożony przez bezsensu, 08.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » brak chęci do życia...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: brak chęci do życia...

Nie chce mi się żyć,nie mam chęci wstawać z łózka i sie do nikogo odzywać,drażni mnie wszystko i niszczy od wewnątrz, zastanawiam się dlaczego chłopak ze mną jest skoro jestem tak beznadziejna i bezlitosna. Nie radze sobie z poukladaniem swojego życia, zero pomysłów na dalsze życie,pomożcie mi bo nie wiem ile jeszcze wytrzymam... Każdy kolejny dzień to przetrwanie... Albo stracę najważniejszą osobę w życiu i wszystko albo popełnie samobójstwo...Nie mam już siły...

2

Odp: brak chęci do życia...

A czy coś się ostatnio wydarzyło,że złapałaś takiego doła?

3

Odp: brak chęci do życia...

Witam, powiedz mi czy ty myślisz racjonalnie ? Samobójstwo? Chcesz tym pomóc sobie czy zranić wszystkich bliskich? Mój chłopak popełnił samobójstwo miesiąc temu i uwierz ulżył tylko sobie, nie mi, bo mnie zranił, szybciej wybaczyłabym zdradę niż to że zostawił mnie na zawsze. Zacznij wierzyć że  życie jest piękne ale tylko wtedy gdy sami dojdziemy do tego wniosku. Jeśli masz dla kogo żyć to żyj, bo zranisz go jeśli zechcesz popełnić samobójstwo. Jeśli masz nawet plany samobójcze czy myśli to zgłoś się do psychologa bo może być to początek depresji lub załamania psychicznego. Ktoś dał Ci to życie, Ty nie masz prawa odbierać sobie tego życia. Ja wiele już przeżyłam mimo młodego wieku, ale żyje dalej mimo że też mam nie raz ochotę zdechnąć ale wierze że kiedyś będzie lepiej. Życie jest paskudne, ale co jeśli każdy by odbierał sobie życie? Nie myśl tylko o sobie, pomyśl o nich że jeśli byś odeszła to inni cierpieli by gorzej niż Ty teraz. Spróbuj uwierzyć w siebie, wychodź do ludzi, nie bój się porażek, bo po tym przychodzi sukces. Wierze w Ciebie, w Tobie drzemie siła, tylko Ty decydujesz o wszystkim, nie podejmuj decyzji które zranią wszystkich. Bądź silna. Trzymaj się.

4

Odp: brak chęci do życia...

No właśnie Twój chłopak ulżył tylko sobie i ja też chcę ulżyć sobie i moim smutkom. Straciłam już nadzieje na lepsze jutro wszystko jest bezsensu. Mój umysł, moje oczy moje myśli widzą tylko jedno proste rozwiązanie. Zasnać i trwać w tym błogim śnie zawsze już.

5

Odp: brak chęci do życia...

Bo nie wierzysz w to że może być lepiej. A co będzie czuł Twój chłopak, pomyślałaś o tym? Nie myśl tylko o tym że Tobie jest najgorzej, bo inni cierpią i żyją nawet gdy mają ciężkie choroby, chcą żyć. a Ty bez zastanowienia wszystko chcesz mieć gdzieś? Wiesz jak wielką krzywde wyrządzisz tym innym ?

6

Odp: brak chęci do życia...

bezsensu, a ile Ty masz lat, żeby rezygnować z życia ???? Bo ja mam 45, 3 miesiące temu  porzucił mnie mój najwspanialszy ukochany, zdradził z inną po 4 latach związku, bezwzględnie oszukał i też mi jest STRASZNIE ŹLE!!! Ale uwierz walczę o każdy dzień, o każdą godzinę, żeby żyć, wyrywam w rozpaczy i samotności każdą chwilę...płaczę, wyję w nocy, nie śpię, ale walczę i też myślałam o takim rozwiązaniu jak Ty, ale biorę antydepresanty, odwiedzam psychologa, niedlugo będę w grupie wsparcia.... Myślę, że jesteś ode mnie młodsza, całe jeszcze zobaczysz piękne życie przed tobą ....spróbuj coś zrobic w tym kierunku, tak abyś mogła sobie powiedzieć w lustrze, prosto w oczy zrobiłam wszystko....,ale myslę, ze już wtedy nie będziesz chciała patrzeć w swoje odbicie, no chyba ,żeby sobie poprawić makijaż, uśmiechnąć i powiedzieć ..Boże jaka ja głupia byłam, życzę Ci tego, dasz radę ..mówi Ci to stara baba:)

7

Odp: brak chęci do życia...

Ludzie znajdują sie na dnie, tylko po to, aby znów się z niego odbić. Samobójstwo to nie jest żadna droga. To koniec wszystkiego. Wystarczy rozejrzeć się dokoła, pełno jest ludzi którzy stracili bardzo wiele. I walczą o swoje dobro i nadal żyją. Po prostu idź dalej. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Ale to jest właśnie życie. Naprawdę warto je przeżyć, choćby wydawałoby się, że nie ma w tym żadnego sensu.

8

Odp: brak chęci do życia...

oszukana097

Masz rację ja nie wierzę, że może być lepiej. Pisząc tu na forum wydaje się, że szukam pomocy ale tak naprawdę po prostu nie chce mi się żyć. Ja nie umiem żyć... Gdym tylko mogła oddałabym swoje życie komuś kto je stracił a miał chociaż po co i dla kogo żyć.


oszukana097


Mam 22 lata. Patrząc w swoje odbicie w lustrze zastanawiam się "co ja tutaj jeszcze robię...". Gratuluję walki o swoje życie, lepsze życie i trzymam kciuki.

brunetka236

Nikt nie powiedział, że będzie łatwo... ale dlaczego niektórym musi być tak ciężko? Po co żyć skoro to życie nie ma sensu? Przecież to jest bezsensu...

9

Odp: brak chęci do życia...

Szukaj w swoim życiu dobrych rzeczy, za które jesteś wdzięczna, nawet drobnych. Do swojego życia przyciągasz sytuacje i emocje, na które kierujesz najwięcej energii.

Wiem jak się czujesz i rozumiem cię, też przez to przechodziłam. Ale warto zmienić myślenie i nastawienie do życia. Zacząć się cieszyć drobnostkami. Bo życie składa się z chwil. Dla nich warto jest żyć. Życie jest bardzo krótkie i ulotnie. Uwierz, że może być lepiej. Od twojej wiary wiele zależy smile.

10

Odp: brak chęci do życia...

just.love.me

gdzie szukać tych dobrych rzeczy? W moim życiu ich nie ma...

11

Odp: brak chęci do życia...

Niech to będzie cokolwiek, mała rzecz na początek, nie wierzę, że nie ma nic, za co możesz być wdzięczna.
Za słoneczny dzień, za dobry obiad, za zdrowie, za przyjaciół, za muzykę, za coś co lubisz. Jeżeli w tej chwili nie widzisz takiej rzeczy to zacznij je tworzyć, dostrzegać. To, że teraz jesteś w ciężkiej sytuacji, masz depresję, nie znaczy, że zawsze musi tak być. Może ta sytuacja ma cię czegoś nauczyć, wyciągnij wnioski. Jeżeli jest ci źle, a chcesz, żeby było ci dobrze, to zmień swoje nastawienie.

12

Odp: brak chęci do życia...

Też nie chodzi o to, żebyś na siłę odnajdywała uśmiech i radosne dni. Pozwól sobie na odpoczynek, na odreagowanie, na przetrwanie tych ciężkich dni. Moim zdaniem duża dawka muzyki i wylanie swoich myśli na papier potrafi oczyścić nasz umysł. Na przykład. Można poczuć się lżej. Jeśli nie masz ochoty na spotkanie z nikim, to w miarę możliwości zostań w domu. Rozmawiałaś z chłopakiem o tym wszystkim, ale tak szczerze? Czy jego obecność nie daje Ci poczucia bezpieczeństwa?

13

Odp: brak chęci do życia...

Z dnia na dzień jest tylko gorzej. Nie potrafię już zmienić swojego myślenia, wiem jak to się skończy. Tylko na to czekam...Zbyt ciężkie jest to życie dla mnie. Nie potrafię go udźwignąć.

14

Odp: brak chęci do życia...

A nie pomyslalas o udaniu sie do lekarza? Przeciez Ty masz klasyczne objawy depresji.

15

Odp: brak chęci do życia...

Na pytanie po co miałabym chcieć sobie pomóc? Poprostu nie znam odpowiedzi. W tym problem, że nie mam celu, nie mam chęci, nie mam nic...to pytam po co miałabym dalej tu być.

16

Odp: brak chęci do życia...

Po to, zeby przyjac do wiadomosci, ze jestes chora. Masz depresje- Twoj mozg po prostu normalnie nie funkcjonuje na poziomie emocjonalnym. Na szczescie, to sie da leczyc. Zwykly lekarz pierwszego kontaktu moze Cie zdiagnozowac i przepisac Ci jakis antydepresant, dzieki ktoremu z duzym prawdopodobienstwem poczujesz sie lepiej po kilku tygodniach.

17

Odp: brak chęci do życia...

Żadnych leków nie będę brać. Pomyślałam o psychoterapii... Jestem DDA i wiem już, że większość moich problemów jest właśnie przez to.

18

Odp: brak chęci do życia...

A czemu nie?

19 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-06-28 20:01:04)

Odp: brak chęci do życia...

Myśl o sobie jako nie o kimś kto jest DDA, ale jako o kimś kto jest po prostu sobą. Zajmie Ci to kupę czasu. Ale warto.

Pewnie jakby tego nikt nie nazwał, i nie czytałabyś definicji zjawiska to byś przytuliła inny schemat. Na tym polega poszukiwanie siebie również. Po prostu nie wiesz co masz ze sobą dalej począć. I DDA nie DDA. Ci co wypisują te definicje często sa tylko ludźmi, sa omylni, sami w życiu nic nie przeżyli, i maja wątpliwości co do swoich badan i teorii.

Dlatego nie przywiązuj sie do ich wniosków. Ale dobrze, ze o tym czytasz. Znaczy sie jesteś na dobrej drodze do odnalezienia siebie.

20

Odp: brak chęci do życia...
XX30 napisał/a:

Myśl o sobie jako nie o kimś kto jest DDA, ale jako o kimś kto jest po prostu sobą. Zajmie Ci to kupę czasu. Ale warto.

Pewnie jakby tego nikt nie nazwał, i nie czytałabyś definicji zjawiska to byś przytuliła inny schemat. Na tym polega poszukiwanie siebie również. Po prostu nie wiesz co masz ze sobą dalej począć. I DDA nie DDA. Ci co wypisują te definicje często sa tylko ludźmi, sa omylni, sami w życiu nic nie przeżyli, i maja wątpliwości co do swoich badan i teorii.

XX30 jakże się cieszę, że to napisałaś !!! Jak słyszę DDA to mi się ciśnienie podnosi, była już merytoryczna  dyskusja  na ten temat w którymś z wątków - zachęcam do przeczytania nie tylko autorkę wątku.

bezsensu zdecydowanie powinnaś skonsultować się z lekarzem, nie możesz lekceważyć tego rodzaju stanu w jakim się znajdujesz. Zamiast dyrdymałów o DDA należy przyznać, że ma się stany depresyjne i zacząć się leczyć. Niestety nie zawsze pomaga tylko terapia.

21 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-06-28 21:12:47)

Odp: brak chęci do życia...
KGB napisał/a:

Niestety nie zawsze pomaga tylko terapia.

Ano nie zawsze.

Zamiast się męczyć, lepiej skonsultować się z lekarzem i pobrać chwile jakieś antydepresanty. One nie gryza. Fakt ciężko czasem dobrać. Ale w moim otoczeniu jest wiele ludzi, starych, młodych, którzy niechlubne epizody z depresja w życiu mieli. Każdego możne dopaść (śmierć bliskich, pożar domu, utrata pracy). To trochę jak ...walka z przeziębieniem. Nie idziesz na zwolnienie, bo  musisz pracować, bo szef będzie zły, bo inni będą psioczyć za plecami, że ty sobie wypoczywasz a oni muszą za Ciebie pracować. W efekcie, chodzisz do pracy, jesteś mało wydajna, i cały czas skupiasz się na tym, że cieknie Ci z nosa, w kręgosłupie łamie a w kościach strzyka. Choroba się wydłuża, a Twoja wydajność spada, do tego inni muszą i tak więcej robić, bo ludzie zarażają się od Ciebie i też idą na zwolnienie itp itd.

Także weź leki, choroba szybko minie i skupisz sie na tych właściwych ( ważnych ) sprawach, a nie doraźnych objawach. Poczujesz, że zaczynasz żyć.

22

Odp: brak chęci do życia...

Bo nie chcesz wierzyć, zacznij od siebie samej, musisz poszukać właśnie sensu życia nawet głupiej małej nadziei że może być lepiej.. Ja nie uratowałam swojego chłopaka, pozwól mi uratować chociaż Ciebie. Uwierz mi że życie jest piękne, ale wiem jak potrafi dopiec. Też nie mam siły bo nie mam dwóch najważniejszych osób w swoim życiu? I powiedz mi jak mam żyć? Wybrać takie rozwiązanie jak Ty? Samobójstwo nie jest tchórzostwem ale czynem odważnym i o takich ludziach nie mówi się źle ale nie dołączaj do tego grona.. Skoro masz tyle lat to chyba masz dla kogo żyć, rodziców, rodzeństwa jeśli je masz. Nawet nie wiesz jaki ból przyniesiesz innym, bo Ty sobie ulżysz a inni będą się obwiniać że to ich wina tak ja teraz obwiniam siebie.. Od kiedy masz taki stan że Twoje życie nie ma sensu? Każdy przechodzi etap ''samobójcy'' każdy myśli że nie nadaje się do tego życia. Ale co pomyśli Twoja matka jeśli zobaczy Cie martwą leżącą w trumnie ? POwinnaś jak najprędzej poszukać pomocy i przyjąć tą pomoc a nie cały czas obwiniać życie, bo to Ty decydujesz o tym jak się dalej potoczy..

23

Odp: brak chęci do życia...

Powiedz mi, co ma zrobić dziewczyna która ma 18 lat i jest w krytycznym stanie, bo ma białaczkę a chce żyć? Dlaczego ona cały czas walczy, wie że może nie przeżyć kolejnej godziny a Ty bez problemu odebrałabyś sobie to życie ? Wiem że wolałabyś oddać jej to życie, ale ona jest w gorszym stanie niż Ty. Ludzie chorzy chcą przeżyć, zrobią wszystko i będą walczyć, a Ty chcesz sobie odejść? Skoro żyjesz, to ktoś zaplanował Ci dalszy ciąg. A Twoja mama po co Cie nosiła 9 miesięcy pod sercem by stracić Cie teraz? Jeśli nie masz siły walczyć dla siebie, zawalcz dla innych, bo możesz później żałować że nie zrobiłaś czegoś. Myślisz że nie mam ochoty odejść z tego świata? I możesz mówić że pierdole bez sensu ale wierze w lepszy czas.. Każdy dzień jest darem, bo mogłaś akurat urodzić się chora i nie myślałabyś nawet o takim czymś bo opiekowaliby się Tobą, ale jednak sama musisz zaopiekować się swoim życiem.. Zrób to dla mnie i pomóż sobie, udaj się na terapię ale taką w której będziesz mogła czuć się swobodnie..

24

Odp: brak chęci do życia...

ja tez chce umrzec juz

25 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-06-30 03:49:20)

Odp: brak chęci do życia...
missnowegojorku napisał/a:

ja tez chce umrzec juz

O widzę zmiana awatarka, czyzby to Mordin z Mass Effecta, my love:).


Niby czemu skoro piszesz, że masz udane życie. Może też spróbuj z lekami. Próbowałaś?

EDIT: Przebrnęłam z ciekawości przez Twoje wpisy ( z grubsza oczywiście:)) i normalnie jakbym czytała o sobie... Tyle ze ja ciut młodsza jestem smile.

Znam odpowiedz na zadane pytanie. Nie musisz odpowiadać.

26

Odp: brak chęci do życia...
XX30 napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

ja tez chce umrzec juz

O widzę zmiana awatarka, czyzby to Mordin z Mass Effecta, my love:).


Niby czemu skoro piszesz, że masz udane życie. Może też spróbuj z lekami. Próbowałaś?

EDIT: Przebrnęłam z ciekawości przez Twoje wpisy ( z grubsza oczywiście:)) i normalnie jakbym czytała o sobie... Tyle ze ja ciut młodsza jestem smile.

Znam odpowiedz na zadane pytanie. Nie musisz odpowiadać.

Swojaczka smile

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » brak chęci do życia...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026