netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Lek,brak zaufania, podejrzenia, wybuch

9 odpowiedzi2 824 wyświetleniazałożony przez Maja_G, 23.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Lek,brak zaufania, podejrzenia, wybuch

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Lek,brak zaufania, podejrzenia, wybuch

Witajcie

Jak radzicie sobie z lekiem? Ja mam problem z brakiem zaufania, kilka lat temu zostałam podwójnie zdradzona i od tamtej pory nie potrafię zaufać. Wpadłam pozniej w związek z egoista mężczyzna który był emocjonalna chlodnia udało mi sie wyjść przy pomocy terapii. Chodzę do psychologa . Myślałam ze już jest dobrze a jednak poznałam teraz wspaniałego człowieka i znowu powtarzam te same schematy. Choć nie mam podstaw. Najgorsze jest ze wiem ze złe robię ale to jest taka chwila kiedy nachodzą czarne myśli i człowiek wybucha i oskarża druga stronę ucieka itd.
Chce być szczęśliwa, niestety wiem ze jak sobie z tym nie poradzę nie stworzę szczęśliwego i zdrowego związku.

2

Odp: Lek,brak zaufania, podejrzenia, wybuch

To, że jesteś zazdrosna to dowód, że zależy ci na drugiej osobie.
Jak dla mnie to powinnaś mu powiedzieć o tej zazdrości i terapii.
Powinien zrozumieć, że kiedyś zostałaś zdradzona i masz niesmak i problem z zaufaniem.
Ale jeśli nie daje ci powodów do zazdrości to nie masz co panikować smile
Jeżeli będziesz regularnie chodzić do psychologa to wyjdziesz z tego.

3

Odp: Lek,brak zaufania, podejrzenia, wybuch

Przepraszam, ale zazdrość nie oznacza tego, że zależy nam na kimś tylko na sobie.

4

Odp: Lek,brak zaufania, podejrzenia, wybuch
thepass napisał/a:

Przepraszam, ale zazdrość nie oznacza tego, że zależy nam na kimś tylko na sobie.

Nie przesadzaj, zazdrość to normalny objaw, jeśli kogoś kochamy. Kwestia jest tylko w jej nasileniu. Chyba nikt nie miałby nic przeciwko, aby jego partner był odrobinę zazdrosny, ale tylko odrobinę.

5

Odp: Lek,brak zaufania, podejrzenia, wybuch

Mysle, ze nie jest potrzebna zazdrość, by pokazać komuś że nam zależy.

6

Odp: Lek,brak zaufania, podejrzenia, wybuch

Jak długo trwa zwiazek?

7

Odp: Lek,brak zaufania, podejrzenia, wybuch

Znam bardzo dobrze problem, który opisujesz. Rzeczywiście, terapia jest obowiązkowa. Tylko że, jak wiesz polega ona na analizie aktualnych sytuacji, a celem jej jest byś poradziła sobie z podobnymi sytuacjami w przyszłości. Ale.. to, że przerobiłaś już u psychoterapeuty tamte zdrady i poczułaś, że jest lepiej - nie oznacza, że lęki nie będą wracać. Niestety... Czasem jest tak, że nawet pomimo terapii nie ustępują, jeśli nie ustępuje bodziec lękowy czyli w Twoim wypadku relacja z nowym facetem. Nie oznacza to, że masz ją zakończyć, ale może warto zastanowić się czy np. nie za szybko "weszłaś" w tą relację? Czy nie stało się to dla Ciebie zbyt pochopnie? Czy facet ten nie przejawia cech, które może świadomie wypierasz, ale mogą być niepokojące? A może zwyczajnie nie do końca Ci się podoba, a jedynie wydaje się być "dobrym materiałem na męża"? Jeśli jednak wszystko jest w porządku, wydaje mi się, że jedynym dobrym wyjściem jest ciągła praca na terapii, praca nad dialogiem wewnętrznym - abyś sama siebie potrafiłą uspokajać kiedy nadchodzą fale lęku i skupiała się na teraźniejszości. Bywa tak,że musi upłynąć dużo czasu aby coś się zmieniło. btw. zachęcam do kontaktu jeśli chciałabyś pogadać.

8

Odp: Lek,brak zaufania, podejrzenia, wybuch

Kochani!


Po pierwsze bardzo dziękuję za odpowiedzi.
Byłam załamana, że to forum chyba "nie działa"...jestem pozytywnie zaskoczona smile

Chciałabym ustalić tylko, że nie jestem w związku. Ten wspaniały mężczyzna zakończył naszą znajomość, jeżeli tak to można nazwać.
On był kiedyś w takim związku gdzie był non stop o coś podejrzewany. Powiedział, że dopóki nie poukładam siebie w środku tak zawsze się to będzie kończyć. Wiem, ze to też mogła być wymówka ale on ma rację. Naprawdę cieszę się że go poznałam, choć już się nie widujemy. Zrozumiałam jak ważne jest abym nie traktowała tak ludzi. Nie wszyscy są tacy sami. Boję się jednak, że to znowu się pojawi mimo iż rozumiem istotę problemu. A to podobno bardzo ważne widzieć co robisz źle.
Problem pojawia się jak kogoś poznaję, zaczynam mieć feeling z tą osobą i pojawia się lęk. Wtedy są moje podejrzenia...co powoduje, że zdrowy mężczyzna się dystansuje a jak było w ostatnim przypadku koniec dopiero co zaczynającej się znajomości...
Mnie to bardzo zraniło...

I to nie jest zazdrość bo jak można mówić o zazdrości skoro nic na początku do tej osoby nie czujemy poza zauroczeniem.
W sensie bardziej to jest chwilowe i zaraz jak ktoś mi racjonalnie to tłumaczy jest mi głupio. Mam wyrzuty sumienia.
Ciężko mi z tym żyć.

9

Odp: Lek,brak zaufania, podejrzenia, wybuch
freud'ova napisał/a:

Znam bardzo dobrze problem, który opisujesz. Rzeczywiście, terapia jest obowiązkowa. Tylko że, jak wiesz polega ona na analizie aktualnych sytuacji, a celem jej jest byś poradziła sobie z podobnymi sytuacjami w przyszłości. Ale.. to, że przerobiłaś już u psychoterapeuty tamte zdrady i poczułaś, że jest lepiej - nie oznacza, że lęki nie będą wracać. Niestety... Czasem jest tak, że nawet pomimo terapii nie ustępują, jeśli nie ustępuje bodziec lękowy czyli w Twoim wypadku relacja z nowym facetem. Nie oznacza to, że masz ją zakończyć, ale może warto zastanowić się czy np. nie za szybko "weszłaś" w tą relację? Czy nie stało się to dla Ciebie zbyt pochopnie? Czy facet ten nie przejawia cech, które może świadomie wypierasz, ale mogą być niepokojące? A może zwyczajnie nie do końca Ci się podoba, a jedynie wydaje się być "dobrym materiałem na męża"? Jeśli jednak wszystko jest w porządku, wydaje mi się, że jedynym dobrym wyjściem jest ciągła praca na terapii, praca nad dialogiem wewnętrznym - abyś sama siebie potrafiłą uspokajać kiedy nadchodzą fale lęku i skupiała się na teraźniejszości. Bywa tak,że musi upłynąć dużo czasu aby coś się zmieniło. btw. zachęcam do kontaktu jeśli chciałabyś pogadać.

Czyli terapia nadal ...ale dlaczego mężczyzni rezygnują ? Ja naprawdę nie jestem toksyczna...czasem myślę, że już z nikim nie będę...

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Lek,brak zaufania, podejrzenia, wybuch

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026