netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Niekontrolowany wybuch gniewu.

3 odpowiedzi2 058 wyświetleńzałożony przez Crash, 05.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Niekontrolowany wybuch gniewu.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Niekontrolowany wybuch gniewu.

Witam.

Mam maly problem. Obiecalem sobie i mojej dziewczynie ze nigdy jej swiadomie nie skrzywdze. Jednakze wczoraj sie poklocilismy i Ona stwierdzila ze ja za kazda nasza klotnia ranie. Nie bylo duzo tych klotni ale kazda byla wlasciwie o to samo. Mianowicie pokłocilismy sie o to ze mialem atak astmy a Ona chciala mnie do szpitala wiezc, oczywiscie przechodzilem juz takie ataki wiec wiedzialem ze przemecze sie chwile i bedzie ok (porpostu zapomnialem inhalatora), Ona naciskala zaczela wydzwaniac po rodzicach i do szwagra by mi ten inhalator zalatwic, w momencie ktorym ja go nie chcialem, w efekcie czego sie poklocilismy a ona stwierdzila ze mimo iz jestesmy razem ja wciaz zachowuje sie jak bym byl sam, i ze wszystko chce sam rozwiazywac. W tej klotni nieco sie zdenerwowalem a ze jestem dosc wylewny to nakrzyczalem na Nia. Powiedziala ze miala dosc duzo klotni w domu i nie bedzie tolerowac jak ktos na nia bedzie krzyczal. Jakos sytuacja sie zalagodzila. Wczoraj poklocilismy sie o komputer, nagle przestal dzialac, a na tym komputerze mialem bardzo wazne dane, brak ktorych opoznilby moja prace o 3 miesiace, wiec bylem tym faktem bardzo zdenerwowany i staralem sie naprawic komputer by chociaz odzyskac dane. Oczywiscie moja dziewczyna zaczela mi podsuwac mase rozwiazan, ze odda mi swoj komputer itp. Na co ja ze do Ojca pojade i wezme od niego ( ma nieuzywany w domu). Wiec ona ze mielismy razem na weekend jechac do ich rodzicow, na co ja ze tylko pojade w piatek i wroce. Tak od slowa do slowa doszlo do momentu w ktorym odwrocilem laptopa by cos z bateria porobic a Ona wyleciala z hukiem ze mam go zostawic i nie rzucac nim, no to sie zdenerwowalem i krzyknalem ze oszalala. W efekcie czego Ona sie obrazila na mnie, powiedzial ze mam sie odwalic od niej. Dzis mielismy rozmowe, niby wszystko sobie wyjasnilismy, wciaz czuc w powietrzu lekkie napiece i nieufnosc, ale mysle ze wyjdziemy z tego malego kryzysu, ale nie dlatego pisze. Chcialbym jakos zaradzic temu iz sie denerwuje w dosc latwy sposob i bardzo mocno reaguje, dosc impulsywnie i czesto podczas roznego rodzaju klotni krzycze, a przy klotni z przyjaciolmi czasem dochodzi do rekoczynow. Nigdy mojej dziewczyny nie uderzylem, nie szarpnalem, nie popchnalem zadnej agresji fizycznej tylko krzyk. Jest jakas metoda aby temu zaradzic? By ta agresje powstrzymac jakos? Czasem mam wrazenie ze Ona jest nadopiekuncza, czasem sama odciaga mnie od jakis malych spraw kiedy widzi ze mi nie wychodzi i sama to robi, co mi bardzo uwłacza jako mezczyznie. PS. prosze nie radzic terapi i psychologa.

2

Odp: Niekontrolowany wybuch gniewu.

Jeśli nie potraficie rozwiązywać swoich problemów przez analizę  swoich zachowań i nie chcecie porady od specjalisty, to co można zrobić? Co można radzić gdy nie świadomości problemu( z czegoś te wybuch wynikają) i woli rozwiązania(tylko nie terapia)?
Ze swojej strony możesz zrobić jedno: gdy widzisz, że zbliża sie wybuch, nie jest ważne z której strony i z jakiego powodu, milcz jak zalkęty i trzymaj łapy przy sobie. Rób tak choćby się waliło i paliło. Nie można długo wrzeszczeć na kogoś kto jest bierny. Ty w tym czasie przemyśl jak rozwiązać problem(jak z tym kompem) a na argumenty i zarzuty odpowiedaj po godzinie, nie wcześniej. Będziesz miał czas do przemyśleń i powstrzymasz gorzkie słowa, które mogłyby zaszkodzić i rozniecić kłótnię.
To trudna sztuka, sam mam z nią czasami problemy ale, gdy ją stosuję, efekty są cudowne.
Pozdrawiam.

3

Odp: Niekontrolowany wybuch gniewu.

Twoja sytuacja to modelowy przykład jak to siebie oceniamy po intencjach a innych po czynach. Jako strona wykazująca chęć rozwiązania problemu (co samo w sobie jest pozytywne) możesz zrobić co następuje.
Gdy tak będziesz siedział i milczał jak Twoja dziewczena będzie się na ciebie wydzierać zastanów się jakie są jej intencje an nie to co robi. Np podczas kolejnego ataku astmy pomyśl o tym, że chciala ratować Twoje życie, to co się z Tobą działo wystraszyło ją i chciała Ci pomóc. To ,że zaczęła niepotrzebnie histeryzować, wzywać wszystkich świętych na pomoc nie jest tak istotne. Pomyśl o tym jak ona mogła się czuś gdy ty podczas ataku bagatelizujesz sytuację(wiesz jak to się skończy, dla Ciebie to nic strasznego), czekasz na uduszenie się(w jej mniemaniu). Straszne.
Nie oznacza to ,że powinna zachowywać się tak jak to zrobiła. Niemniej okaż zrozumienie, jak Ci atak minie to wyjaśnij jej wszystko nawet po raz n-ty, przytul i podziękuj za ratowanie życia. Swoją drogą ona też na swoje problemy i powinna je rozwiązać a Ty powinienneś jej w tym pomóc.

Powodzenia

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Niekontrolowany wybuch gniewu.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026